Właściwie nie ma się nad czym zastanawiać. Wzrost obrotów, wyprzedaż akcji na warszawskiej giełdzie, to już nie konsekwencja tego co dzieje się na świecie, czy w strefie rynków rozwijających się. Wspominana przeze mnie pod koniec marca relatywna siła dużych rynek (i potencjalnego zainteresowania zagranicy) wygląda już na nieco przebrzmiałą.

Cena akcji PZU szoruje po dnie. Wygląda na to, że sprzedającym nie podoba się pomysł stworzenia super OFE. Zgadzam się z Andrzejem Nartowskim – ten pomysł jest tak niedorzeczny, że aż prawdopodobny. A że wywróci wszystko do góry nogami. Tak, wywróci. Bo trzeba będzie chyba anulować, zawiesić lub zlikwidować obowiązujące przepisy, żeby nie dokonywać wezwań na te wszystkie spółki, w których nagle Skarb Państwa zacznie przekraczać odpowiednie progi. Bo nagle w radach nadzorczych przedsiębiorstw będą musieli się znaleźć przedstawiciele tego jednego super-OFE. Trik z wmawianiem przez poprzednią ekipę rządzącą, że obligacje to tylko zapisy księgowe, był relatywnie prosty. Jeśli teraz kolejna ekipa postanowi zrobić podobny manewr z akcjami, to po raz kolejny okaże się, że w Polsce inwestowanie długoterminowe przede wszystkim obarczone jest ryzykiem politycznym. Ryzykiem niemożliwym do oceny, kiedy się pojawi. Takie pojęcia jak własność zdają się w Polsce, nie mieć większego znaczenia. Bez względu na to, po jakiej stronie opowiadają się politycy.

[Głosów:11    Średnia:5/5]

53 Komentarzy

  1. Paweł Cymcyk - DNA Rynków

    "Jeden, by wszystkimi rządzić, Jeden, by wszystkie zgromadzić".
    Tolkien? Hobbit? Nic podobnego. Tym razem… Super-OFE. 😉

  2. Dtrad5558

    Tak z technicznego punktu widzenia to mamy prawą transakcję PP / szczyt z 30.03. jest wyżej niż z 29.12 / . Tak więc dopóki nie zostanie wybity dołek to fala 2/B może zabrać nawet 100% wzrostu.
    Osobiście jestem z daleka od GPW i nigdy nie wrócę.
    Co do praw własności i działań PiS to zrobili całkiem ładny zamach/ Osobiście jestem wlaścicielem kilku ha ziemi . W mieście i poza . I oczekuję pewnych korekt w tej ustawie o ochronie ziemi. Tak samo zanegowanie pomysłów z OFE/ To będzie swoisty test ,, dobrej zmiany,, w zakresie finansów i uczciwego postepowania z własnoście pod każdą postacią.
    Osobiście z przekonania na ten czas to jestem kukizowcem.

    1. _dorota

      "To będzie swoisty test ,, dobrej zmiany,, w zakresie finansów i uczciwego postepowania z własnoście pod każdą postacią."
      Żenujące i śmieszne zarazem.

      1. Dtrad5558

        Rozłudzki przypomniał-
        Giełda to hazard- powiedział Marek Belka

        1. Dtrad5558

          Sorry Pan Rozłucki- Pierwszy P GPW .
          To były czasy i ludzie … Socha , Paga … i Panie/ konkretne i znające ,, materię,, bez politykowania/

  3. _dorota

    O, więc to już.
    Na zacnym, programowo apolitycznym (niekiedy aż do granicy idiotyzmu*) portalu giełdowym ktoś dostrzegł, że obecna ekipa rządząca wyeskalowała ryzyko polityczne na poziomy grożące zniszczeniem rynku kapitałowego w Polsce.

    Cóż można zrobić w tej sytuacji? Brokerzy dalej będą skupiać się na oferowaniu inwestorom krajowym wyjścia za granicę, inwestorzy odświeżą znajomość języków obcych. Choć nie wszyscy brokerzy przetrwają – myślę, że w pewnym momencie zasadne będzie zastanowienie się nad przeniesieniem pieniędzy do takiego podmiotu, który nie będzie podlegał ewentualnemu "unarodowieniu".
    Możemy dojść do sytuacji, gdzie będzie trzeba transferować majątek w bezpieczne regiony.

    No, a po całym zamieszaniu polskie akcje będą śmiesznie tanie. I to mogą być transakcje naszego życia.

    *uwaga dotyczy innego Autora.

    1. GZalewski

      apolityczność blogów jest raczej konsekwencją poziomu debaty w Polsce.

      1. _dorota

        … a także Waszej naturalnej ostrożności, niechętnej mieszaniu biznesu z polityką.
        Tyle, że teraz Wasz biznes (myślę o brokerach) zostanie zmielony przez żarna polityki. Jakakolwiek opcja nacjonalizacji (czy II czy III filar) będzie postanowiona.

        1. GZalewski

          tak. co więcej to się dzieje od lat. Politycy wszelkiej maści mają rynek w bardzo głębokim poważaniu.

        2. AlGebroid

          " opcja nacjonalizacji (czy II czy III filar) "

          I jeszcze IKE w ramach operacji rozkułaczania

  4. Adam Stańczak

    > *uwaga dotyczy innego Autora.

    To chyba do mnie było o tym idiotyzmie – przyjmuję obsadzenie w roli Idioty z pokorą. Dla jasności – ja mam poglądy polityczne, ale z założenia nie manifestuję ich na blogach.

    Tylko cichutko przypomnę, że na blogach to właśnie ja byłem największym pesymistą wobec przyszłości OFE. Pisałem o początku końca OFE, gdy ledwie ograniczono składkę (to było kilka lat wstecz) i nikt nawet nie zabierał się do wygaszania, reformowania i całego tego kłamania w sprawie OFE.

    Jak to pisał Kisiel w zupełnie innym kontekście – to nie kryzys, lecz rezultat. Pojawienie się kolejnej "reformy OFE" jest logicznym następstwem uruchomionego wcześniej procesu i działań innych. Tu nie ma żadnego zaskoczenia.

    Z punktu widzenia logiki sprawowania władzy działania klasy politycznej są zrozumiałe i wytłumaczalne, ale trzeba porzucić w analizie jakieś wzniosłe hasła o dobrze wspólnym, świętości własności, nienaruszalności konstytucji i skupić się na analizie mechanizmów sprawowania władzy.

    Żeby nie było za poważnie:

    Now listen baby, 'cause I know it's hard
    It could be Gandhi or the Son of God
    Power is power no matter who's on top

    https://www.youtube.com/watch?v=VcpZX6Wt37A

    1. _dorota

      Uszczypnęłam, przepraszam.

      Co do rzeczy – obaj (z Autorem tej notki) przedstawiacie możliwe działania PiS jako kontynuację procesów zapoczątkowanych przez Platformę. I co do OFE i co do szerszych mechanizmów sprawowania władzy. Pozostając zawsze krytyczna wobec działań PO w sprawie OFE – twierdzę: zasadniczo mylicie się Panowie obaj.

      Obecna sytuacja nie jest "rezultatem" ("logicznym następstwem") dotychczasowego sposobu uprawiania polityki, jest fundamentalnie odmienna. To już nie tylko możliwe dalsze ograniczenie OFE (to platformiane zostało zaakceptowane przez TK – nie zgadzam się z tym orzeczeniem, ale procedur państwa prawa dochowano). Teraz obserwujemy demontaż państwa prawa, który zaskutkować może w każdy sposób, jaki podyktuje polityczna potrzeba.

      Naruszeniem prawa własności, swobody prowadzenia działalności gospodarczej, podstawowych swobód obywatelskich. Mówimy o skutkach tak mocnych, że rynek kapitałowy w Polsce może zostać anihilowany lub dowolnie okaleczony. Branża brokerska podporządkowana (i być może zastąpiona państwową protezą).

      Mnie nie dziwi (jak jednego z Dyskutantów), że nikt w Polsce nie broni wolnego rynku. Mnie dziwi, że nie bronicie własnej branży.

      "Power is power no matter who's on top"
      Byłabym wdzięczna za unikanie w rozmowie popkulturowych wytrychów słownych o głębokości czerwcowej kałuży. Między Kiereńskim a Leninem (przykład pierwszy z brzegu) różnica była zasadnicza (u nas do bolszewickich zbrodni oczywiście daleko, ale cofniemy się w rozwoju).

  5. Adam Stańczak

    @ _dorota

    Pisałem już kiedyś – mnie w internecie nie można uszczypnąć lub obrazić. Mogłaby to zrobić osoba, która podpisze się imieniem i nazwiskiem, ale takiego odważnego jeszcze nie spotkałem. Internet jest pełen anonimowych tchórzy.

    Popkulturowe piosenki są tym, czy były w innych wiekach przyśpiewki ludowe. Dla jednych kultura niska, a dla innych kultura sama w sobie – krótka forma literacko-muzyczna. Głębokość nie jest ich domeną. Celem jest zebranie jakiegoś tam punktu widzenia czy opowieści w krótką formę. Japońskie haiku to też nie jest poezja o wyrafinowaniu i głębokości wierszy Rilke'go, a jednak potrafi zebrać rzeczywistość w jeden punkt.

    > Mnie dziwi, że nie bronicie własnej branży.

    Nie możesz obronić czegoś, co jest wyalienowane w społeczeństwie. Przypominam, maklerzy są na dole drabiny zaufania społecznego mimo tego, że większość nie widziała na oczy maklera. Ludzie nie znają maklerów, nie wiedzą czym się zajmują. Znają tylko kalki popkulturowe i internetowe. Wszak jesteśmy banksterami, spekulantami, analami. Inne epitety sobie dopiszesz.

    To nie jest żaden fatalizm – to jest racjonalna diagnoza rzeczywistości. Całkowicie pozbawiona emocji. Taką samą diagnozą była moja teza, że los OFE został przesądzony w momencie zredukowania składki. Naprawdę nie rozumiem tego szumu wokół OFE. Dla mnie to było oczywiste. Pytaniem było raczej, jak to zrobią, a nie kiedy.

    1. _dorota

      Tu nie mówimy o samych OFE. Wasza (obu Panów) teza, że ten rząd to "kolejny rząd, który…" jest dramatycznie nieprawdziwa. Widzimy pierwsze stadia głębokiej zmiany ustroju (bez precedensu po 89').

      Kiedy nałożą się już dokonywane i planowane zmiany:
      1. jako priorytet szukanie za wszelką cenę wpływów budżetowych (skarbówka już przeorana i sfokusowana na ściganiu przedsiębiorców),
      2. możliwość powszechnej inwigilacji,
      3. podporządkowanie wymiaru sprawiedliwości władzy wykonawczej,
      4. możliwość pogwałcenia prawa własności

      to nie tylko giełda, ale i generalnie gospodarka będą w opałach. Wyraziłam aprobatę, że nawet Wy już to zaczynacie zauważać. Późno.

      PS1. Nie ma anonimowości w internecie. Dochodzenie praw wobec nicka jest tylko trochę trudniejsze niż wobec osoby podpisanej. Epitet "tchórz" traci rację bytu.
      PS2. Ludowe i popowe przyśpiewki są marnym przybliżeniem rzeczywistości, więc lepiej ich poniechać w roli argumentu (a haiku nie ma ambicji wykładania prawd generalnych, na szczęście).

  6. pit65

    Los OFE został przesądzony dawno temu w momencie "otwierania pozycji długiej" dla kontraktu zwany OFE /posługując sie terminologią traderską/ który to kontrakt /polityczny/ zakładał partycypację w przyszłych zyskach z "wolnego rynku" za cenę pozbawiania twardych nabytych świadczeń z tyt. zdefiniowanej składki.Obie strony miały wygrać 🙂
    Ktoś kto to organizował czerpał pewny zysk za cenę niepewnych przychodów w przyszłości oferowanych wg "margin" wpłacanych przez niedoszłych emerytów, a gdy przyszłość rozczarowała czerpie brakujący cash flow teraz z likwidowanej składki poddanych.
    Hedge doskonały w przypadku gdyby "wolny rynek" zawiódł co w istocie się stało w przeciwnym wypadku taka operacja byłaby całkowicie zbędna.

    Oczywiście ma to swoje reperkusje wycenowe na GPW i czas "smuty" musi być adekwatny do poprzedniego czasu prosperity kiedy cash flow był dodatni.

    Od początku "deal" był ustawiony .
    To tak jak bym obojętnie w którą strone grał i wygrywał to i tak finalnie musiałbym przeznaczyć wygraną razem z wpłaconym kapitałem dla brokera w tym wypadku państwa, lub inaczej ja ryzykuję ktoś bierze profity.
    NIc nowego pod słońcem.
    I jeżeli tzw, państwo prawa na takie rzeczy pozwala tym gorzej dla prawa.

  7. Patol

    Idiotyzmem to jest nazywanie tego platformianego bajzlu państwem prawa. Szczególnie teraz widać, jaki ten TK jest apolityczny. To co się teraz dzieje, to faktycznie rezultat działań PO z jesieni ub. roku, mianowanie tych sędziów na rympał niczym się nie różni od wynoszenia mebli z pałacu prezydenckiego czy zerowaniem budżetu kancelarii tuż przed odejściem. A cała "wina" pana Adama to zapewne nie dość mocne i jednoznaczne walenie w PiS w każdym wpisie. "Śmielej, śmielej!" Może jednak warto pomyśleć o przeniesieniu się ze swoimi fobiami na forum onetu czy innego springerowskiego medium, tam to docenią. Podpisano – Patol, czyli biały katolik, ojciec trojga dzieci.

  8. JL

    Jestem tylko malym zuczkiem, niemniej jednak sukcesywnie wyprowadzam swoje oszczednosci z Polski od kilku miesiecy. Byc moze to kwestia srodowiska w ktorym sie poruszam (male firmy z branzy IT), ale wielu znajomych z Polski juz robi podobnie, albo zastanawia sie nad takim ruchem. Poki co place jeszcze podatki w Polsce.

    Podobno zagraniczni brokerzy tez odczuwaja dobra zmiane, bo kapital chetniej u nich parkuje ostatnio niz w Polsce.

    Jeszcze tylko z IKE nie podjalem meskiej decyzji i nadal oszczedzam w Polsce.

    1. Dtrad5558

      Nadchodzi…
      http://prokapitalizm.pl/legalizowanie-kradziezy-i-bezprawia.html

  9. nieudacznik

    @_dorota
    Nie dramatyzuj. Ja jako nieudacznik wyczuwam innych nieudaczników na kilometr. To nie sztuka jakoś zdobyć władzę, trzeba jeszcze umieć rządzić. Jestem blisko różnych spraw o których sie nie mówi i nie pisze i wiem jedno, to towarzystwo które próbuje nam nasikać do basenu następnego roku nie przetrwa. Pod koniec roku trzeba będzie posumować słupki i przygotować kasiorkę na przyszły rok. I będzie wielkie zdziwko. Na Titanicu orkiestra grała do końca. A taki młyn będzie miał też dobre strony. Jak to mówią nie ma tego złego.

    1. _dorota

      Brak Ci wyobraźni. Jesteśmy ustrojowo w tym miejscu, gdzie skończyły się podróżnikom mapy. Hic sunt leones. W tej chwili możliwe jest WSZYSTKO.

      1. Trwają prace nad zmianą ordynacji wyborczej do Sejmu. Pójdzie w takim kierunku, żeby umożliwić PiS uzyskanie większości konstytucyjnej, a w najgorszym razie zachowanie władzy. Orbanowi to wyszło, więc jest możliwe.
      2. Pieniędzy już nie ma, ale to nie szkodzi – próbuje się przerzucić koszty 500+ na samorządy. Częściowo z sukcesem.
      3. Nawet jeśli piS odda władzę przed terminem, to przedtem dosłownie przeorze kraj ustrojowo. Przed nami głębokie zmiany w wymiarze sprawiedliwości. Administracja, policja, służby, media – już wzięte. To będzie bardzo trudno wyczyścić i to wysadzi w powietrze następną władzę.
      4. Nie można wykluczyć nawet kreacji pieniądza przez bank centralny (że niezgodne z Konstytucją? Teraz to już nie problem).

      Możliwe jest wszystko, szczegóły zna jeden człowiek.

      1. Dtrad5558

        Brakuje Ci luzu.
        A przecież ktoś co ,, siedzi ,, w inwestycjach wie , że nikt nie wie co będzie.
        Nawet ten jeden niski człowiek.
        Mnie tego nauczył rynek przez te kilkadziesiąt lat.
        I tego ,że zawsze jest jakaś alternatywa.

        https://www.youtube.com/watch?v=4zDHkh6-AxY

      2. pit65

        Wniosek z tego , że to wielki człowiek jest skoro on sam nie będąc nawet kanclerzem wszystko to dokonał po kilku miesiącach 🙂
        Skoro przyznaje to w punktach jego zagorzała …"sympatyczka" robiąc mu świetny PR z zaangażowania , a nie byle pośledni zwolennik 🙂
        Poprzednik mu się nie umywa IMO co widzę naocznie jak oponenci składają mu hołd słowny 🙂
        Zaiste Korwin ma racje , że du.okracja to paskudny ustrój 🙂

        W tej chwili możliwe jest WSZYSTKO zwłąszcza ,że EU się rozpada powoli Grexit,Brexit,cyprexit to są takie kamienie milowe.
        POwstaje drugi blok dla USA na osi Rosja-Chiny i każdy próbuje przekabacić to co się EU da wydrzeć by siebie wzmocnić kosztem oponenta.
        JAk wyjdą Angole wzmocnią USA . Baza w Ramstein trzyma Makrele za "uzdę" po właściwej stronie , ale im historycznie gdzie indziej po drodze co już Shroeder objawił był, a nasz poprzedni kanclerz podobno historyk oko se robił do naturalnego sojusznika Niedźwiedzia, a w środeczku Polska "byt zbędny" w tym układzie i historia zaczyna się rymować.
        A my tu se zajazdy medialno-zaściankowe na siebie robimy posiłkując się anatomią ciała z braku laku bo 25 letni "wolny rynek" wzmocnił nam armię, gospodarka prężna przegoniła sąsiadów, waluta mocna , giełda prężna,importujemy siłe roboczą na potęgę. Sąsiedzi drżą 😉

        Możliwe jest wszystko jako rzeczesz.

      3. nieudacznik

        Wyobraźni mi nie brak. Ale za dużo czytasz i obracasz się w kręgu kalek powielanych przez wszystkich tak zwanych komentatorów. I przeceniasz pewnego pana nikczemnego wzrostu. Sprawy potoczą się tak szybko, że te wszystkie lumpenstrategie wezmą w łeb. Porozmawiaj sobie z ludźmi, którzy działają w dobrych firmach. Oni już bardzo dobrze wiedzą co będzie się działo w najbliższej przyszłości. Ludzie sobie nie zdają sprawy z tego, jak dramatycznie pogarsza się sytuacja gospodarcza. Tego jeszcze nie widać, tego nie przeczytasz na wp ani w fakcie. A ci geniusze jeszcze dokłądają pracodawcom gigantyczne obciążenia, których przy jakimkolwiek pogorszeniu udźwignąć się po prostu nie da. Tu nie chodzi o budżet, bo budżet zawsze można załatać. Od jesieni chłopaki już będą walczyć tylko o przetrwanie, a głupio pootwierane fronty zostaną

        1. pit65

          W zasadzie to tak trochę z dorotą polemizowałem sobie , a muzom
          Ale sory. NIe mam bladego pojęcia o Twojej wyobraźni.
          NAtomiast stosujesz XIX wieczny tzw. "biologizm" teoriopoznawczy kwitnący na wp czy o onecie nie wspomnę .
          Jest to tzw. niepełna jednostronna teoria poznawcza.
          Niepełna bo przyjmując za prawdę ,że pewien niepozorny człek jest winien wszystkiemu bo jest niepozorny więc musisz także przyjąć za prawdę ,że nikczemnym był np. taki Łokietek o Napoleonie nie wspomnę 🙂
          I to się nie dodaje falsyfikując teorię .
          Jedni obarczają wtedy za wszystko "braci straszych" inni osoby "afro", jeszcze inni "banksterów" itp.
          TEraz padło na osoby wątłej postury 🙂
          TAk się tworzą stereotypy, czyli wdrukowywane pojęcia /czarne lub białe/,mające za zadanie sterowania ludźmi.
          Czarne służą zarządzaniu strachem i tak jak piszesz :

          "Tego jeszcze nie widać, tego nie przeczytasz…." ale masz się już bać 🙂

          Osobiście nie wiem co będzie. Tego nauczył mnie rynek.
          Staram się nie reagować na stereotypy.

          Wydaje mi się ,że podawanie powodów ze względu na anatomię danego osobnika czy nacji na którą wpływu nie mamy to czystej wody "rasizm" i tego na wp nie przeczytałem.Przyznasz mi rację. Nieprawdaż.
          NAtomiast głęboko zastanawiam się ,że osoby tzw światłe /elita/ podaje to jako główna przyczynę ich niepowodzeń w dzisiejszym kontekście społeczno-gospodarczo-politycznym i gdyby każdego z nich zapytać czy jest rasistą , antysemitą itp. każdy gorąco zaprzeczyłby wskazując na osobę wątłej postury z powodu właśnie jego postury.
          I tu właśnie zauważam głęboki dysonans między pięknymi deklaracjami , a rzeczywistością co pozwala mi odróżnić osobę sterowaną stereotypem od rzeczywistego zwolennika czy przeciwnika, który posiada własne poglądy , a nie posługiwać się za każdym razem stereotypem.Taki papierek lakmusowy 🙂

          To czy chłopaki będą rządzić do jesieni czy pełną kadencję nie ma żadnego znaczenia bo ciągłość naszego bantustanu na równi pochyłej jest zachowana i nie zaczęła się wraz z osobą wątłej postury , ani się na nim nie zakończy.
          Przeszacowywanie wartości ostatnich zdarzeń na przebieg notowań to znany bias z ekonomii behawioralnej , ale tak się rodzi euforia czy panika 🙂

          1. GZalewski

            "To czy chłopaki będą rządzić do jesieni czy pełną kadencję nie ma żadnego znaczenia bo ciągłość naszego bantustanu na równi pochyłej jest zachowana"

            niestety (naprawde niestety) ale się z tym zgadzam.
            Zabawa (gorzka) – wymień rządy/koalicje w Polsce lub składy Sejmu, podczas których mówiono "gorzej już być nie może"

  10. nieudacznik

    @pit65
    Sorry, to była odpowiedź dla _doroty, tak się tylko zaplątała pod Twoim postem. Ale czas trwania obecnych rządów ma duże znaczenie, bo jestem spokojny gdyż wiem, że to nie potrwa długo. Natomiast gdyby to miało potrwać dłużej to byłbym bardzo, ale to bardzo niespokojny, bo to towarzystwo nie ma jakichkolwiek hamulców, a niszczy i demoluje się bardzo łatwo. A jak widzę z jaką lekkoscią chłopaki wcielają w życie swoje nowatorski, nie sprawdzone i nie przemyślane w szczegółach pomysły to mi się robi troszkę zimno…

    1. pit65

      OK.
      Mnie zainteresował jedynie pojawiający się stereotyp mający wzmocnić rangę argumentu.
      NIe jest częścią argumentu a stanowi silny element sterowania społecznego co do warunkowania ludzi na puste w swej wymowie hasła.

  11. _dorota

    @ Wszyscy
    Świerzbi mnie klawiatura, żeby trochę popolemizować, ale chyba się powstrzymam. W zasadzie nic nowego nie powiem, a pojawienie się "białego katolika" w dyskusji podwyższa ryzyko flejmu.
    Obym się myliła co od tematu, i obyście Wy mieli rację.

    PS. Pit – niski wzrost to nie jest mój główny zarzut wobec Jarosława K. 🙂

  12. _dorota

    "Zabawa (gorzka) – wymień rządy/koalicje w Polsce lub składy Sejmu, podczas których mówiono "gorzej już być nie może""

    Co za bezsens, szczęka opada. To jest pisowska narracja pt. "Polska w ruinie".

    1. GZalewski

      nie to nie jest bezsens. Przypomnę tylko, że tak jest od lat -wydaje nam się, że dno w wykonaniu polityków wlasnie zostaje osiągnięte i za chwile przychodzą kolejni i pokazują, że jednak się da spaść niżej.
      I nie ma tu nic do rzeczy pisowski, czy nie pisowski.
      A jak się gniesz do felietonów przedwojennych (Słonimski, Makuszyński) to się okaże, że u nas nie istnieje klasa/elita polityczna. Są kolesie przekonani, że władza daje benefity, bez ponoszenia odpowiedzialności.
      I tu zgadzam się z diagnozą autorów "Dlaczego narody przegrywają" – Polska nie potrafi tworzyć instytucji włączających. Politycy skupiają się na rozwiązaniach, które budują ich dobrobyt, a nie obywateli.
      Różnica jedyna, czy mają odrobinę choć poczucia wstydu, czy ani trochę.
      Przy czym ci, którzy tego wstydu nie mają i tak przesuwają granicę, więc kolejni (z nieco większym poczuciem tego wstydu) i tak korzystają z doświadczeń poprzedników.

      Narracja pisowska = Polska w ruinie
      Narracja niepisowska = przyjdzie pis to dopiero zobaczycie (w związku z tym nie czepiajcie się naszych decyzji o ofe, podatkach itp)

      1. pit65

        Zauważ , że gdyby dołożyć jeszcze kilka narracji od roku 89 to ułoży się to w taki trend "nadbudowy politycznej" na którym niczego zbudować nie sposób i musi się to kończyć problemami z jakimi mamy do czynienia dzisiaj.Oczywiście daleki jestem od demonizowania tego wpływu na całość bo istnieje wiele czynników.

        Jedni widzą trend i proces jako całośc inni szukają winnego poprzez znajdowanie demonów wpasowujących się w danej chwili w trend, lub jak dzisiaj w jego projekcję na przyszłość.

      2. _dorota

        1. PO rzeczywiście nadużywała władzy – ale ich działania pozostały w ramach Konstytucji (nawet działania wobec OFE zostały uznane przez TK, nie zgadzam się z tym wyrokiem, ale go szanuję).

        2. Notorycznie próbuję przebić się na tych łamach z przekazem: PiS to nie jest "kolejny rząd, który…". PiS dogłębnie – i bezprawnie (brak większości konstytucyjnej) – zmienia ustrój państwa. No i chyba poległam, nie przebiję się z tą myślą. Nie da się nawet Wam wyjaśnić różnicy między nadużyciem a przestępstwem.

        3. Jakość elit politycznych w Polsce to jest temat od kilkuset lat (St. Orzechowski), ale i tutaj widać, że "elity" pisowskie to zupełny "podstandard". Widziałam coś równie przaśnego i prymitywnego tylko w czasie obecności Samoobrony na polskiej scenie politycznej. Relacje z życia politycznego robią wrażenie reportażu z Zoo.

        4. "Narracja niepisowska = przyjdzie pis to dopiero zobaczycie".
        Wyszydzano tzw. straszenie pisem, po czym okazało się, że rzeczywistość daleko przekracza najgorsze oczekiwania. Mamy na tym tle kilku, którym cudownie przywróciło wzrok – Staniszkis, Bugaj, ostatnio Kataryna.

        5. "Polska nie potrafi tworzyć instytucji włączających"
        Pełna zgoda. Ale i w tym obszarze rządy PiS są bez precedensu. Od czasów Gomułki nie było tak zaciekłego lżenia przeciwników i tak agresywnego dzielenia społeczeństwa.
        Podziały, które stworzył PiS, będą się goić przez dziesiątki lat.

        Krótko: wpadliśmy jako naród z deszczu pod rynnę. I argument, że kropiło od dawna, nie brzmi przekonująco, gdy ociekamy wodą.

        1. pit65

          Ad1.

          Ja rozumiem ,że nadużycie to taka forma mająca łagodzić przestępstwo jak "zabójstwo w afekcie" takie legalne semantyczne tricki prawne stosowane przez 3 władzę.
          NIe wiem jak definiujesz Ustrój Państwa – ja jestem za definicją podaną przez P. KuKiza.

          Krótko i zwięźle jest to relacja Państwo-Obywatel.

          Wszystko inne jest tematem zastępczym czyli socjotechniką.
          Spór o TK też jest tematem zastępczym ponieważ jak bystro zauważył p. Gwiazdowski na Konferencji WS poprzednik wymienił bezprawnie 2 sędziów TK /ze strachu przed utratą władzy/ to "nastepnik" w ramach "zemsty chińczyka" wymienił ich 5 i to jest właśnie kontynuacja równi pochyłej , a nie polaryzacja, której ty używasz w ramach swoich sympatii czy antypatii.Wybory się zakończyły.
          Jeżeli chłopcy odejdą to pewnie w ramach trendu inni lub ci sami pod inną flagą zostanie wymieniony cały skład bo precedens został zrobiony przez 2 poprzedników.
          To jest kontekst nazywany szumnie zmianą ustroju , a jest jedynie socjotechniką i przykrywką dla kulejących relacji obywatel- państwo czyli tego ustroju przez duże U a czego przejawem był wyrok w sprawie TK pod względem prawnym używając tricków semantycznych legalny ,ale jak sama twierdzisz niezgadzasz się czyli coś nie tak z ustrojem ,w którym obywatel jest stale przedmiotem względem państwa , a nie podmiotem i to jest dla mnie clue ustroju , a nie jakiś spór o biurokratyczną instytucję w dodatku niepotrzebnie dublującą się z SN.
          Jeżeli o mnie chodzi to rozwiązałbym natychmiast TK , a jego kompetencje przeniósł na Sąd Najwyższy wybierany dożywotnio.
          NIe jest to mój autorski pomysł , a zasłyszany i go popieram.
          NIe spodziewm się by pis do tego dążył , ale miło by było gdyby ktoś zrobił z tym porządek bez względu na opcję wtedy byłaby nadzieja na poprawę ustroju, którego definicję podałem , a nie czegoś co traktuje się stereotypem w ramach socjotechniki władzy polaryzując ludzi .

          Reszty nie ruszam bo szkoda czasu na polityke.

          1. _dorota

            Różnica między nadużyciem a przestępstwem (bezprawiem):
            1. Nadużycie: prowadzę samochód przekraczając prędkość o 30 km/h. Zatrzymana przez policję zagryzam wargi i płacę mandat.
            To właśnie przypadek PO: wybrała dwóch sędziów niezgodnie z ustawą (nadużycie), TK to "uwalił", sprawa zakończona, porządek prawny przywrócony.

            2. Bezprawie: prowadzę samochód przekraczając prędkość o 30 km/h. Zatrzymana przez policję dzwonię do bliskiego przyjaciela, który jest szefem miejscowej prokuratury. Oddaję mu telefon i on stawia na baczność policjantów z drogówki. Zwracają mi prawko, salutują i odjeżdżam (wydarzenie autentyczne, z Katowic). Nadużycie zmieniło się w bezprawie.
            I to jest przypadek PiS – nie ma dla nich czegoś takiego jak przepisy prawa (w tym Konstytucji). Nie stosują się i koniec.

            I tu masz też odpowiedź na: "jak sama twierdzisz niezgadzasz się". Na tym polega państwo prawa, że się przestrzega procedur, nawet jeśli się z nimi nie zgadzamy. TO właśnie chroni obywateli przed samowolą władzy.

            Odpowiedzią na kukizowski dylemat relacji obywatela i państwa jest przestrzeganie prawa – także (a może nawet przede wszystkim) w obszarze stanowienia prawa.

  13. GZalewski

    ad 4.
    Tylko ja czekałem cały czas na propozycje CO zostanie zrobione. A nie to, że PIS zepsuje (to było pewne na 90%)

    1. _dorota

      No to Twoja ciekawość zostaje powoli zaspokojona. Jest robione wiele więcej, niż ktokolwiek się spodziewał.

      6. Dodałabym coś jeszcze, i może najistotniejszego: następuje demontaż państwa. MSW popiera chuliganów atakujących policję występując przeciw polskim policjantom. To jest coś, co mocno przybliża scenariusz "krew na ulicach".

      1. GZalewski

        ale ja się z Tobą w stu procentach zgadzam. Co do tego co właśnie się dzieje.
        Tylko niestety stało się to na wyraźne życzenie poprzedników.
        Była buta i arogancja władzy, a jest arogancja i buta.
        I tyle.
        Sprzątanie po tym wszystkim będzie bardzo solidne i długotrwałe. Ale zdaje się, ze w Polsce bedziemy to stale przerabiać.

        1. _dorota

          "Była buta i arogancja władzy, a jest"
          …zamach stanu. Władza (wybrana demokratycznie) bierze więcej, niż dostała demokratycznym mandatem. Gwałci Konstytucję, zmienia ustrój państwa.

          Bezprawie to jest coś więcej niż "arogancja i buta".

          "na wyraźne życzenie poprzedników"
          W takim sensie, w jakim Romanowowie życzyli sobie rządów Lenina. Choć oczywiście przyczynili się do nich istotnie.
          Zauważ: nie rozgrzeszam PO.

          1. pit65

            "W takim sensie, w jakim Romanowowie życzyli sobie rządów Lenina. Choć oczywiście przyczynili się do nich istotnie."

            Romanowowie to nie PO , a Pis to nie Lenin. Nie ta liga.
            Ale rozumiem intencje w sensie ofiary i kata w kontekście Twoich sympatii.
            Przekaz został zauważony , plus dla Ciebie 🙂

            Tylko zauważ ,że sposób sprawowania władzy /trend/ został zachowany czyli jeszcze wieksza dyktatura choć dla zmylenia "pożytecznych idiotów" nazwano to komunizmem co ostateczne zanegował Stalin stając się czerwonym carem na wzór poprzednika likwidując ideowych komunistów.
            Od tej pory "komunizm" stal się propagandowym stereotypem wykorzystywanym z sukcesem w walce z zachodnim imperializmem.
            Tylko to nie był już komunizm tylko czerwony carat czyli kolejna odsłona imperializmu rosyjskiego.
            Trend się nie zmienia tak szybko jak nam się to przedstawia czy chce wmówić.

          2. GZalewski

            tak na marginesie – czym było przeniesienie/umorzenie obligacji? nadużyciem, czy złamaniem prawa?

  14. nieudacznik

    @_dorota
    Masz całkowicie błędną ocenę sytuacji. Orban wbrew pozorom nie gwałcił społeczeństwa, on sobie poszczególne grupy po prostu bardzo inteligentnie kupował,tworząc najnormalniejsze wspólnoty interesu i dlatego mógł tyle czasu trwać. A nasi geniusze nie mogą zbyt wiele dać, 500+ to prezent przechodni, każda następna władza będzie musiała obiecać, że to utrzyma. A jak nie ma interesu, nie ma trwałego układu. I tyle. Proste, ale nie każdy to rozumie. I chyba nie wierzysz w to, że na przykład spacyfikują sędziów. Prezio w pewnym sensie miał rację, istnieje coś takiego jak układ. I on trzyma się bardzo mocno, a na to Pan Zbyszek jest za cienki w uszach.

  15. _dorota

    @ pit65
    "Tylko zauważ ,że sposób sprawowania władzy /trend/ został zachowany czyli jeszcze wieksza dyktatura"
    Nie chcę tutaj wchodzić w dyskusję historyczną, ale poczytaj sobie coś o carskiej Rosji. Poczytaj sobie, jak sędzia śledczy ze "Zbrodni i kary" rozmawia z Raskolnikowem. Pełne zachowanie procedur. Natomiast za bolszewików coś takiego jak prawo przestało w praktyce istnieć (była tylko wola partii na każdym szczeblu).
    To tak na marginesie. Oczywiście: tout le proportion…

    1. pit65

      Twierdzisz, że jakikolwiek twór polityczny ostanie się bez prawa przez ponad półwiecze 🙂 FAntasmagoria.
      CCCP nie istniałby bez prawa jeden dzień i dłużej 🙂
      To o czym piszesz to jest tylko porównanie prawa jednego systemu do drugiego i o istnieniu lub nie wychodzi ci , że decyduje ilość procedur.
      Ta percepcja myli. To, że ja lub Ty nie akceptujesz takiego prawa nie znaczy ,że jest bezprawie.
      Poza tym odnosisz się do etapu rewolucji gdzie jedynym prawem jest likwidacja oponenta, lub tego który nie chce iść za Tobą.

      W cywilizacji turańskiej do której zawsze Rosja przynależała jedynym prawem od Piotra I była i jest wola Wodza/cara/ nawet jeżeli przez krótki okres samej Rewolucji wódz był kolektywny.Wola partii jest emanacją kolektywnej woli Wodza i była prawem.
      W czasach pokoju oczywiście do sprawnego zarządzania potrzebne były sprawne procedury, ale nie zmienia to istoty tamtejszego prawa.

  16. _dorota

    "tak na marginesie – czym było przeniesienie/umorzenie obligacji? nadużyciem, czy złamaniem prawa?"

    Według orzeczenia TK – nie było ani nadużyciem ani złamaniem prawa. TK orzekł, że środki o charakterze publicznym mogą być tak dysponowane (a przeniesienie wierzytelności na dłużnika umarza dług).
    M.zd. było co najmniej nadużyciem (bo nie zgadzam się z opinią o charakterze publicznym). Ale zgadzam się, że wyrok TK kończy spór.

    I masz tutaj istotę państwa prawa – orzeczenie wydane przez uprawniony (zresztą wyłącznie) organ jest uważane za ostateczne rozstrzygnięcie sprawy, choć może być przedmiotem kontrowersji.

    Inaczej mielibyśmy sytuację, kiedy w trakcie gry ktoś niezadowolony z rezultatu przewracałby za każdym razem stolik. Teraz PiS to właśnie robi.

  17. GZalewski

    niestety, moge tylko przypomniec
    https://blogi.bossa.pl/2013/04/03/wariant-cypryjski-2-0/

    1. _dorota

      Jak widzę, zdecydowałeś, żeby dyskusja skończyła się wyraźnie wyartykułowaną myślą: PiS tylko kończy to, co Platforma zaczęła. Dla sprawy OFE to jest prawda, dla całej reszty – stanowczo nie (i to chyba udało mi się powyżej powiedzieć).

      Zaczyna się już "rozliczanie" poprzedników za pomocą CBA. Znowu odżywa kwestia prywatyzacji Ciechu. Obawiam się, że tematów generowanych politycznie na tych blogach giełdowych może nie zbraknąć. A destrukcja państwa raczej prędzej niż później odbije się na gospodarce (więc i giełdzie) – i to będzie drugie źródło tematów.

      1. GZalewski

        nie. Co więcej nie chciałbym tego zamykac tylko do PIS kontra PO. To się zaczęło znacznie, znacznie wcześniej. I tak, PIS przekroczył granice dotychchczas tylko ledwie naruszane lub testowane.
        Paradoksalnie znów moze miec to swoje pozytywy, dla tych wszystkich, którzy zatęsknili (świadomie lub nie) za socjalizmem (w formie niewypowiedzianej). Zobaczą na żywo jak to wygląda. I na jakiś czas sie opamiętają.

  18. _dorota

    "Biznes wziął na wstrzymanie"
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100897,20203149,biznes-wzial-na-wstrzymanie.html#MTstream

    1. trystero

      @ dorota

      Jakie wstrzymanie? Kilka dni temu fundusz powiązany z jedną z legend świata finansowego zainwestował 70 mln w społkę mediową w Polsce, z duża ekspozycją na Internet. W innych okolicznościach potraktowano by to jako sygnał zaufania do polskiego rynku.

      1. _dorota

        Redaktor Maciejewicz pisze o danych ujawnionych przed niespełna miesiącem (niższa od prognoz dynamika wzrostu PKB w 1Q2016).

        Tutaj z innego źródła:
        "W pierwszych trzech miesiącach tego roku polska gospodarka wzrosła o 3,0 proc. rok do roku (rdr),a więc o 0,5 punktu procentowego mniej niż zakładał rynkowy konsensus. Zrealizował się więc scenariusz pesymistyczny, którego źródłem w naszej ocenie było przede wszystkim dalsze wyhamowanie po stronie inwestycji. Przy dwucyfrowym spadku produkcji budowlanej w I kw., inwestycje spowolnić mogły w okolice 1-2 proc. rdr z 4,4 proc. rok do roku odnotowanych kwartał wcześniej – podkreślili ekonomiści."
        http://www.polskieradio.pl/42/273/Artykul/1618987,Tempo-wzrostu-PKB-w-I-kwartale-2016-roku-wyraznie-wyhamowalo-Zaskakujaco-slabe-dane-GUS

        "Kilka dni temu fundusz powiązany z jedną z legend (…)"
        Nie prościej napisać, że Soros kupił akcje Agory? 🙂 Wyjaśnienie tego faktu może jednak nie być wyłącznie ekonomiczne. Soros mógł w ten sposób kupić ekspozycję na rynek medialny w kraju, który utrudnia realizację jego idee fix: budowy w Europie "społeczeństwa otwartego". W tej decyzji może być więcej polityki niż biznesu – Soros silnie działa na rzecz utrzymania stałej imigracji do Europy.*

        Na marginesie – popełniasz błąd metodologiczny poniżej Twojego poziomu: dane statystyczne zestawiasz z przypadkiem jednostkowym.

        * To jest najbardziej parszywa, antysemicka teoria spiskowa oczywiście. Tutaj jej źródło:
        http://www.nybooks.com/daily/2016/04/09/europe-how-pay-for-refugees/

        1. trystero

          @ dorota

          Mój komentarz to było trochę przekomarzanie się

          1. _dorota

            Hm, faktycznie. Może niepotrzebnie od razu ciężkie działa wytaczam.

  19. Dtrad5558

    Nie widzę nic zzzłego z techncznego Okazja do kupna Daleka droga do 1400

    http://forex-nawigator.biz/forum/resources/image/128507

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *