Za tym dziwnym, angielsko brzmiącym wyrażeniem tytułowym nie stoi niestety żadna zyskowna strategia gry.

 

Nie ma również dla niego dobrego, polskiego tłumaczenia, te dosłowne bowiem nie sprawdza się. I nie będzie zresztą potrzebne gdyż oryginał angielski przyjął się całkiem naturalnie w niektórych polskich środowiskach. Krótki opis wystarczy by zrozumieć proces i zapamiętać frazę na przyszłość. Krótkoterminowym traderom może się bardzo przydać… Inwestorzy długoterminowi mogą zrobić „spocznij” i przeczytać ciąg dalszy co najwyżej z ciekawości.

TILT można opisowo tłumaczyć jako rodzaj stanu mentalnego człowieka, charakteryzujący się odcięciem od podejmowania rozsądnych, przemyślanych, w pełni świadomych decyzji, i uzależnienie ich w takim momencie w znacznej mierze od emocji. Owe emocje i towarzyszące im odczucia mają wówczas w przeważającej mierze  negatywny charakter: agresja, wściekłość, złość, furia, gniew, lęk, mściwość itp. Często ich skala jest dość natężona i groźna w skutkach dla wpadającego w ten stan. Może on trwać od kilku minut do nawet kilku dni i zwykle takie uniesienia, lub czasem niemal trans, stają się widoczne dla osób trzecich w zachowaniach czy słowach.

Termin ten przeniknął z angielskiego najpierw do gier hazardowych, a polscy gracze w pokera znają go szczególnie dobrze. Ponieważ występuje sporo podobieństw do giełdy i tradingu, dlatego zasadne i adekwatne jest użycie tutaj tego samego określenia i opisów. Chciałem to możliwie dokładnie i wyczerpująco schrakteryzować, dlatego sięgnąłem do bogatych materiałów właśnie o pokerze, by za pomocą analogii wydobyć wszystkie podobieństwa i odstępstwa.

Zasadniczo różnice przejawiają się w samych okolicznościach i zasadach gry. Na giełdzie nie ma możliwości częstszego blefowania jak w pokerze, co jest jednym z objawów tiltu. Ograniczone są również agresywne zachowania wobec innych graczy, trading dziś to bowiem w dużej mierze domena samotników, choć cierpieć przez to może rodzina czy znajomi.

Należy również sobie uzmysłowić, że tiltem nie są stratne transakcje ani pospolite błędy popełniane pod wpływem zmęczenia. Tilt to stan umysłu, uniesienie trwając dłużej niż jedną transakcję, pewnego rodzaju można powiedzieć wręcz amok.

Natomiast samo słowo „tilt” w angielskim pochodzi z gry w pinballa na specjalnych maszynach, tzw. fliperach, które kiedyś masowo zapełniały kluby rozrywkowe i bary (również w Polsce). Oznaczało ono gwałtowne ruchy, które gracz wykonywał gdy kulka staczała się w pobliże dwóch ruchomych „łapek” pomagających ją odbić, w przeciwnym razie wpadała w lukę między nimi kończąc grę. Kontrolowało się to dwoma przyciskami, po jednym z każdego boku flipera, i gwałtowny nacisk na nie wprawiał niemal w akrobacje grającego.

Skupmy się na początku na samych objawach i rodzajach tiltu, których w pokerze, i adekwatnie w tradingu, istnieje kilka rodzajów. Rozpatrzmy je analogicznie w odniesieniu do giełdy, zjawisko stanie się wówczas dużo bardziej klarowne w zrozumieniu, a może nawet znajome. Posłużyłem się do tego celu zestawieniem pokerowym z tej -> strony. W zakresie tradingu korzystam z własnych obserwacji, rozmów i lektur. W zasadzie w przypadku tradingu najczęściej objawia się to wśród daytraderów i skalpujących, choć może się przejawiać i wśród innych krótkoterminowo grających.

1/ Berserker Tilt (Tilt Szaleńca)

Najbrutalniejsza z odmian, znajdująca bez wątpienia swoje odzwierciedlenie również w tradingu, chociaż towarzysząca temu agresja najbardziej niszczy tu samego gracza, podczas gdy w pokerze czują ją dodatkowo pozostali przeciwnicy przy stoliku.

Duża stratna transakcja lub szereg nietrafień powodują frustrację, rozgoryczenie czy złość o wysokim natężeniu, pobudzające do agresywnej gry bez względu na ryzyko i koszty, szczególnie dotkliwe na lewarowanych i szybkich rynkach typu forex czy kontrakty, często na ślepo, z pominięciem własnych zasad i demolowaniem tego i owego (klawiatura, monitor, inne sprzęty w zasięgu). Straty na rachunku są wówczas najczęściej bardzo dotkliwe, z możliwym wyzerowaniem konta włącznie. Ich źródłem są uśrednianie lub/i szaleńczo wysokie wielkości pozycji dla odegrania się.

2/ Lily-livered Tilt (Asekuracyjny Tilt)

Powód ten sam co w wersji Berserker – duża strata lub seria mniejszych. Ale to wersja cicha i nieagresywna, czasami nawet poza świadomością jej istnienia u gracza lub osób trzecich. Jej objaw to wycofanie, zamknięcie się w sobie, lękliwość. W zasadzie występuje głównie gdy straty dotyczą wcześniej zarobionych pieniędzy, które zaczynają się kurczyć i trader dąży do bardzo zachowawczej obrony tego co zostało z nadzieją, że odbierze poniesioną “stratę”. W sensie zachowań na rachunku, objawia się pomijaniem transakcji zgodnych z regułami, rezygnowanie przy zbyt dużej zmienności, obniżaniem wielkości pozycji, dużą awersja do ryzyka.

3/ Winner’s Tilt (Tilt zwycięzcy).

Duża wygrana lub ich seria powoduje stan euforii, niezwyciężenia (jestem królem!), nieomylności, nadmiernej pewności siebie, zadufania i co za tym idzie – zaćmienia racjonalności. Generuje 2 przejawy:

A/ Jak w przypadku Berserkera – wystawianie nadmiernie dużych pozycji, gra agresywna bez względu na reguły, możliwości oraz realną przewagę.

B/ Wersja mniej agresywna polega na tym, że trader postanawia wykorzystać dobrą pasję i bronić świeżej wygranej (tzw. house money) nie grając dużymi pozycjami, ale robiąc mało rozsądne, nonszalanckie transakcje, łamiące często reguły i zasady.

4/ Frustration Tilt (Tilt Frustracji).

Nazywany też bardzo trafnie “Need for speed” i czasem jest wstępem do Berserkera. Zmienne szczęście, brak trafień lub kilka strat, długotrwałe obsunięcie na rachunku, mała zmienność rynku – to powoduje szukanie okazji na siłę. Otwieranie wielu pozycji na wielu rynkach, utrata kontroli nad całością (lub na granicy), robienie transakcji, których w normalnym stanie się nie przeprowadza, pogoń za najmniejszą choćby zmiennością i choćby minimalnym zyskiem, ale często bez oglądania się na ryzyko i przewagę.

5/ Something-to-prove Tilt (Tilt Coś-do-udowodnienia).

W pokerze dużo bardziej widoczny. W przypadku straty, albo pod wpływem niepochlebnych komentarzy czy niechęci do przeciwników, gracz próbuje robić popisy, monstrualne blefy, zagrywki totalnie nieracjonalne, ale efektowne. W zamierzeniu ma to być swego rodzaju kara dla przeciwników, próba ich ośmieszenia czy poniżenia, nawet kosztem własnych pieniędzy, albo przynajmniej próba zrobienia wrażenia. W tradingu nie mamy widocznych przeciwników, ale możemy próbować coś udowodnić sobie, brokerowi, znajomym albo po prostu rynkowi. Tak naprawdę każąc siebie.

6/ Desponent Tilt (Tilt Desperata).

Pojawia się wtedy, gdy trader spada na dno wartości swojego rachunku i samopoczucia. Totalna porażka na granicy rezygnacji. Powoduje wyrzucenie wszelkich reguł i porzucenie nadziei oraz wiary w trading, a nawet totalne zaniechanie jakichkolwiek pretensji do świata czy siebie. A ponieważ nie ma się już nic do stracenia więc z pełną rezygnacją można robić transakcje gdziekolwiek i jakiekolwiek, od szalonych po kretyńskie, czasem może jedynie dla zaspokojenia własnej fantazji.

Jak z tym sobie radzić? Skąd się bierze? O tym w kolejnym wpisie.

p.s. Jeśli komuś tilt kojarzy się z nieumiejętnością przegrywania to jest to trafne skojarzenie. Ale w tilt można wpaść w wielu innych działaniach niż tylko gry.

–kat—

[Głosów:48    Średnia:4/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *