Zarabianie podczas snu, część 5

Dalsze moje testy statystyczne z wejściami na początek lub na koniec sesji przyniosły wstrząsający wynik, z powodu którego kilka wcześniejszych wniosków wymaga aktualizacji.

Wiedząc, że notowania cen ETFa zwykle odbiegają od tych na indeks, na którym bazuje (tzw. tracking error), postanowiłem sprawdzić jak aktywność w nocy i podczas regularnej sesji wyglądała historycznie na samym indeksie S&P 500. I tu właśnie doznałem porażenia.

Załadowałem dane owego indeksu dla tego samego okresu co dla ETFa, pokazanego w pierwszym wpisie tej serii, czyli od początku 1993 roku. Potem przeprowadziłem 2 znane nam już symulacje:

Wariant 1/ Sesja

Jeżeli otwarcie sesji dzisiaj nastąpiło po kursie wyższym niż zamknięcie wczoraj, to na otwarciu dzisiaj symulowałem kupno indeksu S&P 500.

Pozycję zamykałem na koniec tej samej sesji co jej otwarcie.

Wariant 2/ Noc

Jeżeli zamknięcie sesji dzisiaj nastąpiło po kursie wyższym niż jej otwarcie dzisiaj, to na zamknięciu dzisiaj symulowałem kupno rzeczonego indeksu.

Pozycję zamykałem na otwarcie kolejnej sesji.

Przypomnę tylko: statystyki na ETFie pokazały, że w pierwszym wariancie można było narobić sobie tylko strat podczas regularnej sesji, a z ogromną dysproporcją można było za to zarabiać (prawie 800%) w nocy podczas snu, czyli w wariancie nr. 2.

A co pokazał test samego indeksu S&P 500? Otóż całą statystykę postawił na głowie!!! Pokazuje to ten wykres:

Niebieska krzywa to skumulowany wynik strategii, w której kupujemy indeks S&P500 zawsze na otwarcie regularnej sesji giełdowej i sprzedajemy tego samego dnia na zamknięciu. Czerwona krzywa to skumulowany wynik strategii, w której kupujemy indeks zawsze po kursie zamknięcia każdej sesji giełdowej i likwidujemy pozycję na otwarciu kolejnej sesji (trzymamy przez noc). Nie ująłem w wyniku kosztów prowizji ani poślizgów. Za każdym razem inwestowany był cały dostępny kapitał.

Szokujące, ponieważ takie inwestycje w indeks S&P500 przyniosłyby w przeciwieństwie do ETFa zyski nie w nocy, a podczas regularnej sesji – ok. 409% łącznie przez wszystkie te lata. Natomiast kupowanie tylko na noc dałoby nieznaczny zysk o wielkości ok. 18%.

Skąd takie porażające dysproporcje? Z tego co wydedukowałem istotna tkwi w historycznych cenach, które potrafią bardzo się różnić dla indeksu i ETFs. Dane pobrałem z serwisu bossa.pl, ale zweryfikowałem je jeszcze w innych miejscach. Ot choćby taki drobiazg – przez lata na indeksie nie było niemal luk między zamknięciem jednej sesji a otwarciem kolejnej, więc w nocy nie szło zarobić. Tymczasem takich luk na ETFie było w tym czasie bez liku.

Jeszcze bardziej mnie zszokowało dodanie filtra, który znamy, a więc wchodzenie na rynek tylko po uprzednim wzroście. Krzywa kapitału w grze na sesje (niebieska na wykresie wyżej) wygląda na dość zmienną, więc miałem nadzieję, że filtr ją wygładzi. Ale to, co zobaczyłem, zwaliło mnie z nóg!

Wynik testu poniżej. Uprzedzę jednak, że musiałem nieco zmienić sposób prezentacji. Ponieważ rezultaty zaczęły wyglądać niebotycznie, musiałem użyć skali logarytmicznej. A ponieważ akceptuje ona tylko dodatnie wartości, więc oba wyniki są przeliczane w nieco inny sposób niż poprzednio, co poprawia sposób prezentacji, ale nie zmienia wartości zysków/strat. Przyjąłem mianowicie, że kapitał początkowy to 100% i wszystkie zmiany przeliczałem do tego właśnie poziomu. Inaczej czerwona krzywa wyglądałaby jako pozioma kreska, albo nie wyglądałaby wcale.

Tak się to prezentuje:

Ponownie nie uwzględniam prowizji i poślizgów, a także w każdej transakcji używam całego kapitału przeznaczonego do gry. To ostatnie generuje przez to bardzo stratosferyczne wyniki.

Krzywa niebieska to łączny wynik inwestycji w otwarcie sesji gdy wypadało ono powyżej zamknięcia poprzedniej. Musiałem się uszczypnąć gdyż wzrost ten to w sumie … 22490%. Definitywnie filtr się sprawdza, i to sesja generuje wzrosty, nie noc, a procent składany działa w tempie huraganu.

Z kolei krzywa czerwona, czyli inwestycja tylko na noc, pokazuje wcale nie tak tragiczne bo 90% zmiany na plus. Ta dysproporcja to głównie wynik tego, że na ogromnej ilości sesji w początkowych latach kurs otwarcia był identyczny jak zamknięcia poprzedniej sesji. Mimo wszystko jednak, idąc spać nie zarobimy tyle, co na regularnej sesji.

Omawiając wykres z pierwszego wpisu tego cyklu, pokazujący, że zarabia się zasadniczo w nocy na ETFie, nie miałem jeszcze przeprowadzonych innych testów, w tym właśnie na indeksie. Byłem przekonany jednak, że tendencje i zyski/straty są w miarę podobne. Nauczka – nie można zbyt łatwo ekstrapolować wniosków zanim się wszystkiego nie sprawdzi. ETF i sam indeks S&P500 w przeszłości poruszały się w tych samych trendach, ale w nieco różnych rozpiętościach. Teraz się to bardziej ujednolica ze względu na lepszą płynność, niemniej jednak różnice nadal istnieją. I oba są grane w nocy, gdy giełda zamknięta.

Trzeba jednak pamiętać o tym, że samego indeksu nie można kupić, można go jedynie odwzorować za pomocą derywatów typu kontrakty, ETFy czy opcje. Jednak nigdy nie będą się one pokrywać z poziomami cen indeksu, a więc i wyniki zastosowania strategii będą się różnić.

Przynajmniej jednak wiemy dużo dokładniej, czego po otwarciu indeksu wyżej niż poprzednie zamknięcie możemy się spodziewać.

O innych odkryciach w kolejnym wpisie.

—kat—

[Głosów:12    Średnia:4.8/5]

6 Komentarzy

  1. vaeta

    * odnośnie pierwszego rysunku. Nocy? trzeba doliczyć dywidendy które trochę wyrównają dysproporcję. Dlatego osobiście wolę się bawić na kontraktach w tego rodzaju poszukiwaniach (choćby splotu FW20 z Fw20WS: zmiany w/s ceny)
    * ten drugi daje z 0.3% minus poślizg&koszta na pojedynczą transakcję. Przy tej ilości transakcji to imho naprawdę zacny punkt startowy do własnych modyfikacji 🙂

    1. kat

      Z pewnością dywidendy poprawią dysproporcje, ale tylko na papierze. Kupując indeks mamy dość hipotetyczną sytuację, bo to nie on daje dywidendy lecz pojedyncze spółki.
      Z ciekawości puszczę kilka spółek do testu.

    2. kat

      Natomiast przy kontraktach koniecznie trzeba dobrze policzyć momenty rolowania serii bo w FW20WS nie ma korekt i przy przejściach wyjdą z pewnością zbyt przeszacowane luki robiące bias w rozkładach. Ale i tu zrobię jakiś test dla porównania.

      1. vaeta

        Yep, Bossa jest miła i udostępnia zarówno nieskorygowany jak i skorygowany kontynuacyjny. Do poszukiwań na kontraktach mi wystarcza przybliżenie
        fw20.change = (fw20ws.close.shift(1) + fw20.close – fw20.close.shift(1)) / fw20ws.close.shift(1)
        jako analogia zmiany jakimś dochodowym indeksie
        wig.change = wig.close / wig.close.shift(1)

  2. Robert

    Nie rozumiem roznicy w opisie miedzy pierwszy a druga symulacja (z filtrem)

  3. Tommip

    Zamiast indeksu uzywa sie do badan SPY – uwzglednia wszystko.Nie bez powodu jest podstawa pod najplynniejsze opcje zamiast samego indeksu

Polityka Prywatności

Tralalala


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.