Energetyka wychodzi z cienia

W polskiej prasie branżowej bez echa przeszło kilka wydarzeń, z których między wierszami daje się wyczytać pewien trend na rynku. Miesiące temu media obiegła informacja, iż Warren Buffett zaangażował się kapitałowo w jedną z amerykańskich kolei. Dla wielu był to sygnał, iż Buffett w mniejszym stopniu zainteresowany jest samą koleją a większym tym, co ma być ową koleją transportowane – węglem. Rynek właściwie zgodnie okrzyknął krok Buffetta prognozą wzrostu zapotrzebowania na węgiel i to w kontrze do trendów ekologicznych.

Ostatnio w gronie inwestorów w energetykę pojawił się przyjaciel Buffetta, nie kto inny, jak sam Bill Gates. Miliarder, założyciel i wieloletni szef Microsoftu zaangażował się kapitałowo w spółkę, która ma w planach zbudowanie reaktora jądrowego. Najkrócej mówiąc Gates wykłada pieniądze na coś, co ma przynieść reaktor nowego typu operujący – teoretycznie – przez dziesiątki lat bez odpadów i bez zasilania. Laikowi musi się to kojarzyć z jakimś nowym wcieleniem perpetum-mobile, ale nie zmienia faktu, iż to część jakiejś gry, w której pierwszoligowe postaci coraz częściej pojawiają się w roli inwestorów na rynku energii.

Warto przypomnieć polskich graczy – tych z listy najbogatszych – którzy od lat szukają swojej szansy w przyszłym podziale rynku energetycznego w Polsce i w zapotrzebowaniu świata na paliwa. Jako ciekawostkę warto też przywołać nieco zapomnianego już twórcę Optimusa, który mówił o produkcji biopaliw – czy raczej biokomponentów – z rodzimych maślaków. Oczywiście można to traktować, jako kolejną modę, ale lepiej widzieć w tym tendencję, która staje się coraz bardziej czytelna i zapewne w przyszłości nie raz jeszcze dane będzie nam usłyszeć informacje o nowych inwestycjach liderów w branże dostarczające światu energię elektryczną i paliwa.

Pozostaje mi tylko uczulić Państwa na zbliżający się podział rynku energii w Polsce i razem mieć nadzieję, iż część spółek ostatniego wielkiego sektora czekającego na prawdziwą prywatyzację trafi na giełdę i będziemy mogli kupić ich akcje w ramach czysto spekulacyjnych zakupów, ale też w ramach długoterminowych inwestycji na Indywidualnych Kontach Emerytalnych. Oby przynosiły one akcjonariuszom stałe dywidendy i generowały zyski godne zainwestowanych oszczędności. Już niedługo na parkiecie powinien pojawić się Tauron, który powiększy ledwie wprowadzony przez GPW indeks WIG-Energia.

Pojawienie się na giełdzie Tauronu jest o tyle ważne, iż zmieni również strukturę WIG20, który dziś w małym stopniu zależy od energetyki – w indeksie największych spółek są tylko czeski CEZ i polska PGE. Pojawienie się Taurona powinno podnieść udział sektora energetycznego w WIG20 do ponad 10 procent, co spowoduje, iż energetyka będzie równie ważna, jak sektor paliwowy a łącznie spółki z tych branż będą miały równie duże znaczenie dla indeksu, co sektor bankowy. Mówiąc inaczej powoli czas zacząć się przyzwyczajać do tego, iż coraz częściej będziemy zwracać uwagę na energetykę, która – podobnie jak węgiel – bardzo długo szukała ścieżki na GPW.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

6 Komentarzy

  1. Wojtek S.

    Cieszę się, że Pan zwrócił uwagę na energetykę. Uważam że to będzie hit nadchodzących lat.
    pozdrawiam
    Wojciech S.

  2. exnergy

    “Pozostaje mi tylko uczulić Państwa na zbliżający się podział rynku energii w Polsce i razem miedź nadzieję (…)”

    Za dużo Pan w surowcach siedzi i język już się monopolizuje w kierunku towarów-tutaj “Cu” się pojawiła 😉

    Co do Buffeta – może chce wozić “barany” co wejdą za nim w tą samą branżę, a może nie węgiel a więźniów – jak będzie rosła przestępczość w czasach trudnych gospodarczo 😉 Kto to wie 😉

  3. astanczak (Post autora)

    @ exnergy

    Poprawione, dziękuję za uwagę.

    BTW jest Wielki Piątek, dane opublikowane – nawet eurodolar już usnął – więc czas na odpoczynek, również od blogów bossy – Wesołych Świąt!

  4. deli deli

    Proszę mi pozwolić na wrzutę, chcę przesłać impresję.
    Rozpędzamy się jak widzisz od lutego ale krajobraz się zmienia. Dzisiaj to ja Ciebie będę potrzebował. Ty prowadzisz. Bo moja laska może jest jednośladem, może przecina piasek na plaży ale nie wypadnie mi z ręki na szosę lubelską (zalicz za mnie boczną z Wiązowny do Duchnowa), szosę katowicką, krakowską…
    Trzeba sprawdzić japońcem albo harleyem,czy kwiat wiśni nie opada zbyt wcześnie. Na moje życzenie, gdy zaglądam w przydomowe ogródka, niech zdąży kwiat a za kwiatem owoc dojrzały soczysty i słodki. Po wiśni zobacz sady jabłoni Grójca i Góry Kalwarii, pozdrów ode mnie pola węgierki za Okalem przy Kazimierzu nad Wisłą.
    Jeśli chcesz wiedzieć więcej poczekaj z maszyną do lata, wyjdż na małą stację, przed małym zakratowanym oknem poproś o bilet drugiej klasy i udaj się na ten peron, gdzie zobaczysz człowieka. W czasie trudów podróży nie złorzecz, nie sarkaj. Pozwolę Ci na wzruszenie. Płakać wolno, bo Achilles płakał. Przynajmniej jedna głowica mocująca szynę do podkładu jest jeszcze Twoja. Uśmiechaj się (jak już przestaniesz się mazać) i próbuj od nowa. Pociąg może kluczyć do połowy maja.
    Nie stanąłem przy Was w dniu Hermesa. Bo Jowisz chowający teraz pod egidą małe i średnie, schował mnie sobie do kieszeni a wypuścił w czwartek (jeudi),dnia które chwali jego imię od Szczecina po Smoleńsk.Czy go rozpoznasz? Mówił do Ciebie w świątecznym “Parkiecie” Gospodarz stadniny. Powiem swoimi słowami jak ja to widzę. W wiosennych boxach, aromatach krew biegunów dojrzewa, milion ramion jak w Wielkiej Improwizacji poety wynosi na środek szarego jeszcze nieba jak na zielony ołtarz w Boże Ciało – w drugiej połowie maja.

    Otóż, jeśli kwiat się utrzyma rozważamy realnie już na dzisiaj dwa oblicza transformacji. To, którego wypatruję o brzasku jest obliczem chwały. Za chwilę zniknie nam z oczu pierwsza stacja Baranka. Zatrzymam w ręku symbol złotowełnisty dla Kolegów na niebieskich torach pracujących w zacnym Albionie i w najdalszych zakątkach świata.

  5. deli deli

    To przeszyła Twoje ciało fala elliottówka, wyższego rzędu fala. Będzie bolało, będziesz sobie szukał miejsca z miesiąc, do połowy maja. Póżniej owszem, z niepokojem, z uwagą ale bez lęku – “Nil desperandum”! Nigdzie mi się nie spiesz, bo będziesz poprawiał. Żagiew smolna w ogniu jak brylant rzucona z prawicy rycerskiej pod niebo zatarła powiekę.
    Z eposu o Smoleńskich Wrotach księga dopiero się pisze, jeszcze nie
    skończona… Nie zarywaj nocy na przeglądarkę. Cicha i ciemna koi ranę
    a Wszechświata łono kołysze i ścieli miejsce na nową Aurorę na Ziemi.
    Ujrzysz ją w ciemnościach z samodzielnego słodkiego przebudzenia.

  6. deli deli

    Sam chcę przeczekać w otoczeniu ciszy. Lecz po tej ciszy roztrząsanej przeze mnie skrzętnie dookoła idzie postać piękna. Z poruszenia warg czytam, pytać pragnie, może oczekuje obecności mojej… Jej jednej powtórzę a to się nie zmienia – Królowa Królów i Pani na Książęcej
    wysoko prowadzi i czuwa nad nami.

    A ryba z Vyborga nie oszuka morza. O tym może, gdy będzie pogoda usłyszę z ust Gei i Posejdona. Na Wybrzeżu, na Helu, gdzie szczęśliwi trzymają się za ręce jak dzieci, gdy rozkaże mama.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *