Analiza Trystero opiera sie o indeks ważony kapitalizacją. Czyli spółki uczestniczące w boomie mają największy wpływ na najbliższe lata. Rotacja,…
-
Pierwszy Elon Musk

100 lat temu John Raskob był kimś pokroju Elona Muska. Arcybogaty, odnoszący sukcesy biznesmen, którego wszyscy słuchali. Dziś prawie nikt o nim nie pamięta. Nie ma nawet polskiej strony w Wikipedii. A powodem amnezji jest wywiad Raskoba. Powiedział w nim, że każdy nie tylko może, ale powinien być bogaty. A środkiem do bogactwa miały być akcje.
-
Udowodnię wszystko, potrzebuję tylko danych

Nieskończona liczba Rzeczy szydzi z naszego umiłowania Ładu. Szukajcie – a znajdziecie; zawsze w końcu znajdziecie, jeżeli będziecie tylko dość żarliwie szukali, statystyka bowiem niczego nie wyklucza, czyni wszystko możliwym, jedynie mniej lub więcej prawdopodobnym.
Stanisław LemRynek akcji ma pewną fundamentalną cechę: w długim terminie rośnie. Warto przy okazji pamiętać, zachowując zdrowy sceptycyzm, że nie jest to wcale uniwersalna własność rynków finansowych. Wiele gospodarek doświadczało dekad stagnacji lub trwałych spadków, a niektórzy badacze uważają, że ta wyjątkowa trajektoria Stanów Zjednoczonych jest swego rodzaju anomalią. Niemniej, ponieważ rynek amerykański traktowany jest jako punkt odniesienia dla wielu statystyk i porównań, a dodatkowo rynki globalne są silnie skorelowane (okresowo bardzo silnie) to przyjmijmy tę prostą zasadę – w długim terminie rynki akcji cechuje tendencja wzrostowa.
Analitycy fundamentalni w bardzo prosty sposób potrafią to uzasadnić – w długim terminie gospodarki się rozwijają, firmy zwiększają zyski, rośnie ich wielkość, co oczywiście przekłada się na zachowanie cen akcji. A ponieważ indeksy premiują zwycięzców, więc oczywiste jest to, że rynki akcji reprezentowane tymi sztucznymi tworami, jakimi są indeksy – rosną. -
Wykres dnia: wojenne scenariusze dla S&P 500
Wszystkie czynniki makro poszły w kąt, gdy ruch wyznacza tylko aktualny nastrój Trumpa wobec wojny z Iranem.
-
Konflikt rynku z „logiką”, część 3
Zadziwiająco wiele zjawisk dziejących się na giełdzie wydaje się być sprzecznych z naszą intuicją albo nawet przebiegać „wbrew logice”. Warto o nich wiedzieć jak najwięcej, ponieważ potrafią one sprowadzić nasze analizy, decyzje i emocje na manowce.
-
Rynek uczy. Tylko nie wszystkich tak samo.
W świecie inwestycji efekt dyspozycji to skłonność inwestorów do utrzymywania w portfelu stratnych pozycji i sprzedawania zyskownych pozycji.
To podejście sprzeczne z popularną i skuteczną rynkową zasadą, że należy ucinać straty i pozwalać rosnąć zyskom.
-
Nie ma prestiżowych zysków
W styczniu ceny srebra sięgnęły 120 USD za uncję, a cena kruszcu notowała 70% stopę zwrotu w ujęciu od początku roku po tym, jak w 2025 roku wzrosła w tempie trzycyfrowym.
Dużą popularnością w inwestycyjnych mediach społecznościowych cieszyły się wtedy rynkowe analizy łączące motywy makroekonomiczne, geopolityczne i monetarne ze studium struktury rynku srebra oraz oceną biznesu konkretnych spółek z branży producentów srebra. Wspomniane opracowania wzbudzały wrażenie swoją złożonością i przyciągały uwagę tym, że dotyczyły najgorętszego wtedy segmentu rynku finansowego.
-
Konflikt rynku z „logiką”, część 2
Wiele zjawisk dziejących się na giełdzie wydaje się być sprzecznych z intuicją inwestorów lub nawet „wbrew logice”. W poprzedniej części pokazywałem reprezentatywne tego przykłady. Jest ich jednak dużo więcej.
-
Strzeż się, gdyż minął Dzień Kobiet

Zbliża się koniec marca, od tegorocznego Dnia Kobiet indeks WIG obsuwa się coraz niżej i wygląda na to, że nie powiedział jeszcze ostatniego zdania. A czy mieliście świadomość tego, że 8 marca na warszawskiej giełdzie to data nieco „przeklęta”. Wszystko zaczęło się w 1994 roku, roku wielkiej hossy i roku pierwszego wielkiego krachu na GPW. To właśnie Dzień Kobiet w 1994 roku wyznaczył wieloletni szczyt. Akcje polskich spółek potrzebowały dziesięciu lat, żeby trwale pokonać tamten szczyt. A jeśli dodam, że Dzień Kobiet kilkukrotnie zapowiadał znaczące spadki, to zrobi się naprawdę groźnie.
-
Wykres dnia: świat zmniejszył uzależnienie od ropy
W połowie marca amerykański sekretarz obrony – Pete Hegseth – stwierdził, że Cieśnina Ormuz nie jest zamknięta, a jedyną rzeczą, która obecnie uniemożliwia żeglugę przez cieśninę, jest to, że Iran ostrzeliwuje statki.
Zdecydowana większość ludzi, w tym zarządy koncernów paliwowych i transportowych, ma bardziej sceptyczne podejście do kwestii „otwartości” Cieśniny Ormuz. Ocenia się, że ruch w cieśninie zmalał o około 90%–95%.
Polecamy

Autorzy
Najnowsze komentarze
W pełni się zgadzam. W utrzymaniu konsekwencji i systematyczności może pomóc, jesli filozofia niezależności finansowej z nami rezonuje. Staje się…
Nie jestem jednak przekonany, że oszczędzanie 50% dochodów powinno być uniwersalnym celem. Znacznie ważniejsze wydaje mi się systematyczne zwiększanie różnicy…
@ Czytelnik To są interesujące pytania ale wymagają dobrej, "długiej", bazy danych z notowaniami amerykańskich spółek.
1. Czy takie same zależności/zachowania kursów można zaobserwować w przypadku pojedynczych akcji? Mam tutaj wątpliwości. 2. Kiedy po kilkuletnim boomie…

