Pisałem już o problemach Izbyt Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych z matematyką. Izba do dziś nie poprawiła tych błędów, za to walczy o nasze prowizje w imieniu OFE z wielką determinacją. Właśnie wyprodukowała list do jednego z posłów, w którym zamieszcza symulacje udowadniające, jak prowizje nie mają najmniejszego znaczenia.
Polecam lekturę, w której liczby w symulacjach zdają się być zupełnie z kapelusza.
Zacznę od drobnostki. IGTE zakada w symulacji wpłaty po 100 zł przez 30 lat, obciążone prowizją 5% (druga kolumna pierwszej tabeli) i wychodzi im 56 745 PLN.
No więc policzmy. Wpłacając przez 30 lat po 100 zł miesięcznie mamy 30*12*100= 36 000. Jeśli obciążymy to dowolną prowizją, będzie tylko mniej. Skąd im się bierze owe 56 745?????. Nawet jeśli dodamy 10 000, które przyjęto jako start w symulacji, nijak nie wychodzi wartość policzona przez IGTE.
Później jest już tylko lepiej.
Przy czym kluczowe dla owych „symulacji” wydaje się przyjęcie założenia o 10 000 kapitału na starcie (kurcze, jakoś nie pamiętam, żebym startował na moim koncie emerytalnym z 10 000 PLN)
Czy ktoś celowo kłamie w symulacjach, czy obliczenia są z kosmosu?

