Hossa może być irytująca

Na początku grudnia zwróciłem uwagę na rozwijającą się hossę na chińskim rynku akcyjnym. Po sześciu niemal straconych latach (w połowie 2014 roku chiński rynek był zaledwie 23% powyżej dołka ostatniej bessy) indeks giełdy w Szanghaju wyraźnie ruszył do góry i zyskał 58% w drugim półroczu 2014 roku.

W tekście przedstawiłem przesłanki sugerujące, że chiński rynek akcyjny ulega przegrzaniu: hurraoptymistyczne komentarze rynkowe, istotne zwiększenie aktywności indywidualnych inwestorów (widoczne w raportach o otwieranych rachunkach maklerskich) oraz zwiększenie wartości akcji kupowanych na kredyt. Podkreśliłem przy tym, że te same zjawiska sugerujące przegrzanie rynku można odczytać jako oznakę silnego momentum sugerującą kontynuację zwyżek. Tym bardziej, że zmieniło się otoczenie rynkowe chińskiego rynku akcyjnego: alternatywne dla rynku akcyjnego sposoby alokowania oszczędności – depozyty bankowe i rynek nieruchomości – stały się dużo mniej atrakcyjne.

Od publikacji tekstu minęły cztery miesiące. Chiński rynek akcyjny jest 25% powyżej poziomu z 8 grudnia. Niepokojąco wysoka liczba nowo otwieranych rachunków maklerskich, która w grudniu przekroczyła granicę 300 tysięcy tygodniowo w marcu zbliżyła się do 1 miliona:

Za SoberLook

Za SoberLook

Istotnie wzrosła także wartość akcji kupowanych na kredyt: w porównaniu z poziomem z grudnia podwoiła i odpowiada obecnie za 20% dziennego obrotu akcjami w Szanghaju.

Nie brakuje także optymistycznych komentarzy rynkowych i analityków używających jednego z najbardziej niebezpiecznych argumentów na rynkach finansowych: nasze tradycyjne modele rynkowe nie są w stanie uchwycić całego obrazu rynku. To był dosłowny cytat. W tym samym raporcie analityk opisał przebieg uroczystej kolacji, której gospodarz po uwagach analityka, że wskaźniki cena do zysku i cena do wartości księgowej nie wyglądają atrakcyjnie zaproponował nowe wskaźniki: cena do marzeń, cena do odwagi i cena do większego głupka.

Wspomniana hossa na chińskim rynku akcyjnym rozgrywa się w okresie spadającego tempa wzrostu gospodarczego i spadającego tempa wzrostu zysków przedsiębiorstw. Spada nawet tempo ekspansji kredytowej. Trudno więc znaleźć inne przyczyny chińskiej hossy niż zainteresowanie rynkiem akcyjnym indywidualnych inwestorów, którzy szukają wyższych stóp zwrotu niż te dostępne na rynku nieruchomości i w depozytach.

Być może najlepszą ilustracją tego co się obecnie dzieje na chińskim rynku akcyjnym jest poniższe zestawienie porównujące strukturę wykształcenia wszystkich posiadaczy rachunków maklerskich i strukturę wykształcenia właścicieli nowo otwartych rachunków*:

Za Tom Orlik

Za Tom Orlik

Zarówno struktura wykształcenia nowych inwestorów jak i mniejsza wielkość ich aktywów sugerują, że na rynek akcyjny przybywają inwestorzy o raczej niskich kompetencjach finansowych.

Chciałbym jednak podkreślić, że podobnie dramatyczny obraz sytuacji na chińskich rynku akcyjnym można było przedstawić kilka miesięcy gdy indeks był o jedną czwartą niżej. Chiński rynek akcyjny przypomina więc teraz lekcję, którą wielu polskich inwestorów odebrało w czasie wielkiej hossy na małych i średnich spółkach: bardzo trudno jest wyznaczyć konkretny poziom, na którym absurdalne wyceny staną się zbyt absurdalne. Epizody “nieracjonalnego entuzjazmu” kończą się z reguły gwałtowną korektą ale inwestorzy mają olbrzymie problemy z jej wyczuciem.

* Dane z dużego, najprawdopodobniej sondażowego, badania finansów gospodarstw domowych

[Głosów:24    Średnia:4.3/5]

6 Komentarzy

  1. GZalewski

    “zaproponował nowe wskaźniki: cena do marzeń, cena do odwagi i cena do większego głupka” – jedna z najbardziej przełomowych koncepcji ostatnich lat. I taka prawdziwa

  2. Jack

    To zestawienie dotyczące wykształcenia nowych uczestników chińskiego rynku także zwróciło moją uwagę kilka dni temu. Nie napawa to optymizmem na przyszłość, ale przez jakiś czas jeszcze tamtejsza giełda powinna wciąż zyskiwać ze względu na sporą ilość młodzieńców z marzeniami.

  3. Rado

    W jaki sposób mogę inwestować w krótkie pozycje w stosunku do rynku chińskiego?

    Albo raczej być przygotowanym tak by otworzyć je w ciągu jednego dnia.

    1. trystero (Post autora)

      @ Rado

      Jak to może zrobić w Bossie?

      Jest w BossaFX dostępny kontrakt CFD na H-shares (Hang Seng China Enterprises). To z technicznego punktu widzenia najprostsze rozwiązanie tylko, że to nie jest ekspozycja na bańkę w Szanghaju bezpośrednio!

      Także większość dostępnych ETF-ów (dostępne w Bossa Zagranica) ma ekspozycję na H-shares (choć przez różne indeksy). Idealnym rozwiązaniem byłby jakiś ETF z ekspozycją bezpośrednio na A-shares. Ewentualnie CFD na jakiś indeks A-shares.

  4. GZalewski

    niestety, ale akcje A są nie bardzo dostępne dla zagranicy
    http://www.wikinvest.com/wiki/A-Share_vs_H-Shares_in_China

  5. Tom

    Rok temu podobna była sytuacja w równie konserwatywnych jak Chiny Niemczech – gdzie masowo robotnicy (!!) budowlani zostawali graczami giełdowymi.Zaciągali również ogromne kredyty na zakup akcji…To było 30 % wzrostu Daxa temu 🙂 Trudno jest opisać skalę euforii.

    Co do shorta to jest China A50 z SGX ( kontrakt kilkanaście razy płynniejszy od FW20 ) co więcej jest on denominowany w dolarze.Ewentualnie ETF’y z HKEX.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *