Pułapki w bazach danych

StarCapital opublikował interesujące badania dotyczące użyteczności wskaźnika CAPE, czyli dostosowanego o cykl koniunkturalny wskaźnika cena/zysk, do prognozowania stóp zwrotu z rynku akcyjnego.

Już na początku artykułu znalazłem przydatną ciekawostkę wartą poruszenia na Blogach Bossy. Autorzy badania zwrócili uwagę, że zgodnie z oficjalnymi danymi grecki rynek akcyjny, według indeksu MSCI Greece, miał w 2015 roku wskaźnik CAPE na poziomie 2. To nie pomyłka. Co ciekawe, ten wskaźnik dla innego greckiego indeksu akcyjnego MSCI Greece IMI (Investable Market Index) miał już wartość dwucyfrową i wynosił około 12. W 2012 roku CAPE obydwu tych indeksów miało niską jednocyfrową wartość co pokazuje poniższy wykres:

Za StarCapital

Za StarCapital

Czy grecki rynek akcyjny był wtedy okazją inwestycyjną? Absolutnie nie. Grecka giełda przechodziła w ostatnich latach drastyczne przeobrażenia, których wynikiem było także diametralne przemeblowanie głównych (międzynarodowych) greckich indeksów giełdowych. Analitycy StarCapital zauważyli, że liczba uczestników indeksu MSCI Greece wahała się w ostatnich latach od 21 w 2005 roku do 2 w 2013 roku i obecnie wynosi 10. Powstaje więc zasadne pytanie: na ile rzetelnie można prognozować przyszłe stopy zwrotu greckiego rynku na podstawie wskaźnika, który zagregował 10-letnie zyski spółek, których już dawno nie ma w indeksie, którego atrakcyjność inwestycyjną CAPE stara się mierzyć? Tym bardziej, że wspomniane zyski są podkręcone przez wyniki greckiego sektora bankowego sprzed greckiego kryzysu zadłużeniowego, restrukturyzacji długu i bailoutu banków.

Za StarCapital

Za StarCapital

Myślę, że opisane wyżej problemy nie są normą na rozwiniętych rynkach akcyjnych. Opisany w raporcie StarCapital przypadek greckiego rynku akcyjnego jest jednak świetnym przypomnieniem by inwestorzy sceptycznie podchodzili do użyteczności dostępnych danych rynkowych. W miarę odchodzenia od najpopularniejszych i najbardziej płynnych rynków ostrożność jest coraz bardziej wskazana.

Dobrym przykładem może być testowanie strategii inwestycyjnych na historycznych notowaniach spółek z warszawskiej giełdy. Przypominałem na Blogach Bossy o tym, że wyniki strategii testowanych na całym uniwersum polskich spółek mogą być zaburzane przez operacje na akcjach (splity i emisje z prawem poboru) oraz spółki groszowe z kilkudziesięcioprocentowym progiem notowań. Odejście od aktywnej części rynku w testach wymaga także przyjęcia bardziej realistycznych założeń dotyczących wielkości pozycji i wysokości kosztów transakcyjnych. Zaglądnąłem do publikowanych przez GPW statystyk miesięcznych. Okazało się, że w styczniu 2016 roku tylko 90 najbardziej płynnych spółek miało przeciętny spread pomiędzy ofertą kupna i sprzedaży mniejszy niż 1%. Mniej niż połowa notowanych spółek miało spread mniejszy niż 2%. Równie ważne są dane dotyczące przeciętnych sesyjnych obrotów: niewiele więcej niż połowa spółek może się pochwalić obrotem większym niż 20 000 złotych. Obrót powyżej 100 000 złotych osiągało w styczniu około 150 spółek.

Nie wiem czy istnieją inwestorzy, którzy kupowali w ostatnich latach fundusze greckich akcji ponieważ przeczytali w prasie biznesowej, że wskaźnik CAPE dla tego rynku osiągnął kuriozalnie niski poziom. Warto zauważyć, że na początku załamania cen ropy naftowej wskaźnik C/Z dla wielu rynków zdominowanych przez sektor naftowo-gazowy osiągnął “równie atrakcyjny poziom”. Myślę, że na wpadnięcie w pułapkę słabej jakości danych z rynku akcyjnego bardziej narażeni są inwestorzy, którzy sami tworzą i testują strategie inwestycyjne. Sprawdzanie czy wyniki tych testów nie są efektem niskiej jakości bazy danych jest pożytecznym nawykiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.