WSJ: Emerging markets powracają do łask

Marzec okazał się bardzo pozytywnym miesiącem nie tylko dla gospodarki USA (?WSJ – Pierwsze jaskółki wzrostu?). Jak się okazało, jeszcze korzystniejszy obrót w tym okresie przyjęły wydarzenia na rynkach wschodzących, czyli tzw. emerging markets (EM).


Sygnał dla inwestorów do powrotu na bardziej ryzykowne rynki pochodził tym razem z Chin. Rekordowy poziom udzielonych pożyczek oraz sprzedaży nowych aut w marcu w tym kraju potwierdziły przypuszczenia, że spadek tempa wzrostu gospodarczego znalazł już swoje dno i w najbliższym okresie można spodziewać się odbicia. Wizerunek EM wzmocniła także ostatnia decyzja Grupy Dwudziestu (G20) o zasileniu kapitałów Międzynarodowego Funduszu Walutowego kwotą 750 mld USD, co stanowi znaczącą przesłankę do tego by sądzić, że w przypadku wystąpienia problemów ekonomicznych w gospodarkach wschodzących pomoc nadejdzie odpowiednio szybko.

To spowodowało, że choć niebezpieczeństwo powrotu do spadków w ciągu najbliższych kilku miesięcy pozostaje w dalszym ciągu znaczące, inwestorzy nie wahali się w marcu zwiększać swojego zaangażowania w akcje spółek z regionów podwyższonego ryzyka. Wynik – to wzrost głównych indeksów giełdowych w Chinach, Rosji i Brazylii od początku roku o przynajmniej 20%, w Indiach – o 12%. Dla porównania wartość DJIA, pomimo świetnego ostatniego miesiąca, spadła od początku stycznia o 7,9% , wyliczają autorzy artykułu w The_Wall_Street_JournalEmerging markets go on tear” .

Tym samym w bieżącym roku emerging markets zdecydowanie górują pod względem atrakcyjności nad rynkami krajów rozwiniętych. Świadczą o tym zmiany wartości indeksu opracowywanego przez specjalistów banku Morgan Stanley – indeks EM wzrósł o 12% od początku roku przy spadku o 9% indeksu obejmującego spółki krajów rozwiniętych z wyłączeniem Stanów Zjednoczonych i Kanady. Lokomotywami wzrostów  na rynkach wschodzących są sektory energetyczny, surowcowy oraz technologiczny.

Ze sprzyjających okoliczności korzystają także rynki długu oraz waluty krajów rozwijających się. Meksykańskie peso, brazylijski real oraz rosyjski rubel – w marcu wszystkie zyskały przynajmniej 7% w porównaniu z kursem USD.

Inwestycje w akcje spółek z krajów EM jawią się jako atrakcyjne również ze względu na niespotykany dotychczas poziom ich cen. Niektóre z nich – szczególnie te, których giełdowa historia jest krótka – były przez inwestorów od zawsze postrzegane jako drogie, teraz po spadku ich cen o połowę lub nawet dwie trzecie zaczynają wyglądać atrakcyjnie. Ich wskaźniki P/E są korzystne, choć nie zachwycają już oczywiście tak, jak w 4. kwartale 2008 r. I tak, zgodnie z raportem Citigroup, spółki z azjatyckich emerging markets posiadają aktualnie wskaźnik P/E na średnim poziomie 13,5 , w Ameryce Południowej jest to przeciętnie 9,5 a w Europie Centralnej i Wschodniej – 8. Na korzyść działają również krążące wśród inwestorów opinie, że problemy, z którymi borykają się emerging markets spowodowane są tylko przejściowym spowolnieniem gospodarczym, a nie – jak ma to miejsce w przypadku krajów rozwiniętych – wewnętrznymi trudnościami z systemami bankowymi lub powiększającym się zadłużeniem zagranicznym.

Miniony miesiąc pokazał po raz kolejny, jak szybko nawet krótkotrwała stabilizacja sytuacji na rynkach finansowych przekłada się na zdecydowany wzrost apetytu inwestorów na ryzyko. “Rynki wschodzące ugięły się, ale nie pękły” – tak inwestorzy tłumaczą swoje zainteresowanie i deklarują, że w imię korzyści długoterminowych są w stanie przełknąć gorycz przejściowej korekty cen. Można być chyba jednak pewnym, że jeżeli rynkami na powrót zawładną negatywne wieści (zapalnikiem mogą stać się tutaj np. niepewna sytuacja polityczna w Tajlandii, kłopoty Turcji z reformą systemu podatkowego i deficytem budżetowym) a ceny akcji zaczną spadać kapitał odpłynie z emerging markets równie szybko, jak się na nich pojawił.

(tekst na podstawie artykułu w The_Wall_Street_JournalEmerging markets go on tear” )

Adam Kowalski

[Głosów:0    Średnia:0/5]

7 Komentarzy

  1. exnergy

    po fakcie? 😉

  2. lepszy cwaniak

    @exnergy

    “po fakcie?”

    jak zwykle…;)
    dlatego wolę słuchać wróżki…:))

  3. exnergy

    A co ma wróżka wspolnego ze zdrowym rozsądkiem?

  4. lepszy cwaniak

    @exnergy

    zapewne nic, ale póki co bije średnią…;)
    i to JAK!

  5. exnergy

    Można bić średnią, można bić benchmark, można bić rekordy…. ale wiekszość bije pianę 😉

  6. lepszy cwaniak

    …która we wzrosty już wierzy, gdy te się kończą, a w “bliskie i nieuchronne” spadki wierzy do połowy hossy:))
    Pozdro!

    p.s. idę do Pani Psycholog!;)

  7. exnergy

    Jasiu jest młodym adeptem sztuki inwestowania, jednakże na tyle przenikliwym, że pojął co daje wiara w słowo drukowane i opinie analityków.

    Któregos dnia na warsztatach inwestycyjnych prowadzonych przez jedno z pism dla inwestorów jeden z niezależnych ekspertów zadał kursantom “pracę domową” – napisanie prognozy jednodniowej dla WIG20, która bedzie zawierac słowa “zapewne” i “gdyż”.

    Jedna z bardziej ambitnych studentek, po przeglądnieciu wszystkich rekomedacji i analiz, napisała:
    “Zapewne jutro beda wzrosty , gdyż mamy przebicie oporów i trend jest wciąż mocny”.
    Druga nieco mniej rozgarnięta:
    “Zapewne jutro bedą spadki, gdyż na forum rządzą niedźwiadki”

    Teraz kolej na Jasia:
    “Idzie drogą moja wróżka, w ręku WSJ, uśmiech na ustach..”

    A gdzie “zapewne” i “gdyż”- pyta Niezalezny Ekspert.
    “Zapewne idzie srać gdyż nie zna angielskiego…” – dokończył Jasio.

    😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *