Związek z biurem maklerskim i znajomi szukający swojej szansy na rynku – zwłaszcza tacy, których ogląda się od przypadku do przypadku – to wybuchowa mieszanka. Niemal zawsze kończy się pytaniem o tajniki zarabiania na giełdzie i próbą diagnozowania własnych umiejętność. Niestety osobiście należę do osób, która w takich momentach skupia się na dowiedzeniu się, jakimi ścieżkami, czy raczej koleinami podąża mój rozmówca.

Jedną z podstawowych, na którą cierpi większość jest ograniczanie wyboru. Mówiąc w skrócie masa spółek i ograniczony dostęp do informacji powoduje, iż całkiem spora grupa osób ma tendencje do skupiania się pewnej liczbie walorów i/lub pewnych typach informacji. Mogą to być np. tylko spółki z indeksu, choć częściej nie są to spółki definiowane jakąś przynależnością do segmentu rynku a raczej preferencjami, często nieuświadamianymi. Np. osoba, która pracowała kiedyś w sektorze budowlanym będzie wybierała spółki z sektora budowlanego w przekonaniu, iż lepiej rozumie „ten biznes”. Zupełnie naturalne – moje pierwsze kroki na rynku Forex poczyniłem na parach złotowych, wszak kto miał rozumieć złotego lepiej niż Polak? To była szybka lekcja pokory.

Kolejnym przykładem mogą być „koniki” typu sektor surowcowy, farmaceutyczny czy np. nowe technologie. Jestem przekonany, iż każdy z czytelników przy poważnej autoanalizie znajdzie sektory, które lubi lub preferuje w sposób mniej lub bardziej świadomy. Ciekawostką jest to, iż nie jest to wyjątek, ale reguła pomierzona badaniami na rynku. Co ważniejsze, dane zebrane przez dwóch amerykańskich naukowców, wskazują, iż takich „koników” w głowie inwestorów indywidualnych jest więcej i wiążą się one nie tylko z sektorami, ale również informacjami, na jakie reagujemy. Mogą to być newsy prasowe, ale też ponadnormatywne ruchy cen, czy skoki wolumenu.

Wedle wyników badań zebranych w pracy o świetnym tytule All that Glitters: The Effect of Attention and News on the Buying Behavior of Individual and Institutional Investors* inwestorzy indywidualni mają tendencję do skupiania się na tytułowych błyskotkach, albo bardziej profesjonalnie mówiąc na tym, co przyciąga uwagę (tytuł pracy nawiązuje do przysłowia przypisywanego poszukiwaczom złota All that glitters is not gold/Nie wszystko złoto, co się świeci). W przypadku inwestorów instytucjonalnych reakcja na newsy czy ponadnormatywne zmiany ceny czy wolumenu jest czytelnie mniejsza. Taki skrzywień, którym poddają się inwestorzy indywidualni jest więcej i – jeśli ktoś znajdzie czas – można o nich poczytać w cytowanej pracy. Najważniejszą tezą jest to, że ograniczenie uwagi do pewnych spółek ogranicza później pole działania na rynku i zakres dostępnych wyborów.

Jednak do przekonania się o tym, czy poddajemy się nie do końca przemyślanym reakcjom na newsy lub ograniczamy swój wybór jest autoanaliza. Rzućcie Państwo okiem na własne portfele i przypomnijcie sobie, czy macie w nich spółkę nabytą powiedzmy na bazie sygnału kupna na RSI. Czy wcześniej przefiltrowaliście wszystkie spółki pod kątem sygnału kupna wysłanego przez RSI, czy może tylko te, które wyryły się w waszej pamięci? Sam fakt, iż kupiliście coś na bazie RSI wskazuje, iż macie jakieś tam zaufanie do RSI, więc dlaczego nie przesialiście wszystkich wykresów tym wskaźnikiem i dopiero później dokonaliście wyboru? A może MACD i RSI do spółki? Wiele osób kupuje na bazie tych wskaźników, czy jest wśród czytelników blogów bossy choć jedna, która przesiała parkiet tymi wskaźnikami zanim kupiła konkretną akcję? Brakło czasu? A może coś ograniczyło pole wyboru?

Na jaką błyskotkę dajecie się łapać?

*http://papers.ssrn.com/sol3/papers.cfm?abstract_id=460660

[Głosów:0    Średnia:0/5]

16 Komentarzy

  1. trendfollowerpl

    (…)czy jest wśród czytelników blogów bossy choć jedna, która przesiała parkiet (…)

    Witam,
    Zgłaszam się na wezwanie. Codziennie zapuszczam explorator na wszystkie walory na GPW. Fakt, że wg. innych kryteriów niż podane we wpisie ale to nie ma znaczenia.
    Pozdrawiam.

    1. astanczak (Post autora)

      Gratuluję!

  2. trendfollowerpl@gmail.com

    Dziękuję 🙂

    Oczywiście, wcześniej też ograniczałem się do tytułowych błyskotek.
    Dawały poczucie kontroli.

    Pozdrawiam.

  3. kangur

    trendfollower, czy wykorzystujesz do tego jakieś oprogramowanie przyspieszające działanie? Bo ja również regularnie patrzę na wykresy i wskaźniki ale obszarze wcześniej kiedyś wybranych spółek właśnie może na podstawie tego typu błyskotek od czasu do czasu zmieniając listę obserwowanych spółek bo nie jestem w stanie analizować większej ilości.

  4. JerzyO

    Do sprawdzenia, czy to, co się świeci, jest w istocie złotem, dobrze nadaje się, prawdopodobnie najlepszy:), program do analiz giełdowych -“Sakiewka”. Pojedyncza exploracja dla danej kombinacji wskaźników na wszystkich walorach z GPW trwa w nim sekundy. Dlatego można w nim testować efekty ich stosowania w szerokim zakresie czasowym. Właśnie mija dokładnie rok, jak zmieściłem na swoim śmietniku-szkicowniku -> http://www.juraura.neostrada.pl/ (dziesiąty obrazek od góry) wyniki takich testów z okresu 5 lat, wykonane w warunkach zbliżonych do realnych warunków transakcji w typowym BM działającym na GPW. Z realnymi prowizjami i nawet z filtrem wykluczającym spółki o zbyt małych obrotach (by wyeliminować wpływ na wyniki spółek o zbyt małej płynności) oraz przy ograniczonym kapitale (to znaczy, że transakcje dokonywane są tylko, gdy są na koncie wolne środki – tak , jak w rzeczywistym handlu). W tabeli z wynikami zamieszczone są linki do krzywych kapitału poszczególnych przebadanych przykładów. Zapraszam do zapoznania się z wynikami. Dla mnie samego były one nieco zaskakujące. Od tego czasu stosuje w praktyce, z obiecującymi skutkami, wynikajace z nich wnioski.
    Niestety program “Sakiewka” nie jest już udostępniany powszechnie.

  5. trendfollowerpl@gmail.com

    @kangur
    Tak, używam. Przy takiej ilości walorów (nie tylko GPW), oprogramowanie umozliwiające tworzenie własnych wskaźników i tworzenie eksploracji jest niezbędne.
    Pozdrawiam.

  6. kangur

    A możesz polecić coś?

  7. trendfollowerpl@gmail.com

    Amibroker : http://www.amibroker.com/poland.html
    MATASTOCK: łatwiejszy w obsłudze, ale z mniejszą funkcjonalnością niż Amibroker.

  8. deli deli

    Pan Adam Stańczak
    “Takich skrzyweń, którym poddawani są inwestorzy indywidualni jest więcej (…).
    Szkoda, że nie widzimy, choćby tylko na horyzoncie, skrzywień, którym podlegają inwestorzy instytucjonalni. Taki nieborak indywidualny czułby się zapewne mniej osamotniony.
    Poki co lekarstwem na błyskotki – błyskotliwy program. Pozdrawiam serdecznie.

  9. astanczak (Post autora)

    @ deli deli

    >Szkoda, że nie widzimy, choćby tylko na horyzoncie, skrzywień, którym podlegają inwestorzy instytucjonalni.

    w kontekście notki i wyników cytowanych badań, wychodzi na to, że instytucjonalni mniej podają się tym “błyskotkom”.

  10. deli deli

    @astańczak
    Mamy zatem wykłady, wpłaty i wypłaty dwóch prędkości. Nie nadążam, Profesorze.

  11. astanczak (Post autora)

    > Nie nadążam, Profesorze.

    Proszę o umiar.

  12. deli deli

    @astańczak
    Przyjąłem. Dziękuję Panu za kolejny klasyczny wpis, bo przecież wiem, że bez tego porządku nie ma dojrzałych owoców.

  13. deli deli

    Może Ci ja będę posłuszny Adamie…Ale nie będę z Tobą szczery!!!
    Bo po cóż trzymać w szafie przejrzystość, umiar, spokój skoro dzisiaj idzie na nas “bryła świata”, “siły na zamiary” niesie “a nie zamiar podług sił”? Jeśli Dom pustoszeje, Matka po pustych kątach płacze, Ojca twarz popiół, nieobecna?
    Jak się wtoczy przez okno do Ciebie czas najbliższy, gęstniejący pod ręką jak sierść gorąca na karku podhalańczyka?
    Kto Ci przyśle serdeczną wiadomość o obrocie skromnym na Warsza3wskiej ale tak jaśniejącym i pewnym jak znicz ofiarny co martwe twarze napełnia blaskiem żywym?
    A moja luba, Bracie, z doktorem spod Gniezna na pokładzie, nad lądowiskiem pod Skoczowem osiąga pułap 3000pkt. A ten WIG20 jest 02882 i lepiej, do 16 kwietnia, wyobrażasz Ty sobie?

    ___________
    Słowa w cudzysłowie, jak się zapewne domyślają moi najmłodsi Czytelnicy, brane z “Ody do młodości” Adama M.

    1. astanczak (Post autora)

      @ deli deli

      Gdybym kiedyś potrzebował mistrza zen, który będzie mi zadawał rynkowe koany, to masz wielkie szanse. Zawsze zmuszasz mnie swoimi komentarzami do biegu. Mam przy nich poczucie, że moje synapsy zaczynają pracować a neurony szukać nowych połączeń.

  14. deli deli

    @Adam Stańczak
    Dzięki za uznanie. Zamiast “mistrz zen” proszę pisać na kopercie “chłopak z Sosnowca”. Tak na wszelki wypadek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *