Nie tylko Amber Gold

Spółka Amber Gold ogłosiła dziś likwidację. Nikt nie wie co to oznacza dla klientów spółki ponieważ nikt nie wie jakim naprawdę majątkiem dysponuje Amber Gold. Faktem jest, że z polskiego rynku usług finansowych znika jeden z największych para-banków. Co mają teraz zrobić Polacy mający apetyt na gwarantowane, dwucyfrowe zyski w skali roku?

Mogą zainwestować w innowacyjny projekt pozwalający na alternatywne inwestowanie w kontrakty terminowe na rynku pierwotnym. Nie zmyśliłem tego. To cytat ze strony internetowej jednej z firm zabiegających o pieniądze ‘miłośników’ 40% zysków w skali roku.

Inwestycja w kontrakty terminowe na rynku pierwotnym gwarantowana jest imiennym depozytem rzeczowym w postaci złotych monet. Firma oferuje gwarantowane premie inwestycyjne od 18,1% do 26,5% w skali roku. To nie wszystko. Jest jeszcze premia tradingowa – przeciętnie 12%.

Gdyby komuś znudziło się złoto a perspektywa niemal 40% zysków w skali roku wzbudza jego podejrzenia to może zainwestować w lokaty w ziemię rolną. Co prawda oferują one zaledwie 18% rocznie ale umowa gwarantuje zwrot 100% kapitału plus gwarantowane odsetki.

Myślę, że należy się pogodzić z istnieniem podejrzanych firm oferujących nieprawdopodobnie wysokie, gwarantowane zyski z inwestycji. W ostatnich trzech latach, na dużo bardziej rozwiniętym rynku finansowym, w USA, przeprowadzono ponad 100 akcji przeciwko piramidom finansowym. Na całym świecie inwestorzy tracą w piramidach finansowych około 10 mld dolarów rocznie. Nie widzę żadnego powodu, dla którego Polska miałaby być wyjątkiem.

Polacy nie wyróżniają się pozytywnie na tle innych społeczeństw w dziedzinie wiedzy o funkcjonowaniu rynków kapitałowych. System prawny i wymiar sprawiedliwości nie wydają się traktować poważnie zagrożeń związanych z oszustwami finansowymi.

Marcin Plichta bez problemów zarządzał Amber Gold mimo siedmiu wyroków skazujących (za fałszerstwo, wyłudzanie kredytów i przywłaszczanie mienia). Przez trzy lata, bez istotnych konsekwencji, Amber Gold ignorował obowiązki sprawozdawcze wynikające z ustawy o rachunkowości.

Niedawno, sąd w Opolu skazał ‘fałszywego maklera’ na 4 lata więzienia w zawieszeniu za wyłudzenie około 3 mln złotych. Rafał S. w latach 2007-2009 wyłudził około 3 mln złotych od ludzi, którym wmówił, że jest maklerem. Sąd nakazał zwrot 1,9 mln wyłudzonych pieniędzy ponieważ część spraw została już rozstrzygnięta w procesach cywilnych i dał skazanemu 7 lat czasu na dokonanie tego. Sędzia argumentował, że najważniejszą kwestią jest naprawienie strat a kara pozbawienia wolności przekreśliłaby możliwość odzyskania pieniędzy przez ofiary.

Wymiar sprawiedliwości tworzy więc sytuację, w której najgorszym scenariuszem, który rozważa potencjalny oszust jest możliwość wpadki i konieczność zwrotu wyłudzonych pieniędzy na korzystnych dla niego warunkach (rozłożone na raty). To jest najgorsza z możliwości, która zakłada, że wymiar sprawiedliwości zada sobie trud dopilnowania tego by oszust naprawił szkodę. Oszust zawsze może liczyć na to, że po kilku miesiącach lub kilku spłaconych ofiarach wymiar sprawiedliwości zupełnie przestanie się interesować procesem naprawiania szkód. Oczywiście, nie wszystkie oszustwa finansowe są wykrywane.

Z ekonomicznego punktu widzenia mamy więc transakcję (oszustwo finansowe) z ograniczonym do minimum downside i praktycznie nieograniczonym upside. W tej sytuacji powinniśmy się chyba dziwić, że piramid finansowych w Polsce jest tak mało…

Podziel się tym artykułem:

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. Podejście jedno z najlepszych. I z całą pewnością masz świadomość tego, że większość tego nie wytrzyma i „nie ogarnie”. W…

  2. Dla mnie to normalne podejście, to instytucje finansowe podgrzewają emocje wśród klientów, licząc na zwiększenie obrotów. Spadkobiercy są jeszcze zbyt…

  3. Intrygujące podejście 🙂 Horyzont inwestycyjny nieskończoność. Uczysz spadkobierców takiego podejścia? Szczególnie ta baznamiętność może być trudna do opanowania. Szczególnie, jak…

Tagi

Najnowsze wpisy

Komentarze

91 odpowiedzi na “Nie tylko Amber Gold”

  1. Awatar blackswan
    blackswan

    a co autor sądzi o spółkach z o.o.?

  2. Awatar llukiz
    llukiz

    To mi się wszystko w głowie nie mieści. Gość regularnie kradnie i nie idzie do więzienia, pieniędzy oddawać nie musi. Przecież to powinien być prosty mechanizm. Ukradł milion, zwraca milion. Nie ma tego miliona, idzie na 20 lat siedzieć. Wtedy by sobie przekalkulował co mu się bardziej opłaca i zapewne okazałoby się że ten milion jednak ma.
    A tu mamy sytuację, że gość za ukradzione setki tysięcy, organizuje kradzież milionów. Jeśli nic z tym nie można zrobić to może najwyższy czas prawo zmienić. W USA jednak udaje się takich biznesmenów co nie mają z czego oddać posadzić na odpowiednio długo.
    A ci wszyscy ludzie oszukani, jeśli państwo nic z tym gościem nie zrobi, to zorganizują zapewne lincz.

    1. Awatar trystero
      trystero

      @ Llukiz

      Jakiś czas temu stwierdziłem, że niektórych rzeczy w dziedzinie prawa nigdy nie pojmę. Choćby tego jak oszustowi kto wyłudził pieniądze i je ukrył (bo nie ma dowodu, że je stracił) można dać inny wyrok niż najwyższy możliwy, jeśli nie chce pokazać gdzie są te pieniądze.

      @ S_Zadora

      Ten rynek się nigdy do końca nie nasyci (nawet pod Madoffie ludzie w USA ciągle inwestują w piramidy finansowe). Natomiast trwająca wrzawa medialna rzeczywiście może ograniczyć ten rynek do najbardziej łatwowiernych.

      Zastanawiam się też, na ile te inwestycyjne para-banki są reakcją na wzrost zamożności polskiego społeczeństwa i pojawiania się nowej grupy ludzi, która zaczęła mieć oszczędności. Może w tym wypadku popyt stworzył podaż. Jaką rolę odegrała w tym rzeźnia, którą Ci nowi oszczędzający przeżyli na funduszach akcyjnych (zwłaszcza MiSiach) w latach 2007-2009?

  3. Awatar s_zadora
    s_zadora

    Dobry tekst. Pozostaje mieć nadzieję na co najmniej na jedną z dwóch rzeczy:
    1) Polska prokuratura i sądy zaczną powiększać downside tego typu działalności;
    2) Rynek piramid finansowych i innych oszustw ze względu na swój niebywały „biznesowy” potencjał nasyci się nowymi podmiotami do tego stopnia, że ludzie (w dużym stopniu na własnych błędach niestety) nauczą się je rozpoznawać i omijać z daleka.
    Innej drogi (realnej), niestety nie widzę.

  4. Awatar Wojtek S.
    Wojtek S.

    Dla mnie największym skandalem jest, że ukrywa się nazwiska skazanych. Skąd mam wiedzieć, czy mój kontrahent jest np. tym samym Maciejem S. który kilka lat temu założył Warszawską Grupę Inwestycyjną. W większości krajów nazwisko skazanego jest znane opinii publicznej. Ostatnio podałem przykład takiej historii na swoim blogu.

  5. Awatar gzalewski
    gzalewski

    @WojtekS.
    Ja tego od lat też nie rozumiem. To jest jakas paranoja. Wyobrazmy sobie, ze piszemy tekst o jakims rodzaju przestepstw. I rozdzial o USA bedzie pelen nazwisk, danych itp, a rozdzial o Polsce bedzie pełen inicjałów, bo „ochrona danych osobowych”/ Tylko jakos nikt nie mysli o ochronie innych.

  6. Awatar pierre dolnik
    pierre dolnik

    Bo przestępca to dla tzw. wymiaru sprawiedliwości swój człowiek. Na salę sądową wpadnie, prawników poopłaca, kopertę może jeszcze jaką przyniesie. Pieniądze ewidentnie znajdować umie, przydać się może. A taka ofiara co? Nie dość, że głupia, bo umów nie czyta, biedna, bo z kasy oskubana, to jeszcze przeważnie uczciwa i za darmo jakiejś tam sprawiedliwości chce. Uciążliwa i bezużyteczna.

  7. Awatar Nemo

    Żeby dawać wysokie wyroki to muszą być do tego odpowiednie przepisy – inaczej to tylko opowiadanie farmazonów.

  8. Awatar llukiz
    llukiz

    Nemo, a czy ktoś jest przeciw wprowadzeniu takich odpowiednich przepisów?

  9. Awatar Adam_S
    Adam_S

    W takich przypadkach jest z reguly dwoch wygranych, ten ktory oszukuje, nawet jesli go skaza, to i tak spora czesc tych pieniedzy ukryje i pozneij korzystac bedzie, do tego na pewno ma kilka osob ktore z nim robily i one tez beda z tego korzystac.
    Drugim wygranym sa wszelakiej masci prawnicy. zarabia sporo i ci co oszusta bronia jak i ci co brania poszkodowanych klientow. Dodatkowo ci co stoja po stronie klientow, nie dosc ze w takich sytuacjach malo wygrywaja (bo majatku juz firma nie ma) to jeszcze doskubia do konca poszkodowanych.

  10. Awatar gzalewski
    gzalewski

    Trystero słabe te Twoje oferty – tu masz 5% miesiecznie

    http://abikofinance.pl/7–jak-to-mo-liwe-.html

    1. Awatar trystero
      trystero

      @ GZalewski

      Oferta robi wrażenia. Dają nawet gwarancję, że pieniądze nie będą inwestowane na Giełdzie Papierów Wartościowych oraz w Funduszach Inwestycyjnych.

      To anegdotyczny dowód na moją hipotezę, że rozwój Amber Gold i podobnych nie byłby możliwy bez 50% strat na funduszach inwestycyjnych, które tzw. ulica wsadzona na szczycie hossy, przeżyła w latach 2007-2009.

  11. Awatar kathay
    kathay

    Dziwnie brzmi:
    „Jak można objąć nadzorem coś co jest nielegalne?”

    Jak może być nielegalne skoro było przez państwo zarejestrowane w KRS?
    Nielegalne i nieprawomocne są jedynie wszystkie decyzje Plichty ponieważ nie miał prawo jako skazany ich wydać.

    Po tym wywiadzie raczej nie można spodziewać się zmian w samym nadzorze robionym przez KNF.

  12. Awatar _dorota
    _dorota

    Ale, ale, sprawę AG zwietrzyli politycy i już próbują zbijać kapitał (polityczny, póki co). Wczoraj w którychś wiadomościach usłyszałam, że SLD ma projekt ustawy o „ofiarach instytucji parabankowych”.

    Nóż mi się w kieszeni otworzył. Gdyby miało być tak, ża jako podatnik muszę ubezpieczać „ofiary” własnej głupoty, to nalewam benzynę do butelki i idę pod Urząd RM.

    Zaniechania organów państwa swoją drogą. Ale chyba zbyt mało w mediach tej prostej, elementarnej prawdy, że „ofiary” AG to debilne, chciwe g… Po prostu.

  13. Awatar kathay
    kathay

    Orliński o polityce i AG jak zwykle celnie:
    http://wo.blox.pl/2012/08/Kura-i-ziarno.html

    choć przesadza w komentarzach o zakazie nauki przedsiębiorczości w szkołach

  14. Awatar darkh

    po przeczytaniu artykulu z RP mam tylko jedno pytanie.. po co Nadzor za 200 baniek rocznie ktory nic nie moze ?
    www za 1/20 kwoty a reszta na odszkodowania ;]

  15. Awatar Adam Izydorczyk
    Adam Izydorczyk

    Nie znam dokładnie tej sprawy, ale zastanawiam się nad jedną rzeczą – praktycznie każdy przedsiębiorca w ostatnich 3 latach miał przyjemność z US lub UKSem. Jest problem z deficytem to chodzą i szukają każdej złotówki więc jak firma amber gold przez 3 czy też 4 lata na spokojnie sobie funkcjonowała ??

    ktoś może powiedzieć teoria spiskowa, ale moim zdaniem Pan Plichta musi mieć mocne plecy, że po kilku wyrokach nadal prowadził działalność gospodarczą.
    Jeśli jest jakiś problem UKSEM vs przedsiębrca sądy są pierwsze do wydawania wyroków co innego w przypadku przedsiębiorca vs przedsiębiorca tutaj na wyrok trzeba czekać i z 5 lat.

    P.S Trystero może jakiś komentarz na temat euro ? Może coś na temat FEDu i kłótni pomiędzy Panem z Dallas, a resztą towarzystwa ? Stymulować bo do celu inflacyjnego 2% jest jeszcze daleko ? Czy bardziej iść w aktywne działania podatkowe ?

    Wiem wiem sezon ogórkowy trwa, ale zbliża się wrzesień więc warto zacząć z mocnego kopyta :+)

    1. Awatar trystero
      trystero

      @ Adam Izydorczyk

      P.S Trystero może jakiś komentarz na temat euro ? Może coś na temat FEDu i kłótni pomiędzy Panem z Dallas, a resztą towarzystwa ? Stymulować bo do celu inflacyjnego 2% jest jeszcze daleko ? Czy bardziej iść w aktywne działania podatkowe ?

      Nie ma mowy. Żadnych tekstów normatywnych (w sensie: sugerujących jakieś działania). Zbyt duże ryzyko sprowadzenia dyskusji do ideologicznych przepychanek.

      Mam natomiast w planie kilka tekstów o sytuacji makro – ale to będą teksty tylko i wyłącznie opisujące rzeczywistość.

  16. Awatar _dorota
    _dorota

    @ Orliński o polityce i AG
    Demagogia i to niestety, cienka. Kompletnie brak „mięsa” w tych rozważaniach. Prawdziwym granatem w szambie może być np. prześledzenie, dlaczego Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Wrzeszcz tak uporczywie nie wszczynała/umarzała. I dlaczego sąd nie ukarał Stefańskiego za niedotrzymanie warunków zawieszenia kary pozbawienia wolności.

    Zamiast badania tych rzeczy, mamy dramatyczne, pozujące na szczerość wywiady z Tuskiem juniorem.

    Robi się coraz bardziej ciekawie wokół AG. Przez to, czego się nie mówi i co się zakrywa szumem medialnym.

  17. @Trystero
    1. Jeżeli instytcje państwa w zasadzie dają przyzwolenie na tego typu praktyki, to nie dziwota, że niektórzy z tego korzystają.

    2. Jeżeli brak jest edukacji już od gimnazjum z przedmiotów takich jak: podstawy ekonomii, nauka o kredycie, prawo cywilne to nie dziwota, że ludzie dają się oszukiwać. Zaryzykuję tezę, że w dzisiejszych czasach są to przedmioty ważniejsze niż informatyka

    3. Ziemia rolna w Polsce jest przewartościowana o jakieś 30 do 40 %. Dochody z produkcji rolnej wyznaczają próg opłacalności zakupu ziemi na większości terytorium naszego kraju na poziomie 10-12 tys/ha zależnie od rodzaju gruntu (łąki, grunty orne) i klasy bonitacyjnej oraz innych drobniejszych parametrów typu ukształtowanie terenu.

  18. Lokata w ziemię rolną na poziomie 18%…
    To trochę tak wiarygodne jakby ktoś pożyczył ode mnie hektar ziemi i po roku miał oddać 1,18 ha. Roześmiałem się. Dziękuję

    1. Awatar trystero
      trystero

      @ Adi

      Zapewne widziałeś wykresy ceny ziemi rolnej w Polsce (to jest jakieś 200% od 2004). Myślę, że cały ten 'interes’ opiera się właśnie na pokazywaniu takich wykresów, sugestii by klient 'dorysował’ sobie kolejne 8 lat i wtedy przekonanie go, że można zarabiać 18% rocznie jest dosyć łatwo.

      Do tego dochodzi manewr z zamianą ziemi rolnej na budowlaną. Ludzie wiedzą, że przy odpowiednich kontaktach są tutaj do zrobienia gigantyczne pieniądze. Jeśli sprzedawca przekonana ich, że firma ma takie kontakty to pewnie uwierzą w tak wysokie zyski.

  19. Awatar kravietz
    kravietz

    Orliński tradycyjnie nie rozumie o co chodzi w deregulacji, „oświadczeniach zamiast zaświadczeń” oraz zapomina, że w przypadku Amber Gold jego ukochane organy etatystyczne przez trzy lata zapominały egzekwować obowiązek składania raportów finansowych, przy rejestracji zapomniały o art. 18 ksh a sądy każdy kolejny wyrok na Plichtę wydawały w zawiasach. Wywody o tym, że jak ktoś ma problemy z biurokracją to nie powinien się zajmować biznesem pomijam milczeniem bo nic innego nie zasługują.

    1. Awatar trystero
      trystero

      @ kravietz

      Niestety, Orliński rozumie o co chodzi w 'polskiej’ deregulacji:

      Jeżeli propozycje ministra Jarosława Gowina ostaną uchwalone i wejdą w życie, to Polsce dojdzie do rewolucyjnej wręcz liberalizacji prawa karnego gospodarczego. Będzie można legalnie i bezkarnie np. działać na niekorzyść wierzycieli (m.in. nie zgłaszać niosków o upadłość spółek, ukrywać majątek przed syndykami), ujawniać tajemnice przedsiębiorstw, tajemnice bankowe i skarbowe, utrudniać kontrole rynku kapitałowego, bez ograniczeń prowadzić usługi płatnicze, bezkarnie emitować obligacje, wystawiać czeki bez pokrycia, prowadzić tzw. sprzedaż lawinową czy wprowadzać klientów w błąd co do składu i jakości towarów.

      Zniknąć mają także milionowe grzywny grożące m.in. za prowadzenie bez zezwolenia funduszu inwestycyjnego, emerytalnego czy działalności bankowej.

      To jest z kwietnia 2012 roku.

  20. Awatar gzalewski
    gzalewski

    „Dziwnie brzmi:
    „Jak można objąć nadzorem coś co jest nielegalne?””

    jeszcze dziwniej brzmi to w kontekście wczesniejszego mowienia, ze KNF zlozyl zawiadomienie w prokuraturze, bo miał wątpliwości co do legalności.

  21. Awatar _dorota
    _dorota

    @ Trystero
    Odkrycia popularnych gazet traktowałabym z daleko posuniętą ostrożnością – są obliczone na przyciągający uwagę, bulwersujący news, a dziennikarze nie są w żaden sposób rozliczani z braku rzetelności.
    Tak naprawdę nie wiesz, jakie skutki mogą mieć propozycje Gowina, bo to może ocenić tylko prawnik – praktyk, kiedy się w nie solidnie wczyta.

  22. Awatar kathay
    kathay

    Tytuł w G.Prawnej w zasadzie mówi wiele o bilansie KNF vs prokuratura & Sąd:
    „To nieudolność sądów i prokuratury pozwoliła rozwinąć się Amber Gold”

    cytaty:
    Monitowaliśmy prokuratury od lat w tych sprawach, próbowaliśmy interwencji w Prokuraturze Generalnej, wykorzystując drogę służbową, pisma i nieoficjalne kontakty. Bez skutku – mówi oficer KGP.

    W przypadku Amber Gold prokuratorzy umorzyli śledztwo. Dopiero sąd rozpatrujący odwołanie od tej decyzji zmusił prokuraturę do prowadzenia śledztwa. Utkwiło ono w miejscu, gdyż ekspertyza dotycząca działalności Amber Gold okazała się zbyt droga.

    Nie mogliśmy prowadzić sprawy pod kątem poważniejszych zarzutów oszustwa, gdyż nie było wtedy jeszcze poszkodowanych, którym odmawiano wypłat pieniędzy – wyjaśniała nam szefowa prokuratury Warszawa-Wola.

    Na prokuraturze cieniem kładzie się sprawa Romana Kluski i kilku innych przedsiębiorców uwolnionych od zarzutów przez sąd. Ludzie boją się prowadzić takie sprawy, nie mają wsparcia od przełożonych

    http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/401064,to-nieudolnosc-sadow-i-prokuratury-pozwolila-rozwinac-sie-amber-gold.html?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed:%20Dziennik-Wiadomosci%20%28RSS%20-%20Dziennik%20-%20Wiadomosci%29

  23. Awatar kathay
    kathay

    Jeszcze jeden artykuł w tym samym numerze, tytuł ” Parabanki pod lupą Unii”. Widzę, że nie jest jeszcze dostępna całość:
    http://edgp.dziennik.pl/index.php?act=mprasa&sub=article&id=420033

    Unia chce bardziej regulować ale bynajmniej nie zakazywać działań parabanków.

  24. Awatar _dorota
    _dorota

    @ „To nieudolność sądów i prokuratury pozwoliła rozwinąć się Amber Gold”

    Nie istnieje nieudolność tak daleko posunięta.
    Rozumiem, że zasadą blogów bossowych jest unikanie dyskusji stricte politycznych (i dzięki Bogu), ale przez wszelkie media teraz przetoczy się dyskusja nt. dziwnej pobłażliwości organów państwa.
    I to będzie wreszcie coś ciekawego (w przeciwieństwie do jęków nad „ofiarami” AG 😉 ).

  25. Awatar kravietz
    kravietz

    Orliński nie pisał o deregulacji prawa karnego gospodarczego (która nie wiem czy w ogóle nastąpiła) tylko o deregulacji szeroko pojętych obowiązków informacyjnych i tego co rozumiemy pod szerokim pojęciem biurokracji (patrz dwa ostatnie akapity). Które u nas są realizowane technikami z XIX wieku, w sposób skrajnie nieefektywny, często z naruszeniem prawa i dlatego budzą uzasadnione pretensje ze strony obywateli.

    Te pretensje często są błędnie adresowane i powiązane z nawoływaniem do zastosowania wariantu zerowego („zlikwidować wszystkie pozwolenia”) ale niestety są reakcją na realnie istniejące patologie. Obywatel nie musi rozumieć dlaczego wydanie pozwolenia na budowę trwa średnio 311 dni a dochodzenie należności umownej 830 dni żeby stwierdzić, że to trochę za dużo. Etatysta na to odpowiada: wicie, rozumicie, tak musi być, demokracja tego wymaga, po prostu z pokorą noście te papierki między urzędami i czekajcie na łaskawą decyzje.

    Otóż gdyby polska administracja działała efektywnie to niepotrzebny byłby tuzin specustaw, których zadaniem było właśnie tworzenie „szybkich ścieżek” dla wybranych inwestycji z ominięciem koszmarnie nieefektywnych procedur administracyjnych. Jeśli zatem Orliński cieszy się jak szybko powstają w Polsce nowe drogi to jest tak dlatego, że dzięki specustawom nie ugrzęzły w tak ukochanych przez niego polskich urzędach i sądach.

    Jeszcze odnosząc się do w/w zdziwionych komentarzy na temat „Jak można objąć nadzorem coś co jest nielegalne?”. W przypadku instytucji kontrolnych takich jak KNF słowo „nadzór” ma bardzo konkretne znaczenie prawne i techniczne. KNF może nadzorować instytucje, które mu podlegają z racji wykonywanej działalności – czyli np. banki. Doniesienie do prokuratury na AB wynikało prawdopodobnie właśnie z faktu, że ich działalność powinna podlegać nadzorowi KNF ale AB robiło wszystko, żeby mu nie podlegać. Jedyny „nadzór” jaki mógł KNF w tym przypadku zastosować to publikacja ostrzeżeń, co też uczynił.

  26. Awatar Lucek

    „Zgodziłem się to omówić, bo ma pan opinię człowieka solidnego i godnego szacunku. Niestety muszę jednak odmówić. Powiem panu, dlaczego. To prawda, mam przyjaciół wśród polityków. Ale przyjaźń skończy się, jeśli zajmę się narkotykami, a nie hazardem, który uważają za nieszkodliwy.”

    Don Corleone

  27. Awatar kravietz
    kravietz

    Poczytałem jeszcze komentarze pod artykułem WO. Pomijając bzdury na temat „afery Kluski”, autor przytacza tam kilka wybranych krajów spośród najmniej skorumpowanych państwa świata (nie podaje źródła ale to Corruption Perception Index):

    1. Nowa Zelandia, 2. Dania, 3. Finlandia, 4. Szwecja, 5. Singapur, 6. Norwegia

    Odpowiadając osobie, z którą polemizował kompletnie przekręcił sens jej wypowiedzi („dodatkowe skomplikowane przepisy często służą przekrętom, a nie je zwalczają”) i dopasował do swojego ulubionego chochoła („ta, a im większy udział państwa w gospodarce, tym większa korupcja”).

    Zobaczmy tymczasem jakie pozycje te państwa mają w Doing Business:

    1. Singapur, 3. Nowa Zelandia, 5. Dania, 11. Finlandia, 14. Sweden, 6. Norwegia

    Dla porównania Polska w DB jest na 62. pozycji, a w CPI – na 41. A Nowa Zelandia ma wydatki publiczne poniżej średniej OECD.

    Innymi słowy, sam etatyzm i duży udział sektora publicznego w gospodarce niczego nie gwarantuje, w szczególności efektywnej administracji i niskiej korupcji.

  28. Awatar kathay
    kathay

    @kravietz
    Słowo „nielegalny” zostało bardzo niefortunnie użyte w tym kontekście.
    Firma powstała legalnie, parabanki jako działalność również jest legalna, ale nawet w przypadku AG o „nielegalności” można mówić tylko i wyłącznie pod udowodnieniu tego- jak do tej pory ani tego nie zrobiono, ani nawet KNF sam tego nie wie skoro składa zawiadomienie „o możliwości popełnienia” tego czy owego. Chyba,że KNF wie więcej niż rzeczywiście twierdzi.

  29. Awatar _dorota
    _dorota

    @ Lucek
    Zwięźle i w samo sedno.

  30. @trystero, owszem widziałem. Znam temat na wylot.
    Bańka na ziemi rolnej pęknie z hukiem po likwidacji systemu dopłat bezpośrednich. Wtedy rynek zaleją grunty wystawione przez fikcyjnych rolników i tych prawdziwych, którzy nabrali pod dopłaty za dużo na kredyt.
    Co do zamiany ziemi rolnej na budowlaną, najatrakcyjniejsze tereny podmiejskie już dawno są obstawione.
    Sprzedaż ziemi cudzoziemcom po zniesieniu ograniczeń? Oni już kupili. Brali największe areały na podstawionych Polaków. Są powiaty np na Pomorzu gdzie Niemcy mają ponad 50% ziemi rolnej.

    Wniosek? Kto chce robić biznes na ziemi rolnej – spóźnił się.

  31. UE inaczej zabija rolników. Poprzez dofinansowywanie. Dostajesz dofinansowanie do rozwoju swojego gospodarstwa :). Ale nie dostajesz tych pieniędzy np na rozbudowę chlewni czy stajni tylko dostajesz dofinansowanie do maszyn rolniczych :).

    A gdzie jest wałek ??. Oczywiście musisz kupić zagraniczny ciągnik Lamborgini albo New Holland za 300 tys zł. Unia daje wtedy ci na niego połowę 150 tys. złotych. ale na resztę musisz wziąć kredyt. A więc ludzie biorą ciągniki, pługi, przyczepy itp. Niby dostają mnóstwo pieniędzy od unii ale nie zauważają, że przy okazji rosną i długi :).

    Póki produkcja się opłaca to spłacają raty. Problem się pojawi jak produkcja będzie mniej opłacalna i nie starczy na raty. Wtedy z ziemię i budynki będzie przejmował komornik ( i to wtedy zachód będzie kupował).

  32. Awatar Lucek

    „Póki produkcja się opłaca to spłacają raty. Problem się pojawi jak produkcja będzie mniej opłacalna i nie starczy na raty. Wtedy z ziemię i budynki będzie przejmował komornik ( i to wtedy zachód będzie kupował).”

    Niech zgadnę…. Ty jesteś ten młody Lepper co to bizony hodował?
    A powiedz mi dobry człowieku, co to za wałki chłopi robią z tymi hektarami, za które Unia rozdaje im kasę, na te nowe domy i fury?
    A ziemię będzie kupował nie jakiś „zachód”, tylko „Nimce”.
    Nimce , panie nas wykupią! 🙂

  33. Awatar gzalewski
    gzalewski

    generalnie polecam 3 Madagaskar – polowe filmu spokojnie moglby sponsorowac AmberGold 🙂

    „Jak ktos ma złoto, to go nie dotyczą prawa fizyki”

  34. Awatar gzalewski
    gzalewski

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,12310155,Przewleklosc_postepowan__brak_dzialan_sadu_i_kuratora.html
    nowe ciekawostki

    (a propos powyzszego cytatu – z pamięci cała scena
    „mamy tyle złota, ze mozemy kupic samolot.
    A nawet złoty samolot
    – złoto jest zbyt ciężkie, samolot nie poleci.
    – Jak ktos ma złoto, to go nie dotyczą prawa fizyki”

    Czyli film bardzo profetyczny ;). Mamy i samoloty i złoto i … rozne takie

  35. Awatar kathay
    kathay

    Punkt dla R. Petru, który w związku z niewydolnością sądów proponuje zwiększyć zakres uprawnień KNF i dać im możliwość takiej samej kontroli parabanków jak banków. I choć wygląda to na sensowne rozwiązanie to już podnoszą się głosy, że same sądy do tego wystarczą.
    Bullshit! Statystyki nie wykazują żadnej skuteczności prokuratury i sądów na rynku kapitałowym czy szerzej finansowym. Madoffa skazali w kilka miesięcy a nasza afera 4 lutego tylko zalicza kolejne rocznice.

  36. Awatar gzalewski
    gzalewski

    polecam komentarz
    http://wo.blox.pl/2012/08/Kura-i-ziarno.html#ListaKomentarzy
    szymus
    2012/08/12 08:27:19

  37. Awatar kathay
    kathay

    Grzesiek- dopóki nie zobaczymy napisów 'the end’ nic nie jest takie jak wygląda, you know 🙂
    Nie ma znaczenia wcześniejszy wyrok o ile w nowej działalności pacjent nie robi oszustw, społeczeństwo daje takim szansę rehabilitacji. Do dziś w AG nie stwierdzono znamion oszustwa, są opóźnienia w wypłatach, upadłość , ale póki co słyszymy deklaracje, że wszystko zostanie spłacone, jest majątek na pokrycie i takie tam. Czekamy na moment kiedy sąd ogłosi, że jednak jest oszustwo.

    Jest jedno ale – skazany nie może zajmować stanowisk w zarządzie i być prezesem, inaczej wszystkie decyzje przez niego składane i podpisane są nieważne. Pytanie kogo sprawdzano? Stefańskiego czy Plichtę? Jeśli tego drugiego to może się okazać, że jest niewinny w papierkach.
    Ale Plichta mógł zrobić prosty zabieg – firmy zarejestrować na słupa i ma spokój wieczny. A zarejestrował na jednego z siebie. Dlaczego? Był tak pewny? Mamy nowego Arsena Lipen? Czy może chciał być uczciwy ale mu nie wyszło?
    itd itp, czekamy na 'the end’

  38. Awatar Lucek

    Nie jest dobrze! Niebawem nas wykupią! -)

    http://www.wprost.pl/ar/?O=339535

  39. Awatar kathay
    kathay

    Wielce pouczający materiał o tym jaką kropelką w morzu parabanków był Amber, jak zaciera i rozrasta się ów świat, co może KNF a czego nie zrobił UOKIK:
    http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,12297848,Parabanki_rosna_w_sile__Bez_zadnego_nadzoru_obsluguja.html

  40. Awatar kathay
    kathay

    Galerii ludzkiej niefrasobliwości ciąg dalszy:

    „”Głos Wielkopolski” prezentuje 57-letnią poznaniankę, która po sprzedaży kawalerki ulokowała w dwóch parabankach: Amber Gold i Finroyal aż 200 tysięcy złotych. Według poznanianki jej lokaty zostały założone w… Alpen Gold (marka czekolady należąca do Kraft Foods).

    Jak mówi:- Była bardzo miła obsługa. Od razu częstowano mnie kawką, ciastkami.

    Kobieta przyznała, że z nikim nie konsultowała swojej decyzji – Nie chciałam, aby rodzina wiedziała, ile mam oszczędności.”

  41. Awatar kathay
    kathay

    W książce „Zakupologia” jest rozdział o tym jak marki i ich kolory stają się religią. Do podręczników powinni wpisać Amber Gold – sama nazwa kojarzy się ze znanym brand name, krzyż (o którym pisał Adam) to w Polsce synonim wiadomo czego („na pewno uczciwego”), kolory ściągnięte z Aliora.

  42. Awatar _dorota
    _dorota

    @ gzalewski
    Komentarz szymusa zresztą otwiera dyskusję, która jest warta zawieszenia oka. Szczególnie np. takie praktyczne uwagi o działalności organów, jak ta @przepla2 2012/08/12 11:51:17.

    Generalnie im więcej czytam/słyszę o dokonaniach Plichty, tym więcej mam dla niego ostrożnego podziwu. Rzecz cała doskonale wpisuje się w luki prawne i niedoskonałości systemu egzekucji prawa. Wszystko to ładnie przemyślane, łącznie ze szczegółami – jak tworzenie pozytywnego publicity (np ta wypowiedź proboszcza, obdarowanego przez parafianina Plichtę milionem).

    Jak zobaczyłam zdjęcie małżeństwa Plichtów, to pierwszym skojarzeniem było: Bonnie and Clyde. Ale gdzie tam 🙂 Trzy klasy wyżej.

  43. Awatar _dorota
    _dorota

    A, no i linkowana dyskusja wyjaśniła mi, dlaczego opozycja czepia się tylko nieszczęsnej latorośli premiera (i to raczej niemrawo), nie drążąc nadmiernie tematu parabanków. SKOK-i ! To będzie niedługo temat, Panowie. Warto było poświęcić karierę Michała.

  44. Awatar Alicja
    Alicja

    @ Dorota
    >Rzecz cała doskonale wpisuje się w luki prawne i niedoskonałości systemu egzekucji prawa

    Fajnie, ze to w końcu doczytałaś.

    I teraz kto ma te luki zacząć wypełniać…?

    1. politycy – uważasz, że na tym się znają…?
    2. dziennikarze śledczy…?
    3. Prokuratorzy – dalej jesteś przekonana, że oni są od tego? Że znając kodeksy, co grozi za złe interpretacje podejmą osobiste ryzyko?

    Może podeślijmy problem do Ministerstwa Sportu i Rekreacji?
    Albo kultury i Sztuki, bo jest mała nadzieja, że przynajmniej ci nie utracili jeszcze empatii.

  45. Awatar _dorota
    _dorota

    @ Alicja
    „Fajnie, ze to w końcu doczytałaś.”
    „W końcu”? Nie jest to w żaden sposób sprzeczne z tym, co pisałam wcześniej cząstkowo. Istotą tej mojej wypowiedzi jest konstatacja „kompleksowości” przekrętu. Wykorzystali furtki zarówno w literze prawa, jak i w stosowaniu prawa. Oczywiście Plichta sam tego wszystkiego nie wymyślił – szczególnie w konstrukcji umów z klientami widać rękę dobrego prawnika.

    „I teraz kto ma te luki zacząć wypełniać…?”
    Słyszę w tym pytaniu naiwną pretensję do rzeczywistości. Naiwną, żeby nie rzec: głupiutką (przepraszam z góry, nie personalnie, tak myśli wielu ludzi). Otóż ogół społeczeństwa wyobraża sobie, że ktoś ma ich chronić przed każdym ryzykiem – nawet jeśli sami go chcą, to chcą mieć ochronę przed skutkami. To głupie.

    Tak to jest, że i prawo i jego egzekucja rozwija się – a przynajmniej powinna – ewolucyjnie, kolejnymi „kazusami”, przypadkami nadużyć. Tak też pewnie będzie także i teraz; jest okazja, żeby niektóre rzeczy przewietrzyć. Jak słyszałam rano w TVN24 jest oskarżenie do prokuratury przeciwko kuratorowi sądowemu, który Plichcie wystawił pozytywne świadectwo, mimo braku zadośćuczynienia ofiarom Multikasy. Jest w tym i rola mediów, żeby dopilnowały zmian.

    No a główną linią obrony pozostaje własny elementarny zdrowy rozsądek. Żeby nie inwestować w „Alpen Gold” 🙂 Jak zresztą mielibyśmy ochronić takie debilne g….? (przepraszam za brutalność). Jest dorosła, w pełni zdolności do czynności prawnych – więc JAK przekonać, żeby czegoś nie zrobiła?

  46. Awatar kawador
    kawador

    „w przypadku Amber Gold jego ukochane organy etatystyczne przez trzy lata zapominały egzekwować obowiązek składania raportów finansowych”

    Amber Gold wyłożył forsę na filmik Wajdy o Wałęsie. Właśnie ukazała się zajawka, na końcu jest logo AG 🙂 Może dlatego doskonalenie najdoskonalszego ustroju na chwile wstrzymano i władzuchna tak bardzo pobłażała AG – w słusznej sprawie wolności? 😉

  47. Awatar gzalewski
    gzalewski

    no to jestesmy i WSJ i w FT. Niezle

  48. Awatar gzalewski
    gzalewski

    @ kawador
    No to zastanowmy sie jak to wygladalo kilka miesiecy temu. Firma – spory pracodawca w regionie (Amber i OLT) zaczyna sponsorowac rozne wydarzenia organizowane przez miasto itp. Doklada sie do filmu. Wszyscy są zachwyceni. Plichta pokazuje wszystkim dokumenty o umorzeniu TEJ JEDNEJ sprawy o ktorej bylo wiadomo.
    nazwijmy to „miękką korupcją” albo skorzystajmy z psychologii i mówmy o budowaniu więzi, współzależności, poczucia wdzięczności.
    To wszystko powodowało, zeby nie sprawdzac kolesia, ktory tak chętnie doklada się do rozwoju i wspierania regionu.

  49. Awatar Alicja
    Alicja

    @ Dorota

    Możesz to nazywać naiwnością, głupotą, debilizmem, fanatyzmem, cokolwiek Ci przyjdzie do głowy. Przyjęłam do wiadomości 🙁

    Ja cały czas uważam, że większość spraw czy to z rynku finansowego, czy prawa gospodarczego wogóle nie powinna trafić do Prokuratora.
    A trafia i tam utyka na dekadę, kończąc się umorzeniem.
    Nie zastanawiałaś się dlaczego tak się dzieje…?
    Przecież gdyby zawalały tylko organy wykonawcze, można by je było podciągnąć pod odpowiedzialność. A ja za bardzo nie słyszałam o jakiś wyrokach.

  50. Awatar Alicja
    Alicja

    @ Dorota
    >No a główną linią obrony pozostaje własny elementarny zdrowy rozsądek. Żeby nie inwestować w „Alpen Gold” Jak zresztą mielibyśmy ochronić takie debilne g….? (przepraszam za brutalność).

    Naprawdę przesadziłaś.

    1. Awatar trystero
      trystero

      @ Alicja

      Miłe z Twojej strony, że zareagowałaś. To już drugie takie określenie Doroty w ostatnich dniach.

  51. Awatar gzalewski
    gzalewski

    wszystko sprowadza się do tego, co wiemy np. przy zgloszeniu kradzieży samochodu – czyli jak najszybsze dążenie do umorzenia. Bo przecie, panie to nie do znalezienia jest…

  52. Awatar kawador
    kawador

    „To wszystko powodowało, zeby nie sprawdzac kolesia, ktory tak chętnie doklada się do rozwoju i wspierania regionu.”

    Dla mnie to nie jest żadne wytłumaczenie. Ja rozumiem, że w miejsce zaufania człowiek-człowiek, przezorności i nauki dziadka „sprawdź 10x razy zanim kupisz” teraz weszły „instytucje zaufania publicznego”, a jak władzuchna zadłuża się u bankierów czy u kogo tam, żeby budować baseny i boiska do koszykówki, to też nikt nie pyta, skąd są pieniądze. Ot, normalka. Tak zostaliśmy wychowani. Przecież to, co się działo np. w Hiszpanii, to tylko wierzchołek góry lodowej, w którą walnął Titanic. Fragment:

    „Zdaniem gazety kredyty udzielane przez siedem cajas, które dziś tworzą Bankię, służyły do finansowania lotnisk, z których dziś nie startuje żaden samolot, linii szybkich kolei, które są sporadycznie wykorzystywane, czy parków atrakcji, które nie potrafią utrzymać się bez dotacji państwa. Wszystko po to, aby politycy mogli przekonać wyborców, że robią co mogą dla rozwoju swojego regionu.”

    http://forsal.pl/artykuly/624477,bankowa_fiesta_czyli_krotka_historia_degeneracji_hiszpanskich_finansistow.html

    Plichta czułby się tam jak ryba w wodzie 😉

  53. Awatar Lucek

    „Amber Gold wyłożył forsę na filmik Wajdy o Wałęsie.”

    „Filmik” to tylko przykrywka do tego przekrętu. 🙂
    Wiadomo, że to wymyślił Głowacki, który namówił Plichtę, bo potrzebował kasy, żeby ten filmik powstał.
    Wałęsa, Wajda, Głowacki są tu umoczeni i tylko komisja śledcza uratuje nasz kraj przed takimi oszustwami w przyszłosci.

  54. Awatar kawador
    kawador

    „Wałęsa, Wajda, Głowacki są tu umoczeni i tylko komisja śledcza uratuje nasz kraj przed takimi oszustwami w przyszłosci.”

    Podoba mi się twoje myślenie, jesteś mentalnie przygotowany do sprawowania ważnej funkcji publicznej 😉

    1. Awatar trystero
      trystero

      @ Lucek

      Przede wszystkim trzeba powołać komisję śledczą, która ustali czy funkcjonujemy w dwóch alternatywnych wszechświatach. W jednym władza chroni Amber Gold bo ta sponsoruje film o Wałęsie i zatrudnia syna premiera. W drugim władza niszczy Amber Gold przy użyciu służb specjalnych. Myślę, że znajdzie się dwóch, trzech wybitnych niezależnych profesorów, którzy za pomocą komputerowego modelu wykażą poprawność tej teorii 🙂

  55. Awatar kawador
    kawador

    Warto też od razu powołać następną komisję, która odpowie na pytanie, czy „interes państwa” jest zbieżny z interesem służb specjalnych. Robi się ciekawie – mamy już przynajmniej dwie komisje do zwołania 🙂

  56. Awatar Alicja
    Alicja

    @ GZ

    za artykułem:
    >Tymczasem, żeby zorientować się, że Plichta miał wyrok za przestępstwo gospodarcze, wystarczyło dokładnie zapoznać się ze zgromadzonymi w sądzie (i ogólnodostępnymi) dokumentami. Z prośbą o ustosunkowanie się do powyższych informacji zwróciliśmy się do wiceprezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku. Zapewnił, że we wtorek przekaże odpowiedź.

    Bardzo ciekawa jestem jaka będzie odpowiedź

  57. Awatar Alicja
    Alicja

    A wogóle to jeden z najlepszych artykułów jaki się do tej pory ukazał na temat AG.
    Ciekawa jestem co na to wszystko Sąd w Gdańsku

  58. Awatar Lucek

    „Podoba mi się twoje myślenie, jesteś mentalnie przygotowany do sprawowania ważnej funkcji publicznej”

    A mnie sie nie podoba twoje myślenie.
    Przez szacunek dla czytelników bloga, ograniczę sie tylko do tego jednego zdania.

  59. Awatar kawador
    kawador

    @Lucke

    „A mnie sie nie podoba twoje myślenie.”

    Jezu, co za powaga. I jeszcze to o „szacunku”… Nic na to nie poradzę, że logo AG pojawia się na końcu tej zajawki 😉

  60. Awatar _dorota
    _dorota

    @ Alicja, Trystero
    Moi mili zbulwersowani esteci 🙂 A jak byście określili kogoś, kto łączy w sobie porażającą głupotę z chciwością?

    Chyba przestanę już czytać na temat AG – zaczyna mnie wkurzać bezrefleksyjne współczucie „ofiarom” własnej chciwości. Głównie dlatego, że uwłacza prawdziwym ofiarom czyjegoś oszustwa.

    1. Awatar trystero
      trystero

      @ dorota

      Skoro odczuwasz potrzebę bronienia 'debilnych g….’ to bardzo proszę:

      To nie jest kwestia estetyzmu. To kwestia empatii i dobrego wychowania.

      Widzisz, nie mam problemu napisać, że klienci Amber Gold byli nieostrożni, łatwowierni, lekkomyślni. Nie mam problemu napisać, że jestem przeciwny zwracaniu im przez instytucje publiczne zainwestowanych pieniędzy, aczkolwiek mój sprzeciw wynika tylko z obawy o ryzyko nadużycia (moral hazard).

