Wakacje mamy już w pełni. Zgodnie z wynikami naszej sondy, wygląda na to, że większość inwestorów postanowiła odpocząć w tym roku również od giełdy. Ci którzy chcą jednak trzymać rękę na pulsie mogą skorzystać z NOM’a czyli Notowań Mobilnych.

Przyznam się, że należałem do grupy sceptyków jeśli chodzi o wykorzystanie mobilnych technologii w serwisach transakcyjnych. Do tej pory trudno mi sobie wyobrazić w jaki sposób inwestorzy wykorzystywali np. technologię WAP do składania zleceń. Stopień uciążliwości przewyższał zyski wynikające z mobilności.

Trochę inaczej wygląda to obecnie. Na jednej z konferencji przyrównałem stopień rozwoju mobilnych usług maklerskich do sytuacji z 1996 roku, kiedy to raczkowały usługi internetowe. Podobnie jak wtedy prędkości transferu nie rozpieszczają użytkowników (obecnie poza większymi miastami musimy zadowolić się GPRS czyli maks. 56 kb/s). Koszty połączenia z internetem w 1996 były uzależnione od czasu korzystania z łącza, teraz zależą zazwyczaj od wielkości transmisji. Z jednej strony na korzyść tamtego okresu przemawiała dominacja 2 przeglądarek używanych przez internautów (Netscape i Internet Explorer), podczas gdy obecnie użytkownicy urządzeń mobilnych korzystają z wielu standardów. Z drugiej w sytuacji gdy inwestorzy nie wyobrażają sobie wręcz spekulowania w inny sposób niż przez internet, trudno brać pod uwagę scenariusz, że kanał mobilny nie zostanie przez nich zauważony.

Dla kogo i po co?

Usługi mobilne (mam tu na myśli korzystanie z usług zdalnych za pośrednictwem telefonów, PDA itp.) będą się cieszyły (czy właściwie już się cieszą) zainteresowaniem wśród specyficznej grupy klientów. Przede wszystkim tych którzy są zbyt mobilni, żeby siedzieć przed laptopem. Do nich będą dołączać okresowo aktywni gracze, którzy nie zamykają pozycji, pomimo utrudnionego dostępu do rachunku.Ograniczenia funkcjonalne (małe ekrany, trudności w nawigacji, a przede wszystkim słabe baterie) spowodują, że usługi mobilne nie pobiją popularnością wśród inwestorów usług internetowych. Staną się po prostu kolejnym zdalnym kanałem dostępu do giełdy i biura maklerskiego.

Największe szanse na podbicie inwestorskich serc mają moim zdaniem programy do przekazywania notowań typu NOM. Pozwalają w szybki i prosty sposób obserwować praktycznie bez opóźnień aktualną sytuację na rynku. Oczywiście trudno sobie wyobrazić daytrader’a wpatrującego się w migający kilku calowy ekranik przez całą sesję. Obserwacji jednak kluczowych minut w ciągu sesji nie muszę sobie wyobrażać – jest ona faktem. I to praktycznie niezależnie od miejsca pobytu. W ciągu ostatnich 2 miesięcy miałem wątpliwą przyjemność korzystania z laptopa podłączonego do internetu przez modem i połączenie komórkowe w pociągach. Natychmiast doznałem deja vu. Taka prędkość transmisji oraz zawodność przypominała mi pionierskie lata 90-te. Oczywiście jakość zabawy znacząco wzrastała w przypadku zbliżania się do dużych miast. Wtedy magiczne 3G pozwalało na powrót w XXI wiek 😉

Dużo sprawniej i wygodniej podglądało mi się notowania korzystając z NOM’a. Zresztą nie ma sensu się rozpisywać. Myślę, że przykładowe ekrany tego programu zrobią większe wrażenie niż mojej wątpliwej jakości literatura 😉

Funkcjonalność

Przykładowy ekran z tabelą notowań:

Tabela notowań NOM

Szczegóły notowań jednego waloru:

Szczegóły waloru - NOM

Lista transakcji:

Lista transakcji - NOM

Wykres instrumentu:

Wykres instrumentu - NOM

Koszty

O ile korzystanie z NOM’a jest w DMBOŚ wliczone w cenę pakietów zielony5 i zielony max to połączenie z internetem jest taryfikowane oddzielnie przez naszego operatora komórkowego. Warto więc wcześniej sprawdzić czy w naszej taryfie posiadamy możliwość właczenia pakietu transmisji danych – można wykupić dostęp limitowany (w pakietach np. 20, 50 MB), dostęp nielimitowany za który płaci się ryczałt (np. iPLUS za 60 zł miesięcznie) lub też jeżeli to jest oddzielne urządzenie kartę prepaid np. Plus oferuje kartę SimData (0,03 zł za 100 kB). Ilość pobieranych danych wynosi od kilkunastu kB do kilku MB na sesję – zależy to od oglądanych instrumentów. Niestety operatorzy każą sobie słono płacić za połączenia w roamingu, więc jeżeli nie mamy akurat dostępu do WiFi w hotelu czy innym miejscu, to ze względu na koszty należy sporadycznie oglądać tylko tabelę notowań (bez przełączania na wykresy czy listę transakcji).

Sprzęt

Aplikację można zainstalować na telefonach które mają ?otwarty” system operacyjny (umożliwiają instalację oprogramowania). Obecnie (lipiec 2008) NOM’a można zainstalować na następujących urządzeniach:

– z systemem Windows Mobile od wersji 2002 do najnowszej 6.1 w wersjach Pocket PC oraz Smartphone.

– z systemem Symbian S60:

o starsze modele (1 i 2 edycja): Nokia 3660, Nokia 3650, Nokia 7650, Siemens SX1, Nokia N70, Nokia N90, Nokia 6681, Nokia 6680, Nokia 3230, Nokia 6670, Nokia 6260, Nokia 6630, Nokia 7610, Nokia 6600, Panasonic X700, Samsung SGH – D720, Samsung SGH-D730

o nowsze modele (3 edycja): LG-KT610, LG KS10, Nokia 6220, Nokia 6210 Navigator, Nokia N82, Nokia E51, Nokia N81, Nokia N81 8GB, Nokia N95 8GB, Nokia 6121, Nokia 6120, Nokia 5700, Nokia N77, Nokia E61i, Nokia E65, Nokia 6110 Navigator, Nokia N76, Nokia N93i, Nokia 6290, Nokia N95, Nokia 5500 Sport, Nokia E50, Nokia N93, Nokia N73, Nokia N80, Nokia N71, Nokia N92, Nokia E70, Nokia E61, Nokia E60, Nokia 3250, Nokia N91, Samsung SGH-i560, Samsung SGH-i550, Samsung SGH-i450, Samsung SGH-i400, Samsung SGH-i520

– z system Symbian UIQ (tylko starsze modele): Motorola A1000, BenQ P30, Sony Ericsson P910, Sony Ericsson P900, Motorola A925, Motorola A920, Sony Ericsson P800

– z system Symbian S80 (tylko starsze modele): Nokia Communiaktor 9300(i) i 9500.

Obecne wersje telefonów z systemem Symbian mają rozmiary zwykłych telefonów, więc doskonale zmieszczą się do kieszenii, natomiast urządzenia z WM mają zazwyczaj większy ekran (co także przekłada się na większą wagę), ale zyskują także na wygodzie obsługi poprzez użycie rysika.

Osoby zainteresowane tematem odsyłam do strony poświęconej NOM‘owi lub do korespondowania z nami pod adresem makler@bossa.pl

Tych, którzy już korzystają z tej aplikacji, zachęcam do przesyłania nam zdjęć i filmików z ciekawych miejsc w Polsce i na świecie w których dopadła ich tęsknota do warszawskiej giełdy i “odpalili” NOM’a. Postaramy się zrewanżować 😉

Życzę wszystkim wspaniałych wrażeń urlopowych, a pozostającym na rynku braku “plaży” na parkiecie 😉

[Głosów:0    Średnia:0/5]

3 Komentarzy

  1. zuq

    O, jaka fajna reklama własnego produktu 😉 Żartuję oczywiście i potwierdzam fakt, że korzystanie z takich programów jak NOM potrafi inwestorowi ubarwić życie (na kolorowo bądź na czarno). Osobiście zmuszony byłem siedzieć w dalekim kącie na polskiej plaży gdzie siedziało stado emerytów z Niemiec (uh uh, nie cierpię niemieckiego)… ale za to miałem darmowy dostęp do internetu i oczywiście NOMa z hotelowego WLANu 😉 A że na ekranie 3×5 cm to już inna bajka. Generalnie nie narzekam na ten sposób śledzenie notowań (może dlatego że wczasy się wróciły z nawiązką) jednak istnieje jedna, ogromna jak dla mnie wada: brak możliwości BEZPOŚREDNIEGO składania zleceń z poziomu aplikacji. Przełączanie się na przeglądarkę, logowanie do serwisu i dokonanie reszty czynności niezbędnych do złożenia zlecenia trwało w moim przypadku jakąś minutę, czasem więcej. No, zawsze można złożyć zlecenie tel. ale jak wtedy śledzić kursy? Pozdrowienia dla NOMowców.

  2. Jacek

    a z drugiej komórki ?

  3. mwojciechowski

    @zuq
    W tej części bloga m.in. opisujemy nasze produkty – była o tym mowa od samego początku. Cieszę się, że Ci się podobało 😉
    Co do składania zleceń, pracujemy nad stworzeniem wersji light systemu transakcyjnego, póki co chyba niestety szybszym rozwiązaniem jest złożenie
    zlecenia tel. Przy 3G daje się nawet nie rozłączać z NOM’em tylko przełączać się – rozmowa – NOM.
    P.S. Każdy kiedyś będzie emerytem i poruszał się stadami 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *