Spółka Amber Gold ogłosiła dziś likwidację. Nikt nie wie co to oznacza dla klientów spółki ponieważ nikt nie wie jakim naprawdę majątkiem dysponuje Amber Gold. Faktem jest, że z polskiego rynku usług finansowych znika jeden z największych para-banków. Co mają teraz zrobić Polacy mający apetyt na gwarantowane, dwucyfrowe zyski w skali roku?

Mogą zainwestować w innowacyjny projekt pozwalający na alternatywne inwestowanie w kontrakty terminowe na rynku pierwotnym. Nie zmyśliłem tego. To cytat ze strony internetowej jednej z firm zabiegających o pieniądze ‘miłośników’ 40% zysków w skali roku.

Inwestycja w kontrakty terminowe na rynku pierwotnym gwarantowana jest imiennym depozytem rzeczowym w postaci złotych monet. Firma oferuje gwarantowane premie inwestycyjne od 18,1% do 26,5% w skali roku. To nie wszystko. Jest jeszcze premia tradingowa – przeciętnie 12%.

Gdyby komuś znudziło się złoto a perspektywa niemal 40% zysków w skali roku wzbudza jego podejrzenia to może zainwestować w lokaty w ziemię rolną. Co prawda oferują one zaledwie 18% rocznie ale umowa gwarantuje zwrot 100% kapitału plus gwarantowane odsetki.

Myślę, że należy się pogodzić z istnieniem podejrzanych firm oferujących nieprawdopodobnie wysokie, gwarantowane zyski z inwestycji. W ostatnich trzech latach, na dużo bardziej rozwiniętym rynku finansowym, w USA, przeprowadzono ponad 100 akcji przeciwko piramidom finansowym. Na całym świecie inwestorzy tracą w piramidach finansowych około 10 mld dolarów rocznie. Nie widzę żadnego powodu, dla którego Polska miałaby być wyjątkiem.

Polacy nie wyróżniają się pozytywnie na tle innych społeczeństw w dziedzinie wiedzy o funkcjonowaniu rynków kapitałowych. System prawny i wymiar sprawiedliwości nie wydają się traktować poważnie zagrożeń związanych z oszustwami finansowymi.

Marcin Plichta bez problemów zarządzał Amber Gold mimo siedmiu wyroków skazujących (za fałszerstwo, wyłudzanie kredytów i przywłaszczanie mienia). Przez trzy lata, bez istotnych konsekwencji, Amber Gold ignorował obowiązki sprawozdawcze wynikające z ustawy o rachunkowości.

Niedawno, sąd w Opolu skazał ‘fałszywego maklera’ na 4 lata więzienia w zawieszeniu za wyłudzenie około 3 mln złotych. Rafał S. w latach 2007-2009 wyłudził około 3 mln złotych od ludzi, którym wmówił, że jest maklerem. Sąd nakazał zwrot 1,9 mln wyłudzonych pieniędzy ponieważ część spraw została już rozstrzygnięta w procesach cywilnych i dał skazanemu 7 lat czasu na dokonanie tego. Sędzia argumentował, że najważniejszą kwestią jest naprawienie strat a kara pozbawienia wolności przekreśliłaby możliwość odzyskania pieniędzy przez ofiary.

Wymiar sprawiedliwości tworzy więc sytuację, w której najgorszym scenariuszem, który rozważa potencjalny oszust jest możliwość wpadki i konieczność zwrotu wyłudzonych pieniędzy na korzystnych dla niego warunkach (rozłożone na raty). To jest najgorsza z możliwości, która zakłada, że wymiar sprawiedliwości zada sobie trud dopilnowania tego by oszust naprawił szkodę. Oszust zawsze może liczyć na to, że po kilku miesiącach lub kilku spłaconych ofiarach wymiar sprawiedliwości zupełnie przestanie się interesować procesem naprawiania szkód. Oczywiście, nie wszystkie oszustwa finansowe są wykrywane.

Z ekonomicznego punktu widzenia mamy więc transakcję (oszustwo finansowe) z ograniczonym do minimum downside i praktycznie nieograniczonym upside. W tej sytuacji powinniśmy się chyba dziwić, że piramid finansowych w Polsce jest tak mało…

91 Komentarzy

  1. blackswan

    a co autor sądzi o spółkach z o.o.?

  2. llukiz

    To mi się wszystko w głowie nie mieści. Gość regularnie kradnie i nie idzie do więzienia, pieniędzy oddawać nie musi. Przecież to powinien być prosty mechanizm. Ukradł milion, zwraca milion. Nie ma tego miliona, idzie na 20 lat siedzieć. Wtedy by sobie przekalkulował co mu się bardziej opłaca i zapewne okazałoby się że ten milion jednak ma.
    A tu mamy sytuację, że gość za ukradzione setki tysięcy, organizuje kradzież milionów. Jeśli nic z tym nie można zrobić to może najwyższy czas prawo zmienić. W USA jednak udaje się takich biznesmenów co nie mają z czego oddać posadzić na odpowiednio długo.
    A ci wszyscy ludzie oszukani, jeśli państwo nic z tym gościem nie zrobi, to zorganizują zapewne lincz.

    1. trystero (Post autora)

      @ Llukiz

      Jakiś czas temu stwierdziłem, że niektórych rzeczy w dziedzinie prawa nigdy nie pojmę. Choćby tego jak oszustowi kto wyłudził pieniądze i je ukrył (bo nie ma dowodu, że je stracił) można dać inny wyrok niż najwyższy możliwy, jeśli nie chce pokazać gdzie są te pieniądze.

      @ S_Zadora

      Ten rynek się nigdy do końca nie nasyci (nawet pod Madoffie ludzie w USA ciągle inwestują w piramidy finansowe). Natomiast trwająca wrzawa medialna rzeczywiście może ograniczyć ten rynek do najbardziej łatwowiernych.

      Zastanawiam się też, na ile te inwestycyjne para-banki są reakcją na wzrost zamożności polskiego społeczeństwa i pojawiania się nowej grupy ludzi, która zaczęła mieć oszczędności. Może w tym wypadku popyt stworzył podaż. Jaką rolę odegrała w tym rzeźnia, którą Ci nowi oszczędzający przeżyli na funduszach akcyjnych (zwłaszcza MiSiach) w latach 2007-2009?

  3. s_zadora

    Dobry tekst. Pozostaje mieć nadzieję na co najmniej na jedną z dwóch rzeczy:
    1) Polska prokuratura i sądy zaczną powiększać downside tego typu działalności;
    2) Rynek piramid finansowych i innych oszustw ze względu na swój niebywały „biznesowy” potencjał nasyci się nowymi podmiotami do tego stopnia, że ludzie (w dużym stopniu na własnych błędach niestety) nauczą się je rozpoznawać i omijać z daleka.
    Innej drogi (realnej), niestety nie widzę.

  4. Wojtek S.

    Dla mnie największym skandalem jest, że ukrywa się nazwiska skazanych. Skąd mam wiedzieć, czy mój kontrahent jest np. tym samym Maciejem S. który kilka lat temu założył Warszawską Grupę Inwestycyjną. W większości krajów nazwisko skazanego jest znane opinii publicznej. Ostatnio podałem przykład takiej historii na swoim blogu.

  5. gzalewski

    @WojtekS.
    Ja tego od lat też nie rozumiem. To jest jakas paranoja. Wyobrazmy sobie, ze piszemy tekst o jakims rodzaju przestepstw. I rozdzial o USA bedzie pelen nazwisk, danych itp, a rozdzial o Polsce bedzie pełen inicjałów, bo „ochrona danych osobowych”/ Tylko jakos nikt nie mysli o ochronie innych.

  6. pierre dolnik

    Bo przestępca to dla tzw. wymiaru sprawiedliwości swój człowiek. Na salę sądową wpadnie, prawników poopłaca, kopertę może jeszcze jaką przyniesie. Pieniądze ewidentnie znajdować umie, przydać się może. A taka ofiara co? Nie dość, że głupia, bo umów nie czyta, biedna, bo z kasy oskubana, to jeszcze przeważnie uczciwa i za darmo jakiejś tam sprawiedliwości chce. Uciążliwa i bezużyteczna.

  7. Nemo

    Żeby dawać wysokie wyroki to muszą być do tego odpowiednie przepisy – inaczej to tylko opowiadanie farmazonów.

  8. llukiz

    Nemo, a czy ktoś jest przeciw wprowadzeniu takich odpowiednich przepisów?

  9. Adam_S

    W takich przypadkach jest z reguly dwoch wygranych, ten ktory oszukuje, nawet jesli go skaza, to i tak spora czesc tych pieniedzy ukryje i pozneij korzystac bedzie, do tego na pewno ma kilka osob ktore z nim robily i one tez beda z tego korzystac.
    Drugim wygranym sa wszelakiej masci prawnicy. zarabia sporo i ci co oszusta bronia jak i ci co brania poszkodowanych klientow. Dodatkowo ci co stoja po stronie klientow, nie dosc ze w takich sytuacjach malo wygrywaja (bo majatku juz firma nie ma) to jeszcze doskubia do konca poszkodowanych.

  10. gzalewski

    Trystero słabe te Twoje oferty – tu masz 5% miesiecznie

    http://abikofinance.pl/7–jak-to-mo-liwe-.html

    1. trystero (Post autora)

      @ GZalewski

      Oferta robi wrażenia. Dają nawet gwarancję, że pieniądze nie będą inwestowane na Giełdzie Papierów Wartościowych oraz w Funduszach Inwestycyjnych.

      To anegdotyczny dowód na moją hipotezę, że rozwój Amber Gold i podobnych nie byłby możliwy bez 50% strat na funduszach inwestycyjnych, które tzw. ulica wsadzona na szczycie hossy, przeżyła w latach 2007-2009.

  11. kathay

    KNF ustami Jakubiaka nieco wyjaśnia:
    http://www.ekonomia24.pl/artykul/705501,924546-KNF–prokuratura-zrobila-za-malo-w-sprawie-Amber-Gold.html

  12. kathay

    Dziwnie brzmi:
    „Jak można objąć nadzorem coś co jest nielegalne?”

    Jak może być nielegalne skoro było przez państwo zarejestrowane w KRS?
    Nielegalne i nieprawomocne są jedynie wszystkie decyzje Plichty ponieważ nie miał prawo jako skazany ich wydać.

    Po tym wywiadzie raczej nie można spodziewać się zmian w samym nadzorze robionym przez KNF.

  13. _dorota

    Ale, ale, sprawę AG zwietrzyli politycy i już próbują zbijać kapitał (polityczny, póki co). Wczoraj w którychś wiadomościach usłyszałam, że SLD ma projekt ustawy o „ofiarach instytucji parabankowych”.

    Nóż mi się w kieszeni otworzył. Gdyby miało być tak, ża jako podatnik muszę ubezpieczać „ofiary” własnej głupoty, to nalewam benzynę do butelki i idę pod Urząd RM.

    Zaniechania organów państwa swoją drogą. Ale chyba zbyt mało w mediach tej prostej, elementarnej prawdy, że „ofiary” AG to debilne, chciwe g… Po prostu.

  14. kathay

    Orliński o polityce i AG jak zwykle celnie:
    http://wo.blox.pl/2012/08/Kura-i-ziarno.html

    choć przesadza w komentarzach o zakazie nauki przedsiębiorczości w szkołach

  15. darkh

    po przeczytaniu artykulu z RP mam tylko jedno pytanie.. po co Nadzor za 200 baniek rocznie ktory nic nie moze ?
    www za 1/20 kwoty a reszta na odszkodowania ;]

  16. Adam Izydorczyk

    Nie znam dokładnie tej sprawy, ale zastanawiam się nad jedną rzeczą – praktycznie każdy przedsiębiorca w ostatnich 3 latach miał przyjemność z US lub UKSem. Jest problem z deficytem to chodzą i szukają każdej złotówki więc jak firma amber gold przez 3 czy też 4 lata na spokojnie sobie funkcjonowała ??

    ktoś może powiedzieć teoria spiskowa, ale moim zdaniem Pan Plichta musi mieć mocne plecy, że po kilku wyrokach nadal prowadził działalność gospodarczą.
    Jeśli jest jakiś problem UKSEM vs przedsiębrca sądy są pierwsze do wydawania wyroków co innego w przypadku przedsiębiorca vs przedsiębiorca tutaj na wyrok trzeba czekać i z 5 lat.

    P.S Trystero może jakiś komentarz na temat euro ? Może coś na temat FEDu i kłótni pomiędzy Panem z Dallas, a resztą towarzystwa ? Stymulować bo do celu inflacyjnego 2% jest jeszcze daleko ? Czy bardziej iść w aktywne działania podatkowe ?

    Wiem wiem sezon ogórkowy trwa, ale zbliża się wrzesień więc warto zacząć z mocnego kopyta :+)

    1. trystero (Post autora)

      @ Adam Izydorczyk

      P.S Trystero może jakiś komentarz na temat euro ? Może coś na temat FEDu i kłótni pomiędzy Panem z Dallas, a resztą towarzystwa ? Stymulować bo do celu inflacyjnego 2% jest jeszcze daleko ? Czy bardziej iść w aktywne działania podatkowe ?

      Nie ma mowy. Żadnych tekstów normatywnych (w sensie: sugerujących jakieś działania). Zbyt duże ryzyko sprowadzenia dyskusji do ideologicznych przepychanek.

      Mam natomiast w planie kilka tekstów o sytuacji makro – ale to będą teksty tylko i wyłącznie opisujące rzeczywistość.

  17. _dorota

    @ Orliński o polityce i AG
    Demagogia i to niestety, cienka. Kompletnie brak „mięsa” w tych rozważaniach. Prawdziwym granatem w szambie może być np. prześledzenie, dlaczego Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Wrzeszcz tak uporczywie nie wszczynała/umarzała. I dlaczego sąd nie ukarał Stefańskiego za niedotrzymanie warunków zawieszenia kary pozbawienia wolności.

    Zamiast badania tych rzeczy, mamy dramatyczne, pozujące na szczerość wywiady z Tuskiem juniorem.

    Robi się coraz bardziej ciekawie wokół AG. Przez to, czego się nie mówi i co się zakrywa szumem medialnym.

  18. Adi

    @Trystero
    1. Jeżeli instytcje państwa w zasadzie dają przyzwolenie na tego typu praktyki, to nie dziwota, że niektórzy z tego korzystają.

    2. Jeżeli brak jest edukacji już od gimnazjum z przedmiotów takich jak: podstawy ekonomii, nauka o kredycie, prawo cywilne to nie dziwota, że ludzie dają się oszukiwać. Zaryzykuję tezę, że w dzisiejszych czasach są to przedmioty ważniejsze niż informatyka

    3. Ziemia rolna w Polsce jest przewartościowana o jakieś 30 do 40 %. Dochody z produkcji rolnej wyznaczają próg opłacalności zakupu ziemi na większości terytorium naszego kraju na poziomie 10-12 tys/ha zależnie od rodzaju gruntu (łąki, grunty orne) i klasy bonitacyjnej oraz innych drobniejszych parametrów typu ukształtowanie terenu.

  19. Adi

    Lokata w ziemię rolną na poziomie 18%…
    To trochę tak wiarygodne jakby ktoś pożyczył ode mnie hektar ziemi i po roku miał oddać 1,18 ha. Roześmiałem się. Dziękuję

    1. trystero (Post autora)

      @ Adi

      Zapewne widziałeś wykresy ceny ziemi rolnej w Polsce (to jest jakieś 200% od 2004). Myślę, że cały ten ‚interes’ opiera się właśnie na pokazywaniu takich wykresów, sugestii by klient ‚dorysował’ sobie kolejne 8 lat i wtedy przekonanie go, że można zarabiać 18% rocznie jest dosyć łatwo.

      Do tego dochodzi manewr z zamianą ziemi rolnej na budowlaną. Ludzie wiedzą, że przy odpowiednich kontaktach są tutaj do zrobienia gigantyczne pieniądze. Jeśli sprzedawca przekonana ich, że firma ma takie kontakty to pewnie uwierzą w tak wysokie zyski.

  20. kravietz

    Orliński tradycyjnie nie rozumie o co chodzi w deregulacji, „oświadczeniach zamiast zaświadczeń” oraz zapomina, że w przypadku Amber Gold jego ukochane organy etatystyczne przez trzy lata zapominały egzekwować obowiązek składania raportów finansowych, przy rejestracji zapomniały o art. 18 ksh a sądy każdy kolejny wyrok na Plichtę wydawały w zawiasach. Wywody o tym, że jak ktoś ma problemy z biurokracją to nie powinien się zajmować biznesem pomijam milczeniem bo nic innego nie zasługują.

    1. trystero (Post autora)

      @ kravietz

      Niestety, Orliński rozumie o co chodzi w ‚polskiej’ deregulacji:

      Jeżeli propozycje ministra Jarosława Gowina ostaną uchwalone i wejdą w życie, to Polsce dojdzie do rewolucyjnej wręcz liberalizacji prawa karnego gospodarczego. Będzie można legalnie i bezkarnie np. działać na niekorzyść wierzycieli (m.in. nie zgłaszać niosków o upadłość spółek, ukrywać majątek przed syndykami), ujawniać tajemnice przedsiębiorstw, tajemnice bankowe i skarbowe, utrudniać kontrole rynku kapitałowego, bez ograniczeń prowadzić usługi płatnicze, bezkarnie emitować obligacje, wystawiać czeki bez pokrycia, prowadzić tzw. sprzedaż lawinową czy wprowadzać klientów w błąd co do składu i jakości towarów.

      Zniknąć mają także milionowe grzywny grożące m.in. za prowadzenie bez zezwolenia funduszu inwestycyjnego, emerytalnego czy działalności bankowej.

      To jest z kwietnia 2012 roku.

  21. gzalewski

    „Dziwnie brzmi:
    „Jak można objąć nadzorem coś co jest nielegalne?””

    jeszcze dziwniej brzmi to w kontekście wczesniejszego mowienia, ze KNF zlozyl zawiadomienie w prokuraturze, bo miał wątpliwości co do legalności.

  22. _dorota

    @ Trystero
    Odkrycia popularnych gazet traktowałabym z daleko posuniętą ostrożnością – są obliczone na przyciągający uwagę, bulwersujący news, a dziennikarze nie są w żaden sposób rozliczani z braku rzetelności.
    Tak naprawdę nie wiesz, jakie skutki mogą mieć propozycje Gowina, bo to może ocenić tylko prawnik – praktyk, kiedy się w nie solidnie wczyta.

  23. kathay

    Tytuł w G.Prawnej w zasadzie mówi wiele o bilansie KNF vs prokuratura & Sąd:
    „To nieudolność sądów i prokuratury pozwoliła rozwinąć się Amber Gold”

    cytaty:
    Monitowaliśmy prokuratury od lat w tych sprawach, próbowaliśmy interwencji w Prokuraturze Generalnej, wykorzystując drogę służbową, pisma i nieoficjalne kontakty. Bez skutku – mówi oficer KGP.

    W przypadku Amber Gold prokuratorzy umorzyli śledztwo. Dopiero sąd rozpatrujący odwołanie od tej decyzji zmusił prokuraturę do prowadzenia śledztwa. Utkwiło ono w miejscu, gdyż ekspertyza dotycząca działalności Amber Gold okazała się zbyt droga.

    Nie mogliśmy prowadzić sprawy pod kątem poważniejszych zarzutów oszustwa, gdyż nie było wtedy jeszcze poszkodowanych, którym odmawiano wypłat pieniędzy – wyjaśniała nam szefowa prokuratury Warszawa-Wola.

    Na prokuraturze cieniem kładzie się sprawa Romana Kluski i kilku innych przedsiębiorców uwolnionych od zarzutów przez sąd. Ludzie boją się prowadzić takie sprawy, nie mają wsparcia od przełożonych

    http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/401064,to-nieudolnosc-sadow-i-prokuratury-pozwolila-rozwinac-sie-amber-gold.html?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed:%20Dziennik-Wiadomosci%20%28RSS%20-%20Dziennik%20-%20Wiadomosci%29

  24. kathay

    Jeszcze jeden artykuł w tym samym numerze, tytuł ” Parabanki pod lupą Unii”. Widzę, że nie jest jeszcze dostępna całość:
    http://edgp.dziennik.pl/index.php?act=mprasa&sub=article&id=420033

    Unia chce bardziej regulować ale bynajmniej nie zakazywać działań parabanków.

  25. _dorota

    @ „To nieudolność sądów i prokuratury pozwoliła rozwinąć się Amber Gold”

    Nie istnieje nieudolność tak daleko posunięta.
    Rozumiem, że zasadą blogów bossowych jest unikanie dyskusji stricte politycznych (i dzięki Bogu), ale przez wszelkie media teraz przetoczy się dyskusja nt. dziwnej pobłażliwości organów państwa.
    I to będzie wreszcie coś ciekawego (w przeciwieństwie do jęków nad „ofiarami” AG 😉 ).

  26. kravietz

    Orliński nie pisał o deregulacji prawa karnego gospodarczego (która nie wiem czy w ogóle nastąpiła) tylko o deregulacji szeroko pojętych obowiązków informacyjnych i tego co rozumiemy pod szerokim pojęciem biurokracji (patrz dwa ostatnie akapity). Które u nas są realizowane technikami z XIX wieku, w sposób skrajnie nieefektywny, często z naruszeniem prawa i dlatego budzą uzasadnione pretensje ze strony obywateli.

    Te pretensje często są błędnie adresowane i powiązane z nawoływaniem do zastosowania wariantu zerowego („zlikwidować wszystkie pozwolenia”) ale niestety są reakcją na realnie istniejące patologie. Obywatel nie musi rozumieć dlaczego wydanie pozwolenia na budowę trwa średnio 311 dni a dochodzenie należności umownej 830 dni żeby stwierdzić, że to trochę za dużo. Etatysta na to odpowiada: wicie, rozumicie, tak musi być, demokracja tego wymaga, po prostu z pokorą noście te papierki między urzędami i czekajcie na łaskawą decyzje.

    Otóż gdyby polska administracja działała efektywnie to niepotrzebny byłby tuzin specustaw, których zadaniem było właśnie tworzenie „szybkich ścieżek” dla wybranych inwestycji z ominięciem koszmarnie nieefektywnych procedur administracyjnych. Jeśli zatem Orliński cieszy się jak szybko powstają w Polsce nowe drogi to jest tak dlatego, że dzięki specustawom nie ugrzęzły w tak ukochanych przez niego polskich urzędach i sądach.

    Jeszcze odnosząc się do w/w zdziwionych komentarzy na temat „Jak można objąć nadzorem coś co jest nielegalne?”. W przypadku instytucji kontrolnych takich jak KNF słowo „nadzór” ma bardzo konkretne znaczenie prawne i techniczne. KNF może nadzorować instytucje, które mu podlegają z racji wykonywanej działalności – czyli np. banki. Doniesienie do prokuratury na AB wynikało prawdopodobnie właśnie z faktu, że ich działalność powinna podlegać nadzorowi KNF ale AB robiło wszystko, żeby mu nie podlegać. Jedyny „nadzór” jaki mógł KNF w tym przypadku zastosować to publikacja ostrzeżeń, co też uczynił.

  27. Lucek

    „Zgodziłem się to omówić, bo ma pan opinię człowieka solidnego i godnego szacunku. Niestety muszę jednak odmówić. Powiem panu, dlaczego. To prawda, mam przyjaciół wśród polityków. Ale przyjaźń skończy się, jeśli zajmę się narkotykami, a nie hazardem, który uważają za nieszkodliwy.”

    Don Corleone

  28. kravietz

    Poczytałem jeszcze komentarze pod artykułem WO. Pomijając bzdury na temat „afery Kluski”, autor przytacza tam kilka wybranych krajów spośród najmniej skorumpowanych państwa świata (nie podaje źródła ale to Corruption Perception Index):

    1. Nowa Zelandia, 2. Dania, 3. Finlandia, 4. Szwecja, 5. Singapur, 6. Norwegia

    Odpowiadając osobie, z którą polemizował kompletnie przekręcił sens jej wypowiedzi („dodatkowe skomplikowane przepisy często służą przekrętom, a nie je zwalczają”) i dopasował do swojego ulubionego chochoła („ta, a im większy udział państwa w gospodarce, tym większa korupcja”).

    Zobaczmy tymczasem jakie pozycje te państwa mają w Doing Business:

    1. Singapur, 3. Nowa Zelandia, 5. Dania, 11. Finlandia, 14. Sweden, 6. Norwegia

    Dla porównania Polska w DB jest na 62. pozycji, a w CPI – na 41. A Nowa Zelandia ma wydatki publiczne poniżej średniej OECD.

    Innymi słowy, sam etatyzm i duży udział sektora publicznego w gospodarce niczego nie gwarantuje, w szczególności efektywnej administracji i niskiej korupcji.

  29. kathay

    @kravietz
    Słowo „nielegalny” zostało bardzo niefortunnie użyte w tym kontekście.
    Firma powstała legalnie, parabanki jako działalność również jest legalna, ale nawet w przypadku AG o „nielegalności” można mówić tylko i wyłącznie pod udowodnieniu tego- jak do tej pory ani tego nie zrobiono, ani nawet KNF sam tego nie wie skoro składa zawiadomienie „o możliwości popełnienia” tego czy owego. Chyba,że KNF wie więcej niż rzeczywiście twierdzi.

  30. _dorota

    @ Lucek
    Zwięźle i w samo sedno.

  31. Adi

    @trystero, owszem widziałem. Znam temat na wylot.
    Bańka na ziemi rolnej pęknie z hukiem po likwidacji systemu dopłat bezpośrednich. Wtedy rynek zaleją grunty wystawione przez fikcyjnych rolników i tych prawdziwych, którzy nabrali pod dopłaty za dużo na kredyt.
    Co do zamiany ziemi rolnej na budowlaną, najatrakcyjniejsze tereny podmiejskie już dawno są obstawione.
    Sprzedaż ziemi cudzoziemcom po zniesieniu ograniczeń? Oni już kupili. Brali największe areały na podstawionych Polaków. Są powiaty np na Pomorzu gdzie Niemcy mają ponad 50% ziemi rolnej.

    Wniosek? Kto chce robić biznes na ziemi rolnej – spóźnił się.

  32. D.

    UE inaczej zabija rolników. Poprzez dofinansowywanie. Dostajesz dofinansowanie do rozwoju swojego gospodarstwa :). Ale nie dostajesz tych pieniędzy np na rozbudowę chlewni czy stajni tylko dostajesz dofinansowanie do maszyn rolniczych :).

    A gdzie jest wałek ??. Oczywiście musisz kupić zagraniczny ciągnik Lamborgini albo New Holland za 300 tys zł. Unia daje wtedy ci na niego połowę 150 tys. złotych. ale na resztę musisz wziąć kredyt. A więc ludzie biorą ciągniki, pługi, przyczepy itp. Niby dostają mnóstwo pieniędzy od unii ale nie zauważają, że przy okazji rosną i długi :).

    Póki produkcja się opłaca to spłacają raty. Problem się pojawi jak produkcja będzie mniej opłacalna i nie starczy na raty. Wtedy z ziemię i budynki będzie przejmował komornik ( i to wtedy zachód będzie kupował).

  33. Lucek

    „Póki produkcja się opłaca to spłacają raty. Problem się pojawi jak produkcja będzie mniej opłacalna i nie starczy na raty. Wtedy z ziemię i budynki będzie przejmował komornik ( i to wtedy zachód będzie kupował).”

    Niech zgadnę…. Ty jesteś ten młody Lepper co to bizony hodował?
    A powiedz mi dobry człowieku, co to za wałki chłopi robią z tymi hektarami, za które Unia rozdaje im kasę, na te nowe domy i fury?
    A ziemię będzie kupował nie jakiś „zachód”, tylko „Nimce”.
    Nimce , panie nas wykupią! 🙂

  34. gzalewski

    generalnie polecam 3 Madagaskar – polowe filmu spokojnie moglby sponsorowac AmberGold 🙂

    „Jak ktos ma złoto, to go nie dotyczą prawa fizyki”

  35. gzalewski

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,12310155,Przewleklosc_postepowan__brak_dzialan_sadu_i_kuratora.html
    nowe ciekawostki

    (a propos powyzszego cytatu – z pamięci cała scena
    „mamy tyle złota, ze mozemy kupic samolot.
    A nawet złoty samolot
    – złoto jest zbyt ciężkie, samolot nie poleci.
    – Jak ktos ma złoto, to go nie dotyczą prawa fizyki”

    Czyli film bardzo profetyczny ;). Mamy i samoloty i złoto i … rozne takie

  36. kathay

    Punkt dla R. Petru, który w związku z niewydolnością sądów proponuje zwiększyć zakres uprawnień KNF i dać im możliwość takiej samej kontroli parabanków jak banków. I choć wygląda to na sensowne rozwiązanie to już podnoszą się głosy, że same sądy do tego wystarczą.
    Bullshit! Statystyki nie wykazują żadnej skuteczności prokuratury i sądów na rynku kapitałowym czy szerzej finansowym. Madoffa skazali w kilka miesięcy a nasza afera 4 lutego tylko zalicza kolejne rocznice.

  37. gzalewski

    polecam komentarz
    http://wo.blox.pl/2012/08/Kura-i-ziarno.html#ListaKomentarzy
    szymus
    2012/08/12 08:27:19

  38. gzalewski

    pozytywne strony calej sprawy:
    http://wyborcza.biz/finanse/1,105684,12308625,Po_artykule_na_www_wyborcza_biz_Nordea_zmienia_nazwe.html

  39. kathay

    Grzesiek- dopóki nie zobaczymy napisów ‚the end’ nic nie jest takie jak wygląda, you know 🙂
    Nie ma znaczenia wcześniejszy wyrok o ile w nowej działalności pacjent nie robi oszustw, społeczeństwo daje takim szansę rehabilitacji. Do dziś w AG nie stwierdzono znamion oszustwa, są opóźnienia w wypłatach, upadłość , ale póki co słyszymy deklaracje, że wszystko zostanie spłacone, jest majątek na pokrycie i takie tam. Czekamy na moment kiedy sąd ogłosi, że jednak jest oszustwo.

    Jest jedno ale – skazany nie może zajmować stanowisk w zarządzie i być prezesem, inaczej wszystkie decyzje przez niego składane i podpisane są nieważne. Pytanie kogo sprawdzano? Stefańskiego czy Plichtę? Jeśli tego drugiego to może się okazać, że jest niewinny w papierkach.
    Ale Plichta mógł zrobić prosty zabieg – firmy zarejestrować na słupa i ma spokój wieczny. A zarejestrował na jednego z siebie. Dlaczego? Był tak pewny? Mamy nowego Arsena Lipen? Czy może chciał być uczciwy ale mu nie wyszło?
    itd itp, czekamy na ‚the end’

  40. Lucek

    Nie jest dobrze! Niebawem nas wykupią! -)

    http://www.wprost.pl/ar/?O=339535

  41. kathay

    Wielce pouczający materiał o tym jaką kropelką w morzu parabanków był Amber, jak zaciera i rozrasta się ów świat, co może KNF a czego nie zrobił UOKIK:
    http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,12297848,Parabanki_rosna_w_sile__Bez_zadnego_nadzoru_obsluguja.html

  42. kathay

    Galerii ludzkiej niefrasobliwości ciąg dalszy:

    „”Głos Wielkopolski” prezentuje 57-letnią poznaniankę, która po sprzedaży kawalerki ulokowała w dwóch parabankach: Amber Gold i Finroyal aż 200 tysięcy złotych. Według poznanianki jej lokaty zostały założone w… Alpen Gold (marka czekolady należąca do Kraft Foods).

    Jak mówi:- Była bardzo miła obsługa. Od razu częstowano mnie kawką, ciastkami.

    Kobieta przyznała, że z nikim nie konsultowała swojej decyzji – Nie chciałam, aby rodzina wiedziała, ile mam oszczędności.”

  43. kathay

    W książce „Zakupologia” jest rozdział o tym jak marki i ich kolory stają się religią. Do podręczników powinni wpisać Amber Gold – sama nazwa kojarzy się ze znanym brand name, krzyż (o którym pisał Adam) to w Polsce synonim wiadomo czego („na pewno uczciwego”), kolory ściągnięte z Aliora.

  44. _dorota

    @ gzalewski
    Komentarz szymusa zresztą otwiera dyskusję, która jest warta zawieszenia oka. Szczególnie np. takie praktyczne uwagi o działalności organów, jak ta @przepla2 2012/08/12 11:51:17.

    Generalnie im więcej czytam/słyszę o dokonaniach Plichty, tym więcej mam dla niego ostrożnego podziwu. Rzecz cała doskonale wpisuje się w luki prawne i niedoskonałości systemu egzekucji prawa. Wszystko to ładnie przemyślane, łącznie ze szczegółami – jak tworzenie pozytywnego publicity (np ta wypowiedź proboszcza, obdarowanego przez parafianina Plichtę milionem).

    Jak zobaczyłam zdjęcie małżeństwa Plichtów, to pierwszym skojarzeniem było: Bonnie and Clyde. Ale gdzie tam 🙂 Trzy klasy wyżej.

  45. _dorota

    A, no i linkowana dyskusja wyjaśniła mi, dlaczego opozycja czepia się tylko nieszczęsnej latorośli premiera (i to raczej niemrawo), nie drążąc nadmiernie tematu parabanków. SKOK-i ! To będzie niedługo temat, Panowie. Warto było poświęcić karierę Michała.

  46. Alicja

    @ Dorota
    >Rzecz cała doskonale wpisuje się w luki prawne i niedoskonałości systemu egzekucji prawa

    Fajnie, ze to w końcu doczytałaś.

    I teraz kto ma te luki zacząć wypełniać…?

    1. politycy – uważasz, że na tym się znają…?
    2. dziennikarze śledczy…?
    3. Prokuratorzy – dalej jesteś przekonana, że oni są od tego? Że znając kodeksy, co grozi za złe interpretacje podejmą osobiste ryzyko?

    Może podeślijmy problem do Ministerstwa Sportu i Rekreacji?
    Albo kultury i Sztuki, bo jest mała nadzieja, że przynajmniej ci nie utracili jeszcze empatii.

  47. _dorota

    @ Alicja
    „Fajnie, ze to w końcu doczytałaś.”
    „W końcu”? Nie jest to w żaden sposób sprzeczne z tym, co pisałam wcześniej cząstkowo. Istotą tej mojej wypowiedzi jest konstatacja „kompleksowości” przekrętu. Wykorzystali furtki zarówno w literze prawa, jak i w stosowaniu prawa. Oczywiście Plichta sam tego wszystkiego nie wymyślił – szczególnie w konstrukcji umów z klientami widać rękę dobrego prawnika.

    „I teraz kto ma te luki zacząć wypełniać…?”
    Słyszę w tym pytaniu naiwną pretensję do rzeczywistości. Naiwną, żeby nie rzec: głupiutką (przepraszam z góry, nie personalnie, tak myśli wielu ludzi). Otóż ogół społeczeństwa wyobraża sobie, że ktoś ma ich chronić przed każdym ryzykiem – nawet jeśli sami go chcą, to chcą mieć ochronę przed skutkami. To głupie.

    Tak to jest, że i prawo i jego egzekucja rozwija się – a przynajmniej powinna – ewolucyjnie, kolejnymi „kazusami”, przypadkami nadużyć. Tak też pewnie będzie także i teraz; jest okazja, żeby niektóre rzeczy przewietrzyć. Jak słyszałam rano w TVN24 jest oskarżenie do prokuratury przeciwko kuratorowi sądowemu, który Plichcie wystawił pozytywne świadectwo, mimo braku zadośćuczynienia ofiarom Multikasy. Jest w tym i rola mediów, żeby dopilnowały zmian.

    No a główną linią obrony pozostaje własny elementarny zdrowy rozsądek. Żeby nie inwestować w „Alpen Gold” 🙂 Jak zresztą mielibyśmy ochronić takie debilne g….? (przepraszam za brutalność). Jest dorosła, w pełni zdolności do czynności prawnych – więc JAK przekonać, żeby czegoś nie zrobiła?

  48. kawador

    „w przypadku Amber Gold jego ukochane organy etatystyczne przez trzy lata zapominały egzekwować obowiązek składania raportów finansowych”

    Amber Gold wyłożył forsę na filmik Wajdy o Wałęsie. Właśnie ukazała się zajawka, na końcu jest logo AG 🙂 Może dlatego doskonalenie najdoskonalszego ustroju na chwile wstrzymano i władzuchna tak bardzo pobłażała AG – w słusznej sprawie wolności? 😉

  49. gzalewski

    no to jestesmy i WSJ i w FT. Niezle

  50. gzalewski

    @ kawador
    No to zastanowmy sie jak to wygladalo kilka miesiecy temu. Firma – spory pracodawca w regionie (Amber i OLT) zaczyna sponsorowac rozne wydarzenia organizowane przez miasto itp. Doklada sie do filmu. Wszyscy są zachwyceni. Plichta pokazuje wszystkim dokumenty o umorzeniu TEJ JEDNEJ sprawy o ktorej bylo wiadomo.
    nazwijmy to „miękką korupcją” albo skorzystajmy z psychologii i mówmy o budowaniu więzi, współzależności, poczucia wdzięczności.
    To wszystko powodowało, zeby nie sprawdzac kolesia, ktory tak chętnie doklada się do rozwoju i wspierania regionu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Opinie, założenia i przewidywania wyrażone w materiale należą do autora publikacji i nie muszą reprezentować poglądów DM BOŚ S.A. Informacje i dane zawarte w niniejszym materiale są udostępniane wyłącznie w celach informacyjnych i edukacyjnych oraz nie mogą stanowić podstawy do podjęcia decyzji inwestycyjnej. Nie należy traktować ich jako rekomendacji inwestowania w jakiekolwiek instrumenty finansowe lub formy doradztwa inwestycyjnego. DM BOŚ S.A. nie udziela gwarancji dokładności, aktualności oraz kompletności niniejszych informacji. Zaleca się przeprowadzenie we własnym zakresie niezależnego przeglądu informacji z niniejszego materiału.

Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.