Jack Schwager zauważył, że jego wywiad z Jimmym Balodimasem powinien zostać opatrzony ostrzeżeniem: „nie próbuj tego robić na własnym rachunku”. W wywiadzie, który stanowi czternasty rozdział książki Hedge Fund Market Wizards, Balodimas opisuje strategię inwestycyjną, którą wielu czytelników uzna za idealny sposób na szybkie wyzerowanie rachunku.
Balodimas jest naturalnym pesymistą – najlepiej czuje się po „krótkiej” stronie rynku. Jak sam przyznaje w latach 1996-2011 (wywiad przeprowadzono w 2011 roku) zajmował krótką pozycję netto na rynku na około 75% sesji. Balodimas jest także urodzonym kontrarianinem ze skłonnością do otwierania pozycji przeciwstawnych do dominującego trendu w okresie gwałtownego jego przyśpieszenia (panicznej fazy ruchu). Gdy Balodimas otwiera pozycję zbyt wcześnie intensywnie handluje wokół pozycji w celu poprawienia średniej ceny. Twierdzi, że umożliwia mu to zarabianie na rosnącym rynku nawet przy krótkiej pozycji netto. Nie ma także obaw przed istotnym powiększeniem (podwojeniem czy potrojeniem) silnie tracących pozycji. Z drugiej strony ma skłonność do szybkiego zamykania zwycięskich pozycji gdy trafnie antycypuje odwrócenie trendu. Jak sam powiedział: nie ma cierpliwości by siedzieć przed ekranem z tą samą pozycją każdego dnia.
W wypowiedziach Balodimasa nie znalazłem koherentnej wizji inwestycyjnej a jego bardzo częste odwołania do przeczucia, instynktu, intuicji, wewnętrznego radaru nie przypominają sposobu, w jaki opisywali swoje strategie inwestycyjne inni bohaterowie książki Schwagera. Być może kilka cytatów z wywiadu z Balodimasem dokładnie wyjaśni o czym piszę:
- Ufam swojemu radarowi pokazującemu co się dzieje na rynku
- Handlowałem więcej nie ktokolwiek w firmie. W ten sposób powstało moje wyczucie akcji. Naprawdę je wyczuwałem – Ok, coś się zmieniło. Nie wiem co, ale coś się zmieniło – Naprawdę ufałem temu przeświadczeniu
- Akcje odkrywają się przede mną gdy coś się zmienia
- To wyczucie, które stworzyłem i któremu nauczyłem się ufać
Najbardziej szczegółowymi sygnałami, o których wspomniał w wywiadzie było „wybicie z konsolidacji” albo „wzrostowy dzień przy bardzo wysokim obrocie”. Dodam jeszcze, że Balodimas zupełnie nie korzysta z analizy fundamentalnej. Po lekturze wywiadu opisałbym typową transakcję Balodimasa tak: Obserwuje spółkę w trendzie wzrostowym. Po jakimś czasie zauważa przyśpieszenie ruchu albo istotny wzrost/spadek obrotu i jego intuicja podpowiada mu, że trend zbliża się do końca. Otwiera krótką pozycję. Jeśli robi to zbyt wcześnie to stara się handlowaniem wokół pozycji obniżyć średnią cenę. Gdy trend jeszcze bardziej przyśpiesza powiększa pozycję – podwaja ją. Gdzieś w tym czasie trend się załamuje a Balodimas zamyka pozycję z zyskiem. Nie jest to jednak typowy „home run” ponieważ nie ma cierpliwości by przetrzymać pozycję.
Krótko mówiąc – myślę, że wielu czytelników bloga w czasie lektury wywiadu z Balodimasem nie mogłoby uwierzyć, że czytają fragment książki-wywiadu z najlepszymi inwestorami.
Jimmy Balodimas pracuje jako trader w firmie First New York Securities – spółce, która zajmuje się handlem na rynkach finansowych na własny rachunek. Jest tam partnerem. Schwager podaje, że w latach 1996-2011 Balodimas nie zanotował stratnego roku i był jednym z najlepiej zarabiających traderów w firmie. Brak jest jednak bardziej szczegółowych informacji o jego wynikach inwestycyjnych. Balodimas osiągnął te wyniki (15 kolejnych lat bez straty) przy bardzo aktywnym handlu – Balodimas otwiera i zamyka nawet kilkaset pozycji dziennie. Z wywiadu wynika, że portfel Balodimasa to około kilkadziesiąt milionów dolarów.
Oczywiście, nie można wykluczyć, że mamy tu do czynienia z niebywałym szczęściem i niczym więcej. Trwałość wyników Balodimasa skłania jednak do wzięcia pod uwagę, że w grę mogą wchodzić trudne do opisania umiejętności.
Mimo powyższych uwag myślę, że wywiad z Balodimasem jest niezwykle inspirujący. Po pierwsze, jest świetną ilustracją, że wyodrębnienie umiejętności w sektorze inwestycyjnym może być bardzo trudne.
Po drugie, świetnie pokazuje wartość najważniejszego moim zdaniem przesłania książki Schwagera – skuteczna strategia inwestycyjna musi być dostosowana do profilu emocjonalnego inwestora. Balodimas przyznał w wywiadzie, że czuje się bardzo komfortowo z pozycjami otwieranymi przeciw trendowi w jego panicznej fazie – w przeciwieństwie do jego szefów – dodał. Schwager zauważył, że Balodimas czuje się komfortowo w sytuacjach rynkowych, w których większość inwestorów odczuwałoby zapewne olbrzymi niepokój. Być może to jest powód, dla którego Balodimas jest w stanie zarabiać stosując strategię, która wyzerowałaby rachunki większości inwestorów.
Po trzecie, stanowi interesujący pretekst do dyskusji o tym czy istnieje coś takiego jak umiejętność, wyczucie rynkowego sentymentu i czy jest to coś na tyle sprawnego i trwałego, że można na tym oprzeć strategię inwestycyjną. Tak właśnie zrobił Jimmy Balodimas, który sprawia wrażenie jakby wierzył, że łączy go z rynkiem jakaś więź, która pozwala mu odczytywać rynkowy sentyment – niedostępny dla innych inwestorów.


Dodaj komentarz