Podobno w polskim internecie jest około 2,5 mln blogów. Ponoć, co piąty polski internauta założył blog. W takiej powodzi słów, treści i szumu znalezienie motywacji do pisania blogu – ciągle nie wiem, jak odmienia się słowo blog – graniczy z niemożliwością.
Dlatego zanim zgodziłem się prowadzić blog i pisać go pod szyldem DM BOŚ musiałem znaleźć jakąś osobistą motywację, która wykraczałaby poza zdanie w stylu ?też chcę mieć bloga, bo taka jest moda”. Potrzebna była również forma, która godziłaby demokratyczność debaty internetowej z działalnością biura i własnymi zainteresowaniami.
Wybór padł na szeroko rozumiany rynek surowcowy, który jest wyjątkowo słabo obecny w polskim internecie a i prasa branżowa traktuje go po macoszemu. Mam przekonanie, iż to właśnie rynek surowcowy będzie w najbliższych kilkunastu latach najuważniej śledzonym segmentem giełdowego świata i to on będzie kształtował nastroje na wielu innych rynkach. To od cen surowców będzie zależała inflacja i siła poszczególnych krajów na arenie międzynarodowej. To posiadanie lub konieczność ich importowania będą decydowały o polityce zagranicznej państw i podejmowanych przez polityków działaniach.
Globalizacja spowodowała, iż na początku XXI wieku przeszło 50 procent wytwarzanych surowców trafia na eksport – czyli staje się przedmiotem międzynarodowej wymiany handlowej. W przypadku kilku metali międzynarodowy obrót zbliża się do 100 procent produkcji. Na eksport trafia przeszło 40 procent miedzi, cynku czy mniej znanego a powszechnego w użyciu wolframu. Złoto przestało już kojarzyć się tylko z obrączkami ślubnymi a platyna – używana min. w katalizatorach – z czymś droższym od złota.
Równie ciekawy jest rynek energii, który w ostatnim roku skupił na sobie uwagę całego świata. Gaz, ropa i przeżywający renesans uran obok różnego rodzaju pomysłów na energię odnawialną będą – jak sądzę – jednymi z częściej obecnych tematów w analizach rynkowych kolejnych lat a spółki specjalizujące się w poszczególnych segmentach rynku powinny być jedną z mód, które zapanują na rynkach. Właśnie o tych modach, trendach i wszystkim tym, co związane z rynkiem surowców będzie na blogu mowa.
Zgodnie z typologią J. Wright’a bloger ma na starcie do wyboru kilka ról i modeli, które może na siebie przyjąć. Ze wszystkich najbliższy mojemu charakterowi będzie blog typu znak drogowy, na którym mniej autorskich myśli a więcej wskazówek odsyłających do innych stron i wydarzeń – faktów, które pozwalają trzymać rękę na pulsie rynku surowców. W istocie nie będzie to blog typu eksperckiego – nie można być ekspertem od wszystkich surowców – raczej Wspólna Podróż przez rynek, który zaczyna się na A jak Aluminium a kończy na Ż jak Żelazo.
P.S. Szacunek konsumpcji energii na świecie do roku 2030 w jednostkach BTU (British Thermal Unit). Jeśli prognoza miałaby okazać się prawdziwa, to nic nie będzie wstanie zastąpić ropy (oil), gazu ziemnego (natural gas) i węgla(coil) – energia nuklearna (nuclear) i inne jej źródła (other) pozostaną marginesem (źródło: Ariel Cohen Africa’s Oil and Gas Sector: Implications for U.S. Policy).

