Zlecenia DDM+ w praktyce cz. 2

Czy ktoś z Was pamieta, jak się grało na kontraktach bez możliwości wystawiania stopów?

Tak, tak, były takie czasy. Kontrakty weszły na rynek w 1998 roku, a  zlecenia Limakt wraz z Warsetem w listopadzie 2000.

Co działo się w ciągu tych 2 lat?

Jedni tracili, bo nie używali stopów, inni zyskiwali. Klienci DM BOŚ mieli okazję skorzystać z dobrodziejstwa stopów parę miesięcy wcześniej, dzięki zleceniom DDM+ Stop.

Po wdrożeniu Warsetu i zleceń Limakt, byliśmy przekonani, że przyszedł kres naszych DDM+. Tymczasem okazało się, że nadal są przez inwestorów używane. Dlaczego? Pomijajac kwestie przyzwyczajenia, zlecenia DDM+ Stop maja jedną istotną cechę, która pozwala je wykorzystać w niespotykany sposób. W momencie ich składania, niekontrolowane jest ich pokrycie.

I co z tego wynika – zapytają niektórzy?

Poniższy przykład daje jedną z odpowiedzi.

Zagadka

Wyobraźmy sobie inwestora, powiedzmy Adama Kowalskiego. Tenże Adam, inwestuje na rachunku IKE, żeby nie płacić podatku Belki. Jego strategia zarządzania pozycją zakłada , że wartość pojedynczej pozycji w akcjach nie powinna przekraczać 2 000 zł. W tym roku wpłacił 11 139 zł (max limit na IKE  w 2013) i ma już akcje dwóch spółek (każda po 2000 zł). Na rachunku pozostało mu 7100 zł, tymczasem obserwuje 6 spółek, których akcje  poruszają się w kanale bocznym. Jako zwolennik AT, pragnie upolować 3 kolejne spółki, które jako pierwsze wybiją się z kanału w kierunku północno-wschodnim. Jak to zrobić, żeby się nie narobić?

Wystawienie 6 zleceń kupna Limakt nie wchodzi w grę. Pod każde, system biura zablokuje bowiem po 2 000 zł czyli razem potrzebowałby 12 000 zł. Tymczasem biedny Pan Adam ma tylko 7 100 zł wolnych środków.

Rozwiązanie

Można oczywiście obserwować notowania wybrańców i w momencie wybicia szybko wystawić zlecenia “ręcznie”. Ewentualnie ustawić alarm w bossaNOL, który powiadomi nas o wybiciu, jednocześnie wystawiające zlecenie z koszyka.

Te dwa sposoby wymagają jednak skoncentrowania uwagi Pana Adama na monitorze z notowaniami. A tymczasem, on ma inne ważne zadania. Dostaje zatem radę, żeby zastosować zlecenia DDM+Stop.

Dlaczego?

Otóż w momencie wystawiania takiego zlecenia, system nie blokuje pod nie środków. Oznacza to, że można je wystawić, nie mając wolnej gotówki na rachunku. Najważniejsze, żeby taka gotówka pojawiła się w momencie uaktywnienia zlecenia.

Spójrzmy na wykres jednej ze spółek, które obserwuje Pan Adam.

Wystawienie zlecenia DDM+Stop

Kupno 840 sztuk * 2,42 (cena uakt. 2,40)

spowoduje, że system będzie sprawdzał zlecenie dopiero w momencie uaktywnienia (cenie 2,40) i wysłania tego zlecenia na giełdę.

W ten sposób Pan Adam może wystawić zlecenia na 6 obserwowanych spółek, a system zrealizuje mu tylko 3, na których cena osiągnie założony poziom.

Podsumowanie

Powyższy przykład pokazuje najprostsze wykorzystanie zleceń DDM+.

Więcej przykładów o pozostałych zleceniach DDM+ można na obejrzeć na stronie. Dla tych którzy wolą słowo mówione, przygotowaliśmy webinar.

W kolejnych częściach wpisu postaramy się pokazać inne możliwości tych zleceń.

Chętnie również zamieścimy Wasze propozycje, które możecie wysyłać na mój adres: m.wojciechowski_at_bossa.pl

[Głosów:0    Średnia:0/5]

3 Komentarzy

  1. gzalewski

    DDM+ uratowały sporo osób 4 lutego: http://pl.wikipedia.org/wiki/Afera_100_sekund

  2. lesserwisser

    A propos afery 100 sekund – Proces oskarżonych o manipulacje indeksem WIG20 dziewięć lat temu startuje od zera. Nowy sędzia zbada aferę 100 sekund.

    http://www.pb.pl/2984540,44729,nowy-sedzia-zbada-afere-100-sekund

    Dobre bo (takie) polskie!

  3. Dtrad2013

    Afera , aferą . A może robimy zakład czy sędzia zdąży przed przedawnieniem.
    O ile wiem A.K. żyje sobie spokojnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *