Wykres dnia: Banki i przyszłość hossy

Piątkowy spadek indeksu WIG-Banki o przeszło 10 procent stawia pytania o przyszłość hossy w Warszawie.
Piątkowy spadek indeksu WIG-Banki o przeszło 10 procent stawia pytania o przyszłość hossy w Warszawie.
Indeksy w USA biją rekordy wszechczasów, a gospodarka ponoć się chwieje, i w takiej chwili szczególnie wzmaga się retoryczne pytanie w socjal mediach: kto to kupuje?!
Bardzo łatwo jest znaleźć argumenty przemawiające za tym, że obecne poziomy cenowe indeksu S&P 500 są oderwane od fundamentów, a przynajmniej „zasługują” na większą korektę.
Piątkowy Raport Departamentu Pracy skokowo zakwestionował kondycję amerykańskiego rynku pracy w ostatnich trzech miesiącach. Wszyscy dyskutują o wiarygodności danych, co przykrywa problem radykalnych zmian w gospodarce, które mogą mieć poważne konsekwencje.
WIG20 sięgnął do poziomów nie widzianych od 2008 roku, więc spojrzałem na całą historię indeksu na wykresie, dodając kilka refleksji.
W środę, 16 lipca, inwestorzy w USA na chwilę przestraszyli się nagłówków, które informowały, że w czasie zamkniętego spotkania z republikańskimi kongresmanami Donald Trump pytał ich, czy powinien zwolnić prezesa Fed, Jerome’a Powella.
Bromance – a może już bad romance – Elona Muska z Donaldem Trumpem przejdzie do historii polityki, jak i historii zarządzania. Bezprecedensowe szkody, jakie poczynił spółce Tesla flirt Muska z Trumpem i polityką będą analizowane przez lata, ale drobnych inwestorów najbardziej interesuje odpowiedź na pytanie: Czy akcje Tesli są ciągle atrakcyjną inwestycją, czy może czas szukać schronienia w indeksach zawierających spółkę?
Amerykańskie indeksy być może wpadły nieco w stan amoku, ale z rynkiem niełatwo się dyskutuje, trzeba brać co daje.
Identyfikacja bańki spekulacyjnej to trudne zajęcie – i nie tylko dlatego, że rynek bywa nieracjonalny dłużej, niż inwestor jest cierpliwy. W praktyce to często kwestia osobistych przekonań. To, co dla jednego jest ewidentnym przegrzaniem rynku, dla innego bywa „re-ratingiem” zasłużonym dzięki nowym fundamentom. A przede wszystkim: zupełnie inaczej ocenia się „bańkę”, jeśli samemu ma się dane aktywo w portfelu – a inaczej, gdy z boku patrzy się na cudze zyski.
Po ataku Izraela na Iran w piątek, na X pojawiło się wiele giełdowych odniesień do tej sytuacji, próbujących spekulować odnośnie przyszłości rynku.