Kiedy jeśli nie w styczniu?

W zasadzie wpis głównie celem przypomnienia i doprecyzowania – styczeń to jeden z miesięcy anomalii rynkowej pod względem przewidywalności stóp zwrotu.

Media jak zwykle podają taki ton, który sugeruje, że w tym miesiącu rynek akcji często rośnie. Nie do końca właśnie tak to wygląda. Wg statystyk efekt ów polega na tym, że to spółki o małej kapitalizacji rosną szybciej lub spadają wolniej niż rynkowe kolosy. Pisałem o tym przed laty w tym oto tekście:

https://blogi.bossa.pl/2009/10/16/anomalie-na-rynku-akcji/

Pokazałem na przykładzie z naszego rynku jak wyglądać to może w praktyce:

https://blogi.bossa.pl/2009/10/23/anomalie-na-rynku-akcji-czesc-2/

Z drugiej strony Mark Hulbert (MarketWatch), wielokrotnie przez nas przywoływany na blogach, utyskuje w krótkim artykule z 2 stycznia 2013, że to co widzą statystycy niekoniecznie musi uwodzić inwestorów. Przy okazji podrzuca takie oto ewidencje:

Od XIX wieku, gdy indeks DJIA został stworzony, do dziś, 63% jego zdobyczy punktowych zostało uzyskanych tylko podczas wszystkich styczniów w tym okresie. Przez pozostałe 11 miesięcy każdego roku DJIA zyskał tylko 57% swoich łącznych przyrostów. Średnio w styczniu stopa zwrotu wychodzi więc 0,9%, podczas gdy w pozostałych pojedynczych miesiącach: 0,6%.

Do tego dochodzi drugi efekt – tzw. Barometr Styczniowy, polegający na tym, że jeśli styczeń jest zwyżkowy to szansa na wzrost rynku przez pozostałe miesiące do końca roku wynosi 67%, co do tej pory przyniosło w tym okresie średnio 8,3% zysków rocznie na DJIA w tych okresach (jako nadwyżka z okresów zyskownych nad tymi, gdy nie nastąpił efekt przedłużenia ruchu styczniowego). Dla porównania: wzrosty w pozostałej części roku gdy styczeń był spadkowy zanotowano w 55% przypadków (średnio 4,2% zysków rocznie).

Po wzrostowym styczniu najgłębszy spadek do końca roku nastąpił w 1931 roku bo aż o 53,5%, natomiast po spadkowym styczniu DJIA najwięcej stracił w 1907 r. – 35,9%.

W sensie przemodelowania strategii tylko dla celów styczniowego efektu skórka nie jest dla Hulberta warta aż takiej wyprawki. Proszę jednak pamiętać powyższe – on liczy zdobycze dla największych spółek, nie dla najmniejszych i średnich jak sugeruje anomalia.

Pozwoliłem sobie zrobić stosowną statystykę dla GPW. Porównałem 2 indeksy: WIG20 kontra sWIG80, a szczegółowa prezentacja w tabelce poniżej:

 

W kolumnach oznaczonych „Styczeń” widać zmiany procentowe w poszczególnych latach dla obu indeksów, przy czym liczyłem je w relacji cena zamknięcia na ostatniej sesji styczniowej do ceny otwarcia pierwszej sesji nowego roku. I tak jak wcześniej nie mieliśmy efektu wcale tak od 2003 r. rynek małych spółek rzeczywiście co roku rośnie więcej lub spada mniej niż „blue chips”. Kolumna „II-XII” to zmiana od zamknięcia ostatniej sesji w styczniu do zamknięcia w ostatni dzień roboczy roku. I tu widać (pola niebieskie), że wzrosty przez resztę miesięcy po dobrym styczniu tylko raz nie wystąpiły w 2011 roku na sWIG80, ale pojawiały się dwukrotnie częściej niż na rynku WIG20.

Efekt istnieje choć próbka statystycznie jest zbyt mała na liczenie istotności owej anomalii. Trzeba jednak pamiętać o jednej sprawie- liczyłem indeksy, które są ważone oraz zmieniane kwartalnie, natomiast porównywać należałoby same spółki pod względem tych zmian.

Może ktoś trafił na jakieś inne ciekawe statystyki “styczniowe”? O ile sam pamiętam czytałem kiedyś, że efekt ów powstaje już podczas pierwszego tygodnia stycznia choć szczegółów nie pamiętam.

Sam pokażę ciekawe strategie związane pośrednio ze styczniowymi anomaliami już wkrótce.

—-kat—-

[Głosów:0    Średnia:0/5]

7 Komentarzy

  1. SLAW

    wg tabelki gdy w styczniu WIG20 i sWIG80 sa na + kolejne miesiace na swigu80
    1996 +123%
    1997 +20%
    2000 +24%
    2004 +51%
    2006 +86%
    2007 +10%
    2012 +11%

  2. antylucek

    ”Sam pokażę ciekawe strategie związane pośrednio ze styczniowymi anomaliami już wkrótce”

    no najlepiej w lutym – wtedy bedziemy mieli rok na zastanowienie 🙂
    my tu gadu gadu a niejaki lucek wali ciągle po 20 pkt day in day out 🙂
    i nikt nie zgra..no nikt!

  3. któś_taki

    @antylucek

    “my tu gadu gadu a niejaki lucek wali ciągle po 20 pkt day in day out”

    Walił, więc przybastuj!

  4. darkh

    “The last 38 up First Five Days were followed by full-year gains 33 times for an 86.8% accuracy ratio and a 13.9% average gain in all 38 years.”

    Stock Trader’s Almanac 2012 – Yale Hirsch

  5. lesserwisser

    “Kiedy jeśli nie w styczniu?”

    Jeśli nie w styczniu to może w grudniu, po południu?

    Jak już jedziemy z Almanachem to wspomnijmy też o rajdzie Świetego Mikołaja.

    “As defined in the Stock Trader’s Almanac, the Santa Claus Rally is the propensity for the S&P to rally the last five trading days of December and the first two of January an average of 1.5% since 1950. The Santa Claus Rally was discovered in 1972 by our illustrious Editor-at-Large and creator of the Stock Trader’s Almanac, Yale Hirsch.

    The lack of a rally has often been a preliminary indicator of tough times to come. This was the case recently in 2008 and 2000.”

    http://blog.stocktradersalmanac.com/post/Santa-Claus-Rally-Official-Results-Are-Positive-SPY

  6. Michal

    Zmieniając trochę temat – trafiłem dzisiaj wreszcie na konkretniejszy tekst przedstawiający sprawę Sobolewskiego w trochę szerszym świetle: http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,13121449,Ludwik_Sobolewski__Dobry_fachowiec__ale_zly_charakter.html

    Choć cała opowieść jednak (jeszcze?) nie w takiej skali jak parę lat temu przedstawiał ją Zielke:
    http://ngi24.pl/article/550/knf-kluza-i-35-wadliwych-prospektow

  7. kathay (Post autora)

    @SLAW
    Dla obu indeksów jednocześnie jest jak piszesz. W tabelce potraktowałem je w kwestii kolejnych miesięcy osobno.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *