Insiderzy nie są czarodziejami rynków

Na początku marca pisaliśmy z Grzegorzem Zalewskim na Blogach Bossy o insiderach i głównych akcjonariuszach sprzedających akcje na koronawirusowych rajdach czyli na zwyżkach kursów spółek, które zdaniem inwestorów mogły skorzystać na pandemii COVID-19.

Od tego czasu grupa spółek tworzących nieoficjalny indeks WIG-COVID znacznie się rozszerzyła. Stało się tak między innymi za sprawą kolejnych spółek z NewConnect deklarujących rozpoczęcie działalności w dziedzinie dystrybucji produktów medycznych. Jednocześnie kursy kilku spółek, o których pisaliśmy na początku marca znajdują się już na dużo wyższych poziomach cenowych, w niektórych przypadkach kilkukrotnie wyższych.

Postanowiłem więc wrócić do zagadnienia transakcji insiderów i głównych akcjonariuszy. Przykłady z dwóch spółek, Biomaxima i Biomed Lublin, mogą pomóc inwestorom wyrobić sobie rozsądne podejście do interpretowania transakcji insiderów i głównych akcjonariuszy oraz podkreślą niezwykle ważną zasadę dla aktywnego inwestowania dla rozchwianych, pełnych emocji rynkach: zasięg ruchu może istotnie wykroczyć poza oczekiwania inwestorów, nawet tych którzy trafnie prognozowali kierunek ruchu.

Kurs spółki Biomaxima wzrósł o ponad 400% od początku marca. Najsilniejszy ruch wzrostowy miał miejsce w ostatnim tygodniu, po publikacji komunikatu o zgłoszeniu do Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych opracowanego we współpracy z hiszpańską spółką biotechnologiczną molekularnego testu do wykrywania SARS-CoV-2. Jednocześnie niemal przez cały marzec spółka regularnie informowała inwestorów o transakcjach przeprowadzanych przez insiderów i głównych akcjonariuszy, z których zdecydowana większość była transakcjami zbycia akcji. Postanowiłem nanieść na wykres kursu Biomaxima transakcje zbycia akcji spółki, o których spółka informowała w komunikatach giełdowych. Pominąłem aktywny handel członka Rady Nadzorczej, który pomiędzy 3 a 6 marca sprzedał niemal 71 tysięcy akcji i kupił niemal 61 tysięcy akcji (a więc zmniejszył ekspozycję o 10 000 akcji).

Z komunikatów giełdowych spółki wynika, że w marcu insiderzy i główni akcjonariuszy zbyli ponad 600 tysięcy akcji, a więc ponad 15% wszystkich akcji. Większość z tych transakcji miała miejsce w przedziale 5 do 7 złotych. Obecny kurs to 28,6 zł.

Część czytelników zwróci uwagę, że to się dzieje w ostatnich dniach na akcjach Biomaximy i kilku innych spółek z nieoficjalnego indeksu WIG-COVID przypomina spekulacyjną gorączkę. To spostrzeżenie można traktować jako część mojego argumentu.

Otóż można oczekiwać, że insiderzy posiadają większą, dokładniejszą, ekspercką wiedzę o tym co się dzieje w spółce i jakie są jej perspektywy. Z tego powodu inwestorzy powinni zwracać uwagę na dokonywane przez insiderów transakcje (zwłaszcza jeśli ich wartość nie jest symboliczna). Jednocześnie powinni pamiętać o dwóch ważnych kwestiach. Po pierwsze nie wszystkie transakcje insiderów mają podłoże rynkowe – są wynikiem analizy rynkowej wyceny spółki. Wiele z tych transakcji jest motywowana zewnętrznymi czynnikami związanymi z zarządzaniem osobistym majątkiem i wynika ze zrozumiałej potrzeby dywersyfikacji tego majątku. Po drugie należy oczekiwać, że insiderzy będą optymistycznie skrzywieni wobec perspektyw biznesu, którym zarządzają. Optymistyczne skrzywienie może wynikać na przykład z roli ewangelizatorów, którą zarządzający, zwłaszcza założyciele, pełnią dla swoich firm.

Nie ma natomiast powodów by oczekiwać, że insiderzy albo główni akcjonariusze będą posiadać przewagę w wyczuciu rynku, w trafnym prognozowaniu rynkowego sentymentu. Ekspercka, insiderska wiedza o biznesie spółki nie przekłada się na trafne prognozowanie rynkowych trendów ani na zdyscyplinowane realizowanie skutecznej strategii inwestycyjnej. Innymi słowy, ani insiderzy ani główni akcjonariusze, nie są czarodziejami rynku posiadającymi szklane kule. Myślę, że transakcje, o których Biomaxima informowała w komunikatach dobrze to pokazują.

Warto jeszcze zauważyć, że spółka informowała w marcu o dwóch emisjach akcji:

  1. 80 000 akcji serii E z ceną emisyjną 1 zł (trafiły do insiderów)
  2. 400 000 akcji serii F z ceną misyjną 5 zł (trafiły do 4 osób fizycznych, z których według komunikatu tylko jedna jest insiderem – członek RN objął 8000 akcji tej emisji)

Drugą spółką, na którą zwróciłem uwagę jest Biomed Lublin. Kurs spółki przekracza obecnie 4 zł choć na przełomie lutego i marca akcjami handlowano w przedziale 1,47 do 0,56 zł. Spółka informowała w ostatnim czasie o trzech transakcjach insiderów i głównych akcjonariuszy:

O ile transakcja prezesa spółki, po fakcie, wydaje się świetnym sygnałem rynkowym to z całą pewnością nie można tak powiedzieć o transakcji znaczącego, instytucjonalnego akcjonariusza z końca lutego.

Tak więc rozsądne podejście do transakcji insiderów obejmować może uwzględnienie kilku ograniczeń:

  • nie każda transakcja insiderów i głównych akcjonariuszy bezpośrednio wynika z przekonania, że kurs spółki jest niedowartościowany lub przewartościowany
  • insiderzy ani główni akcjonariusze nie muszą posiadać przewagi nad innymi inwestorami w dziedzinie wyczuwania rynkowych trendów i punktów zwrotnych choć mogą posiadać dokładniejszą wiedzę o sytuacji i perspektywach spółki
  • transakcje insiderów i głównych akcjonariuszy jak duża część rynkowych informacji nie są idealnymi wskaźnikami rynkowymi

2 Komentarzy

  1. Simon

    Trystero
    Obroty na tych spółkach takie jakby aspirowały do wig20 🙂 od razu Bioton ze swoich lat świetności się przypomniał,ciekawe czy to tylko spekulacja czy są przesłanki fundamentalne ale np.mercator czy biomaxima,biomed pokazuja że duży kapitał pojawia się na spółkach i jest w stanie wykreować solidne trendy na których "szybcy i wściekli"są w stanie zarobić.Jak uważasz czy mogą być to dugoterminowe trendy czy raczej tzw "szybka piłka"oczywiście myśle że wyniki finansowe mają kluczowwe znaczenie dla każdej ze spółek.

  2. kamilp

    Tutaj idzie o przyszle dochody i oczekiwania wobec nich. Jezeli Biomaxima zacznie sprzedawac testy np. do Indii + potem swoje analizatory to taką mala spolke czeka dynamiczny wzrost. I jezeli potwierdza sie hipotezy, ze szczepionka na gruzlice takze pomaga to Biomed tez bedzie w uprzywilejowanej pozycji. Mamy wiec potencjalne skokowe zwiekszanie przychodow. Tak samo bylo np. z 11 bit, gdy wydali This War Of Mine (wtedy akcje kosztowaly 10 zl) i od tego momentu zaczela sie moda na spolki gamingowe, ktora trwa juz kilka lat (mialem kupowane 11bit po 9 zl, wiec pamietam tamten okres).

    Podobnie bylo na kryptowalutach w 2017 albo na spolkach marichuanowych w usa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.