Niebezpieczna jednomyślność

Tydzień temu opublikowano interesującą depeszę PAP dotyczącą oferty publicznej spółki gamingowej BoomBit. Treść depeszy wiele wnosi do dyskusji o procesie IPO, okazjach inwestycyjnych w sektorze growym na GPW oraz źródłach potencjalnej przewagi behawioralnej na rynku akcyjnym.

W depeszy poinformowano, że ostateczną cenę emisji i sprzedaży akcji ustalono na 19 zł. Ta informacja zainteresowała inwestorów i media biznesowe. Trudno się temu dziwić bo ostateczna cena znacznie odbiegała od ceny maksymalnej ustalonej na 35,5 zł.

Moim zdaniem bardziej interesujące od poziomu ceny emisyjnej są informacje zawarte w wypowiedzi prezesa BoomBit zawartej w komunikacie spółki. Prezes zauważył, że popyt ze strony inwestorów indywidualnych wystarczał do pokrycia całej emisji nowych akcji na poziomie ceny maksymalnej. Spółka zdecydowała się jednak na obniżenie ceny emisyjnej z 35,5 zł do 19 zł po rozmowach z inwestorami instytucjonalnymi ponieważ zależy jej na “na odpowiednio zbalansowanej strukturze akcjonariatu”. W efekcie w transzy inwestorów indywidualnych wystąpi 59% redukcja zapisów.

BoomBit chciał wyemitować 1,3 mln nowych akcji i to się udało, choć po obniżonej cenie. Dotychczasowi akcjonariusze planowali dodatkowo sprzedać 1,52 mln akcji ale po obniżeniu ceny ta transza została zredukowana do mniej niż 0,5 mln walorów.

Działania zarządu BoomBit, dotychczasowych akcjonariuszy oraz instytucji oferującej pokazują, że w procesie IPO liczą się inne rzeczy a nie tylko maksymalizacja kwoty, którą pozyskuje spółka albo uzyskanie maksymalnie wysokiej ceny emisyjnej. Zarówno inwestorzy indywidualni jak i media biznesowe przejawiają często dwubiegunowe nastawienie do ofert publicznych. Gdy cena akcji spółki wyraźnie spada po debiucie na rynku oskarżają spółkę o zawyżenie ceny emisyjnej i naciągnięcie inwestorów. Gdy cena akcji spółki zaczyna notowania z wyraźnym wzrostem, który później jest kontynuowany podśmiechują się ze spółki, że zostawiła sporo pieniędzy “na stole”.

Rzeczywistość jest bardziej złożona, z całą pewnością bardziej skomplikowana niż uzyskanie maksymalnie wysokiej ceny emisyjnej. Proces IPO ma zbudować zdrowe relacje spółki z rynkiem i ten aspekt jest brany pod uwagę przy ustalaniu ceny emisyjnej. Myślę, że ostatnie emisje czołowych spółek technologicznych (Lyft, Pinterest, Zoom) i zachowanie kursów tych spółek po debiucie pokazują, że uzyskanie “idealnej” ceny emisyjnej w IPO jest bardzo trudne i to nawet wtedy gdy oferujący mają do pomocy rynek niepubliczny, na którym regularnie obraca się akcjami wprowadzanych na giełdę spółek.

Za Yahoo Finance

Przejdźmy do drugiego zagadnienia: okazji inwestycyjnych w sektorze gamingowym na GPW. Analityk DM BOŚ, Tomasz Rodak, tak wypowiedział się w udzielonym Blogom Bossy wywiadzie: “Spośród tych (spółek – T.), które stale obserwuję, a jest ich pewnie około 10-15 widzę więcej okazji inwestycyjnych wśród spółek dużych (z pokryciem analitycznym i dużym udziałem inwestorów instytucjonalnych w obrotach) niż wśród małych (niepokrywanych, z małym udziałem instytucji w obrotach). Wydaje mi się, że małe spółki growe notowane głównie na New Connect, ale też mniejsze z GPW są w większości przewartościowane, a dokładniej mówiąc, ich wycena giełdowa dyskontuje zbyt optymistyczne założenia dotyczące przyszłej sprzedaży”.

Myślę, że przebieg oferty akcji BoomBit dobrze ilustruje zjawisko, o którym mówił Tomasz Rodak. Inwestorzy indywidualni wygenerowali popyt wystarczający do pokrycia całej emisji nowych akcji po cenie maksymalnej. Inwestorzy instytucjonalni byli dużo bardziej powściągliwi. Swoją postawą doprowadzili do obniżenia ceny emisyjnej akcji aż o 46%.

Michael Mauboussin w raporcie poświęconym sposobom budowania przewagi inwestycyjnej, w części poświęconej czynnikom behawioralnym poświęcił sporo uwagi różnicy pomiędzy mądrością tłumu a obłędem tłumu. Według Mauboussina potencjalnym źródłem przewagi inwestycyjnej może być wykorzystywanie zachowań innych inwestorów, które prowadzą do oderwania się rynkowych cen od rzeczywistej wartości spółek. Zachowania innych inwestorów są źródłem wielu okazji rynkowych (ze względu na stabilność ludzkiej natury) ale większość z tych okazji jest trudna do wykorzystania. Przede wszystkim dlatego, że chcący je wykorzystać inwestor podlega tym samym wpływom co pozostali uczestnicy rynku co sprawia, że wyłamanie się z tłumu jest trudne.

Rynek może być bardzo efektywnym mechanizmem wyceny aktywów jeśli jego uczestnikami jest zdywersyfikowana grupa inwestorów o zróżnicowanych poglądach, nastawieniach i strategiach. Gdy zróżnicowanie uczestników rynku się zmniejsza, zmniejsza się także efektywność mechanizmu wyceny a mądrość tłumu zaczyna się przekształcać w obłęd tłumu.

Zróżnicowanie uczestników rynku może spaść jeśli uczestnicy zaczynają naśladować swoje zachowania. Najczęściej zaczynają naśladować podejście, które w nieodległej przeszłości okazało się skuteczne. Jeśli spora grupa uczestników zacznie stosować tę strategię to ich zachowanie doprowadzi do wzrostu cen aktywów, na których się koncentrują. Powstaną papierowe zyski, które utwierdzą inwestorów w słuszności obranej drogi i zachęcą kolejnych inwestorów do naśladowania “skutecznego podejścia”. To jest mechanizm, który prowadzi do tworzenia się baniek spekulacyjnych.

Można się zastanawiać czy taki mechanizm nie występuje na spółkach gamingowych o niskiej kapitalizacji na GPW. Handel akcjami tych spółek zdominowany jest przez indywidualnych inwestorów, którzy wydają się stosować strategię poszukiwania kolejnego CD Projekt lub kolejnego 11 bit studios. Ten mechanizm nie przekreśla oczywiście tego, że wśród niewielkich spółek growych są firmy z potencjałem na globalny sukces. Może jednak sprawiać, że zdecydowana większość spółek w tej grupie jest wyceniana na podstawie nierealistycznie optymistycznie oczekiwań. Moim zdaniem, różnica w nastawieniu indywidualnych i instytucjonalnych inwestorów, którą pokazała oferta BoomBit jest sensownym argumentem za powyższą interpretacją.

3 Komentarzy

  1. Deo Gratias

    Zastanawiałem się nad wzięciem udziału w IPO BoomBit, ale po tym jak moje główne argumenty zostały rozjechane na niektórych stronach, postanowiłem poczekać z kapitałem na inne okazje.
    Nie w każdej grze muszę brać udział jak mawia Van Tharp.

    1. Jakub

      Dla mnie najsłabszym punktem oferty BoomBit był cel emisji, czyli pozyskanie większości środków na akwizycję graczy. Skoro gry są takie dobre, to powinno się reinwestować zyski w user acquisition, a nie brać środki z giełdy. To tak jakby sprzedawca bananów chciał wziąć kredyt na kampanię marketingową na sprzedaż tych bananów. Czy jakiś ban by pożyczył? Widzę ile na FB jest reklam gier i bronią się tylko fajne produkcje, a nie te najlepiej rozreklamowane. Wiem to po sobie, bo ściągnąłem wiele gierek mobilnych z reklam i w większość grałem kilka minut. Ja nie widzę tu przewagi BoomBit, więc nie zainwestowałem, ale życzę powodzenia wszystkim, który mają akcje. Swoją drogą bardzo ciekawe co by się stało z notowaniami spółki, w której free float byłby tylko w rękach 3,4 tys. inwestorów indywidualnych. Pewnie przez kilka miesięcy kursem bujałoby w górę i w dół, a w miarę wyprzedaży przez drobnych kurs uległby stabilizacji.

      1. trystero (Post autora)

        @ Jakub

        W kwestii przeznaczenia wpływów na marketing wyjaśnienia spółki wydały się mi spójne. Chcą skokowo zwiększyć skalę działalności. Nie ma tu oczywiście gwarancji sukcesu ale nie doszukiwałbym się tutaj "drugiego dna".

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.