W ostatnich 2 tygodniach, mamy w kalendarzu sporo ważnych dat, ważnych numerów, ważnych wydarzeń, mniej lub bardziej prawdopodobnych i mniej lub bardziej poważnych teorii – również spiskowych, i na tej podstawie można się zastanawiać, czy podobne teorie można byłoby umiejscowić na rynku kapitałowym (nie tylko naszym). W dniu dzisiejszym, tzw. ?Dniu Trzech Wiedźm? odbywa się sesja numer 4160… Czy posiada ona jakąś tajemnicę?

Na rozgrzewkę ?Wieża Numer Siedem?

Moze najpierw wykorzystam mały element beletrystyczny ? powiedzmy, na rozgrzewkę. Od pewnego czasu dość głośno zrobiło się o ?Wieży Numer 7? ? za sprawą filmu jaki powstał w USA, stanowiącego próbę rozwikłania zagadki zamachów terrorystycznych z 11 września 2001 roku. W wydarzeniu tym i jego analizie poświęcono najwięcej uwagi bliźniaczym wieżom, w które trafiły samoloty. Zawaliła się jednak jeszcze jedna z wież kompleksu WTC, oznaczona numerem siódmym i nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie szereg dziwnych faktów z tym związanych, jak choćby to, kim byli lokatorzy owej wieży, pod którą non stop znajdowały się policyjne posterunki, moment i sposób jej zawalenia i to – dlaczego, pomijano ją w oficjalnych raportach – po atakach na WTC, a CNN informowal o jej zawaleniu – choc bylo ja nadal widac w calosci, w tle, za relacjonujaca ten fakt dziennikarka). Niektórzy posuwają się w podejrzeniach do tego, iż tam właśnie mogły powstać plany ataków na World Trade Center. To jedna z hipotez (nie moja), którą przytaczam za mediami, które ostatnio przedstawiały dużo ciekawych programów i artykułów w tym temacie.

Dla przypomnienia wydarzeń z dnia 11 września, jak również w celu zapoznania się z różnymi teoriami dotyczącymi tego ataku, można zajrzeć np. tutaj:

http://www.samoloty.pl/content/view/3548/1/

A teraz do rzeczy…..

Zwolennicy teorii spiskowych mają od pewnego czasu tematy do poszukiwan, takze na GPW. Już grudzień 2008 roku i ostrzeżenie przed próba manipulacji w tym okresie (podsycone ostrzeżeniem ze strony KNF), był namiastką i potwierdzeniem tego, że inwestowanie staje się w skali globalnej coraz bardziej agresywne, szczególnie na poziomie ?instytucjonalnym?. Dziwne rekomendacje i zalecenia dla naszego rynku akcji czy długu, wzięte w kosmosu prognozy wskaźników makroekonomicznych tylko potwierdzają, iż nikt dziś nie robi takich analiz i prognoz bezinteresownie, a bardziej w celu realizacji ?własnych celów ekonomicznych?, jak to ujął jeden z zachodnich banków inwestycyjnych.

Co wiemy przed sesją w dniu 18 września 2009 roku? Dwóch inwestorów posiada na serii grudniowej pozycje stanowiące ? w jednym przypadku między 25 a 30 procent, w drugim ? między 30 a 35 procent liczby otwartych pozycji. Niektóre media podają dość mylnie zsumowaną koncentrację tych dwóch inwestorów. A jeśli są oni po przeciwnej stronie rynku? Tego na podstawie publikowanych danych nie wiemy ? dane mówią o koncentracji, ale nie mówią, czy jest ona po ?krótkiej?, czy po ?długiej stronie rynku. No i w takich okolcznosciach wrzesień schodzi w cień – na plan dalszy, jak “Wieża Numer 7”. A co dzis mamy na wrześniowej serii instrumentów pochodnych – nic, choć miała to byc burzliwa, w dniu wygaśnięcia, seria. Chyba nikt nie zapomniał niedawnego straszenia “grubasami” na serii wrześniowej, ktorzy beda windowac nasz rynek w gore? Szkoda, ze winda sie zepsula 🙂

Dane o koncentracji na GPW można znaleźć tutaj:

http://www.gpw.pl/zrodla/gpw/spws/spws1/LOP_stat.pdf

A jeśli pozycje się znoszą lub znów pojawi się jakiś ?inny?cel ekonomiczny?

Być może niektórzy nie doczytali, że ?Każda otwarta pozycja w kontrakcie terminowym oznacza jednocześnie jedną pozycję długą lub jedną pozycję krotką na poziomie inwestora.? Moze się zatem zawsze zdarzyć, że pozycje są po przeciwnych stornach rynku (np. po 25 procent otwarych pozycji krotkich i dlugich), a wtedy znaczenie tego faktu byłoby diametralnie inne niż koncentracja 50 procent (25+25) pozycji po jednej stronie rynku. Należy zawsze zakładać obydwa warianty. Moze sie tez zdarzyc ze pozycje sa w reku jednego inwestora, ale na roznych portfelach, sluzacych realizacji roznych strategii. Jeszcze raz przypominam, w tym momencie, słynne tłumaczenie z równie słynnego ?cudofixingu? przed rokiem, w którym mówiono o ?realizacji interesów ekonomicznych?. Takie interesy nie mają czasem nic wspólnego ani z obiektywnym zachowaniem naszego złotego czy giełdy, a dużo więcej ? z pożądanym (przez duzego inwestora), zachowaniem waluty czy giełdy. Trzeba pamiętać, iż określanie ?pożądany? nie zawsze oznacza ?obiektywny?. A więc jakaś tajemnica na rynku terminowym jednak zawsze pozostaje, ale ten odcinek thrillera ?został przesunięty do emisji” na grudzień 2009.

Co zostaje ?na dziś?, gdy główne danie zniknęło z menu?

Coś jednak pozostaje takze na dziś – choć będzie to zapewne tylko ?ochłap emocji?. Do niedawna wszyscy zachłystywali się serią wrześniową i oczekiwali podczas wrześniowego “Dnia Trzech Wiedźm” ruchu na miarę tego z grudnia 2008, ale masowe rolowanie pozycji z września na grudzień zdjęło z tej serii całun trwogi i tajemnicy. Po sesji w dniu 17 września 2009, roku żaden inwestor nie posiadał już bowiem na serii wrzesniowej pozycji stanowiącej co najmniej 20 procent rynku (minimalny próg udziału uwzględniany w statystykach) Być może więc, żadna tajemnica sesji numer 4160 w dniu 18 września 2009 roku, po prostu już nie istnieje i nie nastąpi żaden traumatyczny ruch indeksów pod wygasające dziś instrumenty pochodne(przez cały tydzień “dziwnych” zachowań naszego rynku akcji na tle świata i regionu, wykonaliśmy już chyba kwartalną normę irracjonalości).

Może, co prawda, w dalszym ciągu nastąpić jakieś zamieszanie po godzinie 15.10, co zdarzało się w przeszłości dość często. Jak wiadomo, ostateczny kurs rozliczeniowy dla FW20U09 jest wyznaczany na podstawie średniej odczytów indeksu WIG20 z ostatniej godziny notowań ciągłych (po odcięciu pięciu skrajnych – najwyższych i najniższych wskazań). Skoro LOP na tej serii nadal wynosi niemal 30 tys., to być może słynne ?trzy wiedźmy? przypomną o sobie chociaż na koniec dnia, kiedy ważyć się bedą losy ostatecznego kursu rozliczeniowego. Będzie to jednak tylko deser, albowiem głównego dania ? brak (trafiło do zamrażarki i poczeka do Wigilii lub ?rozejdzie się po kościach? do tego czasu).

A jeśli nie będzie nawet deseru? No cóż, byłoby mimo wszystko szkoda…. tyle oczekiwania, tyle potencjalnych emocji, i nic (czyli klapa !) – zupełnie jak w meczach polskiej reprezentacji w piłce nożnej.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

7 Komentarzy

  1. arnoldo

    IMHO powinien być limit na poziomie 15%. Wyższe zaangażowanie jednego podmiotu byłoby niedopuszczalne. A tak mamy trochę bananową giełdę gzie goście z zagranicy manipulują notowaniami.

    Jak na stronie gpw wejść do tego info o koncentracji?
    Podajcie sekwencję zakładek, please.

  2. Yayechny

    @arnoldo
    Na obecnym etapie rozwoju GPW nie powinno nam zależeć na wprowadzaniu limitów zaangażowania, ale na przyciągnięciu innych “grubasów”, m.in. w celu zwiększenia obrótów akcjami. Narzucającym się działaniem jest praktyczne wprowadzenie wreszcie krótkiej sprzedaży akcji. Jak ktoś ma intencje prowadzenia manipulacji rynkiem, to nawet limit 0% i tak go nie powstrzyma.
    https://www.kdpw.pl/pl/serwisy/IRtools/fullKM_ZAR.xls

  3. jtyszko

    @arnoldo, ze strony głównej (www.gpw.com.pl) wybierasz:
    1.informacje/statystyki
    2.dzienne
    We wskaźnikach masz do wyboru min. właśnie liczbę otwartych pozycji

  4. arnoldo

    Dzięki.

  5. exnergy

    Zasada nr 1 – jak wszyscy czegoś oczekują bo tak było kiedyś, to znaczy, że nic z tego nie będzie.

    Jak to ktoś pisał – paździenik jest szczegolnie ryzykownym miesiącem dla tradera. Takim samym miesiącem jest także grudzien, styczen, luty, marzec, kwiecein, maj, czerwic lipiec, sierpien i wrzesien.

  6. gzalewski

    potórze tylko to, co juz kiedys mowilem. Moim zdaniem o wiele łatwiej jest ustawic punkt odniesienia, niz “walczyc” w okresie 15:10-16:10.
    Czyli bedac na miejscu dowolnego “dużego”, probowalbym zmienic kurs wczesniej. Albo poprzedniego dnia, ale jeszcze lepiej tego samego, ale przed 15;10

  7. Yayechny

    @gzalewski
    A może lepiej byłoby ustalić godzinę rozliczenia na np. 13:00. wtedy rynek miałby jeszcze kilka kolejnych godzin na posprzątanie po “kosmicznej spekulacji” (nie mylić z “komiczną”)grubasa, JP, lorda Vadera etc.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *