A gdyby wszyscy mieszkańcy Krosna stracili pieniądze?

Trzy i pół miliarda złotych. Tyle jest warta notowana na GPW trzydziesta spółka pod względem kapitalizacji – ENEA SA. Tyle wyniosły również wpływy budżetowe z ceł w 2017 roku. 3,5 mld złotych Warszawa wydała na edukację z budżetu w 2017 roku. Szacuje się, że właśnie taka kwota “wyparowała” z portfeli osób, które zainwestowały w obligacje Get Back, Gant Developement czy Amber Gold.

Być może część osób się obruszy, że stawianie “certfikatów lokacyjnych” czy jak to się tam nazywało, AmberGold na równie z faktycznie istniejącymi obligacjami przedsiębiorstw jest nieuprawnione. Odpowiem na to, że wiele osób nie związanych z rynkiem finansowym tego nie rozróżnia.

Dla nich inwestycja, do której ktoś ich przekonuje, jakiś doradca, sprzedawca, konsultant, opiekun klienta to jedno i to samo. Polisa, inwestycja, trzeci filar, ubezpieczenie to jedno i to samo. Giełda, akcje, obligacje, forex to jedno i to samo.

Amber Gold swoje punkty miał porozstawiane między innymi w galeriach handlowych. W tych samych, w których podobne “wysepki” mają banki, firmy doradztwa kredytowego i inwestycyjnego. Wszyscy posługują się podobnym wizerunkiem. Eleganckim strojem, odpowiednimi fotelami, wystrojem stoiska. Trudno zwykłemu Kowalskiemu uwierzyć, że oszust może stać ot tak po prostu i proponować swoje usługi.

Dwanaście tysięcy klientów Amber Gold. Dziewięć tysięcy osób posiadających obligacje Get Back. W sumie dwadzieścia jeden tysięcy. Część z nich pewnie miała jakąś tam minimalną świadomość ryzyka, albo chciała tylko spróbować nie inwestując tam oszczędności swojego życia. Ale wiele osób dało się namówić i poświęciło zbyt wiele pieniędzy, żeby było to neutralne dla ich komfortu życia (średnia strata w Amber Gold to 47 tys. zł). Zakładając, że stres wynikający ze strat nie obciąża tylko jednej osoby, tylko często wpływa na funkcjonowanie rodziny, mamy czterdzieści, pięćdziesiąt tysięcy osób. I to ostrożnie licząc.

Otwock, Kutno, Nysa, Świnoujście, Krosno, Żyrardów. To są tej wielkości miasta.

Ludzie, składający się na całe jedno miasto w Polsce, którego mieszkańcy mogą mieć problem z zaufaniem do inwestowania, instytucji finansowych. Tylko dlatego, że – trudno mieć o to do nich żal – nie ma dla nich większej różnicy, co poleci im osoba w garniturze lub garsonce, sprzedająca wizje fantastycznej przyszłości.

Według Diagnozy Społecznej, badań prowadzonych od lat przez Janusza Czapińskiego zaufanie do giełdy jest niezmiennie najniższe wśród instytucji finansowych. Nawet jeśli zastanawiamy się, czy pytanie w ankiecie jest poprawnie postawione (“Co to znaczy zaufanie”) to intuicyjnie wiemy, że dla zwykłego respondenta, inwestowanie, giełda, akcje, obligacje, forex to jedno i to samo. Niestety nie są to dobre skojarzenia.

Zaufanie do rynku finansowego nadszarpnie każda afera. A afery, w których poszkodowane jest całe miasto? Możemy udawać, że nic się nie dzieje. Ale każda z tych mniejszych i większych afer wpływa na cały rynek, również ten rzetelny bardziej, niż byśmy chcieli.

Diagnoza Społeczna (2015)

1 Komentarz

  1. Zbyszek

    Krosno ma ok. 46 tys. mieszkańców

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *