Impet czy powrót do średniej – horyzont miesięczny na WGPW

Tomasz Symonowicz analizował w ostatnich tygodniach na Blogach Bossy strategie wykorzystujące impet (momentum) i powrót do średniej (mean reversion). Zainspirował mnie tym do zbadania takich strategii na warszawskim rynku akcyjnym.

Wybrałem najprostszą z możliwych strategii. Do portfela wchodziło 10% najgorszych/najlepszych pod względem stóp zwrotu w ostatnim miesiącu spółek. Spółki znajdowały się w portfelu przez miesiąc i wtedy robiony był kolejny ranking.

Badanie objęło okres od początku 2000 do stycznia 2013 roku – czyli pierwszym okresem bazowym (na podstawie, którego tworzono ranking spółek) był styczeń 2000 a pierwszym miesiącem istnienia portfela był luty 2000 (ostatnim miesiącem istnienia portfela był styczeń 2013).

Do portfela wchodziło 10% najgorszych/najlepszych spółek co pozwala na uwzględnienie rosnącej liczby notowanych na WGPW spółek. Z badania wykluczyłem na stałe spółki, które przeprowadziły odwrotny split (FON, EKP, MEW, PCG, SNW). Nie były brane pod uwagę spółki, których cena wynosiła mniej niż 20 groszy. Uwzględniłem prowizję – 0,25%. Oparłem się na bazie danych Stooq (katalog WSE shares).

Największą wadą badania jest survivorship bias. W bazie danych znajdują się spółki notowane obecnie. Inną wadą jest ograniczenie programu, które sprawia, że około 3% wszystkich obserwacji (około 100 z około 3500 „miesiąco-spółek”) jest niedostępnych.

Nie mam też możliwości systematycznego sprawdzenia wyników analizy tak więc jej wyniki powinny być brane ze zdrowym sceptycyzmem.

Strategia kupowania 10% najgorszych spółek, a więc próba wykorzystania mean reversion, osiągnęła niższe stopy zwrotu od WIG. Strategia odznaczała się dużą zmiennością – odchylenie standardowe miesięcznych wyników portfela wyniosło około 10,2% (dla WIG 1,6%).   Krzywą kapitału tej strategii i krzywą kapitału WIG pokazuje poniższy wykres:

Strategia kupowania 10% najlepszych spółek, a więc próba wykorzystania momentum, osiągnęła znaczenie lepsze stopy zwrotu. Strategia odznaczała się dużą zmiennością – odchylenie standardowe miesięcznych wyników portfela wyniosło około 10,7% (dla WIG 1,6%). Krzywą kapitału tej strategii i krzywą kapitału WIG pokazuje poniższy wykres:

Jak widać, wielka hossa małych i średnich spółek z lat 2004-2007, była bardzo sprzyjającym okresem dla strategii wykorzystujących impet.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

12 Komentarzy

  1. astanczak

    @ trystero

    Problem w tym, że finał roku 2007 to był okres klasycznej bańki spekulacyjnej na MiSiach. W 2008 roku – w kontekście bańki na rynku ropy – wrzucałem na blog wykres porównujący gorączki:

    https://blogi.bossa.pl/wp-content/uploads/2008/06/oilb.gif

    1. trystero (Post autora)

      @ astanczak

      Bez dwóch zdań. W końcu monstrualne, 77% obsunięcie kapitału na strategii w latach 2007-2009 musiało mieć jakąś przyczynę.

  2. Ender

    Czyli jesli wziac pod uwage survivorship bias, to roznica na korzysc ‘momentum’ bedzie jeszcze wieksza.
    Tak z ciekawosci jak wyglada porownanie WIG, czy WIG20 do portfela tych 10% najlepszych spolek w okresie spadkow i/lub niepewnosci na gieldzie?
    “Na oko” w okresie od poczatku 2009 do chwili obecnej to proba wykorzystania momentum bylaby mniej zyskowna niz inwestowanie w podstawowe indeksy.

    1. trystero (Post autora)

      @ Ender

      Czyli jesli wziac pod uwage survivorship bias, to roznica na korzysc ‘momentum’ bedzie jeszcze wieksza.

      Nie jestem pewien. Intuicyjnie, przy tym badaniu nie spodziewałbym się istotnego wpływu SB na wyniki.

      Tak z ciekawosci jak wyglada porownanie WIG, czy WIG20 do portfela tych 10% najlepszych spolek w okresie spadkow i/lub niepewnosci na gieldzie?

      Jak definiujesz spadki i jak definiujesz niepewność?

      Niestety, przy tego typu testach mam ograniczone pole manewru bo program jest od 2 lat w wersji Beta. Mogę sprawdzić wyniki portfela w miesiącach gdzie ROC WIG była dodatna/ujemna ale to będzie niemożliwe do wykorzystania w praktyce.

  3. Arkadiusz Karpiński

    Robiłem analogiczny test dla lat 2000-2010, ale na okresach kwartalnych/półrocznych. Gdyby ktoś był zainteresowany – opis i wyniki strategii tutaj ->
    http://tnij.org/urtq (opis strategii s.49, wyniki testu s.55)

    Impet mierzyłem na danych z bazy Stooq z wykluczeniem spółek o wartości <50gr lub płynności mniejszej niż mediana dla wszystkich spółek. Nie uwzględniałem prowizji, wpływu podatków, inflacji i survivorship bias.

    Wnioski podobne do autora wpisu. Obserwowana jest skuteczność strategii w okresie hossy, która maleje podczas konsolidacji i zanika podczas bessy.

    1. trystero (Post autora)

      @ Arkadiusz Karpiński

      Dzięki. Interesująca praca.

      Zapytam z ciekawości: na czym liczyłeś?

      Mam bardzo ambiwalentne odczucia względem filtru płynności, może niepotrzebnie. Z jednej strony, odfiltrowane niepłynnych spółek wydaje się logiczne bo w część z nich po prostu nie da się inwestować. Z drugiej strony, cała idea impetu to podział rynku na zwycięzców i przegranych a nie podział części rynku na zwycięzców i przegranych.

  4. Arkadiusz Karpiński

    @Trystero:
    excel + makro w VBA. Co do zastosowania filtru płynności – faktycznie idea była taka, żeby pozbyć się spółek, w które nie można inwestować. I tak jak zauważasz wypacza to trochę ideę impetu. Jednak to samo można powiedzieć o każdym innym filtrze, który przybliża teoretyczne strategie do zastosowań w praktyce.

    Usprawiedliwiając się dodam, że filtr miał charakter parametru w moim teście. Wyłączając filtr zmieniają się charakterystyki osiągów strategii, ale wnioski i zachowanie poszczególnych portfeli – praktycznie bez zmian (efekt filtra widoczny był w przypadku spółek przegranych, portfel zwycięzców natomiast niewiele się różnił)

  5. deli deli

    Jeśli wybrałem dziesięć najgorszych to wybiorę przez kryterium radix.
    Radix (korzeń) jest w teorii osobowości walorów i podaje, czy spolka posiada geny, odporności i przetrwania. Następnie określam czas niedyspozycji. Mija czas prychodzi decyzja kupna. Najczęściej z powodu “eureca!!!” nie doczekam, aż wybije dzwon a echo zamilknie gdzieś hen pod lasem. Wpadam przez to prosto w paszczę rekina i słyszę jeszcze przed śmiercią głos mojej Mamy. Gdzie ty się tak spieszysz?!

    Z konsoli, z sali notowań na piętrze. Czytam w dzisiejszym Parkiecie, że biura maklerskie kasują poki. Nie wyobrażam sobie tego.

  6. lesserwisser

    “W końcu monstrualne, 77% obsunięcie kapitału na strategii w latach 2007-2009 musiało mieć jakąś przyczynę.”

    Zapewne miało, bez dwóch zdań, ale czy napewno finał bańki spekulacyjnej na MiSiach, w końcu 2007 roku, wynikał akurat z jakiegoś efektu impetu?

    A może był to powrót do średniej, bo te MiSie były po prostu średnie na jeża?

    Coś mi się wydaje, że ta bańka i tak by sama pękła, i to z hukiem, nieżaleznie od tego co zdarzyło się na świecie w 2007-2008 roku?

    Bo bańki mają właśnie to do siebie, że pękają same z siebie, i to nizależnie od tego co sie dzieje wokoło.

    1. trystero (Post autora)

      @ lesserwisser

      Zapewne miało, bez dwóch zdań, ale czy napewno finał bańki spekulacyjnej na MiSiach, w końcu 2007 roku, wynikał akurat z jakiegoś efektu impetu?

      Nie miałem zamiaru tego sugerować. Bańki pękają same z siebie jak napisałeś. Taka ich natura.

      Miałem na myśli to, że wyniki strategii impetu kreował w latach 2004-2007 silny trend na puchnącej bańce i gdy ta bańka pękła to wraz z nią “pękły” wyniki strategii impetu.

  7. herodot1

    @ Arkadiusz Karpiński:

    Czy mógłbym poprosić o Pańskiego e-maila?
    Chciałem zadać dwa pytania dotyczące Pańskiej pracy mgr

    Pozdrawiam1

  8. Arkadiusz Karpiński

    @herodot1:
    imie.nazwisko at gmail kropka com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *