OW20X8330 czy opcja put na WIG20 3300 grudzień 2008

Na moje pytanie “Czy inwestujesz w opcje” większość uczestników różnego rodzaju szkoleń odpowiada “Eee… to zbyt trudne”. Trudno się zresztę dziwić osobom nawet z kilkuletnim giełdowym stażem, że w ten sposób postrzegają ten instrument.
Badania pokazują, że kluczowe dla postrzegania otaczających nas zjawisk (również spotykanych ludzi) jest pierwsze 30 sekund. Jak wyglądają pierwsze sekundy kontaktu inwestora z opcjami?


Prawdopodobnie pierwsze co rzuci się w oczy nowemu adeptowi szuki inwesowania w opcje to nazwa typu OW20X8330. Samo wypowiedzenie tej nazwy trwa 4-5 sekund (TPSA czy nawet Energomontaż Południe to maks. 2 sekundy), nie mówiąc o zapamiętywaniu czy rozszyfrowywaniu co oznacza. Jeśli dorzucimy do tego fakt, iż w tabeli notowań jest ponad 100 opcji, a ich nazwy różnią się jedynie jedną literą i dwoma ostatnimi cyframi to nie trudno wyobrazić sobie przerażenie początkującego inwestora. Jak to mówił redaktor Lis w krążącym po sieci nagraniu
” Skąd ci biedni ludzie mają to (…) zrozumieć” 😉
Osoba, która takie nazwy wymyśliła odpowie zapewne: “Przecież to proste. O jak opcja, W20 jak indeks WIG20, X jak opcja put wygasająca w grudniu, 8 jak rok wygasania, 330 jak cena wykonania 3300. Tym, którzy nadal nie rozumieją albo chcieliby rozszyfrować również inne nazwy opcji polecam stronę Oferta – Internet – Opcje

Przyznam się, że ja również na zwróconą przez Grześka Zalewskiego uwagę w tym temacie, zareagowałem dość lekceważąco. I zapłaciłem za to dość wysoką cenę 😉

Samo przygotowanie niezbyt skomplikowanej strategii sell straddle (sprzedaż opcji put i call), zajęło mi (dzięki arkuszowi dostępnemu na bossa.pl) niezbyt dużo czasu. Zadowolony przystąpiłem do składania zlecenia. Próba znalezienia na liście dwóch wybranych wcześniej opcji zakończyła się zawarciem transakcji na opcjach z dalszym terminem wygasania plus sprzedażą dwóch opcji call z innymi cenami wykonania! Odkręcanie (przyznam, że paniczne) całej sytuacji przyczyniło się oczywiście do jeszcze gorszego galimatiasu. Inspektor nadzoru, kontrolujący zlecenia pracownicze musiał mieć nie lada zagwostkę “Co to za kombinacje ten Wojciechowski wymyślił?” 😉
Kosztowne przygody z nauką nazw, skłoniły mnie do forsowania projektu “tłumaczenia nazw opcji”. W Migawkach (notowania przekazywane przez strony html) wdrożyliśmy to już dość dawno. Podział na oddzielne tabele dla opcji call i put, z jednoczesnym rozgraniczeniem na terminy wygasania oraz tłumaczeniem nazw na “bardziej zrozumiałe” postanowiliśmy przenieść również do NOL3. Poniżej przedstawiamy krótki filmik o tym jak dodać do tabeli notowań kolumnę ze zrozumiałymi nazwami opcji.

Nazwy opcji

W arkuszu opcyjnym wystarczy wybrać filtr w kolumnie wygasania lub rodzaju opcji.

Polecam również składanie zleceń na opcje przez kliknięcie na ofertę w NOL3. Zmniejszy to ryzyko wpadek, jakie stały się moim udziałem. Film o składania zleceń z NOL3.

Ci którzy chcą wypuścić serię zleceń (np. przy otwieraniu bardziej złożonych strategii) mogą to zrobić przez przygotowanie zleceń wcześniej w koszyku lub złożenie serii zleceń przez plik tekstowy.
Znam inwestorów, którzy posiadają własny arkusz wspomagający budowanie strategii opcyjnych i z niego eksportują przygotowane w nim zlecenia do pliku tekstowego, a następnie wgrywają je do koszyka i wpuszczają na rynek jednym kliknięciem.

Pracujemy nad rozwiązaniem, które maksymalnie skróci czas złożenia takich zleceń oraz uczyni go bardziej intuicyjnym. Nie muszę dodawać, że za wszelkie sugestie będziemy wdzięczni 😉
Zdajemy sobie sprawę, że ww. poprawki nie zrewolucjonizują rynku opcji. Mają raczej złagodzić uczucie strachu i zagubienia w pierwszych 30 sekundach kontaktu 😉 O innych udogodnieniach dla inwestorów opcyjnych w kolejnych odsłonach blogu….

[Głosów:0    Średnia:0/5]

23 Komentarzy

  1. gzalewski

    ciszza, to ja skomentuje. Troche jak na onecie- "pierwszy" 😉

    a teraz powaznie. Brak komentarzy przy tym zagadnieniu pokazuje troche w jakim stanie jest rynek opcji – zainteresowanie nikle. A sposob podawania danych jest jednym z wielu czynnikow

  2. mwojciechowski

    Nikłe zainteresowanie jest tym bardziej dziwne, bo w obecnych czasach to jest niesamowicie przydatny instrument. A w momencie gdy z rynku wypadł bardzo doświadczony animator, pojawiły się tzw. free lunch – pozycje bez ryzyka z zagwarantowanym zyskiem. Oczywiście nie jest to zysk 100% w jeden dzień ale skoro pewny i większy niż na lokacie to dlaczego się po niego nie schylić?
    Postaram się trochę odczarować te parę mitów związanych z opcjami. Myślę, że kilka narzędzi, które mamy pozwalają zobaczyć w nich piękno 😉

    MW

  3. Inwestor

    TA, zróbcie coś z arkuszem Excela żeby ludzie mieli to za co płacą…

  4. mwojciechowski

    @Inwestor
    Już zrobiliśmy;)

    P.S. Jeśli ma Pan jakieś problemy z arkuszem (który przypomnę jest bezpłatny) to zapraszam:
    makler@bossa.pl
    0 801 104 104
    lub osobiście do Centrali.
    MW

  5. luzik

    Moim zdaniem problem nie leży w podstawowych pojęciach co oznacza OW20X8330 tylko w specyfice polskiego rynku. Do tej pory na rynku kasowym stopy zwrotu były dużo większe niż na rynkach rozwiniętych (USA), na rodzimym rynku wzrost w ciągu jednej sesji o 7-8% nikogo nie dziwi (no może nie dziwił do połowy 2007 😉 ) a w USA zyski oparte są w głównej mierze o wypłatę dywidendy i może jak kurs akcji wzrośnie to będzie dodatkowy bonus. Dlatego tamtejsi inwestorzy chylą się w stronę instrumentów pochodnych w celu dodatkowych zysków ? przyjdą gorsze czasy (bessa) to i zainteresowanie opcjami wzrośnie. Nie zapominajmy również o inwestorach zabezpieczających pozycje na rynku kasowym, w Polsce dopiero niektóre fundusze inwestycyjne zaczynają zabezpieczać portfele za pośrednictwem opcji tj. OPERA 7% udziału w obrotach w styczniu.

    Fakt instrument dużo bardziej skomplikowany niż kontrakt terminowy, jak kontrakt spada czy rośnie o 50 pkt to łatwo policzyć zyski czy straty, a w przypadku opcji już nie jest tak różowo. Inna kwestia to wycena z modelu a cena rynkowa, która jest nieco odmienna, również płynność instrumentu daje wiele do życzenia.

    Dobrze, że chociaż jest arkusz do wyceny i symulacji strategii opcyjnych, przydałoby się trochę więcej praktycznych tekstów edukacyjnych na waszej stronie dot. właśnie tego instrumentu np: porównujących stopy zwrotów z poszczególnych inwestycji tj. akcje, kontrakty, opcje z wyszczególnieniem występującego RY(d)ZYKA 😉

  6. ukituki

    A co takiego stało się, że z gry wypadł animator? Domyślam się, że mówimy o BRE?

  7. marcinlondyn

    wczesniej gralem na akcjach pozniej na kontraktach a teraz tylko na opcjach,jak dla mnie to rewelacyjny instrument tylko plynnosc i roznice czasami pomiedzy k i s, a takze depozyty dla wystawiajacych to chyba na naszej gpw jedna wielka porazka,no i teraz brak tego animatora,w sumie jak pierwszy raz zaczalem czytac o opcjach to byla dla mnie czarna magia setki wzorow,strategie no i wyceny ksiazkowe maja sie nijak do tego jak to wyglada na naszej gieldzie,i niestety mysle ze jest to odbierane tak przez wiekszosc inwestorow ktorzy chcieliby cos na tym pograc ale niezabardzo rozumieja jak to dziala.a tak na marginesie po co gpw zrobila dodatkowe dwie serie jak tam nie ma jak wejsc i wyjsc porazka totalna

  8. pijany gieldowiec

    Nie wiem co trudnego jest w opcjach.Ja nauczyłem sie o opcjach w kilka godzin i potem jak zaczynałem inwestować na GPW zacząłem od opcji bo to moj ulubiony instrument.

  9. Al Gebroid

    1. Z tym "free lunch" to bym nie przesadzał, większość czasu spready są takie, że nic się za darmo nie dostanie. Z tego punktu widzenia lepsze były opcje na akcje, ale … się skończyły. Namawianie ludzi na free lunch nie ma przyszłości bo jeśli się uda, to free lunch zniknie 🙁

    2. Opcje są zwykle mocno przewartościowane i długie pozycje, czy to call czy put to przepłacanie za wartość czasową. Z kolei krótkie pozycje są ryzykowne i trudno je dobrze zamknąć gdy spready są tak duże. Dlatego lepsze są już kontrakty. Płynność mówi sama za siebie. Nie czarujmy się, gdyby na opcjach dało się naprawdę dużo zarabiać to nikt by nie narzekał na skomplikowane kody czy brak arkusza do liczenia stopy zwrotu czy ryzyka (można znaleźć takie arkusze w sieci) tylko sam by się nauczył potrzebnych rzeczy.

  10. mwojciechowski

    @luzik
    Jeśli miałbyś jakiś konkretny pomysł na tekst to chętnie przyjmiemy zamówienie lub “wydrukujemy” coś na bossa na ten temat. 😉

    @ukituki
    Animator – Marek Suchowolec przestał pracować w branży. Zastępuje go oczywiście inna osoba ale moje subiektywne odczucie jest takie, że rynek stracił dużego fachowca.

    @Al Gebroid
    1. Jeśli z mojego tekstu wynikało, że “free lunch” jest wszechobecny to przepraszam. Podałem to tylko jako ciekawostkę, która może zachęcić ludzi do zainteresowania się tym rynkiem. Nie może być celem samym w sobie. Jestem jednak przekonany, że samo zainteresowanie się tym rynkiem pozwoli znaleźć dla siebie inną strategię.

    2. Przewartościowane w stosunku do wyceny teoretycznej liczonej wg modelu BS (żeby było jasne, chodzi o Black’a Scholes’a;)?
    Jak rozumiem, nie wierzysz w rynek opcji, bo nie udało Ci się zarobić na nim?
    Czy robiłeś badania i wyszło Ci, że daje niższe stopy zwrotu?
    Jest trudniejszy? Pod jakim względem?

    Płynność jest za niska dla instytucji oraz na niektórych seriach. Obok płynności b. istotna jest też głębokość rynku czyli ile w rynek możesz włożyć pozycji.
    Patrz futy walutowe. Obroty są nadal niskie ale wystepujący animator daje dużo większe możliwości. Muszą się tylko znaleźć ludzie, którzy będą chcieli z nim handlować.
    Krótkie pozycje na opcjach MOGĄ być ryzykowne. Tak jak pozycje na kontraktach.
    Tak czy owak dzięki za tekst. Posłuży jako natchnienie do następnych odcinków o opcjach 😉
    M

  11. marcinlondyn

    "Krótkie pozycje na opcjach MOGĄ być ryzykowne"-ryzyko jest wszedzie ,firma tez moze zbankrutowac z dnia na dzien,rynek pochodnych to jedno wielkie kasyno i takie legalne zaklady szczerze mowiac a ryzyko moze na krotkich jest wieksze niz na dlugich ,ale zawsze znajdzie sie rzesza ktora sadzi ze cos uszczknie,i gdyby tak obnizono depozyty dla wystawcow to moze plynnosc by sie zwiekszyla,spredy zmniejszy i jazdy bylyby wieksze a co za tym idzie to mozna by na opcjach jakis sensowny daytrading robic,poki co pozostaje kupic lub sprzedac i czekac….moze ktos poradzi jakas ciekawa stronke o opcjach na necie albo jakies sensowne forum i dyskusje

  12. Al Gebroid

    > Jak rozumiem, nie wierzysz w rynek opcji, bo nie udało Ci się zarobić na nim?

    Niepotrzebnie złośliwa uwaga, ale mnie to nie rusza 🙂 . Cierpliwie tłumaczę: nie wierzę w rynek opcji (chociaż udało mi się na nim zarobić) bo na kontraktach można zarobić jeszcze więcej.

    > Przewartościowane w stosunku do wyceny teoretycznej liczonej wg modelu BS (żeby było jasne, chodzi o Black?a Scholes?a;)?

    Przewartościowanie w stosunku do kosztów strategii opartych na kontraktach terminowych. Policz ile wychodzi kosztów spreadu bid-ask prowizje na jednostkową deltę dla opcji a ile dla kontraktu. Zakładając nawet, że pozycja w kontraktach zostanie kilkakrotnie zmodyfikowana to i tak porównanie opcji z kontraktami wychodzi słabiutko dla opcji (może ktoś wreszcie znajdzie jakichś animatorów z prawdziwego zdarzenia?). Zaletą opcji jest to, że nie trzeba aż tak pilnować pozycji długich (jak przy kontraktach) bo poziom potencjalnej straty jest ograniczony. Poza tym trafiają się okazje, ale rynek nie utrzyma się z tego że jedni będą wystawiać niewłaściwie wycenione opcje a inni je wyłapywać bo w końcu ci pierwsi albo się nauczą albo odejdą z rynku. I skończy się jak z opcjami na akcje.

    Delta to oczywiście uproszczenie, ale odzwierciedla na ile korelujemy się z rynkiem. Do policzenia delty jakiś model jest potrzebny (chociażby i BS z jego zaletami i wadami).

    >Jest trudniejszy? Pod jakim względem?

    No choćby depozyty które dla kontraktów można policzyć w pamięci, a dla opcji raczej nie, chyba, ze ktoś ma excela w głowie 🙂
    A wystarczyłoby zlikwidować zbędne i groteskowe scenariusze 15 i 16 w MPKR by depozyt dla pojedynczej krótkiej opcji mógł być wyliczony jednym wzorem BS a nie szesnastoma. Jak widać ludzie z KDPW niezbyt zadbali o przejrzystość.

    > Czy robiłeś badania i wyszło Ci, że daje niższe stopy zwrotu?

    Zmienność implikowana (nawet w tym nieszczęsnym BS porównana z historyczną mówi sama za siebie): pozycje długie będą miały niższą stopę zwrotu. Pozycje krótkie trudniej ocenić. Z jednej strony ktoś nam przepłaca gdy wystawiamy opcję, z drugiej – ryzyko może być takie jak dla pozycji w kontraktach (spory poziom możliwej straty) i z trzeciej – depozyty (znowu na jednostkową deltę) mogą być duże (co wynika choćby z tego że niektóre scenariusze liczenia depozytów zakładają spory wzrost zmienności). A wysoki depozyt psuje stopę zwrotu.

  13. mati102

    Zawsze i wszystko mozna ulepszyc Panowie.

    Polecam zwiększyć maksymalna liczbe walorów dodawanych do DDE managera w NOL3

    Osobiscie uzywam notowan Statica, tam nie ma tego problemu ale wielu moich znajomych na to narzeka.

    Pozdrawiam cieplo

  14. mwojciechowski

    @ Al Gebroid
    Złośliwość nie była moim celem. Twój pierwszy komentarz był jednak na tak wysokim poziomie ogólności, że miałem wrażenie, że kontrakty są lepsze bo są mniej ryzykowne (sic!) i dają lepsze stopy zwrotu.
    Odnosząc się do drugiego komentarza.
    Obawiam się, że sprowadzasz inwestycje w opcje jedynie do kierunkowego handlu (wzrośnie albo spadnie, krótka albo długa). Tymczasem opcje dają Ci “nieskończenie” wiele możliwości najróżniejszych strategii. W jaki sposób np. na kontraktach zagrasz na spadek zmienności? A na opcjach? http://bossa.pl/edukacja/opcje/zmiennosc/spekulacja.html

    Spread na opcjach liczy się głównie biorąc pod uwagę spread na zmienności implikowanej. W Polsce nie jest to spread idealny ale nie uniemożliwia
    zarabiania i zawierania transakcji. Dwóch animatorów (zawsze mogliby być lepsi) pozwala wejść i wyjść z rynku (o ile nie jesteś “rekinem”).

    Żeby była jasność. Rynek opcji nie jest rynkiem dla daytraderów. Tu się nie skalpuje w rozumieniu tematu kontraktowego. Nawet na bardzo rozwiniętych rynkach. Chyba, że na gammie http://www.futures.pl/?did=105

    Z opcjami na akcje skończyło się, bo nie było animatorów.
    Z opcjami na indeks skończy się tak samo, jeśli animatorzy się wycofają. Wycofają się, jeśli nie będą mieli z kim handlować.

    Pokaż mi rynek na świecie, gdzie depo na opcje możesz policzyć w głowie. BTW gdyby nie scenariusz 15 i 16 byłbyś w stanie policzyć
    depo wzorem BS z głowy? – żeby była jasność – nie jestem złośliwy 😉

    Na koniec. Rynek opcji w Polsce ma b. dużo wad. Ma też sporo zalet. Moim zadaniem będzie wskazanie zalet i walka z wadami.
    Każda pomoc z Waszej strony mile widziana.
    M

  15. mwojciechowski

    @mati102
    Ograniczenie wynika z walki o wydajność. Pisałem to już w komentarzu do wcześneijszego wpisu – https://blogi.bossa.pl/?p=65#comments.
    M

  16. damian2911

    Witam, czy na GPW są tylko opcje europejskie czy może też amerykańskie? Chodzi mi o to, czy opcje można zrealizować tylko w terminie wygaśnięcia opcji czy w dowolnym terminie??

    pozdrawiam
    damian

  17. mwojciechowski

    @damian2911
    Tylko europejskie. Polecam
    http://bossa.pl/edukacja/opcje/na_wig20.html

  18. courtier

    Czy nie mozna grać daytradingiem na opcjach? -mozna pod warunkiem stosowania mniejszego spreadu i automatycznej aktualizacji ofert kupna/sprzedazy w zalezności od kursu instrumentu podstawowego.Jest to praktykowane na OTC.

  19. marcinlondyn

    ja to chyba sobie otworze platforme opcyjna na xtb,dzisiaj chcialem zamknac 3100marcowe calle przed koncem sesji ,animator zniknal i nagle spred sie zrobil ponad 10zl ,na 25opcjach to prawie roznica 2500tysia to jak tu grac porazka,a na xtb chodzi elegancko automat i jk kolega courtier napisal mozn sensowny daytr robic,mysle ze co doswiadczeni gracze juz tam sobie pogrywaja bez problemow,mysle ze im wiecej bedzie takich brokerow otc z platformami opcyjnymi dzialajacymi profesjonalnie to ta nasza gpw ze swoimi opcjami bedzie sobie sama ze soba pogrywac

  20. bogus

    Grajcie na OTC. Tylko później nie przychodźcie się wypłakiwać, że Was broker oskubał albo że zniknął. Nikt z Was nie wpadł na to, że broker OTC musi się
    gdzieś zabezpieczać i na czymś zarabiać? A jeśli nie robi tego na GPW to znaczy, że nie robi wcale. A to znaczy, że daliście się wciągnąć
    w piramidę i jazda jest na bardzo cienkim lodzie.
    P.S. Co bardziej doświadczeni gracze skubią brokerów OTC na instrumentach typu PLNCash 😉

  21. marcinlondyn

    do takiego brokera to mam zasade ze niewplace duzo kasy,takze jak wplace do xtb ,troche sa na rynku to chyba sie nie ulotnia z moja kasa,powiedzmy 5-10tysia na te ich opcje waniliowe to w zupelnosci mi starczy,pozatym od roku gram na finspreads w londynie i mam u nich 2tys funtow na koncie przy dzwigni 1-100 w zupelnosci wystarczy taka kasa takze jkby sie ulotnili to nie bede plakal staram sie co jakis czas wyplacac po troche

  22. pijany gieldowiec

    Tyle że wg mnie na XTB sa wieksze spready na opcjach niz na GPW,w dodatku mozesz grac tylko na opcjach z delta 0,2-0,8.

  23. xleduc

    Czy są takie arkusze dla Calc’a w open Office?

    Trochę więcej edukacji też by się przydało… dużo tabel, wykresów i doktoryzowania najczęsciej samodzielnego.
    Mam Calc’a… mam dostęp do DDE w Statice (notowania3Max) i nic…:)

    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *