Porzekadła giełdowe mają to do siebie, że za prosto i atrakcyjnie brzmiącymi sformułowaniami, kryją się czasem banalne prawdy. O tyle trudne do zastosowania dla sporej części uczestników rynku, właśnie dlatego, że są tak banalne. Często jednak, są one nawzajem sprzeczne, co może wprowadzić niezły mętlik w głowie spekulanta lub inwestora. ?Kupuj gdy leje się krew? ? to jedna z maksym. Powtarzana dość często w ostatnich tygodniach. Niestety nie wyjaśnia ona, o czyjej krwi mowa, i czy próbując kupować akcje w momentach bardzo silnych przecen, sami się nie skaleczymy zbyt mocno.
Z drugiej strony, gdy już mowa o możliwym skaleczeniu, mamy sformułowanie ?nie łapie się spadającego noża?, co ma właśnie zapobiec chęci do kupowania, gdy wspomniana wcześniej krew leje się po parkiecie. Tą drugą maksymą zajął się Tomek Prusek w Gazecie Wyborczej, w odniesieniu do działań Warrena Buffetta, który właśnie złamał jedną z tych zasad, decydując się na kupno akcji Goldman Sachs za 5 mld dolarów.
Ponieważ drogą W. Buffetta próbuje iść bardzo wielu, zaś podczas ostatniej hossy w Polsce, stał się on niemal ikoną inwestowania, znajdując wielu licznych naśladowców, spróbujmy się przyjrzeć, na czym polega ?złamanie przez Buffetta owej zasady. Aktywa, które posiada firma Bershire Hathaway (BRK-A), to (według danych za 2007 rok) 273 mld dolarów. Dość łatwo policzyć, że pieniądze wydane na kupno Goldman Sachs, stanowią 1.83% całości aktywów BRK. W zasadzie ryzyko Buffetta jest znikome. Na tym polega zasadnicza różnica między sławnym inwestorem, a wieloma, którzy próbują go naśladować. Zainwestowanie w dowolny rodzaj akcji, choćby najbardziej nawet śmieciowych tak niewielkiego ułamka włąsnego kapitału, jest zdecydowanie rozsądnym posunięciem. No chyba, że cały nasz portfel składa się z takich spółek. Wtedy możemy zakładać na przykład fundusz małych i średnich spółek i ścigać się, o to kto więcej straci.
Warto jeszcze zapoznać się z ofertą, jaką wynegocjował Buffett. Kupowane przez niego akcje są akcjami uprzywilejowanymi, dającymi prawo do 10% dywidendy oraz prawo kupna akcji zwykłych o wartości kolejnych 5 mld USD po cenie 115 USD za sztukę (już wczoraj kosztowały one 135 USD). Zwrócę uwage na to, że wskaźnik dywidendy Goldman Sachs za ostatnie 5 lat wyniósł 0.8%.
Jak widać, Buffett robi bardzo dobry interes. O wiele lepszy, niż wszyscy ci, którzy wraz z nim kupują akcje Goldman Sachs. Zwłaszcza, że jego strata jest ograniczona do 1.83% aktywów. Chciałem zakończyć ten materiał powiedzeniem Buffetta, niestety nie mogę znaleźć oryginału (liczę, żę Czytelnicy mi pomogą), z tego co pamiętam sens był taki: „Na giełdzie jest mnóstwo frajerów, jeśli nie jesteś w stanie określić, kto nim jest, to znaczy, że chodzi o ciebie”. Wydaje się, że Buffett przy tym rozdaniu nie wygląda na frajera, ale rząd USA….


Dodaj komentarz