Tesla, Tesla, a co z Nikolą?

O akcjach Tesli mówi się często. Tymczasem gdzieś w tle dogorywa historia spółki zajmującej się również produkcją samochodów elektrycznych, której nazwa inspirowana była także postacią serbskiego wynalazcy. Nikola Corporation (wcześniej Nikola Motor Company) założona została dziesięć lat temu. Jej celem było stworzenie i produkcja ciężarówek z napędem elektrycznym. Firma zadebiutowała na rynku NASDAQ w czerwcu 2020 roku w wyniku fuzji z notowaną już wcześniej spółką VectoIQ Acquisition Corporation. Akcje spółki zadebiutowały po 42 dolary i w trakcie pierwszego tygodnia notowań wzrosły do 94 dolarów, co dawało wycenę spółki na poziomie 34 miliardów dolarów. Po blisko czterech latach akcje spółki kosztują około 65 centów, zaś NASDAQ wydał ostrzeżenie o wycofaniu z rynku, jeśli do połowy lipca akcje nie wzrosną powyżej poziomu 1 dolara i nie utrzymają się tam przez kolejne 10 dni.

Historia giełdowa Nikoli była dość dynamiczna. Już trzy miesiące po debiucie – we wrześniu 2020 ukazał się raport Hindenburg Research, z którego wynikało, że zaprezentowana przez firmę ciężarówka dla celów marketingowych, nie jechała przy wykorzystaniu napędu, tylko staczała się ze wzniesienia, na które wcześniej ją wciągnięto (pisał o tym wówczas Trystero). Firma się broniła, szef firmy Trevor Milton zagroził konsekwencjami prawnymi firmie analitycznej. Niestety sprawą zainteresował się nadzór oraz prokurator. Jeszcze we wrześniu Milton zrezygnował z funkcji prezesa, zaś kolejne firmy, które miały podpisane z Nikolą umowy o współpracy zaczęły się wycofywać z porozumień (m.in. General Motors, BP, Republic Services).

Rok później, w lipcu 2021 Trevor Milton został oskarżony o oszustwa dotyczące działalności firmy oraz z manipulacjami mającymi na celu wpływanie na cenę akcji i wprowadzających w błąd inwestorów. Milton nie przyznał się do stawianych zarzutów i został zwolniony za kaucją w wysokości 100 milionów dolarów (ze sprzedaży akcji uzyskał ok. 1 miliard). Rok później został ostatecznie uznany za winnego trzech, z czterech stawianych mu zarzutów i skazany został na cztery lata więzienia.

Firma w 2022 roku przejęła firmę produkującą akumulatory, ale nadal próbowała rozwijać swój dział produkcji ciężarówek. Niestety seria niefortunnych zdarzeń związanych z awariami i samozapłonami sprawiły, że wycofała się ze sprzedaży samochodów elektrycznych, koncentrując się na rozwoju ogniw wodorowych. W 2022 roku strata firmy sięgnęła 784 milionów dolarów przy przychodach na poziomie 50 milionów.

Być może to już koniec historii tej firmy, choć jest jeszcze szansa na jej trwanie. Żeby pozostać na giełdzie spółka może przeprowadzić odwrócony split. Co prawda wpłynie to na podniesienie ceny akcji, ale zwykle tego typu operacja traktowana jest przez rynek jako jeden z ostatnich rozdziałów agonii.

[Foto: staczająca się ze wzniesienia ciężarówka z reklamowego wideo]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *