4,38 proc. realnie zarabiają rocznie średnio inwestorzy

Duże fundusze zarządzające aktywami destabilizują rynek; od 1960 r. do 2015 r. na globalnym rynku (akcji, nieruchomości, obligacji rządowych i firmowych razem wziętych) można było średnio zarobić realnie 4,38 proc. z odchyleniem standardowym 11,6 proc. – to tylko niektóre z wniosków z najnowszych badań ekonomicznych dotyczących rynku kapitałowego.

Itzhak Ben-David, Francesco Franzoni, Rabih Moussawi, John Sedunov w przygotowali pracę “The Granular Nature of Large Institutional Investors” (Granularna natura wielkich instytucjonalnych inwestorów). Zwracają w niej uwagę na kolosalną zmianę, która sie dokonała w branży zarządzania aktywami w ostatnich dekadach.

http://www.nber.org/papers/w22247

Jeszcze dwadzieścia, trzydzieści lat temu na rynku dominowali niewielcy zarządzający aktywami oferujący głównie aktywne zarządzanie portfelem. Dzisiaj rynek jest zdecydowanie bardziej skoncentrowany a głównymi graczami są na nim pasywne fundusze indeksowe. Jeszcze w 1980 r. w USA dziesięciu największych zrządzających aktywami miało 5 proc. amerykańskiego rynku w 1980 r., w 2016 r. było to już 23 proc.

Z analizy przygotowanej przez Ben-Davida, Franzoni, Moussawiego i Sedunova wynika, że skutkiem tych zmian jest zwiększenie zmienności na amerykańskim rynku papierów wartościowych. Autorzy stawiają hipotezę, że zwiększona koncentracja prowadzi do nieproporcjonalnie dużych transakcji na rynku, które skutkują właśnie większą zmiennością. Jest wiele anegdotalnych dowodów na tę tezę.

Na przykład we wrześniu 2014 r. odejście Billa Grossa, założyciela PIMCO, największego funduszu obligacji prowadziło do wycofywania środków z funduszu przez inwestorów na dużą skalę. Prowadzony przez PIMCO fundusz Total Return Fund musiał w relatywnie krótkim czasie zmienić posiadane aktywa na gotówkę, co miało zauważalny wpływ na ceny kontraktów futures i obligacji.

Inny przykład to nietypowe działanie komputera w siedzibie dużego brokera Knight Capital, którego efektem była masowa wyprzedaż akcji w 2012 r. Ale takie niespodziewane, duże transakcje nie muszą koniecznie wynikać z nagłych wydarzeń. Mogą być skutkiem przebudowy portfela inwestycyjnego albo jednoczesnych transakcji dokonywanych przez różne wydziały tej samej instytucji(na przykład w efekcie zastosowania wniosków z raportów dostarczonych przez departament analiz tej instytucji).

Autorzy są w stanie ocenić wpływ instytucjonalnych inwestorów na zmienność cen akcji m.in. dlatego, że w 2009 r. doszło do fuzji Barclays Global Investors, największej firmy zarządzającej aktywami z BlackRock, czternastej na świecie pod tym względem. Po tej fuzji wielkość największego zarządzającego aktywami wzrosła o 40 proc. Z analizy wynika, że o 1 proc. większy udział dużego zarządzającego w spółce prowadzi do zmienności większej o 12 do 18 punktów bazowych w stosunku do dziennej średniej 3,5 proc.

Co istotne, udział dużych instytucji w akcjonariacie wiąże się z mniejszą efektywnością odzwierciedlania informacji w cenach. Większy wpływ dużych graczy na ceny ma miejsce także w czasie kryzysu. Autorzy zwracają uwagę, że sprawą powinni zająć się organy regulujące rynek dlatego, że wraz ze zwiększaniem stopnia koncentracji zarządzających aktywami ich destabilizujący wpływ na rynek będzie rósł.

Ronald Doeswijk, Trevin Lam i Laurens Swinkels przygotowali pracę „Historical Returns of the Market Portfolio” (Historyczne stopy zwrotu rynkowego portfela). Autorzy twierdzą, że ich analiza jest pierwszą w której dokumentują z taką dokładnością i za tak długi okres stopy zwrotu. Naukowcy analizują w niej realne, nominalne, globalnego portfela składającego się z różnych aktywów (akcji, nieruchomości, obligacji rządowych i firmowych razem wziętych) w latach 1960 -2015. Okazuje się, takie globalny rynkowy portfel wykazywał się realną stopą zwrotu 4,38 proc. z odchyleniem standardowym 11,6 proc. W czasie wysokiej inflacji w latach 1960-1979 skumulowana stopa zwrotu wyniosła 2,27 proc. podczas gdy w latach 1980-2015 było to 5,57 proc.

https://papers.ssrn.com/sol3/papers.cfm?abstract_id=2978509

Robert L. Clark, Robert G. Hammond, Melinda Sandler Morrill i Christelle Khalaf opracowali analizę „Nudging Retirement Savings: A Field Experiment on Supplemental Plans” („Impuls do oszczędzania na emeryturę: eksperyment w sprawie dodatkowych planów emerytalnych”). Opisują w niej eksperyment jakie przeprowadzili w stanie Północna Karolina na pracownikach administracji stanowej.

http://www.nber.org/papers/w23679.pdf

Rozesłali do losowo wybranej grupy 14 710 pracowników w wieku 50-69 ulotki zachęcające do oszczędzania na emeryturę. Osoby, które otrzymały informację musiały mieć aktywne dodatkowe konto emerytalne na którym w ostatnim roku odłożyły mniej niż 1 USD albo tych którzy w tym okresie odłożyli ponad 10 000 USD. Okazuje się, że ci którzy otrzymali ulotki mieli o 2 proc. wyższe prawdopodobieństwo zwiększenia kontrybucji na program emerytalny w ciągu kolejnych dziewięciu miesięcy.

Co ciekawe, niektórzy z tych którzy otrzymali ulotki zmniejszyli kwoty odkładane na emeryturę (prawdopodobnie dlatego, że pod ich wpływem przeanalizowali wysokość odłożonej kwoty). Jeżeli interesuje nas jakakolwiek zmiana w wielkości kontrybucji na konto emerytalne do w grupie, która otrzymała ulotki prawdopodobieństwo zaistnienia takiej zmiany jest o 3,6 proc. niż w grupie kontrolnej. Autorzy konkludują, że takie niskokosztowe kampanie nie mają olbrzymiego wpływu na decyzje pracowników, ale mimo wszystko zachęcają to interesowania się oszczędzaniem na emeryturę.

Na koniec ciekawostka z Rosji. Filip Novokmet, Thomas Piketty i Gabriel Zucman przygotowali pracę „From Soviets to Oligarchs: Inequality and Property in Russia, 1905-2016” (Od sowietów do oligarchów: Nierówości i własność w Rosji w latach 1905-2016). Wyliczyli w niej, że majątek chowany przez rosyjskich oligarchów poza krajem jest trzy razy większy niż oficjalne rezerwy zagraniczne kraju. Jest także równy trzem czwartym PKB kraju. Jest również porównywalny z majątkiem posiadanym przez pozostałych Rosjan w Rosji.

http://www.nber.org/papers/w23712.pdf

[Głosów:5    Średnia:3.6/5]

1 Komentarz

  1. Maverick

    Troche za dużo literówek i polknietych wyrazow, jak np. "prawdopodobieństwo zaistnienia takiej zmiany jest o 3,6 proc. niż w grupie kontrolnej"… 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *