Pamięć robocza i płynna inteligencja

Van K. Tharp zwrócił uwagę na fakt, że to inwestor jest najważniejszym czynnikiem decydującym o swoich wynikach inwestycyjnych. W związku z tym systematyczne samodoskonalenie się, zwiększanie swoich umiejętności powinno być w centrum zainteresowania każdego inwestora/tradera.

Chciałbym poruszyć dziś ten problem w niezwykle szerokim kontekście – ulepszania pamięci roboczej i płynnej inteligencji.

Ten temat to prawdziwe pole minowe. Świat nauki daleki jest od konsensusu w kwestii definicji inteligencji a co za tym idzie w kwestii tego czy inteligencja może się zmieniać. Brak jednoznacznej definicji inteligencji wprowadza sporo zamieszania w dziedzinie mierzenia inteligencji. W XXI wieku niektórzy naukowcy zajmujący się problemami inteligencji zastanawiają się czy standardowe testy na inteligencję mierzą inteligencję czy zdolność do rozwiązywania testów na inteligencję.

Dostępne badania (w tym badania na bliźniakach) wskazują, że czynniki genetyczne odgrywają istotną rolę w kształtowaniu inteligencji, ale nie determinują jej w 100%. Około 20% do 50% różnic w poziomie inteligencji nie można wytłumaczyć czynnikami genetycznym. Na inteligencję wpływają więc najprawdopodobniej czynniki środowiskowe, rodzinne, edukacyjne. Jest także tzw. Efekt Flynna czyli postulowane przez badaczy zjawisko zwiększania się poziomu inteligencji w kolejnych pokoleniach – utożsamiane z rozwojem cywilizacyjnym.

Z powyższych powodów do badań Jaeggi, Buschkuehl, Jonides i Perrig należy podchodzić z pewnym sceptycyzmem. W opublikowanym w 2008 roku artykule naukowym pod tytułem Improving fluid intelligence with training on working memory (Ulepszanie płynnej inteligencji za pomocą treningu pamięci roboczej) naukowcy pokazali, że proste systematyczne ćwiczenia pamięci roboczej mogą zdecydowanie poprawić płynną inteligencję (lub zwiększyć wyniki uzyskiwane w testach na płynną inteligencję).

Płynna inteligencja odpowiada potocznemu pojęciu inteligencji – zdolności do efektywnego przetwarzania informacji. Odróżnia się ją od inteligencji skrystalizowanej, która oznacza raczej zasób zdobytej wiedzy. Pamięć robocza to natomiast pamięć krótkotrwała, w której możliwe jest przetwarzanie informacji (a nie jedynie zapisywanie i odczytywanie). Moim zdaniem, doskonalenie pamięci roboczej może być bardzo przydatne dla inwestorów/traderów, którzy działają w środowisku, w którym szybkie przetworzenie informacji ma kluczowe znaczenie dla wyników.

Kilka tygodni temu przeczytałem o badaniach Jaeggi, Buschkuehl, Jonides i Perrig w New York Times. W treningu pamięci podręcznej naukowcy używali narzędzia Dual N-back. Składa się on z matrycy z 9 polami. W określonych odstępach czasu jednocześnie podświetlane jest pojedyncze pole a lektor wymawia pojedynczą literę. Zadaniem gracza jest zapamiętanie kombinacji a następnie ustalenie czy jest to ta sama kombinacja co poprzednio. Tutaj zaczynają się problemy: N-back, oznacza, że w zależności od poziomu (N) gracz musi decydować czy kombinacja pojawiła się 2,3,4 czy 10 kolejek wcześniej.

Za NYT

Możecie spróbować sami.

Jaeggi, Buschkuehl, Jonides i Perrig ustalili, że kilkanaście sesji treningu w Dual N-back (każda sesja składa się z 20 części po 20 zadań – jej rozwiązanie zajmuje od 20 do 30 minut) nie tylko zdecydowanie poprawia pamięć roboczą – uczestnicy po kilkunastu sesjach przeszli z poziom N=3 na poziom N=5 ale także poprawia płynną inteligencję, a przynajmniej zdolność do rozwiązywania testów na płynną inteligencję.

