Notka ewangelizująca
Czytelnicy blogów bossy nie podzielili mojego rozczarowania spadkiem dziennej zmienności.
Czytelnicy blogów bossy nie podzielili mojego rozczarowania spadkiem dziennej zmienności.
„ Uchylę może rąbka pewnej tajemnicy: rozpoczęliśmy prace studialne nad powołaniem agencji, która byłaby agencją oceniającą i przyznającą oceny ratingowe. Myślimy o takiej formule, która weźmie to, co dobre z działalności agencji ratingowych, ale będzie pozbawiona powszechnie znanych defektów tego modelu określania ratingu, który, jak się przekonaliśmy, może też być szkodliwy dla interesów inwestorów.”
Niewiele w ostatnich latach było informacji związanych z nowymi instrumentami, które by aż tak mnie zaciekawiły. Mikro-kontrakty na złoto, czy kontrakty oraz opcje na różne rodzaje serów czy wydarzenia atmosferyczne w rodzaju śnieżyc czy huraganów, są fajnymi ciekawostkami., ale nie robiły na mnie wrażenia.
Z pewnością lepiej być dużą giełdą niż małą. Duża liczba notowanych walorów i znacząca kapitalizacja należą do największych atutów każdej giełdy. Wiele podmiotów o zasięgu globalnym mierzy atrakcyjność rynku jego rozmiarem i płynnością, nieraz bardziej niż innymi przymiotami. Znane stwierdzenie, że „dobrze być pięknym i bogatym”, w przypadku giełdy można przekuć na „dobrze być dużym/dużą”
Zbliża się moment wprowadzenia w życie możliwości dokonywania krótkiej sprzedaży na rynku akcji. Spróbujmy w kolejnych materiałach przyjrzeć się pewnym aspektom tej techniki.
Tomek Symonowicz już zameldował czytelnikom blogów bossy, że wracamy do życia po spotkaniu z inwestorami i środowiskiem skupianym przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Blogerzy bossy stawili się tam w 100 procentowym składzie. Wszystkim trudno nam zrozumieć, dlaczego ciągle w Polsce wyjazd na cztery dni do Władysławowa oznacza dwa dni w podróży i tylko dwa dni na uczestnictwo w konferencji. Niemniej na gorąco mała refleksja na temat rynku złota, która pojawiła się w dyskusji panelowej z udziałem Jacka Tyszko i Grzegorza Zalewskiego.
Czy warto prywatyzować GPW, a jeśli tak – to na jakich zasadach? Po wprowadzeniu w temat ?moimi oczami” – jako wieloletniego dinozaura polskiego rynku kapitałowego, oddaję głos czytelnikom – aby mogli wypowiedzieć się ?w sprawie”, póki jeszcze mogą …. 🙂
Pojawiły się dziś informacje o nowej ?aferze” – dotyczy ona prywatyzacji GPW, a przyczynkiem do sprawdzenia ewentualnych nieprawidłowości przez prokuraturę jest system giełdowy Warset, jaki wszyscy znamy, a może nawet lubimy za jego szeroką funkcjonalność. Czy na pewno jednak mamy do czynienia z aferą? Zbada to prokuratura – ja nie zamierzam ferować wyroków w tym wpisie, a bardziej zwrócić uwagę na postępujące ?pudelkowanie” rzeczywistości.
W ostatnich 2 tygodniach, mamy w kalendarzu sporo ważnych dat, ważnych numerów, ważnych wydarzeń, mniej lub bardziej prawdopodobnych i mniej lub bardziej poważnych teorii – również spiskowych, i na tej podstawie można się zastanawiać, czy podobne teorie można byłoby umiejscowić na rynku kapitałowym (nie tylko naszym). W dniu dzisiejszym, tzw. ?Dniu Trzech Wiedźm? odbywa się sesja numer 4160… Czy posiada ona jakąś tajemnicę?
Odnoszę wrażenie, że GPW wydała (znów) walkę spekulantom. Tak przynajmniej wynika z komunikatu z 13 maja wydanego przez Zarząd Giełdy. Zarząd Giełdy będzie mógł wykluczyć z obrotu akcje spółek, „których akcje cechuje bardzo wysoka zmienność, jeżeli zostaną wprowadzone na Listę Alertów mimo braku ?groszowości?, o ile przemawia za tym interes uczestników obrotu”.