Leksykon długu: dług publiczny, korporacyjny, gospodarstw domowych, sektora finansowego

Willem Buiter, główny ekonomista Citi, oraz Ebrahim Rahbari opublikowali wczoraj 112-stronicowy raport omawiający stan zadłużenia państw rozwiniętych i jego konsekwencje.

Tym co wyróżnia raport Citi jest fakt, że zwraca uwagę na całość zadłużenia sektora niefinansowego (raport podejmuje też problem zadłużenia sektora finansowego), a więc dług publiczny, dług korporacyjny (z wykluczeniem korporacji finansowych) i dług gospodarstw domowych. To o tyle cenna zaleta, że w ostatnim czasie uwaga komentatorów rynkowych koncentruje się na długu publicznym.

Buiter i Rahbari bardzo rozsądnie podkreślają dwie istotne kwestie. Po pierwsze, dług, zwłaszcza w okresie kryzysów finansowych, ma skłonność do przemieszczania się pomiędzy sektorami. Klasycznym tego przykładam była migracja zobowiązań sektora bankowego, na przykład w takich państwach jak Irlandia, Wielka Brytania czy Hiszpania do bilansów sektora publicznego.

Po drugie, makroekonomiczne konsekwencje procesu delewarowania są istotne i skrzywione w tym samym kierunku (recesyjnym) niezależnie od tego, który sektor rozpoczyna proces delewarowania. Makroekonomiczne efekty delewarowania sektora publicznego (wzrost obciążeń podatkowych i zmniejszanie wydatków publicznych) sektora korporacyjnego (zmniejszenie inwestycji w aktywa trwałe i redukcja zatrudnienia), sektora gospodarstw domowych (spadek konsumpcji, w tym spadek wydatków na dobra trwałe i nieruchomości) i sektora bankowego (zmniejszenie akcji kredytowej) wpływają na osłabienie aktywności gospodarczej, bez względu NATO, który sektor się delewaruje.

Warto także pamiętać, że deficytu i nadwyżki poszczególnych sektorów (na przykład prywatnego i publicznego albo korporacyjnego i gospodarstw domowych) są ze sobą powiązane – delewarowanie się jednego sektora wpływa na zdolność innych sektorów do delewarowania się. Krótko mówiąc: gospodarstwom domowym trudniej się delewaruje gdy w tym samym czasie delewaruje się sektor korporacyjny, na przykład za pomocą redukcji zatrudnienia co przecież zmniejsza dochody sektora gospodarstw domowych.

Z powyższych powodów Buiter i Rahbari analizują dług całego sektora niefinansowego. Zestawienie tego długu różni się trochę od tego co można ostatnio zobaczyć w mediach finansowych:

Za Citi

Uzupełnieniem analizy stanu zadłużenia jest w tym przypadku zestawienie długu sektora finansowego (razem z narodowymi bankami centralnymi):

Komentatorzy rynku finansowego spierają się o to, których z tych rodzajów długu stanowi największe ryzyko dla gospodarki. Myślę, że oczekiwanie jednoznacznej odpowiedzi na tak postawione pytanie graniczy z naiwnością. Ryzyko związane z poszczególnymi rodzajami długu zależy od wielu czynników – jakości drugiej strony bilansu (aktywów), jakości bazy dochodowej, która generuje przypływy pieniężne pozwalające obsługiwać zadłużenie, ram prawnych dotyczących niewypłacalności poszczególnych kategorii dłużników, i innych.

W przynajmniej dwóch z wymienionych kwestii dług publiczny się wyróżnia. Rząd, poprzez suwerenne prawo decydowania o wysokości obciążeń podatkowych dysponuje istotną kontrolą nad swoimi dochodami. Po drugie, dzięki wojennemu suwerennemu statusowi (odzwierciedlonemu choćby w angielskiej nazwie „sovereign debt”) rząd znajduje się w relatywnie mocnej pozycji w przypadku niewypłacalności (choć przykład Elliott Associates i Argentyny pokazuje, że „suwerenność” może podlegać ograniczeniom). Wreszcie, wskutek specyficznych powiązań rządu i banku centralnego, państwa dysponujące autonomiczną polityką monetarną, dysponują niedostępną dla innych sektorów możliwością monetyzowania długu, ograniczoną oczywiście przez sytuację makroekonomiczną. Co ciekawe, wymienione wyżej czynniki mogą powodować pewien paradoks – bagatelizowanie ryzyka związanego z długiem publicznym może prowadzić do takiej jego akumulacji, że stworzy istotne zagrożenie dla gospodarki.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

4 Komentarzy

  1. MZ

    ciekawy wpis

    widziałem już takie analizy dla pojedynczych krajów. i np. dla UK była to zwykle cyfra >1000% w odniesieniu do sektora finansowego… ciekawe jak długo UK utrzyma rating AAA jak ten dług się “przeniesie” do sektora publicznego… bo upaść banki w obecnym systemie to jakoś nie potrafią 🙂

    szwajcaria ze swoimi 310% i 400%, też na bezpieczną przystań raczej nie wygląda… a mimo, że UBS i CS ciągle się restrukturyzują, to CHF jest tak ciągle postrzegany

    za to kraje CEE, także Polska, ładnie w tym zestawieniu wyglądają. od razu widać, że znacznie krócej żyjemy na kredyt, niż kraje rozwiniete. bo wg mnie poziomy osiągniete prze kraje rozwiniete predysponuja wiekszość z nich do miana bankrutów 😉 zwłaszcza, że to zestawienie zawiera tylko pewnie dług publiczny liczony “metodą kasową”, a prawdopodobnie pomija przyszłe zobowiązania, które czarne słupki na pierwszym z wykresów w wielu wypadkach wydłużyłyby ze 2-3 razy 😉

  2. MZ

    pomyliłem słupki dla Szwajcarii, ich cyferki są nawet gorsze: 300 i 600%…

  3. Jacek28

    Wydaje mi się Trystero, że nie masz racji odnośnie ryzyka związanego z poszczególnymi grupami zadłużenia.
    Przecież od dawien dawna rynek wycenia zadłużenie, jak również ryzyko zdarzenia kredytowego całkiem miarodajnymi stopami procentowymi.

    I oczywiście są zabiegi księgowe które pozwalają ukrywać zadłużenie i efektywność finansową spółek – inaczej nie istniałyby piramidy finansowe.
    Są też mniej lub bardziej ordynarne zabiegi rachunkowe pozwalające kredytować się państwom, spółkom i gospodarstwom domowym w sposób zamaskowany.
    Jednak ryzyko że trupy w szafie zaczną śmierdzieć jest również jakoś zdyskontowane właśnie w wycenach obligacji lub CDSach.

    Na tej podstawie możemy zaszeregować grupy zadłużenia pod względem ryzyka w poszczególnych państwach, a przy starannej statystyce również w regionach. Odpowiedź nie będzie uniwersalna, ale nie będzie też naiwna.

    @MZ
    jw. Zwróć proszę uwagę, że bezpieczne przystanie mają nadal możliwość manewru przez bailouty. Państwa których dług w większości jest publiczny są de facto przyparte do muru. Mogą one oczywiście spróbować podnosić konkurencyjność swoich gospodarek, ale jak widzimy na przykładzie Grecji stanowisko pod murem nie sprzyja spójnym i przemyślanym reformom.

    1. trystero (Post autora)

      @ Jacek28

      Pisząc “grupy zadłużenia” masz na myśli dług poszczególnych sektorów, tak?

      Zgadzam się, że przez rentowność, CDS możesz poznać co rynek myśli o ryzyku związanym z konkretnymi sektorami (a już na pewno sub-sektorami bo sektor korporacyjny jest bardzo zróżnicowany) w jednym, czy kilku państwach.

      Problem, który poruszyłem jest bardziej ogólny: czy możesz powiedzieć, że zadłużenie sektora publicznego jest bardziej ryzykowne niż dług korporacyjny?

Polityka Prywatności

Tralalala


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.