Wykres dnia: lekcje z ETF-owego krachu

Inwestorzy niezadowoleni z gwałtownych zmian kursów spółek na warszawskiej giełdzie w ubiegłym tygodniu mogą się pocieszyć, że mogło być znacznie gorzej.

W czasie poniedziałkowej sesji na amerykańskim rynku wiele ETF-ów, czyli notowanych na giełdzie funduszy indeksowych zanotowało wysokie kilkudziesięcioprocentowe spadki. Początek poniedziałkowej sesji był trudny na całym rynku akcyjnym, S&P 500 rozpoczął notowania 6% spadkiem, NASDAQ 9%, ale to co zdarzyło się na niektórych ETF-ach przypominało totalny krach.

Na przykład Guggenheim S&P 500 Equal Weight (fundusz naśladujący równoważony indeks S&P 500) tracił w czasie poniedziałkowego minimum 43% do kursu odniesienia. Vanguard Consumer Staples Index ETF i Vanguard Health Care Index ETF traciły w pewnym momencie poniedziałkowego poranka po 32%. Nawet PowerShares QQQ ETF jeden z największych i najczęściej handlowanych ETF-ów w USA spadał na poniedziałkowym minimum o 17% podczas gdy indeks, który śledzi zanotował minimum na poziomie -9%.

Warto podkreślić, że ekstremalna zmienność notowań w poniedziałek dotyczyła także niektórych dużych i chętnie handlowanych ETF-ów a katastroficzne minima osiągane były przy relatywnie dużych obrotach. Nie był to także błyskawiczny krach w literalnym sensie bo na katastroficznie niskich poziomach handlowano przez wiele minut. Tabela tygodnia pokazuje zmianę notowań niektórych ETF-ów z amerykańskiego rynku akcyjnego z uwzględnieniem poniedziałkowych minimów, poniedziałkowego odbicia od minimów do zamknięcia i odbicia od poniedziałkowych minimów do piątku:

Za Bespoke

Za Bespoke

Jakie lekcje mogą z poniedziałkowego krachu ETF-ów wyciągnąć polscy inwestorzy? Pierwsza lekcja dotyczy zleceń obronnych. Tego typu zlecenia mają swoje zalety ale w przypadku ustawienia ceny rynkowej (na przykład PKC) wiążą się z ryzykiem zrealizowania po cenie podyktowanej przez ekstremalnie nieefektywny w danym momencie rynek. Inwestorzy powinni pamiętać, że w krótkich horyzontach czasowych rynki mogą być ekstremalnie nieefektywne – część inwestorów zechce ten fakt wykorzystać, część skupi się na tym by z tego powodu niepotrzebnie nie tracić.

Wall Street Journal podał przykład doradcy finansowego, który miał zlecenie obronne na jeden z akcyjnych ETF-ów ustawione na poziomie kilkanaście procent poniżej piątkowego zamknięcia. Zlecenie zrealizowało się 30% poniżej piątkowego zamknięcia a ETF zakończył notowania na relatywnie niewielkim 4% minusie.

Druga lekcja, którą można wyciągnąć z poniedziałkowego zamieszania z ETF-ami dotyczy płynności. Planując swoje posunięcia na rynku inwestorzy powinni uwzględnić, że płynność może nagle z rynku wyparować, zwłaszcza wtedy gdy zwykli inwestorzy najbardziej jej potrzebują: w czasie panicznej wyprzedaży.

10 Komentarzy

  1. TraderBlog.pl

    Black Monday’87 + Flash Crash’10 w jednym 😉

    A na poważnie – to fascynujące, jak algorytmy, w które inwestuje się setki milionów by wyłapywały okazje do arbitrażu (czasami jedynie statystynczego) mierzone w dziesiątkach lub nawet setkach procenta, po prostu wyłączają się, gdy można zrealizować kilku bądź kilkunastroprocentowy arbitraż na w/w, bardzo płynnych instrumentach.

  2. mgl

    Nikt nie powiedział, że się wyłączają – możliwość arbitrażu między indeksem a ETF albo kilkoma ETF na ten sam indeks to raczej znany temat, np.
    http://papers.ssrn.com/sol3/papers.cfm?abstract_id=1709599

  3. mgl

    I jedna z analiz tego, co się stało:
    http://www.factset.com/insight/2015/08/understanding-etf-flash-crashes#.VeRd3vmqpBd

  4. xxx

    kilu-kilkunastoprocentowy arbitraż był pewnie nie możliwy do realizacji. wystarczy zobaczyć średni spread http://www.etf.com/QQQ wykres zakładka tradability.

  5. pit65

    LEkcja jest taka też, że ETF nie równa sie instrumentowi, którego „parodiuje”, o czym często zapominamy otwierając pozycję myśląc ,że kupujemy jakiś indeks, akcję czy towar.
    NIby oczywiste, ale skoro może się rozjechać na kilka minut to i pewnie jest możliwość „rozjechania” na dłużej.
    Pytanie jak prawdopodobna?

  6. astanczak

    Cześć szerszej dyskusji o zaletach replikacji fizycznej i syntetycznej.

    @ pit65

    Naprawdę problem dotyczy rynku, jako takiego. Pamiętamy niedawne zamieszanie z akcji topowych spółek, które nagle spadły o kosmiczne wartości. Niczego nie replikowały – były najwyższej jakości towarem, jakim można handlować na rynku, amerykańskimi blue chipami.

    Mimo wszystko warto podkreślić, że z perspektywy strategii np. comiesięcznego oceniania własnej obecności na rynku, to wszystko jest szumem.

  7. _dorota

    # generalnie lekcja z krachu:
    http://bokov.net/lj/Book_Buy_Sell_Sell_large.gif

  8. gzalewski

    1929 – problem jest brak płynnosci. Nie ma pochodnych – ale nikt nie wystawia ofert kupna
    1987 – problemem jest brak płynności – wycena futures na SP odkleja się od rzeczywistosci
    2015 – problemem jest brak płynności, wycena ETF odkleja się od rzeczywistości
    20… ?

  9. ekonom polityczny

    @gzalewski

    1929 brak płynności? Błąd. Płynność była, bo była ogólna dezorientacja w temacie i totalny bałagan. Przez brokerów przechodziły takie ilości zleceń i K i S, że większość już nie panowała nad kolejką i poziomami realizacji, pilnując tylko poziomu
    Przy dzisiejszej elektronice przeszłoby to bez problemu, ale z telefonem plus parkietowy open cry nie miało szans. Ilość zleceń przerosła wydolność ówczesnego systemu

  10. gzalewski

    moge się tylko opierać na źrodłach.
    Polecam „Historia Ameryki lat 20.”

Skomentuj _dorota Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.