Nasze czwarte miejsce
„GPW utrzymuje 4 pozycję w Europie pod względem wolumenu obrotów indeksowymi kontraktami terminowymi w II kwartale 2011 roku”, taką informację prasową podała GPW kilka dni temu.
„GPW utrzymuje 4 pozycję w Europie pod względem wolumenu obrotów indeksowymi kontraktami terminowymi w II kwartale 2011 roku”, taką informację prasową podała GPW kilka dni temu.
Czytelnicy blogów bossy, którzy obecni są na Facebooku wiedzą, iż część notek pisanych na tym polu znajduje komentarze na facebook’owej tablicy, czy jak się tam nazywa ta część do komentarzy (przepraszam za ignorancję na tym polu, ale po miłość do Facebooka ciągle stoję w kolejce). Po ostatnim wpisie jeden z komentatorów na FB pozwolił sobie postawić tezę, iż Fed nie wie już co robić, żeby gospodarka poderwała się do lotu.
Po kilku ostatnich dygresjach o losowości i prognozowaniu wróćmy do Arta Collinsa i jego brutalnie czasem szczerych obserwacji na temat tego jak zatracić się w świecie mechanicznego tradingu bądź też jak zmarnować swoje szanse nie próbując przynajmniej poznać bliżej owego świata…
KUKE – czyli Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych rozpoczeła publikację własnych ratingów, w których oceniana jest sytuacja gospodarcza i polityczna krajów – pod lupą znalazły się kraje z Europy, Azji, Ameryki…
Żeby przełamać nieco monotonię mojego cyklu o mechanicznych strategiach (wrócą w kolejnych wpisach) zdecydowałem się wpuścić na weekend nieco intelektualnej rozrywki innego rodzaju, choć nadal ściśle związanej z inwestowaniem 🙂
W ostani piątek poznaliśmy wyniki tzw. „stress testów” przeprowadzonych przez Europejski Urząd Nadzoru Bankowego (EBA) we współpracy z Europejskim Bankiem Centralnym (ECB), Komisją Europejską oraz Europejską Radą ds. Ryzyka Systemowego (ESRB).
Wczorajsze wystąpienia szefa Fed w amerykańskim parlamencie zdążyło już odbić się szerokim echem na rynkach.
Chciałbym jeszcze przez chwilę zajrzeć do świeżutkiej literatury aby przywołać kwestię różnic pomiędzy tradingiem a prognozowaniem.
Skoro istnieje identyczność wykresów generowanych losowo z tymi „rysowanymi” przez rynek finansowy (wskazałem to w poprzednim wpisie) to może w takim razie za pomocą Analizy Technicznej dałoby się zarabiać na wykresach np. rozkładu trafień czarnego/czerwonego koloru z koła ruletki ?!
Gdybyśmy żyli w średniowieczu, a JC Trichet był papieżem, to z pewnością obłożyłby agencje ratingowe ekskomuniką.