Na początku badania uczestnicy rozwiązywali około 9-10 matryc ze standardowego testu na inteligencję. Po 19 dniach treningu uczestnicy rozwiązywali przeciętnie o 4,4 matrycy więcej. Generalnie, im dłużej trwał trening (uczestników podzielono na 4 grupy, które trenowały odpowiednio 8,12,17 i 19 dni) tym bardziej wyraźna była poprawa w teście na inteligencję. Poprawa wyników testów na inteligencję (uczestnicy rozwiązywali je przed początkiem treningów i po ich całkowitym zakończeniu) wśród uczestników trenujących pamięć roboczą była zdecydowanie większa niż wśród grupy kontrolnej (tutaj zadziałał zapewne efekt powtórnego testu).

Za Jaeggi, Buschkuehl, Jonides i Perrig

Od 2008 przynajmniej kilku naukowców próbowało powtórzyć eksperyment z Dual N-back lub podobnymi narzędziami. Nie wszyscy uzyskali wyniki wskazujące na to, że ćwiczenia intelektualne mogą poprawić płynną inteligencję. Debata daleka jest od zakończenia.

Co więcej, zainteresowanie zwiększeniem możliwości intelektualnych (zarówno metodami treningowymi jak i farmakologicznymi) stworzyło niszę biznesową w tym sektorze. Myślę, że komercjalizacja tej dziedziny stworzy ‘presję na wyniki’, na której może ucierpieć rzetelność badań (całkiem jak z suplementami diety).

Po przeczytaniu artykułu w NYT zacząłem codzienne (bez weekendów) treningi w Dual N-back. Treningi te zastąpiły sesję (15-30 minut) w Quake Live, która przez jakiś czas stanowiła sposób na ‘rozerwanie się’ po pracy. Nie robiłem żadnych testów na inteligencję (zresztą moje rezultaty byłyby czysto anegdotyczne). Zdecydowanie poprawiłem swoje wyniki w Dual N-back – po kilku tygodniach dotarłem do 10 poziomu i stwierdziłem, że ćwiczenia na wyższych poziomach mogą być pozbawione sensu. Z całą pewnością mam wrażenie, że efektywnie wykorzystuję czas a sama gra jest całkiem przyjemna.

Doskonale zdaję sobie sprawę, że tego typu zagadnienia praktycznie sąsiadują z pop-psychologią. Nie sądzę by był to wystarczający powód by zupełnie ignorować tego typu zagadnienia – jeśli to czy trening pamięci roboczej zwiększa intelektualne możliwości człowieka, z naukowego punktu widzenia, pozostaje kwestią otwartą.

Co myślicie o modzie na doskonalenie swoich możliwości intelektualnych? Moim zdaniem, ten trend znajduje się w początkowej fazie. Przedsięwzięcia biznesowe odpowiadające na popyt na tego typu usługi i produkty będą się rozwijać (choć pod względem przychodów zdecydowanie dominować będzie część farmakologiczna i ‘spożywcza’, w postaci suplementów poprawiających koncentrację, etc). Czy wykreują wartość dodaną dla konsumentów?

[Głosów:5    Średnia:4.4/5]

22 Komentarzy

  1. Adam

    Jak zwykle dobry tekst. tez sie sprawdze w N grze i zobacze czy cos to da.

  2. astanczak

    Podstawowy problem z ćwiczeniami poprawiającymi wynik polega na tym, że należałoby prowadzić badania “podłużne”, czyli wskazujące na trwałe zmiany u jednostki trenującej lub brak straty nabytej umiejętności po przerwaniu ćwiczeń. Tylko, czy dowiemy się czegoś nowego po takim badaniu, które pokaże, że trening uczynił mistrzem? Każdy, kto uczył się czegoś w życiu wie, że praktykowanie poprawia wynik. Tak jest z językiem, grze na instrumentach, strzelaniu z łuku czy nawet w grze na giełdzie.

  3. Rado

    Polecam lumosity.com. Używam od miesiąca, jest świetne. Znalazłem to szukając czegoś więcej niż dual back które po jakimś czasie staje się zbytnio specjalizowane.

    Znajomym reklamuje to jako siłownia dla mózgu. Chodzisz na basen/biegasz /siłownia? Dlaczego nie cwiczysz tak samo mózgu?

    1. trystero (Post autora)

      @ astanczak

      Myślę, że na jakiś sensowny konsensus w tej kwestii nie ma co liczyć w najbliższej przyszłości. Anegdotyczne dane, które znalazłem na forach sugerują, że duża część umiejętności gdy w Dual N-back zostaje. Ludzie, którzy robili kilkumiesięczne przerwy pisali, że po kilku sesjach wracają do poziomu sprzed przerwy. Ale to dane z forów a nie dane z rygorystycznego badania naukowego.

      @ Rado

      Znajomym reklamuje to jako siłownia dla mózgu. Chodzisz na basen/biegasz /siłownia? Dlaczego nie cwiczysz tak samo mózgu?

      Właśnie takie mam podejście, o czymś takim pisałem. Pod względem fizycznych ćwiczeń konsensus naukowy mówi, że większość korzyści ‘inkasuje się’ po 20-30 minutach intensywnego wysiłku kilka razy w tygodniu. Być może podobny efekt dają ćwiczenia intelektualne typu Dual N-back. Przecież spadek potencjału intelektualnego zaczyna się koło 30, a koło 50-60 jest gwałtowny ‘zjazd’.

  4. brysio

    Zupełny oftopik!
    Twój ulubieniec Fraudowicz inwestuje w Polonię Warszawa
    http://www.sport.pl/sport-warszawa/1,124558,12120686,T_Mobile_Ekstraklasa__Bliskie_przejecie_Polonii.html
    Strach się bać!

    1. trystero (Post autora)

      @ brysio

      To teraz kwestią czasu jest list intencyjny w sprawie rozpoczęcia rozmów o transferze Messiego 🙂

  5. _dorota

    1. “W XXI wieku niektórzy naukowcy zajmujący się problemami inteligencji zastanawiają się czy standardowe testy na inteligencję mierzą inteligencję czy zdolność do rozwiązywania testów na inteligencję.”
    Lektura oficjalnej listy dyskusyjnej Mensy Polskiej może prowadzić do takiej samej refleksji 😉 Chociaż przypominam też sobie kilka wybitnie ciekawych wypowiedzi nt. testów właśnie (więc występuje też wzorowa zdolność do autoironii).

    2. Jeżeli przyjąć, że inteligencja płynna (w części niezależnej od genów) kształtuje się w początkowych latach życia człowieka – potem zostaje już niewiele do zrobienia.

    3. Gdybym miała jednak wskazać coś, co (moim subiektywnym zdaniem) najbardziej efektywnie poprawia pracę mózgu (a więc i pamięć roboczą i inteligencję płynną) to byłaby to medytacja. Oprócz ruchu na świeżym powietrzu, rzecz jasna. I gry na instrumencie muzycznym.

    4. Medytację trudniej jednak sprzedać niż rewelacyjne pigułeczki na natychmiastowe olśnienie, więc pozostanie tylko hobby nielicznych sekciarzy 😉 Podobnie gra. Wszelkie sposoby polegające na żmudnym wysiłku będą niszowe, żyjemy w świecie natychmiastowej gratyfikacji.

  6. Rado

    Jednym z najlepszych ćwiczeń, ale jednocześnie bardziej kosztownych od innych rozwiązań jest nauka kolejnego języka obcego.

  7. Darkh

    @ trystero, dorota

    “W XXI wieku niektórzy naukowcy zajmujący się problemami inteligencji zastanawiają się czy standardowe testy na inteligencję mierzą inteligencję czy zdolność do rozwiązywania testów na inteligencję.”

    ja wypadam w tych testach, w jako jednych z nielicznych dobrze, nie moge wiec zgodzic sie z watpiacymi naukowcami ;D

  8. astanczak

    > niektórzy naukowcy zajmujący się problemami inteligencji

    Są też tacy, którzy śmieją się z tych testów mówiąc, że nikt nie potrafi do końca zdefiniować inteligencji, więc zwolennicy tych kretyńskich testów muszą przyjmować, że inteligencją jest to, co mierzą testy na inteligencję.

  9. _dorota

    @ Darkh
    Hehe, a myślisz że dlaczego pochwaliłam się dostępem do listy dyskusyjnej? 😉 A poważnie – testy mierzą tylko zdolność rozwiązywania testów. Niestety.

    Tak zastanawiam się jeszcze nad tym “poprawianiem”, które tak pasjonuje Trystero i wychodzi mi, że to jest (powszechny raczej, szczególnie wśrod facetów) sposób myślenia, z którym nie zgadzam się. Zakłada możliwość aktywnego “poprawienia” swoich zdolności umysłowych, widać tu nastawienie na aktywne kształtowanie.

    A może lepsze jest czasem nieczynienie? Na tym polega koncept medytacji. Coś jak prysznic po upalnym dniu. Może lepiej oczyścić, wyciszyć, uspokoić – zamiast ćwiczyć, stymulować.

    Podejście aktywne naraża poza tym na niebiezpieczeństwo pójścia na łatwiznę i zdania się na handlowane bez recepty stymulanty. Część z nich to EKSCYTOTOKSYNY. Przestrzegam.

  10. _dorota

    @ Astanczak
    W rzeczy samej.

  11. gzalewski

    Przy okazji skutecznosci roznego rodzaju gier polecam “niewidzialnego goryla”:
    https://blogi.bossa.pl/2012/03/14/do-poczytania/
    Rozdzial o transferze zyskanych umiejętnośći w różnych grach, na inne aktywności i dziedziny

  12. llukiz

    Ależ oczywiście że testy na inteligencje mierzą tylko umiejętność ich rozwiązywania. Coś takiego jak inteligencja nie istnieje. Jest tyle różnych aspektów działalności człowieka, że każdy z nas w jakimś jest lepszy a w jakimś jest gorszy. Testy na inteligencję mierzą tylko jeden z setek aspektów umiejętności radzenia sobie na tym świecie.

  13. Wojtek S.

    Dwa razy w życiu udało mi się osiągnąć nad-umysł, kiedy w ułamku sekund spokojnie myśli się o dziesiątkach szczegółów i czas wydłuża się do minut. To było wtedy kiedy miałem wypadki samochodowe. Umysł wtedy działa jak superkomputer. Chciałbym mieć możliwość myśleć tak cały czas, ale może są tego jakieś minusy, np. nadmierne zużycie energii czy zmęczenie materiału?

  14. miśYogi

    @ Wojtek S. “udało mi się osiągnąć nad-umysł” – też miałem to “szczęście”, też w trakcie wypadku i też szkoda że tylko wtedy 😉

  15. Kornik

    Jurek zaczyna błyskawicznie tasować karty. Szu patrzy z zainteresowaniem, po chwili mówi:
    – No, niezłe! No, no, no, no, no, dobrze, dobrze… Tylko po co?…

    Panowie, nadumysł, to pewnie coś pięknego. Mnie dali tylko chłopski rozum z demobilu, ale spróbuję rozebrać jedno zdanie.

    Zmarły kilka dni temu doskonały pięściarz Jerzy Kulej mawiał: “Nie ma bokserów odpornych na ciosy. Są tylko źle trafieni.”.

    Co z tego zdania wynika? Czym jest inteligencja?

    Inteligencja, to zdolność analizowania, zdolność dostrzegania pewnych faktów:
    – dobre trafienie powinno posłać klienta na dechy,
    – klient został trafiony, mimo to dalej walczy,
    – więc logiczny wniosek/teza – trafiający POPEŁNIŁ BŁĄD.

    JAKI BŁĄD POPEŁNIŁ?

    Inteligencja, to nie tylko zdolność do analizy sytuacji – to także zdolność wykrycia i eliminacji przyczyn błędu – pod warunkiem, że jest to możliwe, bo nie na wszystko mamy wpływ.

    Czy do tego potrzeba nadumysłu?

    – Pewnie można i tak – Szu zaczyna widowiskową żonglerkę kartami.
    – Szu…
    – Szu… (…) Szu, to jest myślenie – przekraczające i wyprzedzające – o ruch, o gest, o posunięcie…

    Moim zdaniem, nie trzeba superkomputera między uszami, wystarczy mieć głowę na karku.

    To proste, ale nie jest łatwe – jak mawia Lucek.

  16. lesserwisser

    Oj jakie to proste – powiedział.

    Ale nie łatwo na to wpaść – odpowiedziało echo!

  17. etanolek

    ja lubię sobie popisać wprawki programistyczne (np. obliczanie procentu narastającego itp)w róznych językach programowania np. JavaScript, Ruby, Scheme (a nie jestem programistą!)

  18. lion

    http://www.amazon.co.uk/Putnam-Beyond-Razvan-Gelca/dp/0387257659/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1343407929&sr=8-1

    rozrywka do pracy matematyka, tradera, blogera:)

  19. alberto

    jeśli to prawda to żeby były w miarę efekty to potrzeba około roku ćwiczeń po półtora godziny dziennie przynajmniej ja narazie ćwiczę tak miesiąc i efekty treningu póki co raczej są niskie ale zobaczę za 11miechów czy to pomogło pozdrawiam

  20. Bebok

    alberto, jak tam efekty?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *