Testowanie wsteczne inwestycyjnych strategii, część 4

W kontekście negatywnych czynników testowania pomysłów inwestycyjnych na danych historycznych (część 2 tego cyklu) zasadne wydaje się pytanie:

    Co w zamian?

 

   Jakie alternatywne metody decyzyjne proponuje się zamiast poszukiwań wzorów działania we wszelkiego rodzaju danych z przeszłości?

Chcąc odpowiedzieć na to pytanie przechodzimy od metod „Evidence-Based”, czyli opartych na dowodach, do bardziej intuicyjnych, bazujących na cyklicznej naturze rynków i możliwościach ludzkiej inteligencji, zakorzenionych w tradycyjnym inwestowaniu znanym od dekad.

Otóż mamy tych ostatnich do dyspozycji kilka, pokrótce przedstawię najczęściej stosowane, część poniżej, resztę  w kolejnym wpisie. Niech będą przewodnikiem dla tych, którzy nie chcą sugerować się i poddawać reżimowi twardych statystyk z badań przeszłości. A także dla tych, którzy zaczynają swoją przygodę z giełdą i poszukują swojej niszy.

Zanim jednak dokonam prezentacji, potrzebne jest dokonanie kilka zastrzeżeń. Istotne jest bowiem zdać sobie sprawę, że metody stroniące od weryfikowania ich skuteczności na danych wstecznych:

   – również nie są pozbawione wielu wad,

   – nawet jeśli są praktykowane, nie oznacza, że prowadzą wyłącznie do zysków,

 – powstały często w oparciu o jakieś praktyki znane już z przeszłości i dlatego są propagowane i używane; ktoś więc dokonał kiedyś jakiegoś rodzaju ich weryfikacji, nie ma więc konieczności zanurzania się w testy, potrzeba raczej praktyki,

   – ich skuteczność może być w pewnym stopniu weryfikowana przez tych, którzy preferują użycie danych historycznych (evidence-based).

Oto pierwsza część przeglądu tego rodzaju najpopularniejszych, klasycznych metod inwestycyjnych:

   1. Inwestowanie pasywne

Zasadniczo sprawdza się na rynkach akcji (i ich pochodnych – np. ETFy) i obligacji. To wynika z natury gospodarczej ekspansji połączonej z dywersyfikacją portfela. Giełdy rosną od dziesięcioleci ku coraz wyższym poziomom, pomimo szeregu przeciwności (wojny, recesje). Nie jest potrzebna żadna wiedza specjalistyczna żeby zbudować zdywersyfikowany portfel i zarabiać.

Do tego dochodzą nieco bardziej zaawansowane warianty niż zwykłe kup i trzymaj, typu „Uśrednianie ceny” (tzw DCA), taktyczna alokacja, rebalansowanie. Są to automaty, które pozwalają czerpać dodatkowe korzyści ze zmian koniunktury w czasie.

   2. Wykorzystanie naturalnych cykli

Wszystkiego rodzaju aktywa podlegają okresowym korektom, które powodują ich czasową utratę wartości. To naturalna ich cecha, wbudowana na stałe w ich zmiany (zmienność, powrót do średniej), która nie wymaga budowy modeli prognostycznych. Kursy aktywów co jakiś czas spadają w kilku formach, dając okazję do znalezienia się na rynku. Te formy to:

  • bessy i krachy
  • krótko- i średnioterminowe korekty
  • cykle podażowo-popytowe (np. na rynkach towarowych)

   3. Metoda prób i błędów

To nic innego jak praktyka w czasie rzeczywistym, nieskażona rygorystycznymi testami historycznych kursów i zdarzeń. Dość popularna i preferowana głównie przez traderów, którzy stawiają na podpatrywanie, kopiowanie idoli, doświadczanie intensywne transakcji w czasie rzeczywistym, wyciąganie wniosków, odrzucanie nieskutecznych metod, dopasowywanie się mentalne i wypracowanie w finale swojej wersji mniej lub bardziej intuicyjnej metody decyzyjnej.

Bazą decyzyjną może być dosłownie wszystko a zasadą REAGOWANIE adekwatne do wszelkich informacji pochodzących: z wykresów,  zdarzeń rynkowych i około rynkowych, zasłyszanych plotek, przeczytanych analiz, czy nawet ruchu planet.

Jej największa wada to koszty: finansowe, czasowe i emocjonalne, które w finale nie zawsze przynoszą korzyści w postaci stabilnych zysków.

   4. Prognozowania/Zgadywanie

Instytucje dokonują prognoz przy użyciu modeli, inwestorom wystarczą najprostsze zasady logiczne, obserwacja, wyciąganie wniosków, budowanie bazy doświadczeń do kolejnych, jeszcze lepszych prognoz. Szczególnie przydatne przy długo- lub średnioterminowym horyzoncie. W odróżnieniu od poprzedniej kategorii mamy tu UPRZEDZANIE zdarzeń zamiast działanie po ich zajściu.

Przy bardzo szybkim tradingu prognozowanie przechodzi niespostrzeżenie w rodzaj zgadywania, typu gdzie będzie kurs za chwilę albo jak się zachowa po danych. Czy to gorszy rodzaj metody decyzyjnej? Niekoniecznie. Tysiące powtórzeń prowadzi do wykształcenia pewnego rodzaju intuicji rynkowej, która fachowo nazywa się “Theory of mind“. Pozwala ona w pewien sposób “czytać” zachowania rynku i je uprzedzać. A korekta błędów dokonuje się za pomocą zarządzania ryzykiem.

   5. Analizy zewnętrzne

Analizowanie samodzielne rynku nie jest w tym przypadku konieczne, żeby dokonywać całkiem sensownych transakcji. Bazę decyzyjną stanowią tutaj inspiracje przychodzące z zewnątrz. Form może być wiele w obecnym świecie wszędobylskich technologii:

  – Rekomendacje

Nawet na szczeblu funduszy posługiwanie się profesjonalnymi rekomendacjami zawodowych analityków strony zakupowej lub sprzedażowej jest czymś normalnym.

  – Robodoradcy

To hit ostatnich lat, wchodzący powoli do Polski. Wyspecjalizowane firmy dobierają skład portfela na życzenie lub oferują standardowe rozwiązania dopasowane do ryzyka/oczekiwań/preferencji klientów. W trakcie inwestycji proponują zmiany proporcji aktywów zależne od koniunktury.

   – Kopiowanie transakcji

Niektórzy brokerzy forexowi umożliwiają wgląd na żywo do transakcji wybranego inwestora lub wręcz usługę automatycznego kopiowania jego zagrań.

   – Sygnały systemów transakcyjnych

Można trafić na mniej lub bardziej profesjonalne usługi tego typu, gdzie drogą elektroniczną wysyłane są sygnały zajęcia lub zamknięcia pozycji.

I wprawdzie wszystkie te i inne serwisy w tym dziale opierają się w jakieś mierze na testowaniu danych wstecznych, ich odbiorca nie musi tego robić. Poza poznaniem wyników historycznych oferującego usługę, które nie są jednak idealnym wskaźnikiem tego, jak inwestycja zachowa się w przyszłości.

 

CDN

–kat—

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.