Momentum i narracja
Od zamknięcia w przedwyborczy poniedziałek do wczorajszego zamknięcia akcje Tesli zyskały 35,2%, mimo że dzisiaj, po raz pierwszy od pięciu sesji, zakończyły dzień na czerwono, spadając 6,15%.
Od zamknięcia w przedwyborczy poniedziałek do wczorajszego zamknięcia akcje Tesli zyskały 35,2%, mimo że dzisiaj, po raz pierwszy od pięciu sesji, zakończyły dzień na czerwono, spadając 6,15%.
W trwającym tygodniu poszukiwacze ten-baggerów na GPW mogli na własne oczy przekonać się, że identyfikacja przyszłego ten-baggera to dopiero pierwszy krok do inwestycyjnego sukcesu. Drugim krokiem jest utrzymanie takiej spółki w portfelu i przezwyciężenie bolesnych obsunięć kursu. Teoretycznie jest jeszcze trzeci krok: identyfikacji momentu, w którym potencjał spółki się wyczerpuje. Krok drugi i trzeci są ze sobą związane: inwestor musi zdecydować, czy ma do czynienia z pierwszym scenariuszem (obsunięcie, które trzeba przetrwać), czy drugim scenariuszem (wyczerpanie potencjału spółki).
W poprzednim tekście wspomniałem, że identyfikowanie spółek, które wzrosły o 900%, jest dużo prostsze niż identyfikowanie spółek, które wzrosną o 900%.
Do stwierdzenia, że rynek akcji rośnie przeciętnie 10%-12%, należy dodać wiele zastrzeżeń.
Nie zmieniają one faktu, że strukturalnie rynek akcji pomaga inwestorom, bo daje im ekspozycję na akcje spółek, które historycznie poprawiają zyski dzięki wzrostowi skali biznesu i poprawie jego jakości.
Ile transakcji dziennie wykonujecie na swoim rachunku inwestycyjnym? Kilka? Kilkanaście? Kilkadziesiąt?
Średnia dla rachunków inwestycyjnych Donalda Trumpa w pierwszym kwartale 2026 roku wyniosła niemal 60 transakcji na sesję.
Amerykański prezydent zawstydził swoją aktywnością niejednego day tradera.
Na rynku trwa dyskusja o skali „bańkowatości” rynku akcji w USA. Z moich obserwacji wynika, że dominują w niej trzy postawy:
Działania manipulacyjne mają swoje charakterystyczne nazwy i schemat działania. KNF zawsze używa ich niczym matrycy przy sprawdzaniu, czy w danym przypadku miały one miejsce.
W świecie inwestycyjnym początek 2026 roku to czas metali szlachetnych, zwłaszcza srebra. Notowania kruszcu przekroczyły poziom 100 USD, poprawiają historyczne szczyty i osiągają bezprecedensowe wskaźniki obrotu i płynności.
Powyższa sytuacja „obudziła” dwie grupy inwestorów. Jedna z nich próbuje złapać szczyt notowań parabolicznie rosnącego aktywu. Druga próbuje się podłączyć do ruchu wzrostowego w momencie, gdy srebro notuje 49% wzrostu YTD i 253% w ostatnich 12 miesiącach.
Okres świąteczno-noworoczny inwestorzy mogą wykorzystać na odcięcie się od wszystkich kwestii związanych z inwestowaniem, informacyjny detoks i poprawę wskaźnika czasu spędzonego z bliskimi do czasu spędzonego przed ekranem komputera.
Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy wybiorą powyższą opcję. Część inwestorów zechce wykorzystać ten czas na lekturę wartościowych treści inwestycyjnych.
Dlatego postanowiłem przypomnieć 10 tekstów z bloga z 2025 roku, które okazały się najpopularniejsze wśród czytelników.
Wczoraj pisałem o wywiadzie z Cliffem Asnessem, który przeprowadzili prezenterzy podcastu Odd Lots. Inwestor wspomniał w nim o okresach bólu, które towarzyszą sytuacjom, w których strategia spisuje się istotnie gorzej od rynku.