Kontrakty walutowe na giełdzie – zmiany

Od stycznia 2009 roku pełnimy obowiązki animatora na kontraktach na waluty.  Obrót w tym czasie wzrósł o 22% w porównaniu do 2008 roku. Mimo rekordów nie jesteśmy do końca zadowoleni z rozwoju tego rynku, dlatego postulowaliśmy zmiany.

Zdiagnozowaliśmy, że największym problemem jest mała liczba inwestorów zainteresowanych kontraktami na waluty. Wspólnie z Giełdą i FERK’iem jeździmy więc po Polsce i edukujemy.  Rasowi sprzedawcy pewnie uznaliby nasz przekaz za “mało przekonywujący” ale taka już nasza słabość. Staramy się być obiektywni.

Z rozmów z aktywnymi uczestnikami tego rynku wynikało najbardziej przeszkadza im: nieprawidłowa wycena kontraktu, zmniejszenie spreadu i zwiększenie ofert oraz zmniejszenie depozytu. Pomijam życzenia typu: “i żebym zarabiał” 😉

Wycena kontraktu

Przypomnijmy, że wycena kontraktu zależy od ceny na rynku spot oraz różnicy pomiędzy oprocentowaniem walut w danej parze np. dla USDPLN różnica pomiędzy stopami w USA i Polsce.  Dla kontraktów notowanych na GPW, generalna zasada jest taka, że im dłuższy termin wygasania tym wartość punktów swapowych (różnicy w oprocentowaniu) jest większa. Mówiąc inaczej kurs kontraktu na USDPLN  powinien być wyższy niż kurs dolara w kantorze. O ile wyższy? To zależy od różnicy w oprocentowaniu i jak daleko jest do wygasania kontraktu.

Do 1 kwietnia 2010 r. “najkrótszym” kontraktem był 3-miesięczny wygasający w marcu, czerwcu, wrześniu lub grudniu. Oznaczało to,  że w pierwszym dniu notowania kontrakt różnił się od ceny spot o ok. 200-250 pipsów dla USDPLN. Dla wielu inwestorów było to “niezrozumiałe”. Stąd pojawiały się nieprawidłowe odchylenia od teoretycznej wyceny. Jednocześnie w przypadku rozchwiania na rynku depozytów, koszty punktów swapowych miały duży wpływ na możliwy do zaoferowania spread.

Powyższa sytuacja sprowokowała nas do wysunięcia propozycji dodania nowych krótszych kontraktów z jedno i dwu miesięcznym wygasaniem. Biorąc pod uwagę, że średni horyzont inwestycyjny wśród inwestorów na tym rynku jest bardzo krótki, zakładamy, że szybciej wygasające kontrakty będą się cieszyć większym zainteresowaniem. Tym bardziej, że zaproponujemy niższe spready i zwiększymy oferty animatora.

Niższe spready

Zmniejszenie spreadów oraz zwiększenie ofert wymusi na nas modyfikację filozofii działania. Będziemy nastawiać się jeszcze bardziej na “animowanie” obrotu. Również po to, żeby zachęcić większych inwestorów. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że czeka nas większa konkurencja. W tej chwili praktycznie każdy inwestor może poczuć się jak animator. Mając jedynie dostęp do platformy foreksowej np. bossafx może w prosty sposób próbować arbitrażu pomiedzy rynkami.

Depozyty

Ostatnią kwestią, której niestety nie udało nam się zmienić jest wysokość depozytów pobieranych przez KDPW. Chociaż nie zachęcamy do spekulacji wykorzystującej maksymalną dźwignię, wydaje nam się, że obniżka depozytów albo przynajmniej uelastycznienie zasady ich wyznaczania przez Izbę przyczyniłoby się do zwiększenia konkurencyjności tych instrumentów.

Opinie, pomysły

Jak zwykle w takich momentach zmian, ciekawi jesteśmy Waszych opinii. Może są jeszcze inne bariery, które Waszym zdaniem warto zlikwidować. Albo inne pomysły, które przyciągną większą grupę inwestorów do tego rynku.

Z animatorskim pozdrowieniem

-ZET-

[Głosów:0    Średnia:0/5]

24 Komentarzy

  1. tk

    Skoro padło bossafx to zapytam kiedy będa mikroloty 0,01 lota ?

  2. mike

    jak xtb animowalo po 50 sztuk to bylo ok,to co nastapilo pozniej i do teraz to jest porazka wg mnie a nie rynek,jak mam sie bawic sztuka lub dwiema na tym rynku bo wiecej otwierac to strach bo jak to zamknac to po co sobie zawracac glowe tym ,lepiej grac z market makerem np w xtb lub u was w bossafx

  3. exnergy

    Zdaje się, że dopóki GPW nie umożliwi składania zleceń automatycznie, a nie tylko przez ręczne klepanie, to masa potencjalnego targetu jest poza waszym zasięgiem Panowie brokerzy.

    Z platformami brokerów używających MT4, czyli w PL głównie z MMakerami jest o tyle dobrze, że systemy moga działać jak ludzie są w pracy. Na szczęscie za granicą można MT4 także u ECNów używać.

  4. jtyszko

    Jak dla mnie niektore instrumenty pochodne sa zbyt skomplikowane dla przecietnego inwestora indywidualnego (chocby rzeczona w tekscie wycena to dla niektorych czarna magia) i zajmuja sie nimi glownie zapalency, to troche jak AGD produkowane przez Gorenje – dobre, drogie i malo znane – nigdy nie stanie sie przez to produktem masowym.

    Kontrakty na waluty mozna promowac wsrod instytucji i tam jest najwiesze pole do popisu, wsrod detalu – moim zdaniem, sie nie przyjma, chocby wszyscy stawali na glowie – ale probowac oczywiscie trzeba !

    Duzo lepiej byloby postulowac zmiany w prawie, ktore umozliwilyby stworzenie na GPW rynku towarowego (pochodnych na towary – nie cefryfikaty, obchodzace brak tego segmentu). Jeden system gieldowy, jeden rachunek maklerski – wszystkie klasy aktywow w jednym miejscu – to bylby ideal. Kontrakt na zloto czy kakao zawsze bedzie bardziej zrozumialy i lepiej sie przyjmie niz kontrakt na walute (nawet najlepiej skonstruowany).

  5. exnergy

    “Duzo lepiej byloby postulowac zmiany w prawie, ktore umozliwilyby stworzenie na GPW rynku towarowego (pochodnych na towary – nie cefryfikaty, obchodzace brak tego segmentu). Jeden system gieldowy, jeden rachunek maklerski – wszystkie klasy aktywow w jednym miejscu – to bylby ideal. Kontrakt na zloto czy kakao zawsze bedzie bardziej zrozumialy i lepiej sie przyjmie niz kontrakt na walute (nawet najlepiej skonstruowany).”

    Nie wiem czy Pan czytał około 24 marca prasę. Były informację o tym,ze WGT buduje Polski Rynek Terminowy dla potrzeb rozwoju rynku commodities. Powiem szczerze, że zainteresowałem sie tematem.

  6. Do jtyszko

    Gorenje nie jest wcale drogie, ani specjalnie wyrafinowane (jestem uzytkownikiem).

    Na polskich kontraktach walutowych nie ma plynnosci (zainteresowania) bo sa drogie, na innych gieldach sa tansze i stad takze lepiej animowane. Na innych gieldach jest lepszy wybor platform, lepszy dostep do danych, lepsze konstrukcje kontraktow (wielkosc kontraktu, krok notowania, depozyt).

  7. tertoser

    Podobają mi się żale autora – po prostu kupa śmiechu z propozycji zmiany stanu rzeczy 😀 Autor, jako broker kompletnie nie widzi przyczyn rynku i mami (zresztą niby skąd broker miałby to wiedzieć, jak jego interesuje tylko prowizja i wszystkie jego działania mają i tak jeden i ten sam cel), co może wpłynąć na poprawę, a więc:
    – zwiększenie ofert instrumentów – terminy wygasania (jeżeli na tej ilości kontraktów rynek praktycznie kona, to przy większej ilości logicznie powinno być jeszcze gorzej z płynnością)-oczywiście ze strony brokera to lepiej, bo będzie więcej kasy za rolowanie
    -niskie spready – tutaj nagle broker zaczął logicznie myśleć, do momentu autoreklamy platformy bossafx – myslałem, że spadnę po tym tekście o arbitrażu na fx poprzez platformę bosia 😀
    – depozyty ( w sensie większy lewar) to na pewno długoterminowo poprawi płynność !

    Panie brokerze sprawa jest prosta i do jtyszko boleśnie (dla Was) ją wyłożył:
    oferta na GPW (w tym min i Wasza) jest za droga i nieatrakcyjna.
    Swoją drogą ciekaw jestem ile płacicie giełdzie za animację fx fut, bo ta wielkość odjęta od marży dla klientów powie o Waszych prawdziwych intencjach.

    Do exnergy – kontrakty na złoto i kakao, na polskiej giełdzie ?? Czy w Polsce są jacyś producenci kakao lub odbiorcy? Podobnie ze złotem? Jeśli tak to w ilościach, że bardziej im się to opłaca robić choćby w Londynie. W Polsce jedynie ma szansę istnieć rynek na produkty rolne dostępne w Polsce. Chociaż historia pokazuje, że nawet i z tym jest problem. Brak edukacji ekonomicznej, mały rynek i chęć utrzymania status quo wśród brokerów (wysokie opłaty na gpw są tego dowodem) jak i regulatorów.

    Te baje to byłyby dobre 10 lat temu, ale przy obecnej dostępności informacji to brzmi jak robienie (w kiepskim stylu) z czytelników niedorozwiniętych.

  8. mwojciechowski (Post autora)

    @tertoser
    Jeśli oprócz wyśmiewania i nietrafionych złośliwości jesteś w stanie podjąć merytoryczną dyskusję to zapraszam.
    W odpowiedzi na Twoje i do_jtyszko zarzuty:
    – polskie kontrakty walutowe są drogie i lepiej animowane

    Rozumiem, że pisząc drogie masz na myśli spread i że porównujesz kontrakt USDPLN do EURUSD? Bo nie znam giełdy na której polskie pary walutowe są notowane z niższymi spreadami, a obrót byłby większy.
    Oczywiście masz racje, że kontrakt USDPLN na GPW ma większy spread niż EURUSD na Globex. Tak samo jak te pary walutowe na rynku FX dzielą lata świetlne. Tylko, że nie jest to wina animatorów. Raczej małego zainteresowania polskimi parami walutowymi w porównaniu do innych.

    Nam raczej chodziło o porównania do naszego podwórka np. kontraktów na WIG20.
    Dlaczego polscy inwestorzy nie interesują się kontraktami walutowymi?

    – jakość animowania
    Animator musi mieć z kim handlować. Jeśli nie ma to nawet jakby był supermenem to sam rynku nie stworzy – za transakcje ze sobą może dostać karę.

    – wielkość ofert

    Obroty w 2009 r. Były o 20% wyższe niż w czasie gdy animator z innego biura wystawiał oferty na 50 sztuk. Poza tym fakt, że ten animator już nie działa na rynku o czymś świadczy. Wolelibyśmy nie powtarzać jego błędów dlatego zwiększamy wielkość ofert stopniowo.

    – brokerowi zależy tylko na prowizji

    Prowizje na kontraktach walutowych wynoszą 1,99 zł w porównaniu do 9,99 zł na FW20. Miesięczne przychody z tego rynku nie pokrywają np. kosztów utrzymania tych blogów, a co dopiero obsługi tego rynku. Gdybyśmy liczyli tylko kasę z prowizji to dawno już optowalibyśmy za zamknięciem tego segmentu, a nie bawilibyśmy się w zwiększanie terminów. Tym bardziej, że mamy bossafx, gdzie notujemy złotówkowe pary walutowe.

    – arbitraż przez platformę forexową

    Jeśli udało Ci się utrzymać na krześle to napisz co Cię tak rozśmieszyło. Znam ludzi, którzy przez 2 lata zarabiali na takim arbitrażu i chętnie opowiem im dlaczego są śmieszni.

    – nie płacimy giełdzie za animację, o marży na klientach już pisałem wcześniej.

    Nasze prawdziwe intencje są wyjawione w tekście. Chcemy na tym rynku ZACZĄĆ zarabiać na prowizjach. Ale najpierw inwestorzy muszą zechcieć z niego skorzystać.

    – lepsze konstrukcje kontraktow (wielkosc kontraktu, krok notowania, depozyt)

    Chętnie dowiedziałbym się na czym polega „lepszość”. Giełda zresztą też. Jest otwarta na zmiany w specyfikacji kontraktów, jeśli tylko będzie to miało cień szansy na pozytywne zmiany.

    Jedyne z czym się zgodzę to:
    – mały rynek,
    – brak edukacji ekonomicznej.

    Ale to próbujemy zmienić (szkolenia, blogi itp.). Jeśli znasz lepsze sposoby to napisz.

  9. j.tyszko

    @Do jtyszko (proponuję jednak używanie jakiegoś nika) 🙂

    “Gorenje nie jest wcale drogie, ani specjalnie wyrafinowane (jestem uzytkownikiem).”

    Amica jest duzo tańsza, ale Miele jest oczywiście duzo droższe, zawsze można znależć odpowiednią bazę porówawczą

    “Na polskich kontraktach walutowych nie ma plynnosci (zainteresowania) bo sa drogie, na innych gieldach sa tansze i stad takze lepiej animowane. Na innych gieldach jest lepszy wybor platform, lepszy dostep do danych, lepsze konstrukcje kontraktow (wielkosc kontraktu, krok notowania, depozyt).”

    Skwituje tak – wszędzie dobrze i wszędzie lepiej gdzie nas nie ma, sprobój “trejdować” kontraktami na polskiego złotego w Brazylii, chętnie się dowiem czy na pewno jest lepiej niż na GPW 🙂

  10. IRAS

    Dobre pytanie w sprawie mikrolotów. Czy przewidujecie wprowadzenie takiego rozwiązania do swojej oferty? Wpłynęło by to na możliwość lepszego zarządzania przy mniej zasobnych portfelach.

  11. pkx

    Bardzo chetnie sie dowiem, w jaki sposob mozna prowadzic arbitraz miedzy bossafx, a rynkiem kontraktow walutowych GPW. Z tego co widzialem, to okienko zarobku wynosi pare pipsow i do tego trzeba byc szybkim jak rys, zeby przeprowadzic poprawnie taka transakcje na obu rynkach 😛

  12. tomekxl

    Może trzeba się zastanowić co się kiedyś stało że inwestorzy zainteresowali się kontraktami na wig20 ?
    Na razie nikt mądry nie gra bo jest mała płynność i dlatego jest mała płynność.

  13. Green

    Do mwojciechowski:

    “- arbitraż przez platformę bossafx
    Jeśli udało Ci się utrzymać na krześle to napisz co Cię tak rozśmieszyło. Znam ludzi, którzy przez 2 lata zarabiali na takim arbitrażu i chętnie opowiem im dlaczego są śmieszni.”

    Chyba trochę się Pan zagalopował lub pisze o jakiejś innej platformie. Nie możliwe by znał Pan kogoś kto 2 lata używa platformy bossafx. Jak można wyczytać na Waszej stronie:

    “W dniu 16.11 br (2009). DM BOŚ, jako pierwszy na rynku bankowy dom maklerski, udostępnił platformę transakcyjną BOSSAFX ..”

    Jak widać platforma jest dostępna niecałe pół roku ….

  14. reptile

    Ta … nim się poirytuje zmieńcie filozofie (dobierania obrazów)

    “W tej chwili praktycznie każdy inwestor może poczuć się jak animator. Mając jedynie dostęp do platformy foreksowej np. bossafx może w prosty sposób próbować arbitrażu pomiedzy rynkami.”

    Nie animator .. a postać w rzeczywistości animowanej..

