Gdzieś to już widziałem

Jeśli kiedyś stworzę listę najważniejszych zasad inwestycyjnych dla drobnych inwestorów to unikanie katastroficznych błędów znajdzie się na niej bardzo wysoko, być może na pierwszym miejscu.

Katastroficzne błędy to pomyłki, które prowadzą do kilkudziesięcioprocentowego spadku wartości portfela inwestycyjnego. Katastroficzne straty są często wynikiem zaangażowania niemal całego portfela inwestycyjnego w jeden oszukańczy albo kompletnie nieudany projekt inwestycyjny.

Idealnym przykładem katastroficznego błędu było zainwestowanie przez wielu Polaków niemal wszystkich oszczędności w jedną serię obligacji popularnej spółki windykacyjnej. Aferę Getback można analizować w wielu kontekstach ale w kontekście inwestycyjnego abecadła fundamentalnym błędem poszkodowanych było zajęcie olbrzymich pozycji, przysłowiowe włożenie wszystkich jajek do jednego koszyka. Przy zdywersyfikowanym portfelu inwestycyjnym straty w przypadku upadłości Getback byłyby bolesne ale nie byłyby katastroficzne.

Ten sam błąd popełnili inwestorzy, którzy dali się skusić na inwestycje w akcje i obligacje spółki Fachowcy.pl Do poszkodowanych inwestorów dotarł Business Insider. Tekst jest interesujący ale jego lektura może wprawić inwestorów w przygnębienie. W wypowiedziach poszkodowanych inwestorów znaleźć można wzorce zachowań przewijające się w wielu wcześniejszych pułapkach inwestycyjnych.

O spółce Fachowcy.pl pisałem na Blogach Bossy. Warto przypomnieć, że w pierwszej połowie 2018 roku była to jedna z największych gwiazd NewConnect. Kapitalizacja firmy przekraczała 100 mln złotych. Na branżowych portalach pisano o spółce w taki sposób: Mało kto budzi dzisiaj wśród inwestorów tak duże zainteresowanie, jak spółka Fachowcy.pl Ventures. Podczas konferencji Wall Street Karpacz 2017 polska firma zgromadziła pełną salę zainteresowanych jej dalszymi planami rozwoju. A jest czym – Fachowcy przebili wycenę 100 mln złotych i na jesieni tego roku zamierzają przenieść się z NewConnect na duży parkiet GPW.

Tak było w czerwcu 2017 roku. Od lutego 2018 spółka jest w przyspieszonym postępowaniu układowym. Od kwietnia jej kurs na NewConnect waha się w przedziale 1-2 grosze przy minimalnych obrotach. Brylujący w mediach w pierwszej połowie 2017 roku prezes Piotr Surmacki od 21 czerwca 2018 nie pełni już tej funkcji. Nieobecny jest mediach, także mediach społecznościowych, w których do czerwca 2018 roku aktywnie publikował. Z szacunków Pawła Bednarza z Business Insider wynika, że spółka spaliła około 30 mln złotych pozyskanych od inwestorów (warto jednak pamiętać, że część z tej kwoty to emisje w ramach przejmowania spółek powiązanych z managerami spółki i głównymi akcjonariuszami).

Za Stooq

Co mają do powiedzenia poszkodowani inwestorzy? Dziennikarz BI rozmawiał z inwestorem, który na inwestycji w akcje Fachowców stracił kilkaset tysięcy złotych – oszczędności, na które pracował wiele lat. W wypowiedział poszkodowanego zwróciłem uwagę na kilka szczegółów.

Inwestor twierdzi, że dużą rolę w podjęciu decyzji o inwestycji w Fachowcy.pl odegrały jego bliskie, prywatne relacje z prezesem Piotrem Surmackim. Mówi, że ma do siebie żal, że dał się, jak sam mówi, “wykiwać” koledze. Koledze, bo jak podkreśla, za takiego uważał Piotra Surmackiego. Pan Rafał i prezes Fachowców.pl znali się bowiem od 10 lat. Przez dłuższy czas utrzymywali dość bliskie prywatne relacje.

Zażyłe relacje z osobą oferującą, zapoznającą albo sprzedającą produkt inwestycyjny to częsty motyw oszustw i pułapek inwestycyjnych. Przewija się także w aferze Getback. Wielu poszkodowanych podkreśla bliską znajomość i zaufanie do pracowników banku, którzy namówili je do zerwania lokat i kupna obligacji Getback.

Amerykańska agencja regulacyjna poświęciła przekrętom opartym o bliskie relacje specjalne wydanie biuletynu informacyjnego dla inwestorów. SEC ostrzega przede wszystkim przed piramidami finansowymi a ostrzeżenie dotyczy relatywnie zżytych i relatywnie zamkniętych społeczności takich jak grupy religijne, etniczne albo branżowe. Oszuści wykorzystują zaufanie i sympatię jaką darzą się członkowie takich społecznościach i albo się za nich podają albo omotują kilku wpływowych przedstawicieli, którzy później w dobrej wierze polecają inwestycje innym członkom wspólnoty.

Przestrogi SEC można jednak odnieść do wszystkich sytuacji inwestycyjnych, nawet tak subtelnych jak rekomendacja kupna konkretnej spółki z  GPW. Można je także rozciągnąć na wszystkich ludzi, do których inwestor ma na tyle duże zaufanie czy szacunek, że gotowy jest zrezygnować z przeprowadzenia procesu inwestycyjnego i podjąć decyzje tylko na podstawie ich rekomendacji. Amerykańska agencja radzi: Nawet jeśli znasz osobę składającą ofertę inwestycyjną dołóż starań by zbadać kompetencje finansowe tej osoby oraz samą okazję inwestycyjną – nieważne jak bardzo godna zaufania wydaje się osoba składająca ofertę. Miej świadomość, że osoba polecająca inwestycję sama mogła zostać oszukana i może szczerze w nią wierzyć nawet jeśli jest to oszustwo (albo pułapka inwestycyjna – T.).

Poszkodowany akcjonariusz Fachowcy.pl dodał: Wiedział (prezes Surmacki – T.), że się kompletnie na tym nie znam. Ja mu wtedy ufałem i nie przyszło mi nawet do głowy, żeby sprawdzać jakiekolwiek komunikaty giełdowe i informacje w wywiadowni gospodarczej, na temat spółki Fachowcy.pl.  Bez względu na to jak wiele życzliwości i empatii ma się dla ofiar pułapek inwestycyjnych nie sposób jest pominąć kwestii osobistej odpowiedzialności. Inwestor angażujący swoje wieloletnie oszczędności w prywatną emisję spółki notowanej na alternatywnym rynku bez zaglądnięcia do jej sprawozdań finansowych, bez próby poznania inwestycyjnych, biznesowych i pracowniczych opinii na temat spółki popełnia kosztowny błąd inwestycyjny. Inwestorzy, którzy z różnych powodów rezygnują z odrobienia pracy domowej nie powinni się dziwić, że ich inwestycje przynoszą straty.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden szczegół pułapki inwestycyjnej, którą okazała się prywatna emisja akcji Fachowcy.pl Oferta zawierała opcję odkupienia od inwestora akcji pomiędzy 12 a 24 miesiącem inwestycji po cenie kupna powiększonej o 12% premię. Tak o gwarancji mówi poszkodowany inwestor: To dawało poczucie bezpieczeństwa, a Surmacki zapewniał, że nie będzie żadnych problemów z wypłatą nawet w przypadku braku środków w spółce. Zapewniał, że wtedy wykupi moje akcje ze swoich środków. Zysk 12 proc. w skali roku kusił, a ja zachodziłem w głowę, jak mu się to opłaca.

Z mojego punktu widzenia jakakolwiek gwarancja odkupu akcji (zwłaszcza z atrakcyjną premią) składana przez firmę pozyskującą kapitał lub inny podmiot powinna być traktowana jak silny sygnał ostrzegawczy. Doświadczenia zarówno z Polski jak i bardziej dojrzałych rynków sugerują, że zdrowy fundamentalnie biznes zarządzany przez ludzi z dobrymi intencjami nie musi gwarantować inwestorom dwucyfrowych rocznych zysków by pozyskać od nich kapitał. Warto też pamiętać, że taka gwarancja udzielana przez spółkę pozyskującą kapitał jest niemal klasycznym przykładem gwarancji, która ma małe szanse działać gdy jest najbardziej potrzebna. Jeśli inwestor chce skorzystać z gwarancji to oznacza, że nie może korzystnie wyjść z inwestycji na rynku. Co sugeruje, że firma, w którą zainwestował ma jakiegoś rodzaju problemy. To z kolei oznacza, że spółka może nie dysponować środkami finansowymi na realizację gwarancji. Tym bardziej, że zapewne nie jeden inwestor będzie chciał z niej skorzystać.

[Głosów:28    Średnia:3.9/5]

14 Komentarzy

  1. Warszawiak

    "Oferta zawierała opcję odkupienia od inwestora akcji pomiędzy 12 a 24 miesiącem inwestycji po cenie kupna powiększonej o 12% premię."

    Czy ktoś mógłby wkleić listę firm oferujących podobną stopę zwrotu tzn większą niż 10% w skali rocznej? Jeżeli Pan, Panie Trystero dysponuje takimi danymi, to proszę je wkleić.

    1. trystero (Post autora)

      @ Warszawiak

      Szukałbym na liście ostrzeżeń KNF.

    2. Deo Gratias

      No ja mam parę takich w portfelu – prywatne emisje obligacji do 149 inwestorów hehehe
      Płacą od 8% do 12% rocznie, obligacje 2-3 letnie. Tam gdzie to sprzedają mieli też Etno i to zarówno obligi, jak i akcje (z dyskontem) – ale w to akurat nie wchodziłem.
      Ale są to raczej małe spółki, nieznane medialnie spółki i małe emisje (po kilka mln, a nie mld jak GB).

  2. kamiloop

    Po fakcie to sie latwo mowi 🙂 Sam inwestowalem w FAV w okolicach 2016 i ewakuowalem sie w sierpniu 2018 z ladna stopa zwrotu. Z 0.14 na 1 zl. Liczylem co prawda na 4 zl… ale dobre i to przy takich obrotach jak byly.
    Spolka grala agresywnie od poczatku, no i nie wyszlo. Takie zycie. Prawda jest gdzies po srodku.
    Jakby im wyszlo to bylby mega sukces i wszyscy mowili, ze wiedzieli ze tak bedzie.

    1. trystero (Post autora)

      @ kamiloop

      Zadbałeś o płynność swojej pozycji. Bohater tekstu w BI większość akcji miał niedopuszczonych do obrotu i w sierpniu ewakuować się nie mógł.

      1. kamiloop

        Tak, wolumeny byly male, wiec pozycja mala. Tak jak wiekszosc spolek na NC. Ten spadek z 1 zl na 80 gr to pamietam ze prawie sam wywolalem kilkoma tysiacami PLN.

        Tak samo gdy cena byla niska (okolice 10-15 groszy) nie szlo tego kupic, bo obroty niskie.

  3. Grzegorz

    Etno cafe gwarantuje zysk 30 procentowy w 3 lata.

    1. Michcios

      Czyli niecałe 10 proc. rocznie. I ja wszedłem w to, jako część mojego portfela, w którym inwestuję w tego rodzaju spółki (venture capital), który jest jednocześnie częścią całego portfela (około 15 procent). Czyli jeśli im nie wyjdzie, to realnie ryzykuję utratę 2-3 procent całego portfela i uważam, że takie inwestowanie ma sens. A tu trystero wyraźnie wskazał, że nie można inwestować w takie biznesy pokaźnej części portfela.

    2. Deo Gratias

      Zapisy jak w Etno (odkupienie za min. x%, wymuszone wyjście razem z głównym udziałowcem itp.) były w pewnej inwestycji 10 lat temu. Osoby, które mogły z tego skorzystać wyszły sporo zarobione – na IPO 450%, a kto trzymał dłużej to nawet 4000%.

      1. Michcios

        To że coś się kiedyś udało, nie znaczy, że teraz się uda. Wejście w Etno ze świadomością ryzyka jest ok, ale wejście, bo za 3 lata na bank dostanę 130 proc. tego co wpłaciłem, to już nie jest ok.

      2. trystero (Post autora)

        @ Deo Gratias

        Co to była za spółka?

  4. Warszawiak

    Żeby nie było niedomówień, moja propozycja stworzenia takiej listy nie była po to, żeby z tej listy jakąś wybrać i zainwestować 🙂 , tylko jako ostrzeżenie.
    A tak marginesie, mam wrażenie, że Panowie sugerują, że każdy kto proponuje dwucyfrową stopę zwrotu jest potencjalnym złodziejem i naciągaczem, czy faktycznie tak w przeszłości było? Czy nie ma firm, które obiecaną dwucyfrową stopę zwrotu płaciły przez 10 czy 15 lat a jak tak to jakie i ile takich firm jest obecnie na rynku?

  5. Marketrevolution

    Kiedyś zRobiłem taką listę, ale nie radzę jej upubliczniać bo rodzi to problemy.
    Jeśli chodzi o gwarantowane zyski rzędu 10% rr to warto rozejrzeć sie za emitentami obligacji śmieciowych, akcji niepublicznych i ich brokerami (sporo jest takich w Warszawie i Lublinie)

    1. trystero (Post autora)

      @ Marketrevolution

      Mamy inną definicję gwarantowanych zysków. W żadnym scenariuszu nie uznałbym rentowności obligacji śmieciowych za gwarantowaną stopę zwrotu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.