Nie wszystkie muppety są równe

Coraz trudniej jest odrzucać ‘spiskowe teorie’ o permanentnej manipulacji na rynkach finansowych, za którą odpowiadają największe banki inwestycyjne. Wczoraj, SEC potwierdziła spekulacje, że Goldman Sachs przekazywał inwestycyjne idee działu analitycznego najpierw ‘traderom’ banku inwestycyjnego i wybranym, uprzywilejowanym klientom a następnie pozostałym klientom firmy. Jak widać są równe i równiejsze muppety.

Warto podkreślić, że sprawa nie dotyczy opóźnionego ujawniania i publikowania raportów analitycznych, które najpierw trafiają do klientów, którzy wykupili usługę. Ta praktyka jest powszechna, legalna i całkiem sensowna. Goldman Sachs dzielił swoich klientów na uprzywilejowanych i nieuprzywilejowanych. Najwyraźniej, zburzył także ‘chiński mur’ pomiędzy częścią analityczną i ‘traderską’.

Co ciekawe, Goldman Sachs nie zapłacił 22 mln USD kary za insider trading – przekazywanie lub wykorzystywanie niepublicznych poufnych informacji choć przekazywanie informacji z działu analitycznego do działu ‘traderskiego’ przed przekazaniem ich klientom wręcz zachęcało do front runningu.

SEC ukarała Goldman Sachs za brak stworzenia i implementacji zasad postępowania zapobiegających ujawnianiu niepublicznych informacji poufnych w czasie spotkań analityków z ‘traderami’ i uprzywilejowanymi klientami. ‘Przewinienie’ Goldman Sachs miało więc charakter techniczny.

Od 2006 do 2011 roku Goldman Sachs organizował specjalne spotkania analityków banku z ‘traderami’ i reprezentantami działu sprzedaży, na których analitycy dzielili się z innymi pracownikami GS interesującymi i pewnymi ideami inwestycyjnymi. Od 2007 roku, w ramach Inicjatywy Asymetrycznych Usług (szczytowe osiągnięcie korporacyjnej nowomowy – piszę to jako osoba, która od dawna używa idei ‘partnerstwa asymetrycznego’) analitycy GS kontaktowali się z uprzywilejowanymi klientami banku i dzielili się pomysłami inwestycyjnymi ze wspomnianych wcześniej spotkań.

Proszę zwrócić uwagę na interesujący szczegół – niepublicznymi, poufnymi informacjami, które mogłyby być ujawnione na takich spotkaniach nie były opinie analityków, wyniki ich badań lecz ewentualne zmiany wycen i rekomendacji (w tym wciąganie i ściąganie firm ze specjalnych list). Na ten aspekt zwraca uwagę SEC.

Amerykańska Komisja Giełd i Papierów Wartościowych podkreśla, że celem specjalnych spotkań i Inicjatywy Asymetrycznych Usług było zwiększenie wyników działu ‘traderskiego’ (handlu na własny rachunek) oraz zwiększenie prowizji generowanych przez uprzywilejowanych klientów. Ocena analityków uzależniona była od tych dwóch czynników. Tworzyło to oczywiście presję na przekazywanie jak najbardziej użytecznych informacji.

Co ciekawe, Wall Street Journal już w 2009 roku pisał o różnicowaniu klientów przez Goldman Sachs w kwestii dostępu do prac działu analitycznego. SEC wydaje się więc być dobre kilka lat spóźniona.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

3 Komentarzy

  1. Lukasz

    Ale to nie nowość GS od dawna uważany jest za “największego oszusta” Wall Street, dziwi mnie tylko postawa SEC – no ale może jestem naiwny bo pewnie taki inspektor z SEC jak coś namierzy i poprosi GS o wyjaśnienia to oni zaproponują mu prace za jakieś 20 x większe wynagrodzenie. I krąg się zamyka.

    Moim zdaniem SEC nie ma pojęcia co robią banki inwestycyjne pokroju GS

    1. trystero (Post autora)

      @ wszyscy

      A tutaj już klasyczny przykład front runingu: traderzy Merrill Lynch wykorzystywali wiedzę o zleceniach składach przez dużych klientów części brokerskiej ML. Merrill zapłacił 10 mln USD kary.

  2. kajet

    Te kary (szczególnie w przypadku ML) są komiczne. Na polecenie pracodawcy kradniesz starszej pani 10 000 zł i przekazujesz swojemu pracodawcy. Nie idziesz do więzienia. Zamiast tego twój pracodawca musi oddać 1200 zł państwu. I jak tu nie kraść?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *