F.A.Q. – Przewaga część 2

Wiemy z poprzedniego wpisu jak zidentyfikować PRZEWAGĘ (zdolność długoterminowego ekstraktowania zysków z giełdy) i jej najprostszą formę – indeksowanie, czas więc na dwie gorzkie choć niekoniecznie pesymistyczne pułapki. Potraktujmy je raczej motywująco.

PIERWSZA PUŁAPKA:

Większość inwestorów wchodzi do gry bez uprzedniego przygotowania swojej własnej przewagi na rynku czyli bez stworzenia takich zasad i strategii, które umożliwią przeciągnięcie szansy/prawdopodobieństwa wygranej na swoją stronę.

W pewnych sytuacjach, o czym za chwilę, powinien to być powód do niepokoju ale niekoniecznie do wstydu – skąd bowiem mieliby taką wiedzę posiąść skoro w większości podręczników w ogóle o tym nie ma mowy lub też padają w nich swego rodzaju obietnice łatwego osiągnięcia zyskowności ? Lub też takiej nadziei na ekstra zyski w ogóle nie dają (mam na myśli Hipotezę Efektywnego Rynku)?

Zajmując się inwestowaniem w akcje w dużej mierze korzystamy z dryfu rynkowego, który średnio corocznie wynosi rynki finansowe do góry o  ok. 9%. Tak objawia się po prostu efekt rosnącej gospodarki i ekspansji zysków spółek. To przewaga, którą otrzymujemy z zewnątrz, i nawet inwestując całkowicie pasywnie mamy szansę na zyski ponieważ rynek co jakiś czas wspina się na nowe szczyty (o ile nie trafiamy na bankrutów), wybaczając nam wszystkie błędy. Dodatkowe formy wzmacniania przewagi jak na przykład Analiza Fundamentalna mogą, ale jak pokazuje doświadczenie profesjonalistów (fundusze) nie muszą się przekładać na zyski wyższe niż zapewnione po prostu przez dryf rynku akcji (indeksowanie lub tzw. beta).

Ów dryf – prezent do rynku – daje w ten sposób szansę tym, którym kiedy spekulacja się nie powiodła i rynek wchodzi w bessy/korekty, za jakiś czas (nawet liczony latami gdyż spekulacja zwykle „nie udaje” się na szczytach), udaje się odrobić papierowe straty gdy rynek znów ustanawia nowe rekordy kursowe.

Tak naprawdę jednak problem rodzi się w momencie transformacji inwestora w tradera (spekulanta).

Kiedy za plecami nie ma dryfu, jak w przypadku walut czy derywatów, wchodzimy na teren, na którym nie posiadający, tym razem wewnętrznej, przewagi (strategii, systemu, pomysłu, umiejętności, talentu) skazują się na bycie dostawcą kapitału bądź dla inwestujących wspomnianych wyżej bądź dla tej części, która świadomie działa spekulacyjnie przy użyciu przewag najróżniejszego rodzaju.

O ile więc pierwsza grupa – inwestorów – poradzi sobie lepiej lub gorzej bez zastosowania taktyki kontroli ryzyka (stopy) i zarządzania kapitałem (dobór rynku, wielkość pozycji) o tyle traderzy są na zastosowanie ich skazani.

DRUGA PUŁAPKA:

Analiza Techniczna nie stanowi źródła przewagi sama w sobie czy też tylko z tej racji, że ją wymyślono, opisano i rozpropagowano.

Owszem, tkwią w niej pewne źródła przewagi ale najpierw trzeba je odkryć, zweryfikować a następnie dość rygorystycznie zastosować, choć i tak bez gwarancji na sukces. Sięgnięcie po dowolne narzędzie z jej arsenału i korzystanie z niego w nieskrępowany ale nieprzemyślany a więc  przypadkowy (na ogół)  sposób nie zapewni długoterminowej przewagi, co najwyżej krótkie, i raczej losowo pomyślne, działanie. Niestety właśnie bez świadomego wyobrażenia o tej prawdzie spora część inwestorów próbuje zmierzyć się z rynkiem, stając się zwierzyną zamiast myśliwym czy też klientem kasyna a nie jego krupierem.

Jak i gdzie szukać przewagi – w kolejnym wpisie

CDN

—*Kat*—

[Głosów:1    Średnia:2/5]

53 Komentarzy

  1. astanczak

    @Lucek

    Przepraszam, ale nie możemy puścić tego komentarza – regulamin jest jasny.

    >W szczególności usuwane będą komentarze, które: * zawierają wulgaryzmy, * obrażają autorów bloga, komentujących lub inne osoby.

    Osobiście czuję się źle usuwając posty osoby będącej komentatorem i zaszczycającej nas swoją obecnością na blogach, dlatego zrobię to prośbą – proszę, nie zmuszać nas do usuwania postów 🙂

  2. Lucek

    @ astanczak

    Wulgaryzmy? To chyba jakieś nieporozumienie.
    Ale, OK.
    Rozumiem, że obrażać można Lucka, w druga stronę obowiązuje regulamin.
    Dziwne macie zwyczaje Panie adminie.
    Zwrócę się w tej sprawie do komisji etyki, bo podejrzewam, że ktoś Pana zmusza do takiej interpretacji regulaminu.

  3. astanczak

    >Rozumiem, że obrażać można Lucka

    nie można – przychodzi taki punkt, w którym staramy się zamknąć dyskusję. Jeśli gdzieś przegapiliśmy sprawę, to przepraszam.

    Faktem jest, że wzbudzasz panie Lucku emocje u czytelników (nie mi oceniać, z jakich powodów). Potraktowałbym te emocje, jako komplement 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *