Detal rządzi na Wall Street, część 3
ETFy to kolejny segment rynku, który w ostatnich latach zmienił dynamikę rynków pod wpływem masowych działań inwestorów indywidualnych.
ETFy to kolejny segment rynku, który w ostatnich latach zmienił dynamikę rynków pod wpływem masowych działań inwestorów indywidualnych.
Jest ok. 100 spółek, które spełniają kryteria wejścia do indeksu S&P 500, ale zostały subiektywną decyzją zarządzających składem indeksu nie włączone do niego. Naśladujące indeksy fundusze, nazywane powszechnie pasywnymi, to de facto fundusze aktywne. Tylko zarządzają nimi ci, którzy tworzą indeksy.
„Jest tylko jedno miejsce w biznesie otwartych funduszy inwestycyjnych, w którym można zarobić pieniądze. Tak jak jest jest jedno miejsce, w którym powinien znajdować się wstrzemięźliwy człowiek w knajpie: za barem, sprzedając drinki innym. Dlatego zainwestowałem w firmę zarządzającą funduszami inwestycyjnymi”. Tak powiedział w 1967 r. laureat Nagrody Nobla z ekonomii Paul Samuelson. I miał rację. 1 USD zainwestowany w 1980 r. w indeks towarzystw funduszy inwestycyjnych wzrósłby do 563 USD w 2016 r. Ten sam 1 USD w indeksie S&P 500 zmieniłby się w 21 USD. To tylko jeden z wniosków z najciekawszych prac naukowych dotyczących inwestowania.
Jest jedna firma na Wall Street, która działa na innej zasadzie niż pozostałe. Wszystko co zarobi jest oddawane klientom w postaci niższych opłat za zarządzanie ich pieniędzmi. A decyzję, by oddać zysk inwestorom, zamiast zatrzymać we własnej kieszeni, podjął jej założyciel John „Jack” Bogle.
Na rynku właśnie ukazała się książka, która w bardzo atrakcyjny sposób opowiada historię tworzenia się branży funduszy indeksowych. Mowa o „Trillions: How a Band of Wall Street Renegades Invented the Index Fund and Changed Finance Forever” autorstwa Robin Wigglesworth.
Za 20 lat trzy największe firmy zarządzające funduszami indeksowymi przejmą kontrolę nad spółkami z indeksu S&P 500; lepiej trochę później przejść na emeryturę niż więcej na nią odkładać; rodzice dorosłych dzieci więcej oszczędzają, gdy ich pociechy mają niepewna pracę. To tylko niektóre z wniosków z najnowszych badań naukowych dotyczących rynku kapitałowego.
Już niedługo inwestorzy zaczną się orientować, że fundusze indeksowe nie są dobrym wyborem na najbliższe przynajmniej dziesięć lat. I zaczną zabierać z nich swoje pieniądze – pisze Niels Jensen w książce „The End of Indexing: Six structural mega-trends that threaten passive investing”.