      Jest jednak pewna różnica pomiędzy pisaniem tego co napisałem powyżej a wyzywaniem tych ludzi od 'debilnych g….’ (w sumie miałbym ochotę poprosić o rozwinięcie tego ale nie będę Cię pogrążać). Moim zdaniem ta różnica wynika z tego, że nie odczuwam potrzeby anonimowego wyzywania ludzi, którym w ten czy inny sposób się nie udało.

      Tak mocno obstajesz przy swoich zasadach? Weź kamerę, idź pod punkt Amber Gold. Podejdź do jakiejś płaczącej emerytki i powiedz jej, że jest 'debilną g….’. Nagraj to i wrzuć na You Tube. Wszyscy będziemy mieli okazji 'podziwiać’ Twoją bezkompromisowość.

      Dopisane: Proszę, przypomnij mi najmocniejsze określenie, którego użyłaś na tym blogu w stosunku do Marcina Plichty. Potem porównaj je z określeniem 'debilne g….’ i zastanów się w jakim świetle Cię to stawia.

  61. Awatar Klondike
    Klondike

    @dorota
    „Słyszę w tym pytaniu naiwną pretensję do rzeczywistości.”

    Ja natomiast czasami zastanawiam się kto tu jest naprawdę naiwny. Czy przypadkiem nie ten, kto może jeść latami sól przemysłową wierząc, że wolny rynek przecież wszystko załatwi.

  62. Awatar _dorota
    _dorota

    @ Trystero
    Auuuu, jakim jestem potworem. Wyjaśnię więc pokrótce.

    Słowem – kluczem, które w takim kontekście jest absolutnie niezbędne jest „odpowiedzialność” (i pokrewne mu blisko „dorosłość”). Czym innym jest bowiem dołożyć należytej staranności i mimo to zostać oszukanym, a czym innym jest walne przyczynienie się do swojej katastrofy finansowej. Okazywanie takim ludziom współczucia jest (niestety) demoralizujące. Dorosły człowiek odpowiada za swoje czyny. Mamy tutaj i tą okoliczność, że ci ludzie byli powodowani najniższym instynktem: chciwością. Niektórzy nawet świadomie podejmowali ryzyko uczestnictwa w piramidzie finansowej.

    „Empatia” jest w tych okolicznościach słowem całkowicie nieadekwatnym i jej użycie dewaluuje współczucie rzeczywiście należne ofiarom. Co do dobrego wychowania, to masz rację: przekroczyłam kanony dając upust swojej pogardzie. Zwracam Ci jednak uwagę, że i Ty przekroczyłeś granice dobrego wychowania pisząc o „łagodzeniu życiowych problemów”, bo do tego nie masz nijakich podstaw 🙂 (może ja po prostu mam taką manierę, że nazywam rzeczy po imieniu? Zupełne nieokrzesanie, przyznaję).

    No i wreszcie ten ordynarnie demagogiczny argument, że mam coś takiego powiedzieć w oczy płaczącej emerytce 🙂 (tak nasilonej demagogii nie spotkałam już dawno). Jeżeli jakaś osoba poszkodowana poczuła się urażona i chce skarżyć, to służę moimi danymi osobowymi (służę prokuraturze, rzecz jasna, po wszczęciu postępowania).

    „(…) ludzi, którym w ten czy inny sposób się nie udało.”
    Czy Ty sobie żartujesz? Co to znaczy „nie udało”? Ktoś, kto inwestuje 200k w „Alpen Gold”, nie czyta umowy, nie dowiaduje się niczego o firmie, której powierza pieniądze, zadowala się tym, że były ciasteczka i kawa przy podpisywaniu umowy – no i oczywiście te mityczne 13% zamiast 4-5? WTF, jak to określić?

    Tak na marginesie – ale przynajmniej mogłeś zaprezentowac poczucie wyższości z powodu tego, że jesteś lepiej wychowany niż ktoś inny 🙂

    1. Awatar trystero
      trystero

      @ dorota

      Zwracam Ci jednak uwagę, że i Ty przekroczyłeś granice dobrego wychowania pisząc o „łagodzeniu życiowych problemów”, bo do tego nie masz nijakich podstaw (może ja po prostu mam taką manierę, że nazywam rzeczy po imieniu? Zupełne nieokrzesanie, przyznaję).

      Tak, tak. Na to czekałem. Osoba, która anonimowo wyzywa nieznanych sobie ludzi od 'debilnych g….’, uznaje za stosowne zwrócić mi uwagę, że przekroczyłem granicę dobrego wychowania dopatrując się w tym zachowaniu desperackich prób łagodzenia życiowych problemów.

      Nie wykasowałem tego fragmentu dlatego, że przekraczał jakiekolwiek granice. Wykasowałem go bo uznałem, że będę bardziej przekonywujący jeśli zamiast piętnować Twoje zachowanie okażę odrobinę empatii. Teraz zdaję sobie sprawę, że się pomyliłem. Pozostaje mi jedynie zakomunikować, że nie będę tolerował używania na moim blogu określenia 'debilne g….’

      W przyszłości, komentarze zawierające tego typu określenia będę przeze mnie usuwane.

  63. Awatar _dorota
    _dorota

    Zażenowanym Czytelnikom obiecuję, że nię będę już pisać na ten temat. BTW – czy Wy też nie czujecie pewnego przesytu nakręcaniem się tą zbrodnią?

  64. Awatar _dorota
    _dorota

    @ Trystero, dopisane

    I tutaj trzebaby podsumować nasz stan wiedzy o tym, co zrobił Plichta. Wiem że zabrzmi to dziwnie, ale dzisiejsza poranna lektura komentarzy na blogu WO posiała we mnie wątpliwości co do kwalifikacji. Jest bowiem możliwe, że umowy z klientami AG były tak sformułowane, że nie stanowiły czynności bankowej – a więc nie prowadził banku bez zezwolenia. Jest nawet możliwe, że prokuratura działała rzetelnie nie dopatrując się znamion przestępstwa. Oczywiście: zalega z wypłatami powierzonych kwot. Jeżeli nie uda się odzyskać tych pieniędzy, to można będzie o nim powiedzieć (w uproszczeniu, nie językiem prawnym): złodziej. Z pewnością też: bezczelny. A reszta zależy od Twojej fantazji. Nie zaoponuję przeciw brutalnym epitetom.

    Nie zmienia to faktu, że działania klientów AG były (powtarzam się, przepraszam) powalającą mieszanką głupoty i chciwości.

    @ Klondike
    Nie wierzę bezkrytycznie w wolny rynek. Ochrona konsumenta/klienta przez prawo jest konieczna. Ale przede wszystkim należy chronić się swoim własnym zdrowym rozsądkiem.

    Porównanie jest chybione – konsumenci soli byli jawnie oszukani, nie mieli możliwości sprawdzenia jej. Chyba nie nosisz do laboratorium każdego swojego zakupu w spożywczym? Klienci AG zanosili tam duże kwoty skuszeni wizją ponadprzeciętnego zysku. Nie dołożyli elementarnej staranności.

  65. Awatar _dorota
    _dorota

    @ Trystero
    Twoje prawo usuwać – i przyznałam przekroczenie zasad. Ale nie masz prawa niejako przy okazji robić nieuprzejmych domysłów co do mojej motywacji (użyłam słowa „nieuprzejme”, choć powinno być mocniej).

    Jakoś tak skojarzyło mi się z Twoją postawą; pozwolę sobie na lekką złośliwość:

    „Ludzie, którzy lękają się mocniejszych wyrażeń, są tchórzami, bo naga rzeczywistość ich przeraża, a tacy właśnie słabi ludzie są największymi szkodnikami kultury i charakteru. Tacy wychowaliby naród jako gromadę przeczulonych człowieczków, masturbantów fałszywej kultury w rodzaju św. Alojzego, o którym powiedziano w księdze mnicha Eustachego, że gdy św. Alojzy usłyszał, jak mąż jeden z wielkim hukiem wypuścił wiatry, rozpłakał się i w modlitwie dopiero znalazł ukojenie.”
    Jaroslav Haszek, Przygodzy dzielnego wojaka Szwejka.

  66. Awatar kathay
    kathay

    Wetnę się w tę dyskusję n/t ludzkiej nieracjonalności, istniejącej przecież w tysiącach odmian- wszelkie bowiem sądy na ten temat i tak bywają zwykle nieracjonalne, dodatkowo obciążone efektem myślenia wstecznego (hindsight). Albo racjonalne dla każdego inaczej.
    Alan Greenspan umoczył w piramidzie Madoffa. Kobieta z Alpen Gold utonęła przynajmniej w doborowym towarzystwie. Nie wciągajmy się w ocenianie tych ludzi, problemem prawdziwym jest przecież to co się dzieje po drugiej stronie tej lady.
    Żeby ustawić właściwie optykę proponuję spojrzeć na przykład tego starszego człowieka, który mówi szumasowi, że zainwestował w AG gdy prokuratura odrzuciła wniosek KNF. Na dobrą sprawę mógłby złożyć pozew przeciw państwu. Okazał się być może nawet nieco mądrzejszy od tysięcy tych dobrze poinformowanych, którzy tracą na giełdzie majątki znając ekonomię, wszelkie analizy i co tam jeszcze.

  67. Awatar Alicja
    Alicja

    Co niektórych ten gest powinien ucieszyć. 120 k na klatkę dla gibonów
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12314109,Marcin_Plichta_buduje____lwi_wybieg__Ponad_1_6_mln.html

  68. Awatar Alicja
    Alicja

    @ _dorota

    Nie będę już pisała co czuję po przeczytaniu twoich postów. Zastanawiam się tylko, czy pod tym loginem naprawdę kryje się kobieta.
    Jakim człowiekiem jesteś, nie tylko w kontekście tej babci z Alpen Gold.

    Tu w necie mogę się bronić tylko w jeden sposób. Nie będe czytać więcej żadnych wpisów – twoich oraz osób, które identyfikują się z tym co piszesz. Tak też czynię.

    @ Trystero
    Ja myślę, że to nie jest kwestia frustracji, życiowych niepowodzeń. Po prostu w takich sytuacjach bardziej widać jakim kto jest człowiekiem. Nie mam wątpliwości, że okopany w swoim świecie, może się mieć zupełnie nieźle. Pozostaje tylko dalej życzyć wszystkiego dobrego.

    1. Awatar trystero
      trystero

      # teraz się czegoś dowiemy

      O godz. 7:00 rano agenci ABW weszli do mieszkania Marcina i Katarzyny Plichtów i do innych posiadanych przez nich apartamentów w celu zabezpieczenia dokumentów związanych z działalnością firmy Amber Gold, informuje Wprost.pl.

      Bez analizy dokumentów Amber Gold a przede wszystkim bez przestudiowania przepływów pieniężnych nic o sprawie Amber Gold nie dałoby się cokolwiek powiedzieć z sensowną pewnością. Mam nadzieję, że ABW niczego nie sknoci.

      Widać ABW grzeczniejsze się zrobiło. Godzinę później przychodzi.

  69. Awatar Alicja
    Alicja

    @ GZ

    Ale AG nie handlował złotem. Tam zresztą jest napisane, że się nawet nie starał, więc chyba dalej nic nie wiemy.

  70. Moze wytlumaczenie jest jeszcze prostsze? Moze po prostu sedziowie sa skorumpowani i latwo ich przekupic. Dlatego pomimo 7 wyrokow zawsze beda zawiasy.

  71. Awatar _dorota
    _dorota

    @ Kathay
    Przykład pana, który zainwestował po działaniach prokuratury jest ciekawy. Przyjmujemy bowiem, że możemy mieć absolutne zaufanie do działalności organów państwa.

    Tylko czy powinniśmy – w kontekście innych cech oferty AG. Czy tak wysokie oprocentowanie i niejasne warunki umowy – konia z rzędem temu wśród klientów, który potrafiłby powiedzieć, na czym polegała „lokata” – nie powinny jednak wzbudzić nieufności.

    „Na dobrą sprawę mógłby złożyć pozew przeciw państwu.”
    Jeżeli nie zerwał lokaty po wpisaniu AG na listę ostrzeżeń publicznych – to nic nie zdziała. Został ostrzeżony. W tym sensie zresztą lista ostrzeżeń to niezły „dupochron” dla państwa.

    Porównanie z giełdą kuleje. Doskonale wiesz, że na giełdzie można stracić nie popełniając żadnego błędu (ale nie można – inwestując prawidłowo – stracić wszystkiego). Natomiast klienci AG kupowali – że tak powiem – okazyjnie „szczerozłoty” pierścionek za 50 złotych.

    @ Alicja
    „Nie będę już pisała co czuję po przeczytaniu twoich postów.”
    Miałaś szansę napisać wreszcie choć jeden post o zawartości merytorycznej 🙂 Oświadczenie o nieczytaniu przyjmuję z ulgą.

  72. Awatar kravietz
    kravietz

    „o niezwłoczne przedstawienie wyników wewnętrznego nadzoru nad działalnością administracyjną sądów na obszarze okręgu gdańskiego w sprawach karnych dotyczących obecnego prezesa spółki Amber Gold”

    http://ms.gov.pl/pl/informacje/news,4202,informacja-na-temat-dzialan-podjetych-przez.html

  73. Awatar kathay
    kathay

    @Dorota
    >Porównanie z giełdą kuleje.
    Wyraźnie nie miałem na myśli samej nazwijmy to „technologii”, ale logikę i racjonalność podejmowania decyzji.

    Znalezienie się na liście ostrzeżeń to tylko informacja o braku licencji i gwarancji, ale nie informacja o braku zyskowności.
    Starszy człowiek całkiem logicznie założył, że skoro prokurator dał zielone światło a ceny złota rosną o dziesiątki % to jest szansa na marne 13% zysku.Na podstawie dostępnych informacji podjął logiczną decyzję.

    Inwestorzy czy spekulanci w działaniu to w wielu przypadkach zaprzeczenie logiki i racjonalności przy, zakładam jedynie, dużo większej wiedzy, wykształceniu, dostepie do informacji itd

  74. Awatar kathay
    kathay

    I jeszcze:

    > Doskonale wiesz, że na giełdzie można stracić nie popełniając żadnego błędu (ale nie można – inwestując prawidłowo – stracić wszystkiego).

    Skoro można stracić mało to można i wszystko, szczególnie w derywatach

  75. Awatar _dorota
    _dorota

    @ Kathay
    Ano kupuję wyłącznie akcje, więc co do derywatów nie będę kruszyć kopii. Tak mi się jakoś zdawało, że prawidłowe zarządzanie kapitałem i konsekwentna egzekucja stopu chroni przed utratą WSZYSTKIEGO, ale skoro twierdzisz inaczej, to nie oponuję….

    Lista ostrzeżeń publicznych rzeczywiście nie informuje o braku zyskowności. Ale gdyby ktoś zgłosił roszczenie do Skarbu Państwa: KNF nie ostrzegła mnie o ryzyku, a ma taki obowiązek, płaćcie – to po publikacji listy taki zarzut nie może byc podniesiony. Cza czytać, co KNF publikuje – taka będzie odpowiedź.

    No i wychodzi na to, że Skarb Państwa ochroni przynajmniej własny tyłek, skoro państwo nie ochroniło klientów 😉

  76. Awatar kathay
    kathay

    Ale nie chodzi nawet o derywaty, w swoim własnym zdaniu podajesz pewną logikę, o którą pytałem 🙂 Skoro bowiem bez popełnienia błędu można stracić, to dlaczego nie można zarazem stracić wszystkiego inwestując prawidłowo?
    Szkoda jednak czasu na dzielenie włosa:)