Instytucje zarządzające a Analiza Techniczna
Pytanie banalnie proste: czy zarządzający powierzonymi portfelami w funduszach używają Analizy Technicznej i czy wprowadza to jakąkolwiek wartość dodaną?
Pytanie banalnie proste: czy zarządzający powierzonymi portfelami w funduszach używają Analizy Technicznej i czy wprowadza to jakąkolwiek wartość dodaną?
Gdy podejmuję na blogu problem publikowanych danych makroekonomicznych staram się podkreślać dwie istotne kwestie. Po pierwsze, zdecydowana większość publikowanych danych makroekonomicznych ma charakter szacunkowy, odznacza się istotnym marginesem błędu i podlega później wielokrotnym rewizjom. Po drugie, jakakolwiek analiza tych danych powinna wyjść poza nagłaśniane w mediach najważniejsze wskaźniki i zwrócić uwagę na ukryte na dalszych stronach raportów szczegóły.
Kupno akcji po cenie bliskiej ich rocznemu rekordowi giełdowych notowań wydawać się może trudną od strony psychologicznej decyzją.
Pod jedną z ostatnich notek stały bywalec blogów – Szanowny deli deli – zasygnalizował zagadnienie nadmiaru informacji, którymi raczeni są inwestorzy giełdowi podkreślając historyczność większości prezentowanych treści. W istocie problem przepaści pomiędzy historycznością faktów i generalnym skupieniu giełd na przyszłości zasługuje na większy esej, więc nie warto marnować wdzięcznego tematu ma blogonotkę. Niemniej ważnym problemem obecności na rynku jest selekcja treści i ocena dostarczanych wiadomości.
W ramach kontynuacji poprzedniego wpisu o istotności rocznego maksimum cenowego akcji, kilka ciekawostek w tym temacie.
Wiele serwisów podaje w codziennych doniesieniach z giełdy roczne minimum i maksimum kursowe dla akcji. Jak duże znaczenie praktyczne może to mieć dla inwestorów?
Steve Clark jest bohaterem dziewiątego rozdziału książki Hedge Fund Market Wizards – czwartej i najnowszej pozycji ze znakomitej serii Jacka Schwagera. Steve Clark zarządza funduszem Omni Global Fund klasyfikowanym często jako „event driven”. Z opisu Clarka wynika, że koncentruje się na transakcjach arbitrażowych związanych z fuzjami i przejęciami.
Założony w 2001 roku fundusz odznacza się średnią roczną skumulowaną stopą zwrotu na poziomie 19,4% przy bardzo niskiej zmienności – największe obsunięcie kapitału (od szczytu do dołka) wyniosło około 7%.
„- Moglibyście zrobić takie zlecenie, które …
– Hmmm. Ale takie zlecenie już mamy?!”
Tego rodzaju dialogi z inwestorami zainspirowały nas do stworzenia wpisów, w których chcemy podać konkretne przykłady wykorzystania zleceń DDM+. W końcu warto „wykorzystać system” 😉
Początek roku sprzyja prognozom i wizjonerom. Nie ma właściwie medium branżowego, które nie zadałoby pytania o perspektywy na kolejne miesiące a analitycy czują się zobowiązani do snucia scenariuszy na finał 2013 roku.