Kilka wniosków z marihuanowej gorączki
Ceny akcji czołowych spółek z sektora marihuany znajdują się obecnie kilkadziesiąt procent poniżej rocznych maksimów. Moim zdaniem to dobry moment by ponownie przyjrzeć się tej rynkowej gorączce.
Ceny akcji czołowych spółek z sektora marihuany znajdują się obecnie kilkadziesiąt procent poniżej rocznych maksimów. Moim zdaniem to dobry moment by ponownie przyjrzeć się tej rynkowej gorączce.
Nick Maggiulli podał interesujący przykład ilustrujący znaczenie czynnika ludzkiego w ocenie użyteczności strategii inwestycyjnej.
„Giełda to pasożytniczy cyrk i zakrojone na ogromną skalę dojenie naiwnych. Zarabia tu finansjera i korporacje, a tracą indywidualni gracze” – takie przesłanie znaleźli w ubiegłym tygodniu czytelnicy na stronach lewicowego portalu Krytyka Polityczna.
Jeśli północnoamerykańscy inwestorzy zastanawiają się czy gorączka spekulacyjna na akcjach spółek związanych z sektorem marihuany jest ciągle w początkowej fazie to fakt, że temat został poruszony na inwestycyjnym blogu skupionym na peryferyjnym rynku akcyjnym mogą potraktować jako sugestię, że hossa początkowy etap ma już za sobą.
Gdy regularnie czytałem fora giełdowe moją uwagę zwracała niewielka część ich użytkowników aktywnie promująca określone tezy inwestycyjne. Tacy użytkownicy regularnie publikowali skrajnie entuzjastyczne albo skrajnie negatywne opinie o konkretnych spółkach. Zastanawiałem się czy ich aktywność ma sens, czy jest skuteczna.
Wzrost popularności funduszy indeksowych generuje falę krytyki strategii inwestycyjnych wykorzystujących te wehikuły. Rob Arnott, Vitali Kalesnik i Lillian Wu podeszli bardzo merytorycznie do tej krytyki i zwrócili uwagę na kilka konkretnych problemów związanych z inwestowaniem pasywnym za pomocą funduszy indeksowych.
Dwudziestego lutego 2017 roku okładkowym tematem Parkietu była hossa producentów gier. Hossa, która według Parkietu miała się szybko nie skończyć.
Nie sądziłem, że tak szybko będę w stanie opisać kolejną sytuację z warszawskiej giełdy, w której inwestorzy wydawali się ignorować bardzo atrakcyjny stosunek zysku do ryzyka na akcjach jednej z notowanych spółek.
Standardem w pisaniu o inwestowaniu jest podejmowanie ambitnych problemów w rodzaju jak zarobić milion na giełdzie. Dzisiejszym tekstem celuję w niszę wypełnioną przez inwestorów, którzy zadowolą się dużo niższymi wartościami.
„66. Niemal pionowe, duże ruchy cenowe trwające dwa do czterech dni (wychodzące z dołka lub szczytu) są na ogół kontynuowane przez kilka tygodni”. Analiza techniczna rynków terminowych, Jack Schwager
Wiele lat temu, jeszcze gdy działało forum futures.pl jednym z najdłuższych wątków było omówienie kolejnych zasad opracowanych przez Jacka Schwagera w książce Analiza techniczna rynków terminowych. Ów zbiór pod hasłem „Osiemdziesiąt dwie reguły i wskazówki transakcyjne” to zestaw krótkich haseł dotyczących różnych aspektów funkcjonowania na rynku. Dotyczą one otwierania i zamykania pozycji, zarządzania ryzykiem, utrzymywania pozycji, kształtowania się formacji na wykresach, podejścia do analiz czy aspekty psychologiczne podejmowania decyzji.