Jak zbankrutowały Stany Zjednoczone

W 1933 r. amerykański rząd ogłosił bankructwo tzn. wydał akt prawny którego skutkiem było zmniejszenie wartości, także rządowych długów, o 40 proc. – pisze Sebastian Edwards w książce .„American Default: The Untold Story of FDR, the Supreme Court, and the Battle over Gold”.

A wszystko zaczęło się od wygranej w wyborach prezydenckich w 1933 r. Franklin Delano Roosevelta. Jak pisze autor w publikacji (jej polski tytuł to „Amerykańskie bankructwo: Nieopowiedziana historia prezydenta USA Franklin Delano Roosevelta i bitwa o złoto”) 5 kwietnia 1933 r. nowy szef rządu wydał tzw. rozporządzenie wykonawcze (czyli rodzaj dekretu) nr 6102.

Zgodnie z nim każdy amerykański obywatel został zobowiązany dostarczyć do 1 maja 1933 r . całe posiadane złoto, z wyjątkiem niewielkich ilości w formie biżuterii, do lokalnego oddziału banku centralnego tzw. Rezerwy Federalnej. Niezastosowanie się do tego nakazu było zagrożone karą do dziesięciu lat więzienia i grzywną w wysokości 10 000 USD (wartych tyle co 189 000 USD obecnie, czyli ok. 700 tys. zł).

Obywatelom zapłacono za złoto po ówczesnym kursie 20,67 USD za tzw. uncję trojańską (ok. 31,1 grama). Co jednak istotniejsze, po dokonaniu przymusowego skupu złota podniesiono kurs kruszcu do 35 USD za dolara, czyli obniżono wartość dolara o 69 proc. Najciekawszą częścią tej operacji była kwestia długów.

Otóż w kraju było 120 mld USD długów, których wartość została wyrażona w złocie. Gdyby zatem zastosować treść tych umów to wartość długów wyrażona w dolarach musiałaby wzrosnąć z dnia na dzień o te 69 proc. A to oznaczałoby bankructwo, także dla wielu zwykłych Amerykanów. W owym czasie bowiem połowa obywateli USA utrzymywała się z rolnictwa.

Tymczasem od 1919 r. do 1932 r. cena ziemi rolnej spadła prawie 60 proc., średnia cena bydła zmniejszyła się o 63 proc. a świń o prawie 80 proc. Cena tuzina jaj spadła z 41,3 centów w 1919 r. do 14,2 centów w 1933 r. (spadek o 66 proc.). Cena buszla (miara pojemności – 35,2 litra) pszenicy zmniejszyła się z 1,53 USD w 1919 r. do 13,5 centa w 1932 r.

Podobnie stawka za funt bawełny spadła z z 35,34 centa w 1919 r. do 6,52 centa w 1932 r. – redukcja o 82 proc. W latach 1919-1932 ceny dóbr przemysłowych i innych używanych przez rolników także spadły, ale o znacznie mniej niż ceny płodów rolnych. Tylko od 1929 r. do 1933 r. ceny produktów rolnych zmalały o 55 proc. podczas gdy ceny dóbr, które farmerzy kupowali spadły o 30 proc.

W efekcie siła nabywcza zarobków rolników dramatycznie spadła. Wielu z nich próbowało się ratować zaciągając kredyty i licząc na odwrócenie trendu. Gdyby zatem z dnia na dzień zwiększyć wysokość długów o 67 proc. oznaczałoby to dramatyczne pogorszenie sytuacji bytowej amerykańskich fermerów (którzy, jak pamiętamy stanowili połowę społeczeństwa). Z politycznego punktu widzenia było to nie do zaakceptowania.

Z drugiej strony zmiana treści już zawartych umów na niekorzyść wierzycieli była równoznaczna z wywłaszczeniem, co tak na zdrowy chłopski rozum musiało być niezgodne z konstytucyjną ochroną prawa własność. Sprawa oczywiście została skierowana do sądów i ostatecznie trafiła do Sądu Najwyższego, który miał ciężki orzech do zgryzienia.

Przedstawiciele rządu argumentowali rząd ma prawo do ustalania co jest pieniądzem i jaka jest jego wartość. A klauzula złota stała na przeszkodzie realizowania przez rząd swoich uprawnień. A zwaloryzowanie długów zgodnie ze zmianą ceny złota w dolarach, czyli podniesienie ich wartości w dolarze o 69 proc., doprowadziłoby, zdaniem rządowych prawników, do gigantycznego kryzysu.

Ostatecznie stosunkiem głosów pięć do czterech Sąd Najwyższy uznał, że rząd miał prawo unieważnić klauzulę złota w przypadku prywatnych długów. Z kolei stosunkiem głosów 8 do 1 sedziowie ustalili, że w przypadku długów obligacji rządowych doszło do złamania konstytucji, ale nie należy się z tego tytułu żadne odszkodowanie, ponieważ posiadacze obligacji USD (które także posiadały klauzulę złota) nie ponieśli strat.

A to dlatego, że zdaniem Sadu Najwyższego miała miejsce deflacja a więc wartość nabywcza dolara, mierzona w dobrach i usługach (ale nie złocie) nie tylko nie spadła, ale wzrosła, a zatem podniesie wartości długów o 69 proc. stanowiłoby nieuzasadnione wzbogacenie. Ci sędziowie Sądu Najwyższego USA, którzy wyrazili odmienne zdanie ostrzegali, że wyrok ten będzie oznaczał utratę wiarygodności, że inwestorzy będą teraz mieli problemy, by uzyskać pieniądze na nowe przedsięwzięcia, w szczególności te długoterminowe.

Tymczasem nic takiego nie miało miejsca. Autor książki analizował oferty a rządowe papiery wartościowe od 1930 r. do 1936 r. Przed unieważnieniem klauzuli złota nadsubskrypcja obligacji wynosiła 5,23 (czyli złożono oferty na zakup 5,23 razy więcej obligacji niż rząd wystawił na sprzedaż) a po unieważnieniu klauzuli było tem współczynnik wynosił 6. Tak więc można było wnioskować, że na obligacje których wartość nie była powiązana ze złotem było więcej chętnych niż na ten które były. Czy zatem władze USA zostały „nagrodzone” za anulowanie części długów?

Autor tłumaczy to w ten sposób, że USA ogłosiły bankructwo, ale było to bankructwo „uzasadnione” tzn. inwestorzy uważali, że krok nie wynikał ze złej woli polityków w stosunku do właścicieli kapitału, tylko z faktycznie bardzo trudnej sytuacji gospodarczej państwa. I unieważnienie klauzuli złota w pożyczkach mogło tej sytuacji gospodarczej państwa pomóc.

Żadnemu wierzycielowi nie zależy na tym by zrujnować swojego dłużnika. Inwestorzy musieli dojść do wniosku, że w długim okresie bardziej skorzystają na tym, że sytuacja gospodarcza USA się poprawi, niż gdyby bezwzględnie egzekwowali swoje wierzytelności.

Najsilniejszą stroną książki „American Default” jest temat. Autor na początku publikacji przyznaje, że historia amerykańskiego bankructwa jest w USA, nie mówiąc już o innych krajach, prawie nie znana. Nawet w najbardziej znanych opracowaniach dotyczących historii gospodarczej państwa cała sprawa jest ledwo wspominana. A zdecydowana większość Amerykanów jest bardzo zdziwiona gdy dowiaduje się, że w 1933 r. rząd USA de facto zbankrutował.

Tymczasem tak pouczająca historia, o tym jak jak największe mocarstwo świata nie spłaciło swoich długów, powinna być lekturą obowiązkową każdego inwestora. Nawet jeżeli przeczytanie jej wymaga trochę wysiłku i skupienia. Bo opisy kolejnych przepychanek politycznych i batalii sądowych na szczytach władzy w USA nie porywają. Choć to już nie jest wina autora.

Dodatkowym argumentem za sięgnięciem po te pozycję jest to, że nie jest to tylko sprawa historyczna. Adwokaci Argentyny, który to kraj w ostatnich latach unieważnił klauzulę uzależniającą wartość wyemitowanych przez ten kraj obligacji od dolara powoływali się właśnie na działania amerykańskiego rządu z 1933 r.

„Historia się nie powtarza, ale się rymuje” – mawiał Mark Twain. Tak więc możemy być pewni, że jeszcze nie raz w historii rządu różnych krajów postąpią podobnie jak rząd USA. I warto zdawać sobie z tego sprawę.

[Głosów:12    Średnia:4.5/5]

3 Komentarzy

  1. El

    Ten wątek jest dość obszernie opisany w ksiażce pt. Wojna o pieniądz Songa Hongbinga 😉

    1. Deo Gratias

      Wojna o pieniądz 1 – 5 to obowiązkowa lektura dla każdego obywatela.

  2. guzek

    pisząc taki wpis warto byłoby chociaż nadmienić, że USA zbankrutowały też w roku 1971

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.