    Już wietrze spisek, że są dobrzy i źli blogerzy na bossa.pl 🙂

    “Jak zwykle w takich momentach zmian, ciekawi jesteśmy Waszych opinii. Może są jeszcze inne bariery, które Waszym zdaniem warto zlikwidować. Albo inne pomysły, które przyciągną większą grupę inwestorów do tego rynku..”

    Mniej ściemniać.. więcej uczyć !

    Z detektywistycznym pozdrowieniem .. reptile

  15. mwojciechowski (Post autora)

    @tk, IRAS
    Poproszę kolegów o komentarz w sprawie minilotów. Zgodnie ze stanem mojej wiedzy, póki co nie planujemy ich wprowadzania.

    @pkx, green
    Arbitraż był możliwy pomiędzy rynkiem k. walutowych na GPW i nawet nie platformą forexową tylko innym rynkiem walutowym. W tej chwili jest bardziej dostępny (jest np. platforma bossafx) i przez to trudniejszy do realizacji (więcej chętnych do stosowania, mniej okazji).

    @reptile
    Przepraszam ale ja jestem prostym maklerem i nie bardzo rozumiem Twoich aluzji. Jeśli uważasz, że ściemniam to wal prosto z mostu i pokaż konkrety, żebym mógł odpowiedzieć na zarzuty.

    Napisałem o możliwości poczucia się jak animator, bo koszty transakcyjne (1,99zł od kontraktu) są minimalne i właściwie nieistotne biorąc pod uwagę np. spread. Szanse więc (przynajmniej jeśli chodzi o koszty) są praktycznie takie same. A to właśnie różnice kosztów wskazywaliście głównie przy dyskusjach “dlaczego animatorowi jest łatwiej na kontraktach”.

    O kontraktach walutowych robimy m.in. szkolenia z FERK’iem. Zapraszamy Ciebie również, jeśli znajdziesz tam ściemnianie to chętnie się o tym dowiem i to wyeliminuję.
    Zły (?) bloger

  16. mwojciechowski (Post autora)

    @tomekxl
    “co się kiedyś stało że inwestorzy zainteresowali się kontraktami na wig20? Na razie nikt mądry nie gra bo jest mała płynność i dlatego jest mała płynność.”

    Ale na początku nikt mądry nie grał też na WIG20 bo była mała płynność 😉
    Napiszę nieskromnie, że ja mam pewne hipotezy dlaczego tak się dzieje ale nie jestem tu, żeby się mądrzyć tylko, żeby słuchać Was.

  17. mskiba [bossa.pl]

    @tk, IRAS
    “Skoro padło bossafx to zapytam kiedy będa mikroloty 0,01 lota ?”

    Raczej nie planujemy wprowadzić mikrolotów, choć zawsze to zależy od potrzeb naszych klientów. Wydaje nam się że niecałe 300 pln na depozyt to i tak już niezbyt wygórowane wartości.

    W przypadku mikrolotów byłoby to 30 pln…

  18. exnergy

    tertoser napisał do mnie:
    “Do exnergy – kontrakty na złoto i kakao, na polskiej giełdzie ?? Czy w Polsce są jacyś producenci kakao lub odbiorcy? Podobnie ze złotem? Jeśli tak to w ilościach, że bardziej im się to opłaca robić choćby w Londynie. W Polsce jedynie ma szansę istnieć rynek na produkty rolne dostępne w Polsce. Chociaż historia pokazuje, że nawet i z tym jest problem. Brak edukacji ekonomicznej, mały rynek i chęć utrzymania status quo wśród brokerów (wysokie opłaty na gpw są tego dowodem) jak i regulatorów.”

    Ej, ja tylko cytowałem tekst autora wpisu – to nie są moje słowa, do których napisałeś swój komentarz – nie jestem z Bossy.

  19. IRAS

    A kto mówił że depo na mikro lotach musi być 1%? w tej grupie może być wyższą wartością od 30 PLN. Nie kierowałem się wielkością depozytu tylko wartością pojedyńczego pipsa w transakcji. Przy małych portfelach i restrykcyjnym zarządzaniu pozwoliło by to na wyrównanie poziomu ryzyka w różnych transakcjach. Jako klient był bym zachwycony.

  20. Green

    @mwojciechowski
    “Arbitraż był możliwy pomiędzy rynkiem k. walutowych na GPW i nawet nie platformą forexową tylko innym rynkiem walutowym. W tej chwili jest bardziej dostępny (jest np. platforma bossafx) i przez to trudniejszy do realizacji (więcej chętnych do stosowania, mniej okazji).”

    Po pierwsze odnosiłem się do tego, że pisał Pan o 2 latach arbitrażu na platformie bossafx. Co jak wiemy nie jest możliwe skoro platforma nie istnieje 6 miesięcy.
    Po drugie wiem co to jest arbitraż. Ale nie wiem a jakiż to sposób stał się bardziej dostępny przez platformę bossafx. Jeśli chodzi o arbitraż GPW-> rynek walutowy to platforma bossafx niczego nowego tu nie wprowadziła, przecież takie rozwiązania były już na naszym rynku. No chyba, że czegoś nie dostrzegam. Chętnie dowiem się czego…

  21. mwojciechowski (Post autora)

    @Green
    Zakładam, że nie doczytał Pan moich wypowiedzi do końca, dlatego zacytuje je jeszcze raz (choć to niezbyt kulturalne, cytowanie własnych tekstów).

    “Mając jedynie dostęp do platformy foreksowej NP. bossafx może w prosty sposób próbować arbitrażu pomiedzy rynkami.”
    “W tej chwili jest bardziej dostępny (jest NP. platforma bossafx)”

    Jak widać nigdzie nie napisałem, że ktokolwiek stosuje arbitraż pomiędzy GPW i bossafx od 2 lat.
    Nie napisałem również, że to właśnie bossafx wprowadziła łatwiejszy sposób arbitrażu.
    Choć klientom bossy wprowadzenie platformy bossafx znacznie go ułatwiło. A biorąc pod uwagę fakt, że przez DM BOŚ przechodzi blisko 30% obrotu na kontraktach walutowych mógłbym napisać,
    że 30% klientów ułatwiło 😉

    Jeśli uważa Pan, że wyraziłem się niejasno w komentarzu wklejając podtytuł
    – arbitraż przez platformę bossafx
    to specjalnie dla Pan wyedytowałem ten komentarz i usunąłem bossafx i dodałem forexową.
    Mam nadzieję, że zakończy to spór semantyczny i będziemy mogli skupić się na merytorycznej części wypowiedzi.

  22. Green

    @mwojciechowski

    Chodziło mi o to co napisał Pan w odpowiedzi na post użytkownika tertoser:
    “- arbitraż przez platformę forexową
    Jeśli udało Ci się utrzymać na krześle to napisz co Cię tak rozśmieszyło. Znam ludzi, którzy przez 2 lata zarabiali na takim arbitrażu i chętnie opowiem im dlaczego są śmieszni.”

    Tu właśnie napisał Pan, że ktoś stosuje arbitraż pomiędzy GPW i bossafx od 2 lat (bo post tertoser;a mówił właśnie o bossafx).

    No ale mniejsza z tym, przyjmuję że chodziło Panu ogólnie o jakąś platformę forexową.
    Czy uważa Pan, że nadal istnieją okazje do arbitrażu GPWFx ?

  23. Pingback: CHAD

  24. fpr

    IRAS napisał:

    > A kto mówił że depo na mikro lotach musi być 1%? w tej grupie może
    > być wyższą wartością od 30 PLN. Nie kierowałem się wielkością
    > depozytu tylko wartością pojedyńczego pipsa w transakcji. Przy
    > małych portfelach i restrykcyjnym zarządzaniu pozwoliło by to na
    > wyrównanie poziomu ryzyka w różnych transakcjach. Jako klient był
    > bym zachwycony.

    Chciałbym przyłączyć się do IRASA – do pytania i do komentarza, że nie chodzi o depozyt tylko większe możliwości zarządzania ryzykiem.

    Czy coś wiadomo w sprawie mikrolotów? Na rachunkach konkursowych je włączycie – czy to jest eksperyment przed wprowadzeniem na główne rachunki?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *