Dane makro i koniunktura gospodarcza są jednymi z najważniejszych czynników kształtujących kondycję giełd i cen akcji. Dziesiątki ważnych raportów publikowanych tygodniowo i setki napływających miesięcznie są trudne do śledzenia i analizowania przez jedną osobę.

Jeszcze trudniejsze muszą próby przewidzenia reakcji inwestorów, na konkretną publikację. Konfrontowanie własnych ocen z opiniami doświadczonych inwestorów jest dobrym sposobem na zdobycie wiedzy o związkach łączących gospodarkę z rynkami.

Populiści czy nie – kto by się przejmował

Nie ważne jest zdarzenie tylko reakcja rynku na nie”. Po raz kolejny przywołam to powiedzenie. Mamy pierwszą sesję po pierwszej turze wyborów we Francji, w której głównym zaskoczeniem zdaje się być przede wszystkim frekwencja. Reszta wydaje się być zgodna z oczekiwaniami oraz sondażami, choć większość komentatorów ma świadomość, że przy tak spolaryzowanych głosach społeczeństwa (nie tylko we Francji) wiele zdaje się zależeć od przypadku.

czytaj dalej >

A może koniec kryzysu?

Ostatnie sesje na rynkach akcji wprowadziły nieco zamieszania w optymizmie inwestorów. Najgorsze sesje od wyborów prezydenckich w USA rozlały się wątpliwościami po świecie, ale spadki więcej mają wspólnego z przesadnym optymizmem rynków niż kondycją globalnej gospodarki. Wszystko bowiem wskazuje na to, iż właśnie obserwujemy prawdziwe zakończenie pokryzysowego układu sił w globalnej gospodarce.

czytaj dalej >

Powrót inflacji

Kiedy niemal cały świat zdaje skupiać się na wyborach prezydenckich w USA, a rynki podnoszą zmienność próbując skokowo wycenić nowe  prawdopodobieństwa wyników wyborów, w tle dzieją się rzeczy, które będą miały znacznie ważniejsze konsekwencje dla giełd niż to, kto zostanie kolejnym mieszkańcem Białego Domu. Witajcie w świecie rosnącej inflacji.

czytaj dalej >

Słowotok

Ostatnie tygodnie na rynkach akcji zostały właściwie w całości podporządkowane sygnałom z banków centralnych. Słowa i opinie przedstawicieli Rezerwy Federalnej, Banku Anglii, EBC i Banku Japonii rozprzestrzeniają się po serwisach branżowych niczym infekcje bakteryjne i wprowadzają zmienność na rynkach, która może szokować po sennym sierpniu. Patrząc jednak na całość przez pryzmat argumentów w polityce monetarnej, nie można mieć wątpliwości, iż gadanie stało się takim samym narzędziem, jak inne działania.

czytaj dalej >