Wykres dnia: AI dzieli i rządzi giełdą
Ostatnia słabość big-techów amerykańskich obnaża pewien rynkowy paradoks.
Ostatnia słabość big-techów amerykańskich obnaża pewien rynkowy paradoks.
Cztery spółki z ekskluzywnego grona „Wspaniała 7” publikowały wyniki w minionym tygodniu i dzięki temu mamy aktualizację narracji o tym, jak wygląda dziś stan rynku AI od strony gigantów.
Tydzień temu szef Amazona, Jeff Bezos, jako kolejny z tuzów branży tech publicznie potwierdził, że mamy do czynienia z bańką AI. Powstaje pytanie: dlaczego bossowie tej branży samobójczo deklarują bańkę, skoro od tego zależy wycena ich firm?
W poprzedniej części prezentowałem 10 najważniejszych argumentów wskazujących, że faktycznie mamy do czynienia z bańką związaną ze Sztuczną Inteligencją w USA. Obiecałem także argumenty przeciw w kolejnym wpisie. Oto i one.
W poprzednim wpisie pokazywałem możliwości AI w roli analityka fundamentalnego, w tym pokusiłem się o coś prostszego z udziałem popularnych agentów sztucznej inteligencji.
Z uwagą śledzę progres popularnych modeli AI w dziedzinie finansów i co jakiś czas podrzucam ciekawsze osiągnięcia, jednakże postęp jest tutaj dość mało satysfakcjonujący.
Jest nieco epickiego pierwiastka w tym, jak amerykańskie indeksy gasną ostatnio w oczach świata.
Rozwój Sztucznej Inteligencji (AI) daje niesamowite możliwości odkrywania mało znanych zakątków inwestycyjnego świata, o czym więcej w poniższym wpisie.
Jednym z najważniejszych pytań na rynku stało się ostatnio: Jak w bliskiej przyszłości zachowają się spółki technologiczne? Korekta w tym sektorze pozwoliła na rotację kapitałów w stronę szerokiego rynku, a wątpliwości wobec zasadności zwyżek budowanych między innymi na nadziejach związanych z generatywną SI, pozwoliły na spekulacje o pęknięciu bańki w tym segmencie rynku. W alternatywnym scenariuszu korekta jest już tak dynamiczna, iż musi wzbudzać inne pytanie: Czy to już czas na powrót do mocno skorygowanych spółek sektora technologicznego?
Nie ma chyba dziś modniejszej idei na rynku – a dokładniej w komentarzach na temat rynku – niż Wielka Rotacja. Standardowe ujęcie mówi, że pieniądze uciekają z sektora technologicznego w stronę reszty rynku, a zwłaszcza spółek wrażliwych na politykę Fed i stąd np. mocny wzrost indeksów złożonych z akcji spółek o małej kapitalizacji. Może warto jednak zadać pytanie, czy nie obserwujemy właśnie mechanizmu pierwszych rozczarowań inwestorów na polu generatywnej AI, która jakoś nie chce zmaterializować się zarabianiem pieniędzy?