Mój dzisiejszy wpis będzie bardzo nietypowy. Wojciech Młynarski – kompozytor, poeta i wykonawca piosenki kabaretowej, został uhonorowany, dzisiaj, tegoroczną nagrodą Złotego Berła Fundacji Kultury Polskiej. Zainspirowany tym wydarzeniem postanowiłem sprawdzić się w branży literackiej. Czasy na rynku kapitałowym mamy trudne, więc dla ukojenia nerwów zaczerpnąłem właśnie z Młynarskiego.

Ona jedna dostrzegała w durnym świecie tym jakiś ład

Nie przepadam ze tym wykonawcą i mówię to całkowicie szczerze, ale jeden z wykonywanych przez niego utworów bardzo lubię. Nawet jakoś podświadomie kojarzy mi się z rynkiem finansowym, szczególnie ostatnio, dlaczego (?) – o tym w dalszej części.

Czy ktoś pamięta ten utwór?

Pod jego wpływem i wraz z nim, w parze, czujemy się jak dobre wino – im więcej my mamy lat, tym lepiej nam ten utwór smakuje (szczególnie, gdy czasy niepewne lub ?zakręcone”, jak ostatnio.

?Wojciech Młynarski – Nie ma jak u mamy”

1. Ona jedna dostrzegała,
W durnym świecie tym jakiś ład,
Własną piersią dokarmiała,
Oczy mlekiem zalewała.
Wychowała jak umiała,
A gdy wyjrzał już człek na świat,
Wziął swój los w ręce dwie
I nie w głowie mu było, że:

Ref:
Nie ma jak u mamy, ciepły piec, cichy kąt,
Nie ma jak u mamy, kto nie wierzy, robi błąd,
Nie ma jak u mamy, cichy kąt, ciepły piec,
Nie ma jak u mamy, kto nie wierzy, jego rzecz.

2. A tymczasem człeka trawił,
Spać nie dawał mu taki mus,
Żeby sadłem się nie dławić,
Lecz choć trochę świat poprawić.
Nie raz w trakcie tej zabawy
Świeży na łbie zabolał guz.
Człowiek jadł z okien kit,
Lecz zanucić mu było wstyd

3. Te porywy, te zapały
Jak świat światem się kończą tak,
Ze się wrabia człek pomału,
W ciepłą żonę w stół z kryształem
I ze szczęścia ogłupiały
Nie obejrzysz się nawet jak
W becie już ktoś się drze,
Komu nawet nie w głowie, że….

Jeśli ktoś ma ochotę posłuchać oryginału w ?starym” bardzo dobrym wykonaniu Młynarskiego, polecam zajrzeć tutaj.

Francja “matką” neo-socjalizmu?

Drugą matką inwestorów są teraz rządy, banki centralne, międzynarodowe organizacje finansowe. Czasem ta matczyna troska polityków sięga wręcz absurdu. Przykładem mogą być pomysły Prezydenta Francji. Francja była niejednokrotnie ojczyzną rewolucji i to można wyczytać między wierszami. Nicolas Sarkozy podczas ostatniego wystąpienia w Parlamencie Europejskim, proponuje….. częściową nacjonalizację strategicznych gałęzi gospodarki. Za propozycję nacjonalizacji kluczowych gałęzi gospodarki uznano bowiem jego wypowiedź na temat ustanowienia państwowych funduszy inwestycyjnych (tzw. sovereign wealth funds – SWF). W opinii Sarkozy’ego, w czasie kryzysu fundusze takie mogłyby wspierać rodzime przedsiębiorstwa w strategicznych branżach, np. przejmując część ich udziałów i chroniąc je przed wykupem przez podobne fundusze z państw trzecich. Pomysł ten został dość ostro skrytykowany, szczególnie w Niemczech.

Sarkozy stawia na socjalizm” – napisał tygodnik “Stern”. Jak z kolei stwierdził niemiecki minister gospodarki, Michael Glos ?Interwencja państwa w sektorze bankowym i ubezpieczeniowym jest koniecznym wyjątkiem (od tych zasad), by zapobiec załamaniu systemu finansowego i chronić wzrost gospodarczy oraz miejsca pracy.” Sarkozy, mówiąc kolokwialnie, trochę ?przegiął” próbując rozciągnąć interwencjonizm na inne niż sektor finansowy (do czego jest konsensus), gałęzie gospodarki. Szef komisji spraw zagranicznych Bundestagu Ruprecht Polenz zarzucił Sarkozy’emu, że wykorzystuje kryzys finansowy, aby odgrzewać dawne, nie znajdujące wcześniej posłuchu, propozycje. “Sarkozy przelewa kiepskie francuskie wino do nowych butelek, ale dzięki temu wino wcale nie staje się lepsze” – jak to ujął Polenz na łamach “FAZ”. Politycy kategorycznie odrzucili propozycje francuskiego prezydenta dotyczące ustanowienia w Unii państwowych funduszy inwestycyjnych i utworzenia wspólnego “gospodarczego rządu” strefy euro. Trochę wyszła z tego mieszanka komunizmu z utopią, aż strach….“Protekcjonistyczne kroki państw narodowych jedynie pogłębiły kryzys gospodarczy 80 lat temu” – stwierdził Polenz. I chyba ma rację!

Ochrona lokat dla ?spóźnialskich”

Potok informacji z rynków kapitałowych wyziera z każdego zakątka mediów. Niedługo w rubrykach ?matrymonialne” w gazetach, będą ogłoszenia – ?męża z kredytem we frankach zamienię na kochanka z kredytem w złotych”, a kąciku porad sercowych – ?mój bank odmówił mi kredytu, Judyto, pomóż!!!!”. A dla tych, którzy słuchając o problemach Islandii, Ukrainy, Węgier i mimo zapewnień naszych ?oficjeli” o stabilności naszego sektora finansowego, nadal obawiają się w swoje środki w bankach, choć udział złych kredytów mamy najniższy od lat, a wynik sektora finansowego – rekordowy w historii, polecam lekturę regulacji dotyczących gwarancji bankowych – Gwarantowanie depozytów.

W połowie października, nasz rząd przyjął ważną autopoprawkę do ustawy o bankowym funduszu gwarancyjnym, która zwiększa gwarancje dla depozytów obywateli do kwoty ok. 175 tys. złotych. To powinno działać uspokajająco. I chyba działa, bo wielu inwestorów po prostu ?wykorzystuje” super korzystne warunki lokat w wielu bankach. Kto by jeszcze niedawno pomyślał, że lokaty bankowe będą bardziej rentowne niż obligacje skarbowe? Tylko zacierać ręce!

Banki z gwarancjami

A teraz wracając do liryki i tęsknoty instytucji finansowych do bycia objętym gwarancjami rządowymi (jak w ?Shreku” – ja … ja… mnie weźcie… ja… mnie…), moja wersja Młynarskiego, a raczej refren (ostrzegałem na wstępie, że będzie literacko) J

Nie ma jak bank państwowy, choć kolejki nieraz są
Nie ma jak bank państwowy, kto nie wierzy robi błąd
Nie ma jak bank z gwarancją, choć na opłaty kląć się chce
Nie ma jak bank z gwarancją, kto nie wierzy jego rzecz

Nie ma jak bank ostrożny, chociaż Lehman ?odszedł” stąd,
Nie ma jak bank ostrożny, już w zaświatach, pojął błąd
Nie ma jak bank z gwarancją, to emeryt z dawna wie
Nie ma jak bank z gwarancją, cały świat tak dzisiaj chce.

Komentarz do tego przesłania jest chyba zbędny. Nagrania własnej wersji nie zaryzykuję, bo mi w dzieciństwie ?słoń na ucho nadepnął”, ale jeśli ktoś ma ochotę samemu zanucić, proszę bardzo, ta melodia przecież tak łatwo wpada w ucho.

I to by było na tyle….

Tyle, co do wpisu, bo jakoś się wzruszyłem słuchając tej piosenki w oryginale. Jak stwierdził Młynarski odbierając nagrodę, przez cały okres swojej działalności artystycznej, bez względu na okoliczności, starał się komentować rzeczywistość, zabiegając jednocześnie o kontakt myślowy z odbiorcą. ?Pod pewnymi względami ta nagroda potwierdza taką moją zasadę, którą wyłuszczyłem w piosence “Róbmy swoje” – mówił Młynarski. To niemal jak my autorzy blogów 🙂 (nawet bez nagrody). Dedykuję jeszcze raz na zakończenie (oryginał) wszystkim zmęczonym spadkami na giełdach, osłabieniem złotego i droższymi ratami kredytów, zamieszaniem w Islandii, na Węgrzech czy w USA. No i przed wszystkim tym, którzy kochają swoje matki i zawsze o nich pamiętają. Zakończę cytatem z innego utworu: ?…w żar epoki nie użyczy wam chłodu żaden schron, żaden beton”

[Głosów:0    Średnia:0/5]

13 Komentarzy

  1. Thom

    "rząd przyjął ważną autopoprawkę do ustawy o bankowym funduszu gwarancyjnym, która zwiększa gwarancje dla depozytów obywateli do kwoty ok. 175 tys. złotych."

    A rząd to może sibie przyjmować każdą poprawkę:) Nawet do 1750000000000 złotych:) Tylko jeszcze skądś te pieniądze wziąć trzeba:)))

    "To powinno działać uspokajająco. I chyba działa, bo wielu inwestorów po prostu ?wykorzystuje? super korzystne warunki lokat w wielu bankach. Kto by jeszcze niedawno pomyślał, że lokaty bankowe będą bardziej rentowne niż obligacje skarbowe? Tylko zacierać ręce!"

    No, już zacieram. To naprawdę SUPER, że banki muszą pożyczać pieniądze już u deponentów/klientów, bo same sobie nie ufają:)) I braki w płynności zaspokajają lokatami, na których oprocentowanie przecież muszą zarobić. Tylko zacierać ręce!!!!;))))))))

  2. j.tyszko

    @Thom, zawsze można dodrukować….. 🙂 Odbiją sobie na bankach szczególnie Ci, co nie mają nic wspólnego z giełdą, którzy dostawali do tej pory po 2-3 procent na lokatach, a na a’vista czasem blisko zera, a tu proszę… 8-9 to już norma. Oczywiście banki przerzucą to na kredytobiorców, czyli spolaryzuje nam sie sytuacja finansowa klienteli banków

  3. Thom

    "czyli spolaryzuje nam sie sytuacja finansowa klienteli banków"

    Mhmmm…..biorąc pod uwagę, że jakaś część deponentów to jednocześnie kredytobiorcy – to może się nawet i "zbilansować";))))

    A dodrukować oczywiście, że można, zawsze i każdą ilość. Weimar, Panie, Weimar……..kto wie, może zamiast wynglem zaczniemy papiórem enbepu palić w piecach?;))))))

  4. Alicja

    Juz przestancie snuc te czarne wizje 🙂

    Niech mnie ktos przytuli…

  5. j.tyszko

    @Alicja, to jako autor piszę się pierwszy, ostatnio zaresztą głównie przytulam i pocieszam 🙂

  6. Alicja

    Piszesz o swoich klientach? To zupelnie jak ja…

    Jest tego tak duzo, ze chyba musze to gdzies przelac 🙂

  7. j.tyszko

    @Alicja, No nie tylko… bo dość dwuznacznie to zabrzmiało, ha ha.
    Przelej im link do Młynarskiego, to naprawdę działa uspokająco, może nawałnica ustanie

  8. Alicja

    potega internetu 🙂

    Dzieki…najpierw sama sie tego oslucham 🙂

  9. Thom

    Teraz mogą Państwo polecać klientom "Róbmy swoje" Wojtka M. – większość wraca pewnie do "core" biznesu (czyt. etat:), żeby straty odrobić;)))) W sumie…..bez złośliwości.

    Absolutnie odradzam kawałek Budki o początku "znowu w życiu mi nie……………";))))))))

    Tyle było ostrzeżeń – "wychodzić w sierpniu 2007!!!". Ale cóż, reklam wiadomych funduszy było więcej………….

  10. Alicja

    jak za jakis czas spotkasz na dworcu centralnym 40 letnia szatynke, sredniej dlugosci wlosy, piwne oczy (mowiaca sama do siebie w jezyku wloskim) z workiem makulatury na plecach – To JA 🙂

  11. j.tyszko

    @Alicja, nie więc czy będzie aż tak dobrze, na Centralnym wszystkie miesjca mogą być już zajęte przez cudzoziemców z workami franków szwajcarksich, może wybierzemy się do jakiegoś nowszego bardziej przytulnego miejsca, np. świeżutki nowiutki peron we Włoszczowej, o ile go nie zamkną ?

    A propos, czy ktoś nieoficjanie potwierdzi albo zaprzeczy, że banki mają problem z pozyskiwaniem franków na kolejne kredyty i proponują złotówki nawet tym, którzy mieli juz promesy na franka (wczoraj media poświęcały temu sporo uwagi)?

  12. sorensen

    Jakiś przedstawiciel PolBanku wysilał sięw TV, że dzięki ich szwajcarskim udziałowcom, np EFG czy CS maja dostęp do franków i stabilny bezpieczny akcjonariat, tylko go dziennikarz zagiął i ostudził, ze to przecież banki szwajcarskie mocno popłyneły na amerykańskim kryzysie, dobre to było

  13. Alicja

    Polbank jako pierwszy wstrzymal udzielanie kredytow hipotecznych wszelkich – w PLN, CHF, lacznie z samochodowymi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *