Sekrety giełdowej edukacji, część 5/b/

Nie spodziewałem się, że ujawnienie wszystkich tajemnic skutecznej nauki inwestowania/tradingu zabierze aż tyle miejsca, ale moim celem jest dokładne ich wyjaśnienie, nie tylko wyliczenie wszystkich.

Poprzednie wpisy z tego cyklu poświęcone były pokazaniu pewnej luki, jaka wytwarza się między tym, co oferują najpopularniejsze materiały edukacyjne, a tym, jak to wszystko inaczej wygląda potem w realiach praktycznego zastosowania. Problemem jest przede wszystkim to, czego z tych materiałów NIE dowiedzą się aspirujący inwestorzy, a co ma znaczący wpływ na ich pierwsze wyniki (które nierzadko są też ostatnimi).

Poznajmy kolejne czynniki tego rozdźwięku, prezentowane pod wspólnym szyldem:

5. PRAKTYKA RÓŻNI SIĘ W WIELU ASPEKTACH OD TEORII

A kolejny z czynników to:

(VI) Psychologiczna odporność robi wielką różnicę.

Ten właśnie problem jest przez wielu weteranów inwestowania wymieniany często na pierwszym miejscu w skali ważności dla osiągnięcia sukcesu, ale w hierarchii materiałów źródłowych nie stanowi on dominującej pozycji, jest niejakoby dodatkiem a nie daniem głównym.

Legenda tradingu – Richard Dennis – tak kiedyś się wypowiedział o swoich strategiach inwestycyjnych, używanych z dużą skutecznością przez słynną grupę „Żółwi”, której historia i dokonania są doskonałym źródłem wiedzy (tłumaczenie moje):

„Zawsze mówię, że mógłbyś opublikować reguły tradingowej strategii w gazecie i nikt nie postępowałby zgodnie z nimi. Kluczem jest wytrwałość i dyscyplina. Niemal każdy może stworzyć listę reguł w 80% tak dobrych jak te, które my uczyliśmy ludzi. Ale to, czego oni nie mogliby dokonać, to obdarzyć je na tyle zaufaniem, aby trzymać się tych reguł gdy sprawy idą źle.”

/w oryginale: ”I always say that you could publish trading rules in the newspaper and no one would follow them. The key is consistency and discipline. Almost anybody can make up a list of rules that are 80 percent as good as what we taught people. What they couldn’t do is give them the confidence to stick to those rules even when things are going bad.”/

Poznanie nawet najskuteczniejszych technik inwestycyjnych stosowanych przez innych i ujawnianych publicznie, co już samo w sobie jest odrębną opowieścią w sensie wiarygodności i przydatności, nie gwarantuje żadnego sukcesu we własnym praktycznym ich użyciu w realnej grze. Istnieje cała litania pożądanych psychologicznych atrybutów, których nabycie czy wydobycie i oszlifowanie dopiero zadecyduje o osiągnięciu skuteczności.

A poznając różne metody w materiałach źródłowych, można wręcz odnieść wrażenie, że wszystko jest łatwe, przyjemne, dostępne na wyciągnięcie ręki, policzalne i przyswajalne. O pocie, krwi i łzach wspomina się raczej obcesowo, przysłowiowo czy na zasadzie zapowiadanej dobrej, męskiej przygody. Inaczej wyglądałoby to demotywująco dla odbiorcy.

Tymczasem adept inwestowania czy tradingu nie posiada na tyle wyrobionej wyobraźni, a także nie jest do niej stosownie przygotowywany, by być odpornym na niewymienione w materiałach trudności poniższego typu, które ZAWSZE towarzyszą realnemu inwestowaniu:

  • ciąg strat pod rząd, lub jedna ogromna strata, a więc częste parametry wielu strategii tradingowych; te straty potrafią zrujnować rachunek, zaufanie w metodę, wiarę w siebie, poczucie wartości, dyscyplinę i trzeźwość myślenia;
  • obsunięcie kapitału rzędu dziesiątków procent, np. z powodu bessy trwającej miesiącami czy latami, która do czasu zetknięcia się z nią twarzą w twarz jest jedynie abstraktem, często nawet nie wymienianym w teoretycznie „bezpiecznych” pasywnych metodach ‘kup i trzymaj’,
  • niedziałające strategie w czasie rzeczywistym, pomimo dobrego ich wyglądu na papierze, powodujące zagubienie i rozczarowanie oraz brak pomysłu odnośnie ich dalszego stosowania,
  • paraliż z powodu braku w miarę obiektywnych kryteriów decyzyjnych, co doprowadza do zalewu emocji i stresu,
  • regularne poczucie żalu z powodu niezrozumienia konceptów, nieoczekiwanych błędów, nietrafionych decyzji.

A to jedynie pierwsze pozycje z długiej listy.

Tak więc Szanowny Adepcie Inwestowania zapamiętaj te oto kilka wskazówek, które wyjaśnią, dlaczego kwestie psychologiczne stanowią tak ważne wypełnienie luki między dostępną wiedzą a jej praktycznym wykorzystaniem z zyskiem:

  • bo porady odnośnie psychologii nie są dołączane w formie instrukcji użycia do prezentowanych metod, opisów analiz, książek, filmów itd.
  • bo kasę stracić potrafi każdy, ale dojść do tego „jak i dlaczego ta strata powstała i co z nią zrobić?” potrafi tylko przygotowany na to,
  • bo w wielu strategiach, szczególnie intuicyjnego typu jak klasyczna A.T. czy A.F., gdzie sukces zależy od każdej decyzji podejmowanej z osobna, trzeba wiedzieć, wyuczyć się jak je optymalnie w stresie podejmować,
  • bo wszelkie niedoskonałości, braki, wąskie gardła, ściemy wychodzą zawsze dopiero w praktyce, a najlepszym ich wskaźnikiem są nadwyrężone do granic emocje,
  • bo skróty istnieją tylko na papierze, a ryzyko garbuje się na własnej skórze,
  • bo przygotowanie do transakcji to nie tylko podane przez kogoś reguły, lecz dużo ważniejsze jest to, czego zwykle się nie podaje, a co trzeba wiedzieć by być dobrze przygotowanym: jak często i w jakiej skali mogą wystąpić straty lub ich serie, kiedy można uznać, że coś przestaje być normalne, a staje się anomalią, jaki jest realny potencjał w różnych opcjach ustawienia stopa czy wielkości pozycji, jak sobie radzić w razie jakiejś awarii (typu strategia przestaje działać), itd.
  • bo coś nowo poznane  wcale nie musi być tym, co umysł polubi (np. czy wolę częste transakcje czy raczej długi termin utrzymywania pozycji); to weryfikuje praktyka i świadome do niej podejście,
  • bo czasami nawet weterani nie bardzo potrafią wejść w kontakt ze swoimi psychologicznymi kompetencjami i wyjaśnić ci, o co w zasadzie chodzi,
  • bo nie znajdziesz w księgarni książki „emocje tradera dla opornych”.

Przełożenie poznanych strategii na zyski to niestety najbardziej tytaniczna praca, którą należy wykonać samemu i nad sobą w procesie wykuwania swojego charakteru pod konkretne potrzeby wymagane w inwestowaniu. A te w wielu miejscach różnią się od tego, z czego dumnie korzystamy w codziennym życiu, bo trzeba w tym edukacyjnym procesie np. zrezygnować z ego i z posiadania racji, czy nauczyć się tracić niemal z uśmiechem na ustach.

Dokonanie tego pod opieką mentora jest chyba najbardziej efektywnym rozwiązaniem z wszystkich edukacyjnych możliwości. Pod warunkiem oczywiście, że się takiego znajdzie i że posiada on w tym kierunku rzetelne kwalifikacje. I tu również obowiązuje zasada: jego własne wyniki to jedno, jego skuteczność nauczania to drugie. Znani są przecież doskonali trenerzy sportowi, którzy nie byli wcale wybitnymi sportowcami.

A z kolei wybitni traderzy wcale nie muszą potrafić nauczyć każdego swojej sztuki. Nie jest prosto już nawet przedstawić w profesjonalny sposób pomysł na skuteczną strategię jeśli posiada pierwiastki intuicyjne, a co dopiero ubrać ją w kontekst psychologicznych porad i zaleceń. A nie jest też tak, że wszystkie style i metody wymagają tego samego zestawu umiejętności, składającego się określoną postawę mentalną (ang. mindset), choć kilka czynników posiada uniwersalny charakter. Ktoś może mieć trudności z siedzeniem miesiącami na jednej pozycji, ktoś inny nie wyobraża sobie dokonywania dziesiątków transakcji dziennie.

Wbijanie się w niedopasowaną mentalnie strategię czy styl inwestycyjny może skończyć się katastrofą. Tego ostrzeżenia jednak nie znajdziemy w ich regułach. Tu trzeba czegoś, co zespół Lombard genialnie ujął w tytule legendarnej piosenki: „Przeżyj to sam”. Dodam – przeżyj jak najbardziej świadomie.

—kat—

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.