Wykres dnia: kryzys energetyczny
Zastanawiałem się jakim wykresem ugryźć kryzys zasilania, o który głośno stało się w mijającym tygodniu, a tu w sam raz na pomoc przyszła idealna do tego grafika pochodząca ze wszechwiedzącego Bloomberga.
Zastanawiałem się jakim wykresem ugryźć kryzys zasilania, o który głośno stało się w mijającym tygodniu, a tu w sam raz na pomoc przyszła idealna do tego grafika pochodząca ze wszechwiedzącego Bloomberga.
W twitterowych komentarzach pod naszą sondą pytającą o działania zaradcze w razie końca hossy pojawiły się całkiem zasadne rozterki, które można by streścić w taki sposób:
Finałową sesją września dobiliśmy do końca III kwartału. Końcówka okazała się korekcyjna i w sumie dość standardowa jeśli chodzi o zachowanie rynków we wrześniu. Warto zatem spojrzeć na bilans pierwszych dziewięciu miesięcy roku i rzucić okiem w szklaną kulę w poszukiwaniu prognozy na finał roku.
W trakcie konferencji Pasywna Rewolucja, która odbyła się w poprzednim tygodniu Paweł Kolek z DM BOŚ wygłosił prezentację, która rzuca sporo światła na to jak inwestorzy z Polski wykorzystują ETF-y.
W sondzie, w której pytaliśmy o Wasze plany na wypadek załamania cen akcji, najmniej głosów zdobyła opcja „Ubezpieczam portfel (hedge)”, bo tylko 5,7%.
Często zdarza się tak, że najciekawszym fragmentem raportu analitycznego jest jego część, w której analitycy przedstawiają zmiany jakie zaszły w ich nastawieniu od poprzedniego wydania raportu i wyjaśniają jakie wydarzenia, jakie czynniki skłoniły ich do zmodyfikowania prognoz i rekomendacji.
W zakończonym tygodniu serwisy giełdowe wybijały na pierwszy plan zamieszanie wokół chińskiej spółki Evergrande. Naprawdę jednak ważniejsze dla rynków akcji były ruchy na rynku długu, który dynamicznie odpowiedział na zapowiedź redukcji programów płynnościowych przez Fed.
Niespodziewanie nasz komentarz w temacie „inflacji czarnych łabędzi” na profilu twitterowym @BlogiBossaPl sprowokował żywe dyskusje i pod samą notką i na innych profilach biorących udział w komentowaniu.
Tematem ostatnich dni na giełdach jest szum wywołany kłopotami chińskiej spółki Evergrande. Na blogach bossy temat był już poruszany z punktu widzenia ryzyk, jakie niesie w sobie potencjalne bankructwo firmy. Naprawdę jednak temat jest mniejszy niż wskazują na to reakcje giełd i pozostanie ograniczony do rynków wschodzących, które obrywają rykoszetem. Dla Wall Street czy innych rynków rozwiniętych problemy Evergrande są niczym więcej niż pretekstem do korekty.
Nie ma takiej możliwości byśmy mogli zignorować na Blogach Bossy problem chińskiego dewelopera Evergrande. Od tygodnia jest to kluczowe zagadnienie na globalnych rynkach akcyjnych, albo przynajmniej kluczowy fragment narracji używanej do wyjaśniania ruchów na rynkach.