Jajo, które zawstydza hossę
Już w zeszłym tygodniu moja notka na blogach bossy ocierała się o świąteczno-wiosenny dystans. Dzisiaj proponuję sięgnąć skrajności i spojrzeć na rynek przez pryzmat… świątecznego jaja.
Już w zeszłym tygodniu moja notka na blogach bossy ocierała się o świąteczno-wiosenny dystans. Dzisiaj proponuję sięgnąć skrajności i spojrzeć na rynek przez pryzmat… świątecznego jaja.
Cliff Asness zabrał głos w ważnej dla amerykańskich inwestorów dyskusji o roli kilku kluczowych spółek w kształtowaniu wyników szerokiego rynku. W aktualnej odsłonie ta dyskusja dotyczy czterech spółek – Facebook, Amazon, Netflix and Google (w skrócie FANG). Część komentatorów podkreśla, że wysokie stopy zwrotu z tych spółek zamaskowały słabą postawę szerokiego rynku akcyjnego.
Powoli zbliża się czas rocznych podsumowań i prognoz na rok przyszły, więc analitycy, komentatorzy i dziennikarze produkują szersze spojrzenia. Z okolic Wall Street i serwisu Barron’s, zawsze nieco bardziej skupionych na sobie, płynie właśnie opinia o mijającym roku jako dalekim od jednoznaczności.
Postawmy pytanie najprostsze z możliwych: czy wskaźniki rynkowe posiadają jakąś praktyczną wartość predykcyjną w inwestowaniu?
Wyborcza.biz opublikowała wczoraj artykuł omawiający wywiad, który Nouriel Roubini udzielił agencji Bloomberg. Zwróciłem na niego uwagę ponieważ na głównej stronie zapowiedziany był tytułem, w którym znajdował się fragment sugerujący, że chodzi o ekonomistę, który się nie myli.