Domino day – szybki finał
Jeszcze na chwilę chciałbym wrócić do „krachu” na amerykańskich giełdach z ostatniego czwartku (6 maja), który sam nazwałem „dominem” ze względu na jego seryjną dramaturgię.
Jeszcze na chwilę chciałbym wrócić do „krachu” na amerykańskich giełdach z ostatniego czwartku (6 maja), który sam nazwałem „dominem” ze względu na jego seryjną dramaturgię.
Skoro stosuje się analizę techniczną czy astrologiczną, to dlaczego nie pokusić się o wulkanologiczną ?
Nie potrafiłbym odmówić sobie chociaż krótkiego komentarza po tym chaosie na amerykańskich giełdach w ostatni czwartek czyli 6 maja.
Proszę zwrócić uwagę na zamieszone poniżej wykresy WIG-u od początku istnienia GPW.
Jutro byśmy czytali
Będąc dziecięciem miałem prosty pomysł na ratowanie z kłopotów biednych tego świata. Wystarczyłoby przecież, żeby każdy dał 1 zł i uzbierałby się pokaźne kwoty.
Bez wątpienia ostatnie kilkanaście tygodni należało do agencji ratingowych. Ich decyzje, ostrzeżenia i wreszcie cytowane na wyrywki raporty wstrząsały rynkami całego świata.
Od kliku dni na stronach GPW znajduje się komunikat z informacją, że od 1 lipca giełda umożliwi zawieranie krótkiej sprzedaży nowych zasadach. Jest to konsekwencja wydanej 19 kwietnia przez KNF zgody na odpowiednie zmiany w regulaminie giełdy.
O wszelkich aspektach Analizy Technicznej z satysfakcją mógłbym dysputować godzinami… Tym bardziej z ludzi potrafiącymi poświęcić się swoim pasjom.
Po drugiej stronie transakcji foreksowych albo choćby samych kwotowań, które mają wpływ na kursy, coraz częściej stoją maszyny. Jakie implikacje to powoduje?