Już wkrótce marzenie wielu inwestorów będzie w zasięgu ręki. Osiągnięcie stopy zwrotu wyższej niż indeks WIG20 okaże się prostsze niż konstrukcja tego indeksu. W perspektywie kilku najbliższych tygodni na GPW zadebiutuje pierwszy w Polsce ETF, czyli Exchange Traded Fund, będący swego rodzaju jednostką funduszu notowanego na giełdzie, najcześciej powielajacą zachowanie jakiegoś indeksu. Pierwszy tego typu fundusz wystartował w styczniu 1993 roku (nieco wcześniej podejmowane były próby uruchamiania podobnych produktów) i był to fundusz odzwierciedlający zachowanie indeksu SP500 – popularnie zwany „Spiders”. Niedługo do tego funduszu dołączyły kolejne o równie sympatycznych nazwach Diamonds (indeks DIJA), WEB, czy Cubes. Pamiętam, że około 1998/1999 roku w Gazecie Giełdy Parkiet opublikowałem tekst pt. „Pająki, sieci i diamenty” (tytuł mógł się odrobinę różnić) zachwalający ideę tego konceptu. Ani się obejrzeliśmy, jak minęło zaledwie kilkanaście lat i oto mamy nasz rodzimy ETF – LYXOR ETF WIG20, czyli fundusz odzwierciedlający zachowanie indeksu WIG20.

Szczegółowe informacje na temat funduszu można znaleźć na stronach GPW  (http://www.gpw.pl/gpw.asp?cel=inwestorzy&k=26&i=/papierywartosciowe/etf/etf&sky=1)

W skrócie tylko podam, że jednostką transakcyjną będzie 1 sztuka (tytuł uczestnictwa) o wartości 1:10 indeksu, czyli w tej chwili około 250 złotych.

Wróćmy jednak do kwestii, którą zasygnalizowałem na początku tekstu – w jaki sposób inwestując w indeks będzie można go „pokonać”.

Otóż indeks WIG20 w swojej konstrukcji nie uwzględnia dywidend wypłacanych przez spółki wchodzące w jego skład. Za to każdy posiadacz tytułu uczestnictwa LYXOR ETF WIG20, będzie korzystał z owych dywidend, które zbiorczo będą wypłacane na koniec roku. Ten dodatkowy bonus powinien spowodować, że stopa zwrotu z ETF-a będzie wyższa niż wynik indeksu.

Ponieważ ETF jest specyficznym rodzajem funduszu akcyjnego pobiera opłaty za zarządzanie. To była również rzecz, która zachwyciła mnie kilkanaście lat temu. Opłaty za zarządzanie w amerykańskich ETF-ach były kilkunastokrotnie niższe, niż pobierane wówczas przez nasze rodzime fundusze. Tu sytuacja również jest na korzyść gracza. Opłata ma wynieść 0,5% wartości aktywów. Czytelnicy wiedzą prawdopodobnie jaki jest poziom opłat w naszych funduszach akcji więc pozostawmy to bez komentarza.

Ponieważ udziały będzie można nabywać na giełdzie dochodzi jeszcze prowizja maklerska w wysokości standardowej, jak przy handlu akcjami.

Nie można zapomnieć o podatku. Zysk z inwestycji w ETF jest opodatkowany standardową stawką 19 procent, chyba, że ktoś skorzysta z raju podatkowego jakim jest IKE w domu maklerskim (w tym wypadku również dywidenda będzie zwolniona z podatku).

GPW podpisała na razie umowę z dwoma animatorami (Societe Generale oraz Unicredit London), którzy mają stać na straży płynności. Jak będzie to wyglądało w praktyce dowiemy się już niebawem. Miejmy nadzieję, że płynność (a tym samym spread między ofertami) będzie wyższa niż na certyfikatach ustrukturyzowanych UCW20AOPEN, również odzwierciedlających WIG20.

Opisywałem niedawno wydaną przez PTE książkę Johna Bogle’a „Dość” – twórcy funduszy indeksowych Vanguard, oddam mu więc na chwilę głos jeśli chodzi o ETF-y i fundusze indeksowe:

„[…] podziwiam sposób, w jaki stwarzając je, wykorzystano koncept funduszu indeksowego – i doceniam ich niskie koszty. Jakże mógłbym nie odczuwać podziwu na widok pomysłu, aby wykorzystać na potrzeby funduszu indeks dużego rynku, w którym udziały nabywa się na dłużej. […]

ETF wykorzystywane jako instrumenty inwestycyjne są instrumentami godnymi zaufania, ale wykorzystywanie ich do spekulacji rodzi duże obawy, że źle skończy się to dla inwestorów. W 2005 roku, w dziewięćdziesiątym pierwszym roku swego życia, laureat nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii Paul Samuelson, określił pierwszy indeksowy fundusz otwarty mianem wynalazku na miarę koła i alfabetu. (Możliwe, że nie był całkiem bezstronny, bo jego udziały w tym funduszu – tzn. Vanguard 500 Index Fund – pomogły opłacić wykształcenie sześciorga jego dzieci i piętnaściorga wnucząt). Nigdy nie wypowiedział natomiast choćby porównywalnych słów na temat ETF […].

Możemy więc tylko cieszyć się, że mamy do dyspozycji kolejny szeroki instrument, który w wielu wypadkach może okazać się alternatywą dla wielkiego (czasem zbyt dużego) wyboru spośród funduszy akcji. Zwłaszcza, że funduszy indeksowych jest u nas jak na lekarstwo (istniejący dziesięć lat temu Eurofundusz 4 zniknął bardzo szybko), choć pojawiają się pewne zmiany. Pisałem kilka miesięcy temu o funduszu Aliora (https://blogi.bossa.pl/2010/04/26/pionier-w-trudnym-terenie/) – Alior Short Equity. To nie jest klasyczny fundusz indeksowy, raczej jego negatyw. Ale już funduszem indeksowym jest stworzony przez Ipopema TFI fundusz IPOPEMA m-indeks FIO (opłata za zarządzanie 1,5%) – http://www.ipopematfi.pl/founds.php?lang=pl&miId=54&fId=12

Do lamusa więc odchodzą czasy, gdy mówiło się, że w Polsce nie ma funduszy indeksowych. Są nie tylko jako klasyczne fundusze otwarte, ale również jako certyfikaty strukturyzowane oraz ETFy. Te dwie ostatnie propozycje wyjątkowo powinny zainteresować posiadaczy IKE w domu maklerskim.

58 Komentarzy

  1. romi

    Mam pytanie dotycące IKE.
    1. Rozumiem, że posiadając konto IKE, mogę jak na zwykłym rachunku maklerskim kupować i sprzedawać akcje, tylko nie mogę wypłacać środków, chyba że zapłacę podatek?
    2. Limit wpłat do IKE to 1.5 przeciętnego wynagrodzenia, tyle max w ciągu roku mogę wpłacić? Za te środki mogę dokonywać zakupów (akcji, obligacji, itp)
    Rafał

    1. gzalewski (Post autora)

      Na wszystkie pytania znajdzie Pan odpowiedz, w podlinkowanej stronie z IKE

      ale na szybko
      ad 1 – tak. To jedyna “niedogodnosc”. Za to w przeciwienstwie do roznych produktow ubezpieczycieli, nie musi pan trzymac 5,10,15,20 lat i liczyc sie z ogromnymi oplatami likwidacyjnymi
      ad 2. 1,5 krotnosc to juz dawno historia
      szczegoly tu:
      http://bossa.pl/index.jsp?layout=2&page=0&news_cat_id=1009#artid15980pos2

      polecam rowniez teksty Jacka Tyszko nt. IKE
      https://blogi.bossa.pl/tag/ike/

  2. romi

    Dziękuję za szybką odpowiedź

  3. deli deli

    Korniku, Korniku,gdzie Ty się podziewasz? Co dzisiaj pięknie czytasz, o czym gadasz, na kogo się gniewasz? Czy tym razem wytrwasz na rynku spadających cen? A może opuściłeś go przezornie wcześniej, by znależć się na nim ponownie pod koniec tego tygodnia? I odciąć kupony pod koniec tygodnia następnego?
    Taka jest moja kolejna hipoteza dla Wspaniałych Czytelników w Bossablo. Pozdrawiam Wszystkich serdecznie, a Ciebie wyróżniam i stawiam za wzór.

  4. bobasek

    Czyli rozumie że kupuję jedną jednostkę uczestnictwa w ETF za np. 254,24 złotych ( 1:10) płace za nią prowizje np. 0,39 % plus 0,5 % za zarządzanie dla funduszu.
    Na stronie giełdy o ETF można przeczytać iż ”Charakteryzuje się on możliwością stałej (codziennej) kreacji i umarzania jednostek, zwanych tytułami uczestnictwa.”

    Czyli sprzedając – umarzam swoją jedną jednostkę uczestnictwa po cenie np. 254,24 płacąc 0,39 procent prowizji ale mojego 0,5 procenta już mi nikt nie oddaje.
    Gdybym odsprzedawał jednostkę na giełdzie innemu inwestorowi to powinien sprzedać z moją 0,5% prowizją za zarządzanie ale z tego co rozumie to jednostki nie podlegają odsprzedaży tylko umarzaniu.
    Nie wiem czy to dobrze zrozumiałem. Chodzi mi głównie o te 0,5% prowizji za zarządzanie

    1. gzalewski (Post autora)

      prowizja 0,5% to prowizja za zarządzanie ALE w skali roku, ona będzie nieco obniżała wartosc jednostki. Przy kupnie i sprzedazy wylacznie liczy sie prowizja maklerska

  5. ETF fan

    Czy to znaczy, że cena jednostki ETF będzie ze względu na prowizję “odjeżdżać” od indeksu? Jak to technicznie będzie pobierane, jeśli nie przez dom maklerski?

  6. robbo2k

    Z punktu widzenia obrotu ETF jest akcja. A WIG20 załatwiaja kontraktem swap. Zacytuje

    Wynik portfela Subfunduszu zamienia się
    na wynik Indeksu. Wartość aktywów netto
    Subfunduszu w związku z tym rośnie (albo
    spada) zgodnie z wyceną Swapu.

    Do tego akcje w sensie ETF sa tworzone ad hoc. Chodzi o to ze w wypadku ruchu rynkowego podaz i popyt byłyby nierownomierne i tworzyły jak w kontraktach baze dodatnia wzgledem indeksu lub ujemna.
    A tak zostana wygenerowane nowe lub umorzone stare “akcje”. Wszystko by ETF chodził razem z WIGiem

  7. robbo2k

    @Bobasek: jesli ETF bedzie dopuszczony do obrotu, to bedzie sie nim handlowac jak akcjami. Umorzenie czy zamiana EFa w akcje to dla duzych/

    Konstrukcja troche jak certyfikat FIZ, ktory mozesz umorzyc i handlowac nim na gieldzie jak zwykła akcją. Kluczowy bedzie spread

  8. bobasek

    Dzięki za wyjaśnienia. Patrzę na ETF pod kątem IKE.
    Fakt że kluczowe tu będzie speed, może wyjdzie z tego jakiś substytut FW20.
    Co prawda tylko w jedną stronę ale i to dobre na początek.

  9. robbo2k

    ETF jest lepszy od kontraktu bo zawiera dywidendy. Problemem moze byc co najwyzej wystawca swapa na ten geszeft. Zostały 2 tygodnie cos komunikatu o dopuszczeniu do obrotu nie widze poki co, wiec czekamy

  10. Trader

    z tekstu na stronie http://www.lyxoretf.pl/: “Inwestorowi
    może być wypłacana przez fundusz średnia ważona spółek wchodzących w skład indeksu WIG20
    Posiadacze tytułów uczestnictwa ETF mogą otrzymać dywidendę raz w roku” –

    czyli MOŻE, ale nie musi a znając realia to jak nie musi, to po co ma płacić ?
    Wszyscy piszą o tych dywidendach jakby się już należały a nikomu się nie chce trochę więcej poczytać:
    http://www.lyxoretf.pl/fileadmin/user_upload/ETF/PL/Brochures/LYXOR_ETF_WIG20.pdf

  11. gzalewski (Post autora)

    “ale nie musi a znając realia to jak nie musi, to po co ma płacić ?”
    Ale mówi Pan to z pełnym przekonaniem?

    Jacek Tyszko pewnie opisze szczegóły. Ja wstępnie dopowiem
    Dywidenda będzie wypłacana raz do roku. W ostatnim kwartale (jak spolki juz wyplaca swoje dywidendy). Wartosc syste,atycznie placanych dywidend powieksza aktualna wartosc ETF, czyli moze sie “odklejac” od indeksu.
    To, że w prospekcie zapis jest “może” oznacza, ze w przypadku gdy spolki nie wyplaca dywidendy, fundusz rowniez tego nie zrobi

  12. bobasek

    Niestety ale w materiale informacyjnym (link wyżej) piszę iż raz do roku może być wypłacana dywidenda. Może oznacza tylko może, gdyby miała być to pisałoby iż będzie wypłacana po wypłacie przez spółki. Być może to przekręcenie przy tłumaczeniu wyszło jak wyszło.

    Na ETF-y patrzę tylko pod kątem FW20-IKE. Dywidenda sprawa drugorzędna, bez większego znaczenia
    Bardziej niż dywidenda interesuję mnie te 0,5 procenta w praktyce.
    Z lewarem tez coś nie tak. Przecież nie kupią akcji za 1/10 które mam wpłacać. Z kolei jeżeli faktycznie płacę 1/10 to wychodziłby jakiś instrument pochodny a nie faktyczne jednostki uczestnictwa
    Czekam jak zaczną być notowane, zobaczymy w praktyce jak wyjdzie

  13. gzalewski (Post autora)

    To jeszcze raz. Oplata za zarzadzanie pobierana w skali roku jest przez wszystkie fundusze. W tym konkretnym przypadku owe 0.5% dzielimy przez liczbe sesji, czyli jakies 220 dni i codziennie ten ułamek wpływa na cenę ETF.
    CO do lewara. Emisja (na razie) wynosi 900 000 szt.
    Czyli na dzis aktywa to 230 mln.
    Jest dwóch animatorow, którzy zobowiazali sie do skladania ofert o wartosci 400 tys. zl, po kazdej ze stron. Maks spread ma byc 1,5 %

  14. mwojciechowski

    W uzupełnieniu:

    Przy ETF nie ma żadnego lewara. Nie kupujesz ETF od emitenta. Kupujesz na rynku wtórnym jednostkę, która jest warta 1/10 w. WIG20 w zł czyli ok. 250 zł

    Notowanie powinno wyglądać mniej więcej tak:

    1600 | 253,52 – 257,36 | 1600

    przy WIG20 – 2554,4

    Krok co 1 grosz.

    Schemat wygląda następująco:

    – Emitent sprzedaje jednostki instytucjom (min. sensowny zakup – 4 mln zł) np. animatorom,

    – duzi gracze sprzedają to na rynku wtórnym. Animatorzy np. za spread.

    Emitent nie zabezpiecza się konkretnymi akcjami z WIG20 tylko swap’em zawartym na rynku międzybankowym.

    Emitent zastrzega, że dywidenda będzie w praktyce płacona, chyba, że nastąpiłby jakiś kataklizm na rynku (mega zmienność, jakiś czarny łabędź).

  15. robbo2k

    Ja sie zastnawiam jak zachowaja 1:10 stosunek do WIG20 przy oplacie za zarzadzanie ? Moim zdaniem nie po to o tym pisza, by sie to rozjechało. Są dwa wyjscia lewar na na te 0,5% lub 0,5% opłaty bedzie odjety z dywidendy. Tak by zachowac zawsze stosunek 1:10 z WIG20

  16. lesserwisser

    “Emitent nie zabezpiecza się konkretnymi akcjami z WIG20 tylko swap’em zawartym na rynku międzybankowym.”

    Właśnie na takiej zasadzie oparte są wszystkie Lyxorowskie etf-y, czyli na tak zwanej syntetycznej replikacji poprzez instrumenty pochodne.

    Ponieważ nie jest to wyraźnie opisywane w materiałach reklamowych i poglądowych sugeruję zamieszczenie krótkiej informacji o stosowanych metodach replikacji (odwzorowania indeksu bazowego).

    Metody pełnej (czyli kasowej), metody reprezentatywnej próbki oraz metody syntetycznej, poprzez swapowanie, z pewnym podkreśleniem za i przeciw, każdej z metod.

    Większość bowiem inwestorów jest przekonana (z tego co wiem), że zabezpieczeniem właściwego naśladownictwa indeksu, będzie jego odzwierciedlenie poprzez nabywanie składowych akcji WIG20 do “portfela” odniesienia, a więc drogą replikacji pełnej.

    I wyraźnie warto zaznaczyć, że w przeciwieństwie do replikacji pełnej przy odwzorowaniu syntetycznym występuje jednak potencjalne ryzyko kontrahenta (counterparty risk).

    Chyba taka jasność należy się inwestorom!

  17. Alicja

    >Emitent zastrzega, że dywidenda będzie w praktyce płacona, chyba, że nastąpiłby jakiś kataklizm na rynku (mega zmienność, jakiś czarny łabędź)…

    Takie zapisy powinny być zabronione, bo co to znaczy kataklizm a tym bardziej czarny łabędź?
    Co to za kategoria?
    Według mnie to zostawienie sobie furtki, aby jej nie płacić.
    I jak zwykle, np w umowach bankowych, przerzucenie ryzyka na klienta.

  18. lesserwisser

    Odnośnie dywidendy to w materiałach Lyxora jest napisane “może wypłacić”, a to faktycznie może budzić wątpliwości, co do uznaniowości i dobrowolności ewentualnej wypłaty dywidendy.

    Może można to było zgrabniej i “uczciwiej” ująć, czyli bardziej wprost napisać. By nie było niedomówień i wątpliwości, co do tego czy jak im czarny łabądek przesłoni skrzydłem bilans na czerwono, to i wtedy dywidenda zbiorcza będzie się należała, jak psu zupa, najwyżej se zminusują ujemności.

    Na innych rynkach Lyxor wypłaca dywidendy z etfów, oczywiście poza towarowymi/surowcowumi.

  19. lesserwisser

    No to jeszcze trochę o kwalifikatorze tych “możliwych” wypłat dywidend, czyli czy coś może być na rzeczy.

    Aby nie była wypłacona dywidenda wcale nie musi zajść jakieś ekstra-ordynarny kataklizm na rynku typu mega zmienność, jakiś czarny łabędź, etc. Może się to bowiem przydarzyć na zupełnie dobrym rynku.

    Otóż przy syntetycznej replikacji, przy użyciu instrumentów pochodnych, możemy mieć do czynienia z pewnym paradoksem, mało uświadamianym przez potencjalnych klientów i oczywiście zupełnie nie nagłaśnianym przez prowiderów takich etf-ów.

    Paradoks polega na tym, teoretycznie i praktycznie, może zaistnieć sytuacja, polegająca na tym, że im większe dywidendy wypłacą firmy wchodzące w skład indeksu bazowego WIG20, tym mogą być mniejsze szanse na ich wypłatę przez Luxor posiadaczom jednostek funduszu ETF, przynajmniej w pełnej wysokości!!!

    Bo wszystko zależy od tego ………….

    Może ktoś to rozgryzie?

  20. Alicja

    @ lessi 😀

    Moje napięcie rośnie 😀

  21. lesserwisser

    @ Alicja

    Moje napięcie też rośnie (bo jutro idę do szpitala). 🙁

    Ale dziś wieczorem wyjaśnię! na 100%.

    1. gzalewski (Post autora)

      Bardzo dobrze, ze o tym piszecie (jako potencjalni klienci). Dokladnie te same uwagi mowilem na spotkaniu z reprezentantem Lyxora. “może” to zbyt duże słowo klucz. Oczywiście firma może mieć zwyczajową polityke, ale dopoki nie napisze jasno jak to wyglada, to moze to rodzic takie watpliwosci jak napisał Lesser wyzej

  22. Alicja

    @ Lessi

    Proszę, weź laptopa do szpitala. Jak tylko będziesz po zabiegach, w przerwach pomiędzy nimi – wpadaj na blog.
    Jesteś tu bardzo potrzebny – zobacz ile tematów rozgrzebanych, jaki głód wiedzy 😀

  23. reqw

    … ile keszu zostawia jako rezerwę.

  24. robbo2k

    Poki co bryndza… ETF odkleił sie od WIG20… widełki około 1zł
    kurs ok 262 a wiec nie 258, wolumen w 20min 295szt. Zasadniczo nie rozni sie niczym od certyfikatow, boli ze to nie jest portfel akcji.

  25. gzalewski (Post autora)

    Michal chyba cos namieszał. ETF powinien byc ok 3,5 zl WYZEJ niz indeks.
    Owe 3,5 zl to koszt dotychczasowych dywidend (emisja dla duzych byla wczesniej)

  26. lesserwisser

    Zanim wyjaśnię jak może powstać wspomniany paradoks należy wpierw wyjaśnić jak “skonstruowany” jest fundusz ETF oparty na replikacji syntetycznej, i jakie wiążą się z nią zagrożenia i ryzyka.

    Odsłonięte kulisy pozwolą przestać wierzyć, że to pan Bocian przynosi dzieci i zorientować się, że prawdziwym ojcem sukcesu jest sąsiad (kontrpartner swapowy), a czasem nawet może być jednocześnie i jego matką. I kto w tej grze gra główną rolę?

    Bo wszystko zależy od tego ………. w jakiej ilości/wartości i jakiej jakości portfel zabezpieczający swap (collateral) otrzyma „zarządzający” funduszem ETFa od swojego kontrpartnera swapowego , przy replikacji syntetycznej. Czyli o jakiej strukturze rzeczowej będzie otrzymany zastaw no i jak wiarygodny będzie ten kontrpartner swapowy.

    W przypadku funduszu ETF opartego na pełnej kasowej replikacji indeksu referencyjnego, manager zarządzający w funduszu danym „portfelem”, fizycznie nabywa, w odpowiedniej proporcji, papiery wchodzące w skład indeksu bazowego i trzymając je przez określony czas pełne prawo do otrzymania dywidendy.

    Natomiast w przypadku funduszu opartego na replikacji syntetycznej, czyli sztucznej, rola funduszu ETF jest tu bierna i wcale nie musi posiadać on w swoim portfelu akcji wchodzących w skład indeksu bazowego, to jest WIG20 czy też każdego innego, który z założenia ma odwzorowywać dany ETF.

    Może posiadać je częściowo, ale niekoniecznie, gdyż ciężar ten no i odpowiedzialność za wypłatę dywidendy ciąży faktycznie na kontrpartnerze swapowym, z czego mało kto zdaje sobie sprawę.

    Warto więc wreszcie pokazać, w jeszcze większych szczegółach, na czym polega mechanizm takiej replikacji na bazie swapa, bo wtedy łatwiej będzie zrozumieć potencjalne zagrożenia i ryzyka związane z inwestowaniem w fundusze ETF typu Lyxor, w tym również dla wypłaty dywidendy.

    Ryzyka te nie są bowiem widoczne na pierwszy rzut oka ani też nie są odpowiednio uświadamiane, przez większość uczestników rynku, gdyż zazwyczaj nie wspomina się o nich w materiałach informacyjnych i promocyjnych.

    Istota takiego swapu polega de facto na tym, że fundusz ETF zamienia/wymienia faktyczny wynik (stopę zwrotu) z koszyka papierów otrzymanych jako zastaw w zamian za obiecaną stopę zwrotu z indeksu referencyjnego, na który opiewa fundusz ETF.

    Swap taki ma charakter ustrukturyzowanej umowy finansowej, a dokładnie collateralized total return repo swap (repurchase agreement), która przenosi na fundusz ETF zarówno ryzyko kredytowe jak i ryzyko rynkowe związane z posiadaniem koszyka papierów wartościowych, otrzymanych jako zastaw swapowy (collateral).

    Nie odgrywa tu więc praktycznie żadnej roli działanie menagerów funduszu ETF, poza oczywiście odpowiednim doborem kontrpartnera swapowego, a performance zależy od wystawcy swopa. Można powiedzieć, że jest to zmartwienie wystawcy swapa a nie zmartwienie funduszu ETF, ale w ostateczności jest to jednak zmartwienie inwestorów.

    Wystawca swapa może teoretycznie obiecać każdą stopę zwrotu z indeksu, w zależności od jakiej jakości papiery oferuje jako zabezpieczenie swojej obietnicy.

    Tego rodzaju rozwiązanie jest szczególnie popularne w Europie, gdyż ma istotne zalety z punktu widzenia funduszu ETF, znacznie redukuje tzw index tracking terror przy odwzorowaniu indeksu bazowego, jest tańsze no i łatwiejsze w realizacji. Wyobraźmy sobie bowiem ile musi się nagimnastykować zarządzający portfelem w kasowym funduszu ETF, przy fizycznym zakupie papierów z indeksu Russell 2000 czy choćby SP 500. Ale przy WIG 20, te marne 20 papierów to przecież leberko.

    Ryzyko kontrahenta w takim układzie sprowadza się oczywiście do tego, że wystawca swapu może nie wywiązać się ze swoich zobowiązań kontraktowych.

    Zgodnie z regulacją UCITS III ((Undertakings for Collective Investments in Transferable Securities), ryzyko to jest wprawdzie teoretycznie ograniczone do 10% wartości w przypadku pojedynczego kontrpartnera), co oznacza że wystawca swapu musi dostarczyć zabezpieczenie w wysokości co najmniej 90% of wartości aktywów netto funduszu ETF (nett asset value NAV), jako zabezpieczenie swapu.

    Wartość koszyka tych papierów/instrumentów jest odnoszona do rynku codziennie, po to by kontrolować że jego wartość nie spadła poniżej obowiązujących limitów. Gdy limity zostaną przekroczone wtedy koszyk jest każdorazowo resetowany, to jest żąda się dodatkowego zabezpieczenia w postaci papierów wartościowych lub gotówki, do 100 % wartości NAV. Wartość zabezpieczenia zazwyczaj oscyluje w granicach 90-120 % NAV.

    A co może być w przypadku bankructwa lub defaultu kontrpartnera swapowego ?

    Ano teoretycznie wartość funduszu powinna być zredukowana o wartość wystawionego swapu, w części wystawionej do wiatru, pomniejszona o aktualna wartość otrzymanego zabezpieczenia (swap collaterall). Problem tylko w tym, że wartość posiadanego zastawu może akurat być kompletnie nieskorelowana z indeksem bazowym, w czasie gdy będzie miał miejsce ewentualny default.

    Tak więc , w ramach takiego swapu , to zasadniczo to na partnerze funduszy ETF (czyli wystawcy swapa) spoczywa ryzyko aktualnego fizycznego posiadania papierów wchodzących w skład indeksu bazowego, na który opiewa etf, oraz termin i wysokość wypłacanych dywidend. Bo to przecież on otrzymuje ostatecznie pieniądze dostarczone przez inwestorów w fundusz ETF, w zamian za postawiony przez siebie koszyk walorów, stanowiących zabezpieczenie swapu.

    Tak więc wybór odpowiedniego partnera swapowego ma, z wielu względów, kluczowe znaczenie dla ostatecznych rezultatów funduszu ETF.

    Ponad to istnieje stale ryzyko, że kontrpartner swapowy nie będzie w stanie dostarczyć zapwenić stopy zwrotu z indeksu bazowego w należytej wysokości.

    Często się też zdarza, że fundusz ETF pożycza funduszom hedgingowym posiadane w zastawie akcje, aby dodatkowo zarobić, więc jeśli im przydarzy się wpadka, to a papiery te będą niestety zamrożone, do czasu wyroku sądowego, który ustali ile z nim podlegać będzie zwrotowi.

    Główne ryzyka powstające w przypadku syntetyzowanych ETF oprócz opisanego ryzyka kontrahenta (o charakterze bardziej nadzwyczajnym) to również ryzyko rynkowe, ryzyko płynności oraz fakt obrotów jednostek ETF z premią lub dyskontem w stosunku do indeksu referencyjnego, w zależności od układu sił popytu i podaży.

    Wszystkie one powinny być odpowiednio opisane i ujawnione klientom, by mogli oni uwzględnić je w swoim procesie podejmowania decyzji odnośnie dokonania ewentualnej transakcji w ETF. Tak przynajmniej nakazuje dyrektywa MIFiD oraz zwykła przyzwoitość uczciwego oferenta.

    Powtarzam więc jeszcze raz. Wbrew powszechnym wyobrażeniom większości inwestorów (ale nie tylko ich!) oferent ETFu , replikujący w oparciu o swapy, wcale nie musi posiadać w swoim portfelu, akcji objętych danym indeksem, który ma naśladować. Trzyma to co otrzyma, czyli dostanie od partnera swopowego, to co się bardziej opłaca, etc. Mogą to być jakieś akcje, obligacje, warranty, ale również waluty, towary, opcje, udziały w różnych funduszach i hedge funds, i to z różnych rynków. I z reguły są.

    Zazwyczaj jakiś procent tam akcje z danego indeksu bazowego, ale w skrajnych przypadkach, mogą to być śladowe ilości lub może nie być ich wcale. Uczciwie należy dodać, że Lyxor akceptuje jako zastaw pod swoja swapy ETF, papiery europejskie a nie przyjmuje wahliwych japońskich, w przeciwieństwie do choćby DB oferującego db x-trackersa, gdzie mogą one stanowić nawet 35 %.

    Tak więc, zrozumiałe staje się chyba, że „niesprzyjającym” ETF-owi przypadkiem (a jakże sprzyjającym normalnym inwestorom w akcje), jest sytuacja w której wszystkie spółki wchodzące w skład WIG20, będą miały bardzo dobry rok i wypłacą sowite dywidendy, a dany ETF mą w portfelu otrzymanym jako zastaw swapowy niewielką ilość akcji WIG20, albo może nie mieć ich wcale, w skrajnym przypadku oczywiście.

    No i wtedy mogą być realne problemy z wypłatą dywidendy zbiorczej w odpowiedniej wysokości, albo i w ogóle, bo przecież ETF-owcy jej nie dostaną, a chyba nie dołożą łaskawcy „ze swoich” do interesu inwestora, a mają furtkę „dywidenda może być wypłacona”. Wprawdzie teoretycznie mogą/powinny one otrzymać taką dywidendę od, ale różnie z tym może być.

    I na tym właśnie może polegać pozorny paradoks, o którym wspominałem, a który można porównać do sytuacji nazywanej „klęską urodzaju”, na rynku owoców. I nie przeczytacie o tym w ”poczytaj mi mamo” prospekt, folder i reklamówkę. Bo nie piszą o tym nawet maciupkim druczkiem, bo i po co? Lepiej przecież nagłośnić, że opłata jest niska, bo tylko 0,5 % w skali roku.

    A żeby nie było, że to tylko takie moje gdybanie i czarnowidztwo to opowiem wam pewien przypadek, pokazujący że jednak coś może być na rzeczy i jak to jest ważne. W Hong Kongu, w lipcu 2010, pewien zbyt dociekliwy dziennikarz opublikował w magazynie zwanym Next, demaskatorski artykuł ( i to aż 6 stronic), w którym ujawnił pewien „zaskakujący” fakt.

    Otóż tamtejszy ETF, zwany iShares FTSE/Xinhua A50 China Index , prowadzona przez firmę Blackrock, może być trochu trefny. Nie obejmuje on bowiem akcji wchodzących w skład A50, tylko zabezpieczony jest jakimiś kiepskawymi papierkami, co może wiązać się z istotnymi ryzykiem dla ufnych nabywców ich jednostek etf.

    Zrobił się szum jak cholera, aż musiały się tym zająć odpowiednie władze nadzorcze i wydać w interesie inwestorów, odpowiednie oficjalne zalecenia i obostrzenia, część których zresztą podaję in extenso w linku poniżej.

    Jak widać, co kraj to obyczaj! Ciekawe czy nasi nadzorcy rynku też by zareagowali w podobnej sytuacji i czy kiedyś zrobią cokolwiek w tym temacie?

    http://www.asianinvestor.net/Tools/Print.aspx?CIID=231594

    http://www.info.gov.hk/hkma/eng/guide/circu_date/20100903e2.pdf

    http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:Gv97bOIXhsYJ:www.risk.net/structured-products/news/1732003/hong-kong-regulators-warn-market-synthetic-etfs+%22the+Hong+Kong+Monetary+Authority+%28HKMA%29+has+issued+guidance+on+synthetic+exchange+traded+funds+%28ETFs%29%22&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl

    PS

    Propagatorzy ETF, również ci z Lyxoru, częstoto podkreślają że inwestorom należy się wiedza, kto jest stroną kontraktu swap oraz odnośnie wielkości i struktury posiadanego zastawu zabezpieczającego, oraz jak często swap jest resetowany z uwagi na zmianę warunków rynkowych. Problem jednak w tym, że czyny nie idą za słowami.

    Regularne i pełne ujawnienie składu zabezpieczenia posiadanego prze fundusz ETF, jest więc najlepszym dowodem transparentności i pełnej otwartości takiego funduszu w stosunku do inwestorów.

    Wprawdzie jak dotąd nie zanotowano przypadku jakiejś szczególnie wysokiej straty w wyniku defaultu ETF w ryzyka kontrahenta, jednak wielokrotnie fundusze ETF bazujące na swapach były wstrzymywane obróty lub były likwidowane z uwagi na zbyt dużą niepewność co do ich dalszych wyników, na satysfakcjonującym poziomie, w przypadku zawirowań rynkowych.

    Gwoli uczciwości należy jednak podkreślić, że Lyxor to jeden z czołowych funduszy ETF i jego ekspozycja swapowa jest zazwyczaj na poziomie 3-7%, a xx skapuje on głównie z Societe Generale. Jest to jednak ta sama paczka, a poza tym od 2011 przepisy mają nakazywać wyszukiwanie i wybór najkorzystniejszych ofert, w interesie klienta.

    Na tapecie jest też kwestia czy w danym przypadku ma miejsce adekwatna rekompensata inwestorów za ponoszone ryzyko, związane z posiadaniem tytułów uczestnictwa danego funduszu ETF.

    Propagatorzy ETFów “lubieją” też rozszyfrowywać akronim ETF jako – Easy to use, Transparent, Flexible, ale z tą transparantnością różnie bywa.

    Może ta moje wprawką choć trochę zwiększy tę przejrzystość oraz świadomość inwestorską.

  27. robbo2k

    Grzesiu ale… dywidendy nie miały byc w cenie ETFa, tylko obok by nie odjezdzac od indeksu. Bo co jak wypłaca cena spadnie ? Jak dla mnie to ktos spieprzył. Zamiast byc paczka akcji to robia jakies swapy z “dziwnymi instytucjami”. Ok 3,60zł to dywidenda. Wlasnie mi to powiedzieli w CNBC

  28. lesserwisser

    Z ceną 3,60 zł jest coś nie halo ( a raczej COŚ), wprawdzie jak wspomniałem cena jednostek ETF może odchylać się od ceny indeksu referencyjnego (rynkowe premie i dyskonta), ale średnio jest to na świecie odchyłka rzędu +/- 1%, bo inaczej wchodzi arbitraż!

    Ta różnica to nie może być dywidenda, moim zdaniem. Ktoś tu coś lub czymś kręci!

  29. gzalewski (Post autora)

    Lesser mysle, ze to powod by pomeczyc Panią z Lyxora 🙂
    http://bossa.pl/index.jsp?layout=10&page=0&news_cat_id=1382&news_id=19694

    Mam nadzieje, ze na tym webinarze da sie pokazac wykresy etf-ow na stoxx50, gdzie widac to okresowe “odklejanie sie” od indeksu

  30. lesserwisser

    Ja się obecnie nie nadaję do męczenia Pań, zostawiam to zadanie młodszym i sprawniejszym. 😀

    I już znikam.

  31. jtyszko

    Troche nie rozumiem tego kruszenia kopii o dywidende z ETF i podjerzewanie Lyxora o niecne praktyki. Przeciez podstawowym zalozeniem ETF jest nasladowanie instrumentu bazowego (w tym przypadku WIG20). Kazdy kto kupuje ETF na WIG20 powinien liczc ze dostatnie taka stope zwrotu, jak mialby z indeksu. Ewentualna dywidena jest bonusem (niemozliwym przy podobnej strategii opartej o kontrakty terminowe) a nie kara :-).

    Traktujmy to jako bonus, ktory jesli bedzie – bedzie po prostu mila niespodzianka, podnoszaca rentownosc w stosunku do postawowych zalozen i oczekiwan !

  32. mwojciechowski

    Ja jako młodszy (?) zobowiązuje się do zadania pytań na szkoleniu internetowym o ETF (28.09).
    Póki co dziękuję za obszerny komentarz. Chętnie zamieścimy go jako oddzielny wpis z serii “Czytelnicy blogu piszą:” 😉

  33. gzalewski (Post autora)

    A ja sie z Jackiem nie zgodze
    “Traktujmy to jako bonus, ktory jesli bedzie – bedzie po prostu mila niespodzianka”

    Wystarczajaco duzo niespodzianek daje rynek, wiec tu ja bym oczekiwal jasnych zasad, pozwalajacych zaplanowac inwestycje 🙂

  34. robbo2k

    Powiem tak, aktywem ETFa jest “kontrakt swap”.
    A ten jest “czarna dziura” o niewiadomym skladzie, tresci itd…

    Tyle w temacie co klienci kupuja. To samo dotyczy zreszta m-index iPopemy do czasu pierwszego raportu tez nie wiemy czy maja akcje czy tez “kontrakt terminowy” a za reszte pija wodke na Hawajach.

    Dlaczego nie zrobic ETFa poprzez zakup na rynku akcji i podziale pakietu na jednostki ? Zbyt wysokie koszty ?

  35. robbo2k

    Heh WIG20 -0,3% , ETF +0,3% Bedzie jak na kontraktach baza cos czuje. A miałobyc tak pieknie

  36. mwojciechowski

    @gzalewski
    To zależy od podejścia. Optymista będzie się nastawiał na dywidendę. Pesymista przyjmie ją jako miłą nispodziankę.
    Nie chciałbym, żebyśmy popadali w paranoję.
    Celem ETF’u jest odzwierciedlanie stóp zwrotu z indeksu – nie uzyskiwanie dywidendy z WIG20.

    @robbo2k
    Przepraszam Cię ale trochę mi to pachnie demagogią i paranoją.
    Idąc tym tropem nie można wierzyć nikomu i trzeba trzymać złoto w słoiku i co chwila sprawdzać czy ktoś z rodziny albo nie daj Boże pies go nie wykopał.
    Jestem za tym, że uświadamiać ludzi co kupują ale nie popadać w skrajności. Zgodnie z danymi podawanymi na szkoleniu 70-90% ETF’ów na świecie jest opieranych na replikacji syntetycznej i liczba ta rośnie. Jest ona tańsza i dokładniejsza niż kupowanie koszyka akcji.
    “Po owocach ich poznacie”. Warto przejrzeć track error dla innych ETF’ów Lyxora. Zgodnie ze słowami p. Kosmulskiej stronami swap’a są największe banki. Moim zdaniem mimo ostatnich wydarzeń albo właśnie ze względu na ostatni kryzys, mniejsze jest prawdopodobieństwo upadku dużego banku niż którejś ze spółek z WIG20. Przy “fizycznym” koszyku bowiem na takie niebezpieczeństwo się narażamy.

  37. robbo2k

    Po pierwsze nie wiemy nawet KTO JEST STRONA SWAPA. Na wypadek Lehmana.
    Po drugie nie znamy umowy swapowej czyli “co my tam realnie mamy”. Jak upadnie spolka z WIG20 to ETF tez straci w koncu ma replikowac. Po drugie dalej nie znamy polityki dywidendy, sa / nie ma / moze beda.

    Z Ipopema i m-Indexem szybko sie dowiemy, bo przy raporcie gdzie aktywa zostana ujawnione zgodnie z ustawa o OFI. Tutaj kupuje “cos” na zasadzie zaufania , ze Lyxor ma dobra umowe z “kims” a zaufanie do SocGen czyli do Kerviel-a mam duze.

  38. mwojciechowski

    1. W koszyku, który stanowi zabezpieczenie aktywów (90%) znajdują się papiery wartościowe głównie z Eurozone. Przypomnę tylko, że mówimy o ekstremalnej sytuacji, gdy upada druga strona swapa i emitent. Pozostaje wtedy 90% aktywów w papierach z Eurozone. Czy emitent będzie chciał informować o składzie tego portfela nie wiem. Mogę wysłać takie zapytanie.
    Polityka dywidendy jest znana. Może być. Jak w spółkach.

    2. Jak spółka z Wig20 upadnie to natychmiast ją wykluczą z indeksu WIG20 więc na ETF nie będzie miała wpływu.

    3. Info o tym co mają fundusze w portfelu otrzymujesz z kilku miesięcznym opóźnieniem więc to wiedza raczej wątpliwej jakości. Jak przerzucamy się przykładami to przypomnij sobie o funduszach “bezpiecznych” które miały w portfelu obligacje spółek lub państw i NAV poleciał po kilkanaście procent.

    Jak nie masz zaufania do emitenta to nie rozumiem całej naszej dyskusji. Ja bym się nie dotykał jego papierów.

    Co do bazy to odrzucając demagogię, proponuję spojrzeć na wykres WIG20 i ETFW20L od otwarcia. Pomimo mniejszej płynności już teraz różnica w stopie zwrotu wynosi 0,1% Oczywiście rozsądne wnioski da się wyciągnąć po dłuższej obserwacji.

  39. robbo2k

    @mwojciechowski Mnie ciekawi jak wystawca swapa czyli tajemniczy bank, zabezpiecza ten geszeft, iż jest w stanie zapewić Lyxora iż “ma akcje WIG20”. O wielkości 90tys x kurs_WIG20. Czyli by ocenić ryzyko geszeftu, warto wiedzieć co ma BANK (bo może ma bezwartościowy papier).

    Te 90% w aktywach ze strefy eurozone na zabezpieczenie ma jak rozumiem “Lyxor” i to słuzy na wypadke gdy swap okaże się smieciem ? .

  40. robbo2k

    Z ta polityka dywidendy to slowo “może” nie dotyczy czy dywidendy spółek są dodawane do wartosci ETFa bo sa. A dotyczy WYPŁACENIA dywidendy przez Lyxor z jej ETFa. Chyba ze znow zle rozumiem.
    Grzesiu gwiazdor przed chwila w TV zaszokował redaktora iż Lyxor nie ma akcji spolek 🙂 do tej pory redaktor w szoku. Grzesiu nie strasz pana słowem “syntetyczny”.

    @lesserwisser Czy umowa swapowa nie moze zawierac, tez dywidend ze spolek WIG20. Wtedy ETF nie musi miec “jako zabezpieczenie” tych spolek bo i po co. Caly towar zgodnosci dostarcza ten co swapa wystawiał.

  41. robbo2k

    Dobra strona Lyxora pisze:

    ETFy naśladujące indeksy cenowe wypłacają dywidendy (raz lub dwa razy w roku).

    Jak rozumiem do czasu wypłaty, dywidendy stanowia czesc wyceny ETFa i sa obcinane dwa razy w roku i cena ETFa wyrownuje sie do 1/10 indeksu.

    Chyba ze znow zle rozumiem

  42. mwojciechowski

    Tak w cenie ETF’a są obecnie skumulowane dywidendy (stąd różnica o ok. 5 zł). Po wypłacie dywidendy wartość jednostki spadnie do poziomu indeksu.

  43. robbo2k

    @mwojciechowski
    W koszyku, który stanowi zabezpieczenie aktywów (90%) znajdują się papiery wartościowe głównie z Eurozone. Przypomnę tylko, że mówimy o ekstremalnej sytuacji, gdy upada druga strona swapa i emitent. Pozostaje wtedy 90% aktywów w papierach z Eurozone. Czy emitent będzie chciał informować o składzie tego portfela nie wiem. Mogę wysłać takie zapytanie.
    Polityka dywidendy jest znana. Może być. Jak w spółkach.

    Pytanie: Czy za wybór tych 90% aktywow stanowiacych zabezpieczenie, odpowiedzialnosc ponosi Lyxor i on zarzadza, czyli wystawca ETFa, czy tez te papiery dostarcza firma wystawiajaca swapa jako taki zastaw, inkasuja 100% od funduszu za swapa i papiery zabezpieczajace

  44. Taurus

    Jeżeli wypłata dywidendy będzie np. 16 grudnia, to w którym dniu musze posiadać jednostki ETF, żeby sie na taką dywidendę “załapać” ?

  45. Taurus

    No i ważne pytanie, czy my, inwestorzy,
    będziemy o tym jakoś, i kiedy (w dzień wypłaty, z wyprzedzeniem i ile, czy już po fakcie)
    ?

  46. jtyszko

    @Taurus, mechanizm ustalenia i wyplaty dywidendy bedzie taki sam, jak na rynku akcji. Inwestorzy zostana poiformowani o dniu przyznania prawa do dywidendy, wysokosci i dniu wyplaty w stosownych komunikatach. Tak jak dla akcji termin rozliczenia transakcji ETFW20L wynosi T+3, wiec ETFa trzeba bedzie kupic odpowiednio 3 dni rozliczeniowe wczesniej, aby transakcja zostala rozliczona na czas. Wyplate obslugiwac bedzie KDPW. Wszystko odbywa zatem, tak samo jak dla akcji !

  47. lesserwisser

    @ mwojciechowski

    “Nie chciałbym, żebyśmy popadali w paranoję. Celem ETF’u jest odzwierciedlanie stóp zwrotu z indeksu – nie uzyskiwanie dywidendy z WIG20.”

    To prawda ale pierwszy cel drugiego nie wyklucza, czego najlepszym przykładem są “fizyczne” ETF oraz niektóre syntetyki. Vide również mój dzisiejszy komentarz w temacie “Czym jest ETF a czym nie jest?”.

    Według mnie tu nie chodzi o miłą czy nie miłą niespodziankę tylko to kwestia “jasnych zasad, pozwalajacych zaplanować inwestycje” oraz móc porównać przed wyborem dwa alternatywne ETF jeden fizyczny z pewnymi dywidendami a drugi syntetyczny, z patykiem na wodzie pisanymi lub obiecankami cacankami, mogącymi wprowadzić w błąd!

    “Zgodnie z danymi podawanymi na szkoleniu 70-90% ETF’ów na świecie jest opieranych na replikacji syntetycznej i liczba ta rośnie.”

    Faktem jest, że liczba syntetycznych ETF rośnie ale wielce wątpliwe wydaja mi się liczby 70-90 %, chyba że dotyczą one ilości ETF a nie wartości ich aktywów.

    Syntetycznym pionierem ETF był właśnie Lyxor, który wprowadzi tę metodę bodajże w 2001 roku i one są najbardziej popularne w Europie a mniej w Stanach, które mają trzy razy więcej ETF.

    Według danych na koniec 2009 r. na 829 ETF w Europie 515 było syntetycznych a 314 fizycznych ale pod względem wartości aktywów dominowały fizyczne 125 mld wobec 102 mld dolarów u syntetyków.

    Przypuszczam, że w skali świata jest to jeszcze mniej, ale do 2012, mogą je pobić bo tempo ich przyrostu jest faktycznie dużo większe.

    “Czy emitent będzie chciał informować o składzie tego portfela nie wiem.”

    Według obowi azuj acych obecnie regulacji emitent musi powiadomić inwestor ów w ETF o partnerach swapowych, wielkości i składzie posiadanego portfela koszykowego oraz jaki procent NAV obecnie stanowi koszyk.

    Większość emitentów podaje to na swoich stronach internetowych a jak nie podają to muszą bezwzględnie podać na żądanie inwestora (on demand).

    Od czerwca 2011 roku wchodzi w życie UCITS IV, który jeszcze bardziej zaostrza te wymogi, w kierunku pełnej transparentności no i MIFiD też się zmieni w tym względzie.

    PS

    “Póki co dziękuję za obszerny komentarz. Chętnie zamieścimy go jako oddzielny wpis z serii “Czytelnicy blogu piszą:”

    Chętnie powiesimy go tam, po uzdatnieniu i wygładzeniu, bo był pisany naprędce, jak tylko wrócimy do siebie. Proszę tylko podać namiar, co jak i gdzie.

  48. lesserwisser

    @ robbo2k

    “Czy umowa swapowa nie moze zawierac, tez dywidend ze spolek WIG20.”

    Nie tylko może, ale według mnie nawet powinna, szczególnie przy indeksie 20 spółkowym i tak małej emisji jednostek.

    Wystawca swopa za kasę otrzymaną od oferenta ETF może bowiem nabyć te akcje i je trzymać, a potem retransferować dywidendę.

    Ale jak przewiduje Lyxor to nie wiem.

  49. Bartolomeush

    @ jtyszko
    “Przeciez podstawowym zalozeniem ETF jest nasladowanie instrumentu bazowego (w tym przypadku WIG20). Kazdy kto kupuje ETF na WIG20 powinien liczc ze dostatnie taka stope zwrotu, jak mialby z indeksu.”

    @ mwojciechowski
    “Nie chciałbym, żebyśmy popadali w paranoję.
    Celem ETF’u jest odzwierciedlanie stóp zwrotu z indeksu – nie uzyskiwanie dywidendy z WIG20.”

    Zgodnie z prospektem emisyjnym z lipca 2010 (http://www.lyxoretf.pl/homepl/matrialy-i-uslugi/prospekt-emisyjny/)
    “Celem inwestycyjnym MULTI UNITS LUXEMBOURG – LYXOR ETF WIG20 jest
    śledzenie zmian w indeksie WIG20(„Indeks”) wyrażonym w złotych (PLN)
    zwiększonych przez przychody, jakie uzyskałby Subfundusz, gdyby był
    posiadaczem akcji będących podstawą Indeksu.”

    Zatem celem tego ETF’u jest odzwierciedlenie szeregu czasowego stóp zwrotu uwzględniających uzyskanie dywidendy z PW wchodzących w jego skład. Rozumiem, że nie muszą tej dywidendy wypłacać, wtedy będzie ona uwzględniana w wycenie jednostki ETF’a. Tylko, czy jeżeli Spółka Zarządzająca nie będzie jej konsekwentnie wypłacać, to w momencie gdy zechcemy zamknąć swoją pozycję, cena rynkowa rzeczywiście będzie cały czas uwzględniała tą skumulowaną dywidendę? Pewnie nie.

    Pytanie jeszcze w kwestii opłat. Skąd wynika owe 0,5%? W prospekcie jest: “W ramach wynagrodzenia za swoje usługi Spółka Zarządzająca pobiera opłatę za zarządzanie, płatną miesięcznie z dołu. Opłata może wynosić maksymalnie 0,35% Wartości Aktywów Netto na Akcję rocznie (łącznie z VAT). Dodatkowo należna będzie opłata maksymalnie 0,10% Wartości Aktywów Netto na Akcję (łącznie z VAT), płatna Spółce Zarządzającej w celu pokrycia Kosztów Strukturalnych.”

    Z kolei w FAQ (http://www.lyxoretf.pl/homepl/matrialy-i-uslugi/faq/) jest napisane o opłacie 0,5% per annum odejmowanej codziennie od wartości ETFu.

    Swoją drogą, zastanawia mnie, że w treści tegoż dokumentu ciągle przewija się nazwa: Warszawska Giełda Papierów Wartościowych (“WGPW”). Nie wiedzą z kim współpracują? Byłem przekonany, że z Giełdą Papierów Wartościowych w Warszawie SA… KNF lub ichni nadzorca tak to puścił?

  50. lesserwisser

    @ Bartolomeush

    A ja się zastanawiam, kto i jak im puścił taki skrócony prospekt, a właściwie szczątkowy prospekcik, w porównaniu z innymi ich prospektami, o konkurencji już nie wspominając